Gość: Cleodark
IP: *.euro.mmm.com / *.mmm.com
20.10.04, 16:16
Moi Drodzy, Jestem osobą,która doświadczyła depresji w rodzinie. Mój
Narzeczony miewał ataki złości, zniechęcenia, smutku jednakże nie wpadłam
na "genialny pomysł",że jest to depresja. Po 3,5 roku bycia razem w
przypływie złości pobił mnie i powiedział,że już nie kocha więc mam się
wynieść- co uczyniłam. Po 2 tygodniach nakłoniłam Go do pójścia do lekarza
i ... stwierdził depresję ( prawdopodobnie przyczyną były nasze kłopoty
finansowe). Jest leczony już ponad 7 tygodni, lekami z grupi SSRI-
CITOLOPRAMEM, dodatkowo dostaje leki nasenne (oraz chcę Go przekonać do
psychoterapii )i twierdzi,że czuje się nadal beznadziejnie.
Mam 3 pytania:
Najważniejsze, czy On ma szansę na wyleczenie ?
Czy te lekarstwa są słusznie mu zaaplikowane?
Czy jest to możliwe,że ktoś kto kochał bardzo mocno, nagle przestaje kochać
bo depresja to spowodowała?