Dodaj do ulubionych

Powrót do depresji

12.02.22, 14:57
Przerwa w leczeniu była jakieś 10lat. Skutki odczuwalne były codziennie. Obniżony nastrój, brak chęci do życia, niska samoocena, brak akceptacji, brak rodziny, nieporozumienia w relacjach w domu. Poczucie odizolowania, wyobcowania się nasilało. Związki zakończone niepowodzeniem. Natłok czarnych smutnych myśli, częste myśli o odejściu, myśli samobójcze. Próby - nie próby połykanie nagromadzonych leków alkoholem w chwilach zupełnego dna. Problemy się mnożyły, wszystko narastało! Koszmary senne wielokrotnie brak snu! Skutek ponowne leczenie psychiatryczne już aktualnie 2lata. Efekt raz lepiej raz gorzej. Tabletki dobrane w zależności od nasilenia się objawów. Miesiąc styczeń 2022r. zmiana leków na Fevarin 100 rano. Fluanxol 2-2, Ketrel 1 wieczór. Przez okres 2 lat leczenia utyłam 6kg. Pojawiały się różne myśli obawy i myśli samobójcze. Niechciane kg mnie zdołowały.
Zaprzestałam leczenia z dnia nadzień. Nie wzięłam tej układanki leków. Nie wiem jak działałby fevarin? Fluanxol wiem byłam po nim bardzo ruchliwa...Ketrel biorę na sen.....Lekarzowi nic nie powiedziałam. Efekt nadmiar myśli samobójczych, zbieranie informacji o samobójcach, płacz, rozdrażnienie, wycofanie się ze społeczeństwa chociaż to w ogóle nie wróciło. Agresja i jednocześnie łatwa płaczliwość, nie było tego przez te 2 lata kolejnego leczenia. Nie wiem....
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.02.22, 14:59
      Dlaczego nie chcesz spróbować tych leków, Fevarin to SSRI, antydepresant, często stosowany też przy OCD (nerwica natręctw), jest szansa że trochę by spowolnił tę gonitwę myśli która Cię dobija.
      Przytyć 6 kilogramów w dwa lata pandemii to i bez żadnych leków można, wystarczy się rozejrzeć na ulicy. Jakkolwiek bardziej prawdopodobne jest tycie po Ketrelu niż po Fevarinie.

      Przykro mi że nie umiem nic innego napisać, ale taka jest prawda, dobrze dobrane leki to podstawa. Przy tak długotrwałych depresjach trzeba się z tym raz na zawsze pogodzić i łykać, siłą woli wiele się nie zdziała jak w mózgu chemia nie styka. Natomiast warto w lepszych momentach próbować psychoterapii, wprowadzać jakieś zmiany w życiu, ale najpierw trzeba złapać choć trochę równowagi na lekach, bo będąc w kryzysie człowiek nie jest w stanie obiektywnie spojrzeć na problemy, wszystko urasta do niebotycznych rozmiarów, wszystko jest przerażające i za duże. Pamiętaj że depresja to wielki oszust, krzywe lustro, i że żadna depresja nie trwa w nieskończoność.
      PŁacz nie jest zły, kiedy można płakać nie trzeba się przed tym bronić. Płacz pomaga.
      • 46dusza Re: Powrót do depresji 27.02.22, 13:16
        Tak życie jest dla mnie przerażające. Płacz i smutek i totalna beznadzieja wręcz wyobcowanie towarzyszą mi nadal. Leki zostały zmienione (lekarz nawet nie wiedział, ze ostatniej kombinacji nie wzięłam). Zostały mi przepisane Ketrel na spanie brałam 25mg i po Twojej sugestii mardaani.74 zaczęłąm przekrawać tabletki na pół ale nie jest to łatwe..i do tego mam zapisany Parogen 20 mg. Już go brałam kilka miesięcy temu, więc jest powrót do tego leku. Jaki będzie efekt, nie mam pojęcia....\jak długo można brać te leki...!!!
        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 27.02.22, 17:36
          Gdzie ja sugerowałam jakieś dzielenie tabletek na pół? Napisałam tylko, że teoretycznie częściej ludzie tyją po ketrelu niż po SSRi, nic poza tym. Proszę, konsultuj uczciwie swoje leczenie z lekarzem, idź i raz powiedz całą prawdę, jak on ma Ci dobrać leki jak Ty kłamiesz? Nie lecz się na forum, lecz się u lekarza, to ważne!

          Leki wielu ludzi bierze do końca życia, zwłaszcza przy nawracającej silnej depresji raczej trzeba się na to nastawić.
          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 27.02.22, 19:01
            Źle mnie zrozumiałaś mardaani.74 Tak wiem, nie sugerowalaś dzielenia tabletek. Zasugerowałaś, ze moje utycie mogło mieć styczność z zażywaniem ketrel. Owszem, tak może być, więc ja postanowiłam podzielić tabletkę. Póki co na razie by zasnąć te pół mi wystarcza. Ale zapewne ma to związek z organizmem, który jest nasycony sunstancją czynną tego leku.
            Gdzie ja kłamię? Parogen wykupiony ketrel również i kuracja trwa dalej....efekt?
            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 27.02.22, 19:35
              żałuję, że napisałam o tym ketrelu, bo znadinterpretowałaś tę informację

              Przykłady okłamywania lekarza, a raczej zatajania prawdy, co w tym przypadku na jedno wychodzi:

              "Leki zostały zmienione (lekarz nawet nie wiedział, ze ostatniej kombinacji nie wzięłam)."
              "Zaprzestałam leczenia z dnia nadzień. Nie wzięłam tej układanki leków. Nie wiem jak działałby fevarin? Fluanxol wiem byłam po nim bardzo ruchliwa...Ketrel biorę na sen.....Lekarzowi nic nie powiedziałam."

              Serio, konsultuj leczenie i leki z lekarzem, na forum to każdy może napisać co mu się żywnie podoba, tutaj nie ma żadnego specjalisty, a Ty zbyt łatwo ulegasz sugestiom.
              • 46dusza Re: Powrót do depresji 04.03.22, 18:29
                Tka konsultuj leczenie? Kiedy mnie cała wizyta u psychiatry paraliżuje. Nastawia m się co i jak mam powiedzieć. Zawsze w myślach udaje się doskonale sobie zaplanować całą wizytę. Jednak gdy już jestem sam na sam z lekarzem totalnie mnie zamyka. Słowa wypowiadane są przeze mnie urywkami pojedyńczo. Gdy wychodzę jestem zła, że nie powiedziałam wszystkiego! Zbyt wszystko biorę do siebie, analizuję i jak wspomniałaś ulegam...
                • 46dusza Re: Powrót do depresji 20.03.22, 13:10
                  Trwa nadal walka z depresją. Nic nie jest takie jak było kiedyś. Na domiar złego okazje się, że strasznie utyłam w krótkim czasie. Biorę Ketrel 25mg na noc 1/2 tabletki a także lek Parogen w dawce 40 mg. Nie jem specjalnie jakoś więcej, dlatego aż tak boli mnie przybranie na wadze....Pytanie utyć po Parogenie widoczne w jak długim czasie może być możliwe. Znowu mam zmagać się z niezadowoleniem wyglądu ze swojej sylwetki? Tak długo próbowałam utrzymać osiągnięty cel w zgubieniu nadprogramowych kilogramów. Teraz zrobić to ponownie będzie trudne. Całe życie to jakaś walka z przeciwnościami losu...
                  • evee1 Re: Powrót do depresji 26.04.22, 09:03
                    Widocznie nie jest tak zle, ze martwia Cie te dodatkowe kilogramy ;-). Sorry, nie moglam sie oprzec.
                    A na powaznie, to podobno niektorzy tyja po paroksetynie i innych SSRI. Ale ja nie wiem z czego to sie bierze. Czy jedza tyle samo, a waga im rosnie. Czy po prostu sa spokojniejsi, lepiej jedza, metabolizm troche im zwalnia i od tego maja wzrost wagi.
                    A cpo do brania lekow, to prawdopodobnie musisz je brac stale, skoro masz nawroty.
                    Ja biore juz od ponad 20 lat (tez paroksetyne) i zamierzam brac do konca zycia. Co w tym zlego? Oczywisice pod warunkiem, ze dzialaja.
                    A co Ci ostatnio lekarz zapisal? Fevarin? A piszesz, ze bierzesz Parogen. Dlaczego Ci go zmienil? Ja bralam oba, ale Fevarin u mnie nie dzialal najlepiej, ale mam chyba inne dolegliwosci niz Ty.
    • bozenaevil Re: Powrót do depresji 26.04.22, 14:14
      Rozmawiałeś z doktorem? Co on mówi
      • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 11.05.22, 22:09
        Jestem po wizycie u lekarza. Mówi, ze wyglądam dobrze, nie widać nic bym utyła. Jednak wie, że moja waga wzrosła
        Jadłam normalnie i ruchu też tyle co zwykle. Ten wzrost wagi nastąpil tak gwałtownie w tym roku. Opisałam mu też jak się czuję a także jakie mam koszmary senne, o tym co myślę i z czym mi źle.... Wysłuchał zasugerował, że moja waga mogła też wzrosnąć po Ketrelu. Brałam 2tabletki na noc ketrelu i 40 mg parogenu rano. Aktualnie chcial abym odpoczęla od leków, spróbowala znormalizować wage. Bym oczyściła organizm i sprawdziła swoje samopoczucie i funkcjonowanie oraz sen. Przy nasileniu objawów i niemożności sobie radzenia mam przyjść. Aktualnie jestem bez leków już 3 tyg. Nie czuję się dobrze....mam zdiagnozowane nawracające zaburzenia depresyjne oraz mieszane zaburzenia osobowości.....co dalej, pewnie znowu do niego trafię
    • peter.mill Re: Powrót do depresji 16.06.22, 13:45
      Piszesz, ze extra kg Cie zdolowaly. Schudniesz jak dojdziesz do siebie.
      • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 16.06.22, 17:26
        Obyś miał rację
        • anaiss Re: Powrót do depresji 17.06.22, 22:03
          Z tymi kilogramami to bywa różnie, nie zawsze jest to skutek uboczny, czasami to właśnie objaw zdrowienia: odzyskiwanie apetytu, spotykanie się ze znajomymi i celebracja posiłków, w ogóle taka chęć do życia i smakowania. Moja znajoma po ciężki epizodzie depresji dużo przytyła i też się na to uskarżała, nie miała natomiast żadnego wglądu, że w chorobie była wręcz wychudzona i niedożywiona.

