Dodaj do ulubionych

Przyklaskiwanie

11.12.16, 17:45
Musze napisac, ze caly czas nie moge sie otrzasnac po zarzutach o braku udzielenia pomocy i braku zaufania, jakie padly dzisiaj w jednym z watkow. Naprawde wszystko ma dla mnie jakies granice, czy naprawde mozna myslec, ze jedyna forma wsparcia jest przyklaskiwanie i gladzenie po glowie?
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 17:47
      pewnie że można, większość ludzi tak uważa :)
      • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 17:57
        I ten atakujacy foch na koncu, "ide sobie bo jestescie glupie i nic nie warte, poszukam sobie nowego towarzystwa" trzasniecie drzwiami. Czy naprawde mozna byc tak bezdennie ..... / niech sobie kazdy wpisze co uwaza/ ?
        • nova_33 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 18:34
          Większość ludzi oczekuje właśnie takiego przyklaskiwania.
          Ja kiedyś też chciałam aby mnie głaskano po głowie. Zresztą teraz też chcę ale potrafię też odnieść się do rad, które nie zawsze chce usłyszeć. Trzeba się tego nauczyć.
          To jest ciężkie ale wtedy myślę sobie, że muszę się zmienić dla dzieci. Nawet nie dla siebie ale.właśnie głównie ze względu na córkę i syna.
          Moja mama ciągle narzeka. Całe życie tak było. I najgorzej jest przed świętami. Jest na maksa zapracowana, gotuje, sprząta chociaż nie musi tego robić bo ja proponowalam jej różne formy pomocy. Ale ona nie chce pomocy. Ona chce tylko narzekać. Chce żeby ktoś ją wysłuchał i powiedział tak masz racje, widzę jak jest ci ciężko, jaka jesteś biedna. Przecież gdybym jej pomogła to ona już nie miała by na co narzekać.
          Czasami słucham i tylko przytakuje bo kocham ją i jest mi jej żal. On ma już swoje lata i wiem, że się nie zmieni.
          A kiedy nie mam ochoty i sama mam problemy to porostu kończę rozmowę.
          • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 18:43
            Macie racje. Te osoby narzekaja, ale nie chca wlasciwie tego zmienic, wrecz zywia sie ta swoja martyrologia. Tutaj tez to bylo widoczne, ale myslalam, ze jak ktos na takim forum szuka pomocy to przeciez nie chodzi o wygadanie sie.
            • martyna2525 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 18:50
              No i przyłożyłam się do tego focha- nie da się ukryć. Krążą pogłoski , że jak się urodziłam to diabeł powiedział " q...a konkurencja" no i się sprawdza.
              • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 19:35
                haha :) co za demoniczna z Ciebie postać :)
                Ty sobie lepiej poczytaj moje wpisy w tamtym wątku, no jak nic zapuka do drzwi załoga dżi :)

                do góry uszka dziewczęta, na Karli nawet papież by się potknął.
                • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 20:10
                  My z mezem wlasnie dyskutujemy ten przypadek :-) skad sie bierze ten mechanizm, ze kobiety zamiast odejsc, wrecz usprawiedliwiaja zachowanie meza, konkubenta. Te ostatnie wypadki z wiadomosci o zakatowanej 4latce co ja mamusia mascia smarowala i na koncu martwa na pogotowie zaniosla, albo o tym niemowleciu co wg mamusi sobie since grzechotka nabilo. Oswieccie mnie o co w tym chodzi, ze te kobiety poswiecaja wlasne dzieci ? Bo ja go tak koooooocham , czy jak, zeby bil, pil, ale byl? Ja tego nie pojmuje, u Karli moze jeszcze nie bylo tak hardcorowo, ale klimat i zachowanie podobne.
                  • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 20:17
                    od lat zadaję sobie to pytanie
                    nie mam pojęcia, nie ogarniam
                    • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 11:16
                      I wziela sie Alutka i obrazila, zabrala zabawki i poszla sobie.
                      Jak teraz zyc droga Redakcjo, jak zyc?
                      • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 12:14
                        No nie wiem, trochę już przywykłam do tej telenoweli.
                  • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 11.12.16, 20:22
                    a ponoć to ja rozkminiam i się za bardzo przejmuję.
                    Z tym diabłem to dobry tekst, ja kiedyś choć w żarcie usłyszałam inny, kumpel dowiedział się, że urodziłam się w nocy, około 1, jego reakcja była bezcenna "no tak, największe kataklizmy zawsze nadchodzą w nocy, między 1 a 4"
                    Co do głaskania, każdy go czasem potrzebuje, ale i kopa w dupsko też, życie tak działa. Ciągłym głaskaniem, można zagłaskać i pogłębić problem.
                    Sama się czasem czułam jakbym obuchem w łeb dostała jak ktoś kiedy liczyłam, że pogłaska to stawiał mnie ostro do pionu, fakt, nie zawsze to był dobry moment i pogarszało sytuację, ale często jednak było "co ku**a, ja nie dam rady? ja? a właśnie, że się otrząsnę i ruszę do przodu, a to będzie dla mnie motywacja"
    • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 11:23
      I nastąpiło Kabuuuum, zderzenie z rzeczywistością :) Uwielbiam obserwować takie przypadki :)
      Dziewczyna przyszła szukać potwierdzenia dla swojej postawy, bo w świecie rzeczywistym nikt nie chciał przyznać racji a tu kolejne spotkanie ze ścianą :)
      Nova_33 ma rację, tu chodziło tylko o ponarzekanie, też tak uważam. Poużalać się nad sobą i usłyszeć/przeczytać, że ktoś też tak myśli, że masz w życiu najgorzej, jaka jestes biedna itd.
      A tu nie ma tak, trzeba brać się z życiem za bary, płacz nic nie zmieni.
      Teraz jej przyklaśnij w jej opinii
      - "ide sobie bo jestescie glupie i nic nie warte poszukam sobie nowego towarzystwa"
      - "Zgadzamy się z tobą, idź sobie poszukaj nowego towarzystwa"
      U mnie w pracy nazywamy to "parafrazą" i to bardzo denerwuje naszych rozmówców :D
      • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 12:04
        karla też spłoszyła się tym, że ktoś zareagował na użycie siły wobec jej córki przez męża oraz to, że jej paranoja prześladowcza / detektywistyczna (jeśli taka nie istnieje to właśnie zaistniała) względem męża i jego ewentualnej zdrady nie znalazła poklasku, odebrała nas jako wiedźmy które chcą jej dokuczyć, a my tylko logiki używać próbowałyśmy, no nic, są tacy co potrafią przyjąć na klatę prawdę i tacy co siedzą w swojej bańce, tym bardziej wydaje mnie się, że rację miałam pisząc jej kiedyś, że myślę, iż w życiu była chroniona za bardzo przez rodziców.
        • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 12:26
          oooo no kurcze, w sprawach podejrzeń o zdradę jesteśmy ZOBLIGOWANE do bezwzględnej solidarności przecież :) pytania logiczne i próbujące ustalić więcej szczegółów do wyciągnięcia wniosków i wydania opinii są wręcz ZABRONIONE :)
          Ostatnio się naraziłam w pracy koleżankom feministkom, ponieważ nie wyraziłam chęci udziału w czarnym marszu, ponieważ uznałam, że nie jestem zainteresowana możliwością lub jej brakiem dokonywania aborcji. Zostałam "wyzwana" od wyrodnych matek (ponieważ mam córkę lat 19), której nie obchodzi "co zrobi moja córka z niechcianą, ułomną ciążą z gwałtu".... przy okazji, feministki też wróżą z oczu czy jak?.....
          • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 12:52
            uważam część feministek za obrazę naszej płci pięknej, myślę, że jakby matki niektórych z nich dokonały aborcji świat miałby lżej, jak usłyszałam o pomyśle tych "pań" aby zgadzać się na aborcję w 9 miesiącu (tak, 9 nie pomyliłam się) to zastanawiałam się nad projektem odstrzału durni
            Nie chciałabym być dzieckiem takiej feministki bo, one domagają się aborcji również bez wskazań, czyli pani zaciążyła, nie chce dziecka więc pach do kosza, jako dziecko takiej matki miałabym wątpliwości czy mnie chciała czy po prostu nie usunęła bo, nie było to legalne.
            Ja bym postawiła na edukację seksualną (choć przy obecnym rządzie i załodze MEN to śmiechu warte), a potem może by mniej ciąż niechcianych było, jeśli już to uświadamianie, że dziecko można oddać do adopcji, a nie zabijać, mam dwie przyjaciółki starające się o ciąże, o dziecko, jedna dwa poronienia za sobą, a tu taka niesprawiedliwość, one chcą, a nie mogą, a tu takie co mogą nie chcą.
            Jeśli takie kobiety mają wypowiadać się w moim imieniu to ja dziękuję serdecznie
            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:03
              Ty się tylko podlizujesz czy serio tak myślisz?
              jakie aborcje w 9 miesiącu? co Ty pleciesz?
              jeszcze za chwilę się dowiem że głosowałaś na pis....
              ludzie...
              • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:13
                Poza tym nie bądź taki chojrak, mieszkasz w kraju gdzie nikt nie odmówi Ci pomocy w razie najgorszego, i panie z kół różańcowych nie zrobią ci pod szpitalem pikiety.
                Pomieszkałabyś w tym cholernym pislamie, matko dwójki córek, to by Ci groza nie dała zasnąć spokojnie, chyba że masz zadatki na męczennicę, to zapraszam z powrotem.
                • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:00
                  przeginasz...
                  kto Ci broni opuścić pislam i usuwać dzieci jedno za drugim? I dlaczego ciągle rzucasz jakieś klątwy? Dlaczego ciągle sugerujesz, że stanie się którejś z nas coś najgorszego? W Polsce nie masz bliskich, na których pomoc możesz liczyć?
                  To co z Ciebie za człowiek?.....
                  • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:05
                    Co Ty bredzisz?
                    Co mi bliscy pomogą jak prawo będzie zakazywało? Bliski ginekolog czy co?
                    Jaki usuwanie dzieci jeden za drugim!?!?

                    Teraz to już naprawdę przegięłaś, i naprawdę mnie obraziłaś.
            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:16
              "uważam część feministek za obrazę naszej płci pięknej, myślę, że jakby matki niektórych z nich dokonały aborcji świat miałby lżej, "

              Uważam że to co napisałaś jest straszne, po prostu zabrakło mi słów. Chyba jednak lepiej za dużo nie wiedzieć o ludziach. Niesmak.
          • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:00
            staram się zrozumieć inne światopoglądy, ale wiesz co, w tej sprawie jestem całym sercem i rozumem po stronie feministek
            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:07
              co gorsza, ja jestem feministką
              a Koyote jest niemądra skoro uważa że to prawo które jest i które ma być zaostrzone jest dobre.
              Ma córkę, 19 lat i ciekawe co zrobi jak lekarz powie albo życie córki albo 2 miesięcznego płodu, a za chwilę powie - trudno, nic nie mogę zrobić, płód uszkodzony, życie córki może być zagrożone ale w naszym kraju nie przeprowadza się aborcji i umrze i potencjalny wnuk i córka. W XXI wieku.
              Fajnie się rozkminia teoretycznie, ale któraś z Was stanęła przed takim albo podobnym dylematem?
              • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:26
                Glob zeszedl z osi.bo nie wierze co czytam. Jakie aborcje w 9 miesiacu, nawet wrzucilam w google, cholera moze mi co umknelo. Jak kto nie doslyszy to zmysli, czy co? Czy naprawde kazdy nie moze kierowac sie wlasnymi pogladami, ktore niekoniecznie musza byc naznaczone religia katolicka? Nie chcesz nie rob, chcecz rodz, ale dlaczego ktos chce narzucic mi to odgornie? Wszystkie maja rodzic za kare, bo ktos w ciaze zajsc nie moze, albo poronil? To jakis perdifny typ odpowiedzialnosci zbiorowej?
                • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:38
                  no też właśnie ten glob zeszedł z osi,

                  normalnie nie mogę, lepiej mi dzisiaj pod rękę nie podchodzić, bo można poznać moje inne forumowe oblicze.
            • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:14
              Nie znam zbyt wielu feministek, jedynie te w pracy i wg mnie czasami same sobie przeczą... albo ja nie rozumiem ich idei a to bardzo możliwe, bo jestem tradycjonalistką. Nie mam nic przeciwko instytucji kury domowej, nie widzę w swoim otoczeniu dyskryminacji płciowej ani również osobiście jej nie doznałam. Były czasy, że zarabiałam lepiej niż mój mąż, w pracy miałam wyższe stanowiska niż koledzy i również wyższe zarobki i nie wpływało to na nasze relacje.
              A do spraw macicy nie chcę się mieszać, ponieważ mnie to już nie dotyczy. Jeśli któraś czuje, że ktoś "kładzie łapę na jej narządach rozrodczych" wbrew jej życzeniu, to oczywiście ma prawo protestować, ale nie wiem, czy nie można tego robić indywidualnie, jak już zajdzie taka potrzeba?... Niby intymna sprawa, bardzo osobista a żadna się nie krępuje o tym krzyczeć....
              Nie wiem, ja po prostu tego nie rozumiem ale działanie mechanizmu różnicowego też nie jest dla mnie do końca jasne i pogodziłam się z tym, że nie wszystko do mnie dotrze :)
              • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:23
                ręce mi opadły do piwnicy, nawet nie mam siły pisać....
                Jak to nie dotyczy? Nie obchodzi Cię Twoja córka? jej koleżanki, inne kobiety?
                W jaki sposób chcesz załatwiać indywidualnie kwestie prawa? No jak?
                Prawo jest ponad Tobą czy Ci się podoba czy nie, nie możesz z nim jako jednostka dyskutować.

