tankard
14.10.04, 16:04
Moja żona akurat wróciła z terapii na której się leczy z depresji, zapłakana
na skutek zachowania pana doktora. Według tego, co mówi lekarz jest w stosunku
do niej agresywny i napastliwy - rzuca rozmaite kąśliwe uwagi i stara się ją
wyprowadzić z równowagi. Po dzisiejszym dniu, żona poważnie rozważa
zakończenie terapii, gdyż nie jest w stanie tego wytrzymać psychicznie.
Nie znam założeń pracy psychiatrów, więc chciałbym zapytać czy jest to
normalny element terapii.
W domu mam zapłakaną i roztrzęsioną żonę - nie widziałem u niej takiego stanu
od ładnych kilku lat, więc zastanawiam się, czy namawiać ją na pozostanie w
tej grupie terapeutycznej.
MT