          Jak nie masz w planach zachodzić w ciąże to nie bałabym się długotrwałej farmakoterapii, przecież leki też po to są.
          A, jeśli chodzi o zaburzenia osobowości można je leczyć psychoterapią. Ze swojego doświadczenia bardzo polecam!
          Trzymaj się ciepło :)
    • bezimienny107 Re: Powrót do depresji 19.07.22, 11:06
      Leki na pewno pomagają, ale jak sama widzisz po ich odstawieniu problemy wracają.
      Przyjrzyj się przyczynom. Piszesz o niskiej samoocenie. Co konkretnie, wygląd? Zacznij uprawiać sport, zmień ubrania. Brak rodziny - często rozwiązaniem jest stworzenie zdrowych relacji z fajnym facetem, założenie własnej rodziny. Jednak piszesz o niepowodzeniach w relacjach - zatem jest to obszar nad którym musisz popracować.
      Poczucie wyizolowania? Może zapis na jogę, basen? Może praca w weekendy dorywcza? Jest dużo sposobów żeby wyjść do ludzi. Tylko nie popełniaj tego częstego błędu i nie staraj się poznawać ludzi na siłę. To często kończy się odrzuceniem i jeszcze większym dołem. Pójdź na jogę żeby poćwiczyć jogę i pobyć wśród ludzi i tyle.
      • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 19.07.22, 18:51
        Dokładnie jest problem taki jak piszesz i jeszcze wiele innych składników do tego. Po przerwie od leków odwiedziłam ponownie poradnie psychiatry i swojego lekarza. Nie czułam się dobrze. Objawy stopniowo się nasilały i ten problem z zaśnięciem i szybkim budzeniem i płytkim snem. Jednak mam przepisany tylko jeden lek tym razem. Lekarz jeszcze nie chce mnie na dzień tak okładać lekami. Mam przepisany nowy lek agomelatyna w dawce małej 0,25mg na noc by łatwiej mi się zasypiało. W dzień funkcjonuję póki co na razie bez większego spadku czy przymusu. Ważne, ze ten lek nie przymula i nie powoduje sztywności ciała. Ale to dopiero 3tydzień. Czas pokaże...
        • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 15.01.23, 20:37
          Długo nie pisałam. Jednak zmiana laku musiała przyjść. Od nie mal pół roku zażywam Trittico Cr w dawce 150mg na noc. Zasypiam lepiej choć często się wybudzam. Za dnia nie jestem aż tak zmulona jednak objawy moje złagodniały przez jakiś czas. Na ten dzień wiem, ze pojawiaja się myśli i szybki lęk w ekstremalnych sytuacjach bardzo silny. Stres pojawia częściej smutek. Choc wiele spraw i spojrzeń na życie przestało mnie interesować. Nie mal całkowicie nie interesuje mnie co dzieje się w bliskiej rodzinie. Oni tez raczej mnie nie zauważają. Wstaję jem śniadanie itd. żyję z dnia na dzień i nie jednak nie widzę żadnego dnia następnego. Zero uśmiechu jest bardzo cieżko by dzień wywołał jaki kolwiek uśmiech na mojej twarzy
          • starylain Re: Powrót do depresji 16.01.23, 23:41
            A jak z pracą zawodową?
            • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 17.01.23, 14:17
              Nadal jej nie podjęłam ponownie 😔
              • milmilmil Re: Powrