Dodaj do ulubionych

Jestem zła na lekarke

18.01.17, 19:24
Zaczęłam leczyć się państwowo. Pierwsza wizytę miałam w listopadzie. Wczęściej chodziłam prywatnie i byłam bardzo zadowolona. Ale udało mi się dostać na NFZ. Byłam już kiedyś u tej lekarki. Ale potem z różnych względów chodziłam prywatnie. Oczywiście pani doktor była niezadowolona, że jakim prawem ja mogłam iść leczyć się gdzie indziej. Ale dała mi skierowanie na terapię . Udało mi się jakimś cudem zapisać do tej poradni na terapię i chodzę co dwa tygodnie. Terapeuta jest ok. Podoba mi się sposób w jaki prowadzi terapię. Niestety muszę równolegle z terapia chodzić do tej lekarki na wizyty.
Byłam dzisiaj i powiem szczerze, że mnie wkurzyla.
Oczywiście nadasana, z pretensjami. Nie chciała mi wypisać stilnoxu. Mówię, że biorę raz na dwa tygodnie jak już naprawdę nie mogę zasnąć ale generalnie czuje się lepiej i nie mam potrzeby brać tego leku częściej. Ale chciałabym jednak mieć opakowanie na wszelki wypadek. No to posądziła mnie o to , że komuś lek przekazuję i dlatego potrzebne mi są pewno te tabletki. Kurde zatkało mnie serio.
Potraktowala mnie jak jakaś osobę uzależniona albo handlare lekami.
Mam ochotę nie iść tam więcej. Ani na terapię ani do niej.
Kurde poczułam się jak dziecko, które musi się tłumaczyć że swojej choroby.
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Jestem zła na lekarke 18.01.17, 20:20
      No z benzo to tak bywa, widocznie miała sporo pacjentów nadużywających. Wiesz co, ten stilnox to taka z przeproszeniem popierdółka, lepiej na wieczór się wyciszyć jogą, pomedytować, audiobooka posłuchać niż się tym badziewiem faszerować. Regularnie brane benzo mogą same w sobie być przyczyną bezsenności, spłycają sen. Jeżeli nie musisz brać to nie musisz i tego się trzymaj jedna kiepsko przespana noc na dwa tygodnie cię nie zabije, jednak jeżeli musisz bo bez nie możesz zasnąć to lepiej to uczciwie lekarzowi powiedzieć, niech kombinuje jak Ci pomóc.
      • nova_33 Re: Jestem zła na lekarke 19.01.17, 15:51
        Wiem, że jestem psychicznie uzależniona od tego leku bo na samą myśl, że nie mam go w szufladzie obok łóżka dostaje paniki. I jestem przekonana, że jak nie będę go miała to nie będę spać. Pisałam już, że często śni mi się, że wyjeżdżam, zbliża się noc a ja szukam leku i okazuje się, że nie mogę go znalesc i wpadam w panikę.
        Ale dopiero co zaczęłam terapię. Napewno będę z terapeutą nad tym pracować. Ale w tej chwili nie jestem w stanie jeszcze nie mieć przy sobie tego leku.
        Ale myślę, że chyba skupie się w tej chwili na terapii.
        • mardaani.74 Re: Jestem zła na lekarke 19.01.17, 18:21
          Hmm, no to faktycznie klasyczne uzależnienie, ale jak jest naprawdę, nie weźmiesz leku to nie możesz zasnąć? czy czujesz lęk na samą myśl że mogłabyś go nie wziąć i wolisz łyknąć na zapas, żeby lęk się nie pojawił? czy nie bierzesz ale lubisz mieć świadomość że go masz?
    • mardaani.74 Re: Jestem zła na lekarke 18.01.17, 20:23
      a jeśli terapeuta Ci odpowiada to nie rezygnuj, bo dla Ciebie terapia to podstawa, do lekarza możesz chodzić gdzie chcesz, a do tej lekarki co Ci nie pasuje melduj się tak często jak musisz i olej to, szkoda nerwów.
      • martini-7 Re: Jestem zła na lekarke 19.01.17, 15:06
        dokładnie zlej babeczkę, a jak następnym razem z chamstwem do Ciebie wyjedzie to zastosuj kulturalną ale ostrą ripostę i wsio, czasem dzieje się tak, że biorą ludzi jedną miarą, niestety.
        Oby więcej się tak Ci nie przydarzyło, pocieszające, że terapia ok :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka