kitarro
11.09.15, 11:28
Mam mętlik w głowie nie wiem jak to rozgryźć. Często zdarzają mi się sytuacje, w których po prostu robie z siebie głupka, nie potrafie naturalnie się zachować tylko bezmyślnie, irracjonalnie. Zastanawiam się, czy to fobia społeczna czy po prostu jestem głupia i dlatego te sytuacje mi się przytrafiają bo taka juz jestem. Oczywiście po fakcie robie milion razy projekcje tej sytuacji i katuje sie dlaczego tak sie zachowalam, dlaczego to powiedzialam, dlaczego nie zrobilam inaczej. Mam świadomość, że nie są to poważne rzeczy, często są to jakieś codzienne pierdoły ale czuje sie wtedy najgorszą kretynką na świecie i zadręczam się.
Paradoksalnie zachowuje się tak najczęściej w momentach kiedy najbardziej boje sie, ze znowu cos glupiego zrobie, odczuwam lęk i czuje sie tak jakbym sama prowokowala te sytuacje bo jestem tak zdenerwona i sparaliżowana tym lękiem wiec znowu mówie cos glupiego albo robie a ...moze tak mi sie tylko wydaje, ze jest tak tragicznie.
Jak podejść zdrowo do własnych błędów? do tych ludzkich popełnianych bo nie jestesmy przecież wszechwiedzący i nieomylni i tych popełnianych podczas stresu, lęku kiedy nie potrafimy racjonalnie myśleć. Tych drugich jest najwiecej i wydają mi sie one totalną porażką, oczywiscie bardziej je przeżywam.