                Może jesteś zamożna i wiesz że w razie czego sobie poradzisz, albo masz układ z silami niebieskimi i wiesz że Twoja córka urodzi bez problemu zdrowe dzieci. Super, ale widzisz inne kobiety nie mają takiego luksusu i zdarzaj się im w życiu trudne sytuacje, i nie jest to rzadkość.
                Ja może jakakolwiek myśląca kobieta pozostać obojętna wobec takich spraw? Ja tego nie ogarniam.
                • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:30
                  " nie można tego robić indywidualnie, jak już zajdzie taka potrzeba?... " no mozna sobie indywidualnie zagranice pojechac, a jak kogos nie stac to tak indywidualnie szydelkiem w 4 scianach, bo to takie intymnie i osobiste.
                  • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:40
                    Bardzo sie ciesze, ze dane jest mi zyc w europejskim kraju gdzie wprowadzona calkowity rozdzial kosciola i wspolnot od panstwa, co oznacza na koniec ich finansowania przez panstwo, a takze brak wplywu religii na polu edukacji oraz na funkcjonowanie państwa i społeczeństwa.
                    Jezeli ktos potrzebuje religii to robi to prywatnie i to wlasnie jest jego intymna i osobista sprawa
                    • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:46
                      Już za samo to pokochałabym ten kraj
                      jeszcze napisz że jest w nim możliwa eutanazja, kiedy w razie wielkiego cierpienia lekarz Twój osobisty poda Ci kubek soku z odpowiednią substancją i odejdziesz spokojnie i godnie w swoim własnym łóżku...
                      Dlaczego w tych cholernym katolskim kraju wszystko jest takie trudne, takie upadlające, takie złe?
                  • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:43
                    otóż to.... intymne, wstydliwe, krępujące, osobiste
                    Kościółkowe wychowanie zbiera żniwo, tylko dlaczego ja też muszę zostać potencjalną męczennicą chociaż nie jestem katoliczką?

                    zauważyłam że tak lekceważąco podchodzą do sprawy kobiety które nie miały problemów ani z zajściem ani donoszeniem ciąży, ani nie przydarzyła im się jakaś inna związana z tym tragedia.

                    Pis w tym układzie będzie rządził tak długo aż im się nie znudzi.
                    • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:56
                      owszem, nie miałam z tym problemu ale czy to znaczy, że muszę się w to angażować? Nie wystarczy, że tego nie krytykuję i nie oponuję? Nie odmawiam żadnej kobiecie prawa do protestów ale nie oczekujcie, że zajmę sie problemami całego świata, bo cały świat też nie zajmie się moimi osobistymi tragediami. Nauczyłam się zajmować problemem w momencie, kiedy się pojawi, bo jest ich w życiu tyle, że zajmowanie się wszystkim naraz jest niemożliwe.
                      Takie zdanie "zauważyłam że tak lekceważąco podchodzą do sprawy kobiety które nie miały problemów ani z zajściem ani donoszeniem ciąży, ani nie przydarzyła im się jakaś inna związana z tym tragedia." uważam, że jest zbyt surowe. Brzmi, jakbyś Ty z kolei potepiała wszystkie, które nie doznały tragedii w tym zakresie. A o kościółkowym wychowaniu powiem tylko tyle, że kompletnie mnie nie znasz i baardzo źle oceniłaś. Bardzo się mylisz....
                      • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:59
                        Rozumiem, czyli jak u Zapolskiej. Pani Dulska posiada pewne motto życiowe, a mianowicie: "na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nic nie wiedział".
                        • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:02
                          Czyli jesteś po prostu ot tak zwyczajnie skoncentrowana tylko na sobie. Można i tak.
                          Tekst o potępianiu przeze mnie kobiet które urodziły zdrowo i szczęśliwie to jest dopiero konfabulacja. No naprawdę, chyba nie wierzysz w to co napisałaś.
                        • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:08
                          a słyszałaś o antykoncepcji? Wtedy odejdzie problem aborcji pozostanie tylko sprawa ukarania sprawcy, jak już obie skupiacie się bardziej na tym, że gwałt będzie zamiast nad tym, jak unikać okoliczności, w których może do niego dojść....
                          • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:09
                            ja pie....... nie.... tego się nie da czytać.
                          • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:19
                            Rozumiem, czyli kobieta dajmy na to od pierwszej miesiączki powinna stale stosować antykoncepcję na wypadek gwałtu i wtedy "jedynym jej problemem" byłoby znalezienie sprawcy. Innych problemów niet, lajt luzik i sprawa załatwiona.
                            Pomijając już to że nie istnieje 100% antykoncepcja to nie widzisz w tym żadnego przymusu ani zniewolenia? Może jeszcze prezerwatywy nosić na wszelki wypadek żeby móc dać gwałcicielowi.
                            Napisz coś jeszcze proszę o krótkich spódniczkach i samotnych spacerach po parku. Ewentualnie o noszeniu czegoś w rodzaju burki jako środka zapobiegawczego. Może pas cnoty?

                            A uszkodzenia i wady płodu w ciąży chcianej i planowanej nie istnieją i żadnej uczciwej kobiecie się nie zdarzają. Tobie w każdym razie nie, więc o co chodzi?
                          • martyna2525 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:51
                            Z tego co wiem to antykoncepcję zabrania kościół.
                            Wiesz, nie życzę Ci źle ale obyś nie była w sytuacji gwałtu. Wyobraź sobie sytuacje, zima, mróz, ciemno wracasz o 19 po 12 godzinnym dyżurze, masz dość, kilka reanimacji itp jak na SORze. Ubrana jesteś po zęby bo zmęczenie i mróz robi swoje. Chcąc przejść do autobusu musisz przejść cały park szpitalny, i wtedy.....
                            Czym zachęcałam? ZAPAMIĘTAJ CHOĆBY KOBIETA SZŁA NAGA NIKT! POWTARZAM NIKT NIE MA PRAWA JĄ TKNĄĆ! AMEN
                            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:02
                              AMEN!

                              Mi się to nie zdarzyło, ale wystarczy spróbować się wczuć w sytuację osoby którą spotkało coś tak koszmarnego żeby nie móc stać z boku z obojętną miną. Właśnie dlatego nie potrafię się zamknąć się w swoim grajdołku i mieć w nosie bezduszne prawo.
                              • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:20
                                w moich rodzinnych stronach, kiedy byłam jeszcze dzieckiem (choć myślałam wówczas, że jestem młodszą wersją nastolatki) doszło do gwałtu na dziewczynie, nocą właśnie, niestety sprawcy nie wystarczyło to, że ją zgwałcił, okaleczył jej ciało, rozebrał i zostawił na mrozie by się wykrwawiła i zamarzła....
                                mnie to przeraża do dziś choć lat wiele minęło...
                                ona też była w mojej dzisiejszej opinii jeszcze dzieckiem bo, nawet nie skończyła podstawówki, albo dopiero zaczynała liceum, nie pamiętam już...
                                okrutne, jej rodzice też pewnie myśleli, że wystarczająco ją chronią, niestety tak nie jest...
                                inny przypadek w jednym z miast w DE dziewczynka jeździła w parku rowerem, 7 czy 8 lat, matka spuściła ją z oczu na moment, a ten moment wystarczył by facet porwał dziecko i zgwałcił, trzeba być czujnym ale czy da się tak całkiem wyeliminować ryzyko?
                              • martyna2525 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:27
                                Mardaani ja jestem wierzącą serio, i cenię sobie własną wiarę, tak jak cenię ludzi, którzy nie wierzą, czy wierzą w coś innego. W moim środowisku są Ci i Tamci. I w żadnej wierze nie występuje publicznie pan w sukience i nie pier.....i że kobiety są winne gwałtu i prowokują, czy dzieci są winne molestowania bo sami wchodzą na kolana oprawcy.
                                Rozmawiałam z tym z pewnym mądrym ks i przeprosił mnie za te słowa, zrozumiał, że nie chcę mieć z kościołem nic wspólnego. Skoro kler jest przeciw Papieżowi bo On jest za ubóstwem, a oni chcą tylko biznesowej kasy. To osoby o publicznym zaufaniu, gdzie w moim mniemaniu już dawno go stracili.
                                Szanuję klauzurę sumienia, jeśli ktoś nie ma ochoty zrobić to czy tamto, ale nie rozumiem jak można przy okienku w aptece powoływać się na klauzure sumienia przy lekach antykoncepcyjnych. Mnie osobiście to nie spotkało, ale nie wyobrażam sobie tłumaczenie ze owe tab sa mi potrzebne bo lekarz je wypisał lecząc nie zapobiegawczo. Już to widzę cała apteka ludzi a ja się " spowiadam" pani że nie jestem złem.
                                Osobiście nie jestem za aborcją ale za wolnym wyborem, nie wiem jakbym się sama zachowała, ale niezależnie od tego jaką decyzje podejmie kobieta i jej partner, należy jej się szacunek, a nie potępienie.
                                Jestem też za eutanazją, ale nie nadużywaną tylko taką która jest świadoma i ja chciałabym kiedyś w ten sposób odejść, czy zrobi to ktoś inny czy ja nie ma różnicy. Wiem czym jest cierpienie, ból, szpitale i rozkładanie rąk, słowa ot tak powiedziane przez spieszącego się lekarza nie mam dla pani dobrych wiadomości , jest źle, trzeba powoli myśleć o x.
                                Wiele kosztuje mnie to emocji i nerwów o czym piszę.
                                Poczekam aż ktoś mnie podepta, przyjmę to na klatę.
                                • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:39
                                  Ze wszystkim co tu napisałaś jak najbardziej się zgadzam, zmyliłaś mnie tym pierwszym wpisem, taki był brutalny. Cieszę się że nie wylazło z Ciebie jakieś złe, bo bardzo by mi było szkoda tej znajomości.
                                  Ja naprawdę staram się zrozumieć różne ludzkie pomysły na życie, ale są sprawy które nie zostawiają mi dużego marginesu pozostawania obok nich.
                                  • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 16:07
                                    a czekaj, myślałam że to napisała Martini, ja dzisiaj tez mam kręćka jakiegoś.
                                    ale w ogólności zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
                                • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:42
                                  Martyna, ja też wierzę, moja wiara nie całkiem idzie w parze z kościołem katolickim czy kościołem jak takim, ale wierzę, nie będę się na ten temat rozpisywać bo, obiecałam kiedyś w innym wątku nie pisać o swojej wierze, po prostu wierzę w co wierzę, to moja wiara, moja sprawa.
                                  Nikt nie będzie Cię deptał bo, nie ma za co, a na bank nie ja. Twoje słowa są mi bliskie, rozumiem Cię.
                                  Na szczęście aptek mamy wiele i myślę, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji w jednej to w drugiej szybko się dowiedzą i to się nie zdarzy, co jak co, ale pieniądz czasem największym Bogiem, a takie zagrania napędzą nabywców innym. Niestety rynek też ma swoje prawa.
                • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:48
                  Moja córka ma prawie 20 lat, myślę, że jeśli uzna za konieczne, to sama się tym zajmie nie uważasz? Tak samo nie chodzę do jej szkoły wyjaśniać z jej nauczycielami dlaczego dali jej 3 zamiast 4 , ponieważ moja córka potrafi to sama załatwić oraz nie życzy sobie mojej interwencji ani w sprawie ocen ani w sprawie jej macicy.....
                  • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:52
                    Co sobie potrafi zalatwic? Bilet do czeskiej kliniki, czy szydelko w pasmanterii? Co tu jest do samodzielnego zalatwiania?
                    • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:00
                      Można samodzielnie umrzeć, albo urodzić dziecko które do końca swoich dni będzie w pełni zależne od opieki i oddać je do dps-u. Osobom które nie były w przytułku dla dzieci z ciężkimi wadami "polecam" wizytę, ale tylko jeśli mają nerwy jak postronki.
                      • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:05
                        cos do poczytania:
                        wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,20994467,rodzice-dzieci-niepelnosprawnych-do-dzis-czuje-sie-winna.html
                        • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:08
                          Ale po co to czytać, ona już dzieci nie planuje, a córka sobie poradzi sama....

                          idę wyszorować podłogę, bo inaczej jak się odwinę, jak nie przyp....
                          nie, lepiej coś wyszoruję, albo pójdę na siłkę, bo uffff, podniosły mi baby ciśnienie.
                          • nebelowa Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:14
                            Normalnie forum pelne niespodzianek, jak juz myslalam, ze nuda po Alutce nastanie, to taki wysyp przy poniedzialku
                            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:20
                              Szkoda że nie zajrzałaś tu w 2004 i 5 roku, oj działo się działo.
                          • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:31
                            Córka sobie poradzi sama, bo jest inteligentna. Dlaczego mam planować działania po tym jak ją ktoś zgwałci skoro mogę zrobić tak, żeby ograniczyć komuś taka możliwość?
                            Ale tutaj wychodzi skłonność do nadinterpretacji pani Mardaani. Napisałam wcześniej, od czego zaczęła się ta dyskusja, że feministki w mojej pracy zarzuciły mi brak zainteresowania losem mojej córki PO GWAŁCIE, która PÓŻNIEJ URODZI dziecko i NIE BĘDZIE GO MOGŁA USUNĄĆ.
                            Nigdzie nie napisałam o ciążach z dziećmi niepełnosprawnymi, w ogóle tego tematu nie poruszałam, ale zostałam przez Mardaani podkreslona jako "kościółkowa", zmieszana z najgorszym sortem kobiety, następnie Nebelowa mnie porównała do Dulskiej bo śmiem załatwiać sprawy swojej rodziny w zaciszu czterech ścian nie nagłaśniając tego na cały świat nawet ewentualnie wbrew woli osoby, której ta sprawa by dotyczyła.
                            BABKI, czy Wy chwilę pomyślałyście, nim wprawiłyście palce w ruch? Martini również została zmieszana z błotem bo ma czelność mieszkać za granicą i nie dziwię się jej, że przestała się odzywać.
                            Tak Mardaani, na mojej córce kończy się mój świat i tego mi nie zabronisz ani ie nakażesz uczestnictwa w tego typu protestach. Dlaczego w ogóle 20 latka ma być w ciąży? Jest logika, odpowiedzialność i antykoncepcja, kto Ci dał prawo do oceniania drugiej osoby?
                            Cieszę się, że Cię nie znam osobiście bo czytając " inaczej jak się odwinę, jak nie przyp..." dochodzę do wniosku, że nie chcę mieć nic do czynienia z osobami tego pokroju. Jak Cię Twoje dziecko zdenerwuje to też by odwiniesz bo będzie stało obok? Bo rozumiem, że gdybym rozmawiała z Tobą na ten temat bezpośrednio to bym już miała wybite jedynki?
                            Opanowanie to nie jest Twoja mocna strona. Jak również to, że ktoś uzurpuje sobie prawo do własnego zdania, z tym też sobie nie radzisz, skoro aż tak zareagowałaś...
                            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:46
                              brakowało mi tu tylko "najgorszego sortu"

                              jak nie Alutka, to jakaś egocentryczka skupiona na czubku własnego nosa.

                              Ja nie wiem, może naprawdę człowiek powinien umieć myśleć tylko o sobie i mieć w dupie co i kto i komu się dzieje?

                              Tak, miałabyś wybite jedynki, tak zmieszałam z błotem, tak dlaczego 20-latka ma być w ciąży, tak też nie chcę mieć do czynienia z osobami tego pokroju.

                              Dobra, kończę. Idę na moje ultrafeministyczne forum zaplanować usuwanie jedno za drugim 9-miesięcznych płodów. Salute.
                  • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 13:57
                    no i na tobie i twojej córce skończył się świat..

                    Już widzę 20 latkę w ciąży zagrażającej życiu, wojującą o swoje prawo kiedy we wszystkich szpitalach w województwie lekarz zasłonił się klauzulą sumienia a zegar tyka.
                    • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:21
                      Ech, i tak to jest ze słowem pisanym...
                      Jednak po kolei.
                      Pierwsze nie głosowałam za PiS (generalnie widząc ich poczynania zauważam zwrot w stronę średniowiecza).
                      Drugie, przykro mi, że jestem zwolennikiem nie odbierania życia komuś kto powstał nie na swoją prośbę, jeśli nie ma przesłanek ku temu.
                      Jeśli chodzi o sytuacje NAPRAWDĘ uzasadnione czyli sprawa życia lub śmierci, sprawa gwałtu to jest zupełnie inna bajka.
                      Nie napisałam, że każda feministka to zło i obraza ale tylko część z nich. Postaram się odszukać tego co było o tym 9 miesiącu, ale z waszych reakcji widzę, że najwyraźniej uległam manipulacji organizacji prożyciowych (umieszczali takie cosie na pewnym portalu społecznościowym).
                      Aż przeczytałam raz jeszcze co napisałam, że taką burzę wywołało i albo ja nie umiem pisać i odpowiednio w piśmie się wyrażać, albo wy w emocjach czytacie jakoś inaczej. Jednak odbiór tego co napisałam jest inny niż mój zamiar.
                      Po prostu jak wszędzie tak i wśród feministek są ludzie i ludziska.
                      Najprościej jak potrafię. Rozumiem kiedy jest sytuacja uzasadniona, nikomu nie każę rodzić narażając życie, ale teksty, że usunę dziecko bo, zdarzały mi się w życiu chwile zapomnienia, a teraz rośnie we mnie jego efekt, nie są dla mnie argumentem. Takie przyzwolenie do aborcji bo, sexu się chciało, a myśleć już nie to jakoś nie dla mnie, w żaden sposób nie jest to kościólkowe.
                      Co do dzieci chorych, a nawet bardzo poważnie, wręcz wegetujących to niedaleko mnie jest taka szkoła dla dzieci z przeróżnymi schorzeniami. Nie raz tam jestem bo, mają świetne podwórze szkolne i tam z dziećmi się bawimy, koleżanka tam pracuje. Napatrzyłam się na wiele, nasłuchałam od niej też. To jest cierpienie i dla dzieci i rodziców, ale jest też i miłość mimo wszystko, może nie w każdym przypadku, ale jednak.
                      Matko kochana, jak to człowieka osądzą zanim zrozumieją.
                      No i jestem jak najbardziej za kobietami, za ich prawami, ale ślepo nie lezę za fanatykami z żadnej dzieciny.
                      Mam nadzieję, że teraz zostałam dobrze, zrozumiana, a jeśli nie to cóż, jakby nie mój problem.
                      • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:34
                        W tym problem. Nie pomyśli, przeleci pobieżnie po tekście i wydaje osąd. Tak samo było z moim poprzednim wątkiem. Ja o chlebie Mardaani o wodzie łącznie z tym, że cytowała moje zdania, których w ogóle nie pisałam....
                        konfabulacja i nadinterpretacja w czystej postaci.
                        • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:35
                          1coyote_girl napisał(a):


                          > ,cytowała moje zdania, których w ogóle nie pisałam....
                          "moje zdania"
                          • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:40
                            zaczynasz mnie wnerwiać tymi sugestiami o konfabulacjach, kiedy sama piszesz na mój temat coraz bardziej kuriozalne sentencje. Nawet zacytowane własne słowa uważasz za konfabulację. Może sprawdź co to słowo oznacza?
                        • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:38
                          jakim cudem mogłam zacytować (metodą kopij-wklej zresztą) zdania których nie napisałaś, podaj proszę przykład takiej sytuacji.
                          • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:43
                            Oto Twoje zdanie: "Z mężem z tego co pisze już próbuje i próbuje i tylko pogłebia w ten sposób swoją niechęć i przekonanie że jest źle i brnie coraz dalej w problem."
                            A ja nic takiego nie pisałam, o żadnym próbowaniu i próbowaniu..... ani o całej reszcie.
                            • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:50
                              nie widzę żadnej sprzeczności, to nie jest cytat, to jest mój opis słowny sytuacji.
                              Proszę o te cytaty co to rzekomo nie ty napisałaś.
                            • 1coyote_girl Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:51
                              Tym wpisem zakończam swój udział w tym wątku, bo dalsze "przepychanki" są bezzasadne. Ja mam swoje zdanie, Wy macie swoje, niektóre nawet przemocą lubią "przekonywać" do swoich racji a mnie przemoc nie interesuje.
                              Weszłam prowadzić merytoryczną wymianę zdań z poszanowaniem odmienności opinii, ale może nie w tym wątku :)
                              • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:52
                                To jest wątek o przyklaskiwaniu, pozwolisz że ci nie przyklasnę.
                      • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 14:37
                        Napisałaś to co napisałaś, mię to ubodło osobiście i pojechało mi po emocjach.
                        Cieszę się że napisałaś powyższy tekst bo już byłam bliska zwątpienia o Tobie, serio..
                        • martini-7 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:02
                          Spoko, każdy ma jakieś emocje i przekonania, z tego właśnie rodzą się dyskusje.
                          Podejrzewam, że każdy z nas ma jakieś podłoże tego dlaczego uważa tak, a nie inaczej. Ja mam swoje, a Wy swoje.
                          Mam swoje prywatne powody (aborcja w bliskiej rodzinie) by być przeciwnikiem aborcji "na życzenie" bez przesłanek medycznych, w kwestii gwałtu to jeszcze inna historia, zależna od przekonań ofiary, jej chęci, jej wybór i powinna mieć do tego prawo.
                          Polska to demokratyczny kraj (a przynajmniej teoretycznie), może jakieś referendum się na ten temat trafi i tam po prostu zwycięży większość, a nasze prywatne przekonania zostaną dla nas i będziemy wg nich działać.
                          A, co do bodzenia w kogoś czymś, to też mnie dziabnęłaś tą męczennicą, matką córek i powrotem do kraju, dobry strzał bo, męczennicą się nie czuję, a do kraju czasem mam ochotę wracać ;)
                          Było minęło.
                          Moja sugestia by uniknąć niedopowiedzeń taka.
                          Zakończmy dyskusję. Podajmy sobie wirtualne dłonie i nie dajmy się zdominować polityce, religii i tym podobnym bo, teraz to już nie będzie dyskusji tylko strzelanie sobie po kolanach, a po co nam to? Jesteśmy kobietami na poziomie przecież :)
                          • mardaani.74 Re: Przyklaskiwanie 12.12.16, 15:08
                            Nie bójmy się burzy, bójmy się przyklepywania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka