Dodaj do ulubionych

pytanie do specjalisty - PTSD

11.08.15, 14:12
Przechodzę terapię PTSD. Mam zespół stresu pourazowego i depresję. Jestem po 4 sesjach. Biorę leki przepisane przez psychiatrę. Czy to normalne, że po tych sesjach czuję się jeszcze gorzej? Mam coraz większą ochotę przerwać tę terapię. Opowiadanie w kółko tego, co mnie spotkało nie przynosi mi ulgi a wręcz mam wrażenie że utrwalam w sobie negatywne reakcje. Moja terapeutka twierdzi, że to normalne i minie wraz z kolejnymi sesjami. Ale chciałabym się upewnić.
Obserwuj wątek
    • ekspert_gabclinic Re: pytanie do specjalisty - PTSD 12.08.15, 07:27
      Witamy,
      Z punktu widzenia teorii poznawczych kluczowym elementem terapii jest modyfikacja patologicznych schematów myślenia i skojarzeń. Specyficzne dla PTSD "aktywowanie pamięci traumy" pozwala na rozpoczęcie pracy, której celem jest urealnienie powstałych w wyniku zdarzenia traumatycznego (lub wzmocnionych przez nie) schematów poznawczych. W Pani przypadku jest to dopiero początek "drogi" dlatego warto jeszcze chwilę poczekać, a terapia może okazać się bardzo skuteczna.

      Pozdrawiamy,
      Zespół Gabclinic.com
      zdrowie i zaufanie
      • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 12.08.15, 07:52
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 10:30
          Zostały mi już tylko cztery sesje. Nie czuję poprawy. Za to doskonale wszystko pamiętam. A tak bardzo chciałam zapomnieć. Co prawda nie mam napadów paniki, lęki są ale trwają krótko i nie są takie obezwładniające. Ale to efekt leków. Co dalej? Boję się odstawienia leków przeciwlękowych. Boję się że to wszystko, cały mój koszmar wróci. Dlaczego terapia mi mnie pomaga?
          • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 11:42
            takie na siłę niepamiętanie kończy się tak że niby nie pamiętasz a ciało cały czas reaguje tak jakby było w śmiertelnym zagrożeniu. Nie skupiałabym sie na niepamiętaniu wogóle, tylko na tym żeby nie rozpamiętywać tak żeby emocje które się budzą na wspomnienie były coraz "bledsze".
            Ataki paniki w pewien sposób trzeba zaakceptować, z czasem nauczysz się je wyciszać w zarodku ale jak masz tendencję do reagowania lękiem to musisz bardzo pilnować swoich myśli, i pogodzić się z tym że to zajmie sporo czasu zanim zaufasz na nowo sobie samej i załapiesz na czym ten mechanizm polega.
            • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 14:22
              A co z terapią? Dlaczego nie przynosi efektów? Terapeutka ciągle powtarza, że trzeba czasu, że nie wszystko od razu. Ale terapia zaraz się skończy. Leki dostałam na czas jej trwania, bym mogła się odblokować. Boję się że bez nich nie dam rady. Nie wiem co zrobię jak ich nie dostanę. A jak wszystko wróci jeszcze mocniej? Staram się żyć normalnie ale co jakiś czas nachodzą mnie obawy co dalej.
              • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 14:54
                Farmakologiczne leczenie powinnaś kontynuować u psychiatry nie psychoterapeuty.
                Im bardziej boisz się co dalej tym bardziej pewne że dalej będzie źle, bo od Twojego myślenia zależy co będzie dalej, a Ty masz nastawienie katastroficzne, Twoje myśli w tej chwili mówią że "nie dasz sobie rady, tylko leki trzymają cię jako tak o w pionie, bez podpory zginiesz" trudno żeby czuć się dobrze z takim wewnętrznym krytykiem i dręczycielem na karku. Koniecznie powinnaś wzbudzić w sobie nadzieję, pozytywne nastawienie. Żyjesz dzisiaj, teraz jakoś dajesz radę dlaczego jutro miałoby być gorsze od dziś. Powinnaś zacząć żyć w teraźniejszości bo teraz żyjesz albo w przeszłości i to tylko wybiórczo bo utkwiłaś w złych traumatycznych wspomnieniach, albo w przyszłości którą wyobrażasz sobei jak najgorzej a to klasyczna droga do wkręcania się coraz głębiej w nerwicę. Dla nerwicowych i lękowych wycieczki myślami w przeszlość i przyszłość są bardzo niebezpieczne. Spróbuj zakotwiczyć w chwili obecnej, wyrzuć z głowy choć na parę chwil przeszłość i przyszłość tak jakby nigdy nic złego się nei wydarzyło i jakby nigdy już nie miało się wydarzyć, i zaobserwuj jak na to zareagujesz. Poczujesz jak mocno napięte masz wszystkie mięśnie i nerwy, jak myśli przekladają się na reakcje ciała. Trzeba nad tym popracować, i nie tylko na terapii, bo to tak jakby uczyć się języka obcego tylko na kursie a w domu nie ćwiczyć, nigdy nie konfrontować wiedzy z życiem, nie próbować porozumieć się z obcokrajowcem. Na terapii to tylko wiedza i wskazówki, zadanie domowe w tym przypadku jest istotniejsze niż "lekcja".

                Nie wiem dlaczego musisz przerwać terapię skoro jesteś jeszcze w czarnej dziurze?
                Tak z ciekawości w jakim nurcie jest ta psychoterapia? bo jakoś tak psychoanalizą wieje, choć w psychoanalizie to raczej ciągną latami niż spławiają klienta?

                ps
                czy dodatkowo pracujesz nad ciałem, jakieś ćwiczenia, pływanie, joga, coś co odstresuje Cię fizycznie i pobudzi produkcję endorfin? Dbasz o to żeby się wysypiać, żeby zdrowo jeść, nie pić za dużo kawy, napojów energetycznych, alko itd? czy znajdujesz każdego dnia trochę czasu na coś co jest tylko dla Twojej przyjemności? czy odkładasz wszystkie przyjemności na czas aż będziesz zdrowa? Zdrowienie to proces, trzeba wziąć pod uwagę czas rekonwalescencji, z choroby psychicznej nie wyskakuje się od razu do pełnego zdrowia, czasami wszystko co można uzyskać to chwilowa poprawa, lub ulga i to też trzeba przyjąć na klatę że już nigdy nie będzie tak samo jak "przed", to trochę jak wypadek w którym trwale sobie coś uszkadzasz, trzeba nauczyć się na nowo żyć, czasem na nowo "siedzieć i chodzić".
                • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 19:14
                  Ja trafiłam do psycholog, ktora jest tez psychoterapeutką przez CIK. Ona wysłała mnie do psychiatry i to on przepisuje mi leki. Terapeutka zaproponowała mi terapię ptsd. 12 sesji po 3 w tygodniu. Nie wiem w jakim nurcie. Nie znam się na tym. Pamietam tylko że mówiła o terapii behawioralno poznawczej z przedłużoną ekspozycją. Jakoś tak. Na tej terapii ciągle wracam do tego feralnego dnia i opowiadam szczegółowo co i jak było. Ona omawia ze mną moje reakcje. Te sesje są bardzo męczące. Ja się po nich czuję jak po maratonie. Nie wiem czy można tę terapię przedłużyć.
                  Co do mojego myślenia. Nie umiem go wyłączyć. Te myśli ciągle wracają. Psychiatra kazał mi zwiększyć wysiłek fizyczny, próbuję biegać kiedy mam czas ale nie mam go często i nie mam siły. Mam też robić dla siebie coś przyjemnego. Ale jedyna przyjemność dla mnie to leżenie w łóżku a to znów nakręca myślenie. Błędne koło z którego nie potrafię się wyrwać.
                  • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 19.08.15, 21:35
                    Skoro chodzisz też do psychiatry to dlaczego boisz się że nie będzie przepisywał Ci leków? Leki antydepresyjne które działają też przeciwlękowo można brać bardzo długo, nawet jak trzeba to dożywotnio i żaden lekarz nie pozbawi Cię dostępu do leków jeżeli są Ci potrzebne.

                    Terapia skuteczna zazwyczaj jest bardzo męcząca i wręcz z początku jest gorzej niż było przedtem, ale efekty często są warte wysiłku i to czego się nauczysz jest już trwałym nabytkiem. Może terapeutka jest trochę kiepska skoro nic a nic nie skorzystałaś, ale po kilku sesjach wydaje mi się trudno mówić o spektakularnych efektach, to trochę za mało.
                    Jeżeli nie masz siły na bieganie to idź na spacer z jakąś fajną muzyką w uszach, zrób parę ćwiczeń na dywanie, cokolwiek, to nie muszą być od razu treningi wyciskające siódme poty, chodzi o to żeby się ruszać, żeby nie leżeć i gapić się w sufit, zająć czymś ciało i umysł tak żebyś ty przejęła kontrolę. Można nawet szorować podłogę lub prać ręcznie jeżeli to na tyle zajmuje umysł że człowiek się odstresuje :) Bardzo dobre jest pływanie, ruch w wodzie, korzystaj z tego ile możesz, aqua aerobik też rewelacja, zwłaszcza dla nieumiejących zbyt dobrze pływać.
                    Działaj zdecydowanie bo samo nie minie, musisz zmienić w sobie wiele starych schematów a tego się nie da zrobić przy okazji na pół gwizdka, skup się na sobie i swoim powrocie do zdrowia, to jest czas żeby ustawić życie we właściwych torach, na tym się skoncentruj, reszta tylko tyle o ile, dla siebie plan maksimum dla świata minimum maksymalnie. Efekty muszą przyjść. Błędne kolo da się przerwać, nie myśl "nie mogę" " nie dam rady" "nei da się ", myśl dzisiaj jeszcze się nie udało ale jeśli będę działać pracować nad sobą to się w końcu uda. Doceniaj nawet minimalne postępy, choćby to że przez godzinę udało Ci się skoncentrować np na pracy i nei wracałaś myślami do złych chwil, albo że udało Ci się zmobilizować i poszłaś na spacer chociaż trudno było Ci się zebrać. Doceniaj swoje malutkie sukcesy, na nich się skupiaj i bądź dla siebie cierpliwa i wyrozumiała. W końcu uda Ci się przeszłość zostawić za sobą, bo co było to było, tego już nie ma, to jest tylko w Twojej pamięci i myślach. Zapanujesz nad tym, z czasem.
                    Dobrze jest też każdegodnia zrobić coś czego się jeszcze nigdy nie robiło podjąć takie mini wyzwanie i odnieść malutki lub większy sukces, to daje poczucie kontrolowania sytuacji tego że życie toczy się w dobrym kierunku. To mogą być drobiazgi nowy przepis, nowe ćwiczenie, nauczenie się nowych słów w obcym języku, nabycie jakichś nowych umiejętności, pojechanie do pracy nieznaną trasą, zobaczenie w swojej okolicy czegoś czego się jeszcze nie widziało, po prostu wyskoczenie z rutyny i zrobienie czegoś nieoczekiwanego. Zdumiewające ile przyjemności potrafią zbudzić w człowieku takie mikro wyzwania i mikro sukcesy. Ja w każdym razie polecam.
                    • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 09:14
                      Bardzo Ci dziękuję Lucyna za odpowiedzi.
                      Ja nie bardzo mam z kim porozmawiać. Może przez to te myśli. Ja codziennie robię to samo, jak jakiś robot. Wstaję, jadę do pracy, po pracy idę na terapię, wracam do domu i idę spać. Do pracy dojeżdżam z innej miejscowości bo z mojego mieszkania wyszłam tak jak stałam. Mieszkam u mamy ale właściwie z nią nie rozmawiam. Wychodzę z domu o 5:20, wracam o 20:00. Nie mam czasu i siły by robić coś jeszcze. Dobrze, że mam pracę bo mogę się na niej skupić. Może ja faktycznie niepotrzebnie się negatywnie nakręcam. Porozmawiam jutro z terapeutką o tej terapii i z psychiatrą o lekach. Tylko, że on mówił że leki są na czas terapii. A terapia zaraz się kończy.
                      Kurcze znów zaczynam
                      • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 11:39
                        Przy takim trybie życia to i bez traumy trudno się czuć dobrze. Dobrą wieścią jest to że funkcjonujesz społecznie, możesz normalnie pracować, przemieszczać się, przebywać wśród ludzi a to dobra miara zdrowia psychicznego, czyli jest spore światełko w tym tuneli. Potrzebne są zmiany w sposobie myślenia, postrzegania szczegółów, inne podejście do codziennych spraw, bo w tych drobnych malutkich codziennnościach tkwi sedno, poczucia szczęscia nie zbuduje sie skacząc raz do roku na bungie, tak jak nie odpocznie się jadąc raz do roku na tygodniowe wakacje choćby do najpiękniejszego miejsca świata. Codziennie trzeba mieć jakiś wysiłek ale i odpoczynek, codziennie trzeba dbać o swój dobrostan i uważać żeby nie robić niczego swoim kosztem, mieć codziennie nowe wyzwania i nowe małe sukcesy, coś co podbuduje samoocenę i spowoduje że będzie się miało ochotę i odwagę wstać z łóżka.

                        Jeżeli po zakonczeniu tej terapii uznasz że to dla Ciebie za krótko zawsze możesz kontynuować ją u innego terapeuty, co do psychiatry to nie spotkałam się jeszcze z podejściem że leki muszą się skończyć wraz z końcem terapii, są leki które można brać krótko bo są uzależniające, ale jeżeli potrzeba dłuższego wsparcia farmakologicznego to jest cały szereg leków o działaniu przeciwlękowym którymi można je zastąpić i brać tak długo jak długo jest taka potrzeba.

                        a jaki to są leki jeżeli wolno zapytać?

                        ps
                        ciekawa jestem co na to odpisze ekspert, bo to trochę dziwne żeby uznać że wyleczysz się z traumy w jakimś ściśle określonym czasie i to dość krótkim.
                        • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 12:59
                          Funkcjonuję jakoś w pracy chociaż unikam maksymalnie kontaktu z ludźmi. Ograniczam je do służbowego minimum. Na szczęście mam swój pokoik, w którym siedzę sama. stresuje mnie gdy ktoś tu przychodzi lub dzwoni. Ale staram się z tym oswajać.
                          Co do leków. Biorę setolaft raz dziennie i 3 razy dziennie afobam. Wiem, że on uzależnia i pewnie dlatego niedługo lekarz każe mi go odstawić. Szkoda, bo po nim czuję się lepiej. Po twojej odpowiedzi łudzę się, że dostanę coś innego. Zapytam jak u niego będę. Bo bez leków chodziłam jak sparaliżowana. Ciągle spięta i przygotowana na atak, zagrożenie, sama nie wiem. Teraz jak mam napad lęku to nie jest taki paraliżujący, parę głębokich wdechów, myślenie o czymś innym i mija.
                          • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 13:28
                            Afobam rzeczywiście musisz zacząć powoli odstawiać bo można go brać max 3 tygodnie lub sporadycznei, doraźnie, nie regularnie. Ogólnie wogóle nei powinno się go brać regularnie, jeżeli czujesz się w miarę ok to go nie bierz, to jest taki lek na gaszenie pożaru a nie zapobiegawczy. Trzeba go będzie odstawić ale musisz tego robić z dnia na dzień, nawet nie powinnaś,najpierw zrezygnuj z jednej tabletki, potem z drugiej, w zamian możesz łykać magnez, albo coś ziołowego (tylko nie dziurawiec, bo nie wolno go brać z antydepresantami, no i słońca jest za dużo).

                            Setaloft możesz natomiast i powinnaś brać dłużej, nawet 6 miesięcy po ustąpieniu objawów depresji, on też ma działanie przeciwlękowe i na dłuższą metę on podziała lepiej na te ataki paniki niż afobam (afobam to to samo co xanax a o tym leku pewnie słyszałaś). Jeżeli stany lękowe będą się nadal utrzymywały to lekarz może dodać Ci inny lek, możesz spróbować od hydroxyzyny, to slaby ale dość bezpieczny lek i możesz go brać bez obaw (chyba że masz jakieś przeciwwskazania) może Ci go wypisać lekarz rodzinny, sa też leki o wiele mocniejsze, ale pewnie nie będzie aż takiej potrzeby, bo setaloft do tego czasu powinien też już zacząć działać. Nie nakrecaj się że bez leków nie dasz rady, spoko dasz, a po afobamie jak mija jego działanie uspokajające to po kilku godzinach czujesz się gorzej, taki "miniodwyk", co możesz mylić z samoistnie pojawiający się lękiem. Ogólnie to lek dobry doraźnie, jak czujesz że nie panujesz nad paniką i potrzebujesz czegoś co zadziala już teraz, zaraz, ale brany na co dzień robi więcej złego niż dobrego.
                            Jeżeli sama widzisz że powolutku sama umiesz opanować panikę, wdechy, myślenie o czymś innym, to znaczy że doskonale sobei poradzisz bez afobamu, on działa jakieś pół godziny, więc większość dnia i tak jesteś "samodzielna" już teraz :) Na ataki paniki dobrze jest też zmusić mózg do wykonania jakiegoś działania matematycznego, choćby odejmować np po 17 od 100, wtedy mózg nie potrafi się rozdwoić i musi skierować moce na obliczenia, dziwne ale zdumiewająco pomocne. Niektórzy mają w tym celu pod ręką sudoku np w komórce i choć bez przyjemności starają się na tym przez chwilę na maksa skupić, ja zazwyczaj spisuję wtedy bilans wydatków i zarobków, to też bardzo ładnie otrzeźwia:D

                            Podobno na ptsd skutecznie stosuje się leki arytmiczne typu concorcor, propranolol, zwłaszcza jak ataki przebiegają z kołataniem serca, skokiem tętna, te leki ograniczają wpływ hormonów stresu na serce, ale nie wiem czy w Polsce stosuje się to w praktyce, bo to chyba amerykański pomysł jest.
                            • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 14:39
                              Afobam działa tylko pół godziny? A ja myślałam że panuję nad lękiem bo lek go osłabia. Ja go biorę już drugi miesiąc. Hydroksyzyna na mnie nie działa. Na sen mam jeszcze apo-zolpin ale biorę go sporadycznie, jak już bardzo źle ze spaniem. Bo czasem tak się wkręcę że nie mogę zasnąć lub wybudzają mnie koszmary. Lucyna dziękuję Ci za rady. Bardzo dużo one dla mnie znaczą. Postaram się porozmawiać z psychiatrą o dalszym leczeniu. Tylko, ja mam jakąś obsesję ze szpitalem. Bardzo się boję tam trafić. Może dlatego nie o wszystko pytam i nie wszystko mówię lekarzowi. Jeśli z tym afobamem jest tak jak mówisz to może jest ze mną lepiej niż myślę. Może to skutek tej terapii? Bo z założenia miała mi pomóc z uporaniem się z reakcjami ciała na potencjalne zagrożenie. Na to, co mi się kojarzy źle.
                              • lucyna_n Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 15:02
                                Nie ma powodu żeby Cię pakować do szpitala jeżeli grzecznie łykasz leki i nie masz tendencji samobójczych ewentualnie nie zagrażasz otoczeniu. zresztą pocieszę Cię bo do szpitala się dostać to wcale nie tak łatwo bo brakuje miejsc:D Ja kiedyś sama chcialam to kazali mi czekać miesiąc. Zresztą szpital szpitalowi nierówny, niektóre oddziały są bardzo ok, np dla nerwicowo-depresyjnych są oddziały dzienne i to jest rzecz warta rozważenia, ale wymaga wzięcia dłuższego zwolnienia z pracy. Z afobamem jest dokładnei tak jak mówię, on działa szybko ale krótko, potem przychodzi taki mini dołek na godzinę, dwie, możesz to odczuwać jako zmęczenie. Dobrze sobie radzisz, czas też Ci pomoże, no nie da się tu niczego specjalnie przyspieszyć, ważne żebyś nauczyła się pomocnych technik, wiedziała czego się uczepić i w którą stronę dążyć. Z każdym dniem powinno być lepiej, ale pamiętaj gorsze dni zdarzają się każdemu to nie znaczy że wszystko poszło na marne, to tak już jest, raz lepiej, raz gorzej, oby ogólna tendencja była w kierunku popray to kilkoma gorszymi dniami się nie musisz przejmować. Powodzenia, myślę że za rok Twoje lęki będą tylko mglistym wspomnieniem i będziesz żyła zupełnie normalnie, tylko się nie poddawaj zwątpieniu i dbaj o siebie :) Warto też poczytać trochę poradników, psychoterapeutka powinna podpowiedzieć jakiś tytuł przeznaczony dla chorych a nie studentów psychologii :)
                                • magda.1973 Re: pytanie do specjalisty - PTSD 20.08.15, 19:55
                                  Lucyna naprawdę bardzo Ci dziękuję.
                                  Wiem że przede mną jeszcze długa droga. Wielu rzeczy jeszcze muszę się nauczyć i zrozumieć. A to jest bardzo trudne. Często mam chwile zwątpienia. Między innymi dlatego tutaj trafiłam szukając jakiegoś wsparcia bo realnym życiu go nie mam. I cieszę się że znalazłam Ciebie. Dokończę tę terapię i zobaczę co będzie dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka