ewagos
24.02.17, 12:04
Witam , już półtora roku kożystam z terapii w związku z zaburzeniami lękowo depresyjnymi,byłam do tej pory zadowolona z terapii ,bo pozbyłam się moich problemów nerwicowych i czułam się ok , nie biorę żadnych leków.Na ostatniej sesji było trochę emocjonalnie, po wyjściu czułam się nieswojo, i rozpamiętywałam pewne słowa.Było to cztery dni temu i od tamtej pory czuję się bardzo żle , nie mogę spać ,mam kołatania serca jest mi smutno, żywię też bardzo sprzeczne uczucia względem osoby terapeuty.Wiem ,że powinnam o wszystko to wypytać na sesji ale jestem bardzo zaniepokojona ,czy to możliwe ,żeby w do tej pory skutecznej terapii nagle poczuć się tak źle?Bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedź