Dodaj do ulubionych

ryzykować czy nie???

22.09.04, 18:31
przechodze kryzys,mam wszystkiego dosyc.myslalem ze juz wyplynolem a tu
fucking wypadek i jeszcze zadradzila mnie kobieta .biore od prawie roku 2
antydepresanty seroxat i lerivon.ostatnio doszedlem do wniosku ze mam dosyc
prania mozgu prochami,nie chce juz ich brac.mysle o odstawieniu lekow,czy
ktos zrobil moze cos podobnego?? jakie sa nastepstwa??czy bedzie gorzej czy
lepiej?? i need help...
Obserwuj wątek
    • Gość: jozef.kaf Re: ryzykować czy nie??? IP: *.acn.waw.pl 22.09.04, 18:46
      Tak, ja zrobilem i było gorzej. Na marginesie, tez kiedys prawie podnioslem sie
      własnymi siłami z depresji i w tym momencie wypadek wylaczyl mnie z zycia
      fizycznie na kilka miesiecy, a psychicznie na kilka lat. Wracajac do tematu -
      po 4 miesiacach brania seronilu, zauwazylem ze nie mam juz takiej poprawy z
      miesiaca na miesiac jak na poczatku i go odstawiłem. Bilans zysków i strat
      wyglada tragicznie. Na szczescie psychiatra mnie opieprzyla i teraz znowu
      biore. Wiec jesli kiedykolwiek zauwazyles zmiane na lepsze po tych lekach, to
      je bierz, bo z własnego doswiadczenia wiem, ze bardzo latwo zapomniec jak bylo
      przed lekami. A jesli koniecznie chcesz to pogadaj o tym z psychiatra a nie rob
      nic sam.
    • Gość: alice_k@pf.pl Re: ryzykować czy nie??? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 22.09.04, 19:01
      moj rocznik widzę..mam podobny problem,tj facet mnie zdradzil,problemy
      zdrowotne,biore od 2 lat asentrę=zoloft i dobrze po tym funkcjonuje
      balabym sie odstawic
      jak chesz napisac cos os obie to wal na maila: alice_k@pf.pl
    • kamila551 Re: ryzykować czy nie??? 22.09.04, 19:12
      nieryzykuj a przynajmiej teraz,kiedy Ci sie to wszystko zwalilo na glowe-
      nieprzejmuj sie zobaczyc bedzie dobrze,moim zdaniem odstawia sie leki pod
      nadzorem lekarza,bo mozna sobie zaszkodzic.Ja sama odstawialam nie raz niejeden
      lek i bylo ciezko,na poczatku wydawalo mi sie ze jest swietnie,a pozniej szkoda
      pisac co sie ze mna wtedy dzialo.pozdrawiam serdecznie.
    • rzeznia_nr_5 Re: ryzykować czy nie??? 22.09.04, 19:59
      bejrut78 napisał:

      > mysle o odstawieniu lekow,czy
      > ktos zrobil moze cos podobnego?? jakie sa nastepstwa??czy bedzie gorzej czy
      > lepiej?? i need help...


      Indywidualna sprawa.Dla mnie bez różnicy.
    • aneta10ta Re: ryzykować czy nie??? 22.09.04, 22:07
      Mnie psychia zaleciła zejście z antydepresanta, kiedy to uznam za słuszne.
      Poinformowała mnie tylko, jak to zrobić. Łykałam paskudztwo chyba jakieś 3
      miesiące. Co do reszty prochów wyraźnie gra na zwłokę, a nie jestem na tyle
      pewna swego, by samodzielnie je odrzucić. Jeszcze trochę i porozmawiam z nią na
      zasadzie: albo-albo.
      Aneta
    • sylwia_a_s Re: ryzykować czy nie??? 22.09.04, 22:11
      myslę, ze teraz nie ma co ryzykowac, gdyz robisz to niejako w zlosci, w trudnej
      sytuacji. kiedys odstawilam szybko trojpierscieniowe, bo tez się wkurzylam, ze
      sie troje, no i dostalam nawrotu.
      mysle, że warto poczekac na moment, w ktorym wszystko się uspokoi i sam uznasz,
      ze ich nie potrzebujesz, na spokojnie.

      pozdrawiam i zycze zdrowka
      • sylwia_a_s TRUJE a nie jakies 'troje' - wstyd ;) 22.09.04, 22:12
        • Gość: Orenishi Re: TRUJE a nie jakies 'troje' - wstyd ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 01:29
          > Re: TRUJE a nie jakies 'troje' - wstyd ;)

          Mamy tutaj do czynienia z tzw "czynnoscia omylkowa". Zapewne piszac o "truciu"
          myslalas o liderze pewnej popularnej grupy muzycznej i nieswiadomie
          napisalas "Troje", pozwalajac wyjsc na wierzch swym ukrytym popedom.

          Doktor Hannibal O_ren
    • mskaiq Re: ryzykować czy nie??? 23.09.04, 06:33
      Probujesz rozwiazywac Swoje problemy zyciowe za pomoca lekow. Mysle ze to dosc
      powszechne zjawisko ale tego sie nie da w ten sposob rozwiazac. Wszystko zalezy
      od sposobu patrzenia na zycie, radosci zycia. Przeciez przyczyne Swoich
      problemow znasz, twoja depresja zalezy od tego jak bedziesz rozwiazywal te
      problemy. Mozesz sie wtracic w gleboki dol psychiczny albo go ominac. serdeczne
      pozdrowienia.
    • nevada_blue Re: ryzykować czy nie??? 23.09.04, 11:32
      nie wiem jak to jest z antydepresantami, bo ja próbowałam odstawić neuroleptyk
      [Zolafren] - dwa razy nawet..
      w obu przypadkach wytrzymałam trzy tygodnie bez..
      wszystkie objawy wracały..
      za drugim razem wylądowałam nawet na izbie przyjęć [czy gdzieś tam..] na
      zastrzyku z Relanium..
      i znów wróciłam do paskudztwa..

      odstawianie leków radzę przeprowadzać stopniowo i w konsultacji z lekarzem

      pozdriawam,
      [nev.]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka