Dodaj do ulubionych

straciłam sens życia

12.05.19, 15:39
pół roku temu umarł mój mąż nie radzę sobie z tym jak mam dalej żyć i po co . Nie chcę obciążać dzieci moimi problemami mają dzieci pracę i swoje problemy. Jestem mało mobilna mam chore nogi przed tem jeżdziłam z mężem samochodem. Piszę i płaczę ,szukam znajomych w telefonie ale oni już na cmentarzu.
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: straciłam sens życia 12.05.19, 16:10
      Bylas z tym u lekarza?
      Skoro nie realni ludzie to moze jakas grupa internetowa gdzie mozesz dac upust swoim emocjom? Żalobe trzeba poprostu przezyc choc to bardzo ciezkie, moze jednak jest ktos bliski sąsiadka?
    • 2fat Re: straciłam sens życia 12.05.19, 21:30
      To są sprawy bardzo indywidualne i wszystko zalezy od wyobrażeń oraz oczywiście sytuacji finansowej. Moja mama dopiero po śmierci ojca w wieku lat 72 tak naprawdę rozwinęła skrzydła...Do tamtego czasu znała tylko trasę pielgrzymki do Częstochowy ale potem dopiero zaczęło się . Od pielgrzymki do Egiptu i Izraela a potem w jakieś ciekawe miejsce przynajmniej raz w roku. Nawet kiedyś w okolicach 80-ki poleciała do Matki Boskiej z Guadelupe w Meksyku. Dobrze jest sobie coś znaleźć co mogłoby zainteresować. Odczuwanie jest sensem życia.
      • mardaani.74 Re: straciłam sens życia 13.05.19, 16:23
        Kobieta napisała że jest mało mobilna, ma chore nogi, bez męża jest uwiązana w domu a Ty jej pielgrzymki dookoła świata proponujesz...
        • 2fat Re: straciłam sens życia 13.05.19, 21:43
          Niekoniecznie. Są dzieci. Oczywiście mogą mieć wszystko w dupie jak z moim rodzeństwem które chciało tylko zgarnąć te kilka groszy dla siebie a nie na jakieś pielgrzymki matki. Na marginesie, sami zaczęli później wyjeżdżać zagranicę. To tylko przykład że różnie w życiu bywa a czasem dramat może dać pozytywny impuls do nowego etapu. Najdziwniejsze w tym wybuchu aktywności było że mama znała tylko swoją zabitą dechami mazowiecką wieś, trasę pielgrzymkową do Częstochowy i ośrodek zakładowy na Mazurach. Jak wróciła z pierwszego pielgrzymowania nie mogła przez tydzień złapać tchu a potem wydyszała: wiesz, całe życie ciemna byłam jak tabaka w rogu...Piękne.
          • mardaani.74 Re: straciłam sens życia 14.05.19, 10:33
            Nie, no ja nie mówię że nie fajnie że Twoja mama tak się odnalazła i przeżyła fajne chwile wtedy kiedy już się tego nie spodziewała, ale tak jakoś w kontekście ironicznie to zabrzmiało. Poza tym pielgrzymka jako jedyna rozrywka na emeryturze jak dla mnie brzmi dołująco :) jakkolwiek, przyznaję że kiedy życie człowieka przytloczy podroż, czy to duża czy to mała ma działanie lecznicze. Z innego miejsca inaczej widzi się siebie, można odkryć w sobie coś czego w codziennej rutynie kompletnie się nie spodziewamy i nie widzimy. Zgadzam się że podróże są "lecznicze".
            • 2fat Re: straciłam sens życia 14.05.19, 19:03
              No, trzeba tylko mieć ciekawość. Być może nieznajomość świata na stare lata jest dobrą motywacją. Ale i zdrowie. W mojej specyficznej rodzinie tradycją były niedzielne bijatyki już po mszy i komunii...Była energia!
              • 2fat Re: straciłam sens życia 14.05.19, 19:05
                No, między rodzicami za młodu, dodam. Nam nie pozwalali... :-D
                • mardaani.74 Re: straciłam sens życia 15.05.19, 18:50
                  Koszmar jakiś, ale kto miał normalną, kochającą rodzinę, palec pod budkę..
    • mardaani.74 Re: straciłam sens życia 13.05.19, 16:30
      Jako córka napiszę że to nieobciążanie dzieci swoimi problemami to błąd. Dzieci jeśli nie są wyrodne, chcą pomagać swoim rodzicom, chcą znać ich troski, i chcą uczestniczyć aktywnie w ich życiu. Najgorsze co może być to niedzielny obiad i rozmowa o pogodzie i nieangażowanie się emocjonalne i udawanie że wszystko w porządku. Troski trzeba dzielić, skazuje się Pani na samotność, zupełnie niepotrzebnie. Teraz właśnie ta rodzina którą Pani stworzyła i o którą wiele lat dbała może dać Pani najlepsze oparcie w tych trudnych chwilach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka