evee1
07.10.16, 04:58
Od lat jestem na lekach (paroksetyna), ktora bardzo dobrze na mnie dziala - niweluje kompletnie stany lekow i zapobiega atakom paniki. Jednoczescie nie odczuwam zadnych przykrych skutkow ubocznych. Jednym ze skutkow ubocznych (jak podejrzwam), sa bardzo intensywne, "kolorowe" sny.
I od niedawna w czasie kiedy mam te sny bardzo sie poce w nocy. Czesto (jak mi sie chce) zmieniam pizame, czuje tez tez wilgotne jest lozko i poduszka.
Wiek (50l) i rozne objawy sugeruje, ze jestem w okresie premenopauzalnym, wiec nocne poty nie dziwilyby mnie bardzo, ale dlaczego zdarzaja sie one tylko w czasie glebokiego snu. A moze i to jest normalne. Nietsety te intensywne sny mam niemal co noc i powoduja, ze przez to pocenie sie nie wysypiam sie zbyt dobrze. Jak spie lekko, to budze sie wypoczeta.
Czy to moze byc zwiazane z menopauza i/albo braniem antydepresantow?
Dodam, ze rozne podstawowe badania, zrobione niedawno, mam w normie.