kingusia1974
18.05.17, 00:38
Mam 43 lata. Od paru lat bardzo cierpie. 15 lat temu poraz pierwszy poszlam do lekarza z lekko obnizonym nastrojem. Seronil wowczas bardzo mi pomogl, na pare lat. Potem wyjechalam za granice, przytylam 25 kg, dietetyczka wysylalam mnie do psychologa, ale poszlam dopiero po paru latach kiedy bylam w ciazy i zaczelam cierpiec na ogromne leki, niewyobrazalne wielkie dla mnie wowczas. Dostalam setraline i pomoglo. Nie poprawilo obnizonego nastroju, ale na leki zadzialalo. Po porodzie okazalo sie ,ze dziecko jest mega placzliwe, maz mial ciezka nieudana operacje a ja nie bylam w stanie niczego ogarnac ani w domu ani we wlasnym zyciu. Nastroj dalej kiepski, trafilam znowu do lekarza bo zaczely nieoczekiwanie powracac przykre wydarzenia z dziecinstwa. Zdiagnozowano depresje i zespol stresu pourazowego. Dalej jestem na terapie zespolu stresu pourazowego. Obok obnizonego nastroju zaczelo sie cos dziwnego dziac z moja glowa. Powstal straszliwy chaos.
cdn