Dodaj do ulubionych

Samookaleczanie

IP: 157.25.122.* 20.03.01, 15:13
Od miesiąca WIEM, że moja córka (15 lat) ma depresję i że okalecza się od
conajmniej roku. Ma za sobą niudaną (na szczęście) próbę "s", pobyt (na własną
prośbę i po konsultacjach z lekarzem psychiatrą) na oddziale zamkniętym a przed
sobą pewnie jeszcze długie leczenie. Jest zamknięta w sobie, co powoduje, że ja
jako matka nie bardzo wiem jak mogę jej pomóc. O problemie samookaleczania wiem
bardzo mało, niewiele się o tym mówi, pisze. Jak pomóc, jak postępować, jak ją
przed tym uchronić? Może ktoś wie coś na ten temat z własnego doświadczenia
(wiedzy).
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: Samookaleczanie IP: *.unl.edu 20.03.01, 21:46
      Droga ... Pani. . Bardzo mnie wzruszyl Pani list. Chcialbym, zeby Pani
      wiedziala ze to co ja promuje to niekonwencjonalna droga. Jak slysze "oddzial
      zamkniety" i "lekarz psychiatra" w kontekscie losu pietnastoletniej panny, to
      ciemno mi sie robi w oczach. Pani corka powinna byc na oddziale otwartym, razem
      z pania i innymi usmiechnietymi (zdrowo) ludzmi.
      Prosze mnie nie odczytac zle, ale tu w Stanach jak rodzic przyprowadza do
      psychiatry dziecko, to lekarz zaczyna od badania... rodzica !!! Ale nie o
      lekarzach tu mowa. Samookaleczenie jest odpowiedzia psychiki na wewnetrzne
      cisnienie, i jednoczesnie rytualnym i nieswiadomym sposobem pozbycia sie tego
      cisnienia. Niektorzy samookaleczajacy sie czuja ulge po tym akcie.
      Ale o co tu chodzi naprawde. Pani corka nie wie jak pozbyc sie czegos co ja
      dreczy. Wydaje jej sie, ze nie mam innego sposobu pozbycia sie tego bolu.
      Pani, zupelnie nieswiadomie nie dostarczyla jej tego kanalu, ktorym moglaby
      dac upust swoim emocjom. Wielu rodzicom wydaje sie ze, ze zrobili wszystko
      dla swoich pociech. Sa w bledzie jednakze. Prosze dokladnie przyjrzec sie
      swojemu zyciu i zyciu corki, a jestem pewny ze znajdzie Pani cos co bylo punktem
      zwrotnym w zdrowiu psychicznym Pani corki. Musi Pani wrocic do tego momentu
      i odwrocic bieguny waszej "emocjonalnej baterii". Prosze to potraktowac bardzo
      powaznie. Nieswiadomosc nasza przeraza mnie. Cos co bylo rzekomo zartem moglo
      byc katorga dla Pani dziecka. Musi Pani ja dokladnie wysluchac, niczego nie
      ignorowac. Ja nie oskarzam Pani. Pani corka musi sie WYKRZYCZEC. Nie wiem jak
      Pani sie zapatruje na techniki hipnoterapeutyczne ale radzilbym sprobowac
      zrobic corce regresje hipnotyczna, gdzie bedzie mogla powrocic do zrodla swego
      bolu, moze nawet do czasu porodu... albo i wczesniej. Z lekarzami bylbym
      ostrozny. A na dzisiaj proponuje rzecz najprostrza, ktora dziala cuda.
      Prosze usiasc kolo corki, spojrzec jej w oczy i powiedziec: KOCHAM CIE MOJA
      CORECZKO, Z CALEGO SERCA, ZAWSZE CIE KOCHALAM, CHOC NIE ZAWSZE UMIALAM CI TO
      POWIEDZIEC. KOCHAM CIE TERAZ I WTEDY, GDY BYLAM ZLA NA CIEBIE. KOCHAM CIE CALA
      MOJA DUSZA, NA ZAWSZE I NIEZMIENNIE. KOCHAM CIE BEZ WZGLEDU NA TO CO ZROBISZ,
      KOCHAM CIE BEZWARUNKOWO I PROSZE PRZYJMIJ MOJE SERCE, KTORE ODDAJE CI DZISIAJ.
      Prosze potem objac corke i mocno przycisnac. Prosze nie powstrzymywac lez,
      i zadnych emocji. Niech plynie ta milosc do niej. Wierze ze osiagnie Pani sukces
      i Pani corka otworzy sie dla Pani. Wierze, ze niedlugo bedziecie sie razem smiac
      z tego co Was spotkalo.
      Zycze sukcesu, prosze to zrobic dzisiaj.
      Budda.
      • Gość: Budda Re: Samookaleczanie IP: *.unl.edu 20.03.01, 22:07
        To jeszcze raz ja. Jesli Pani wyrazi ochote, moge napisac list do Pani corki
        i oczywiscie Pani bedzie pierwsza osoba , ktora to przeczyta. Potem Pani
        podejmie decyzje, czy udostepnic to corce. Prosze jednak podac mi imie corki,
        zeby ten list byl bardziej cieply i personalny. Bedzie to list na tym forum.
        Przesylajac moc slonca, Budda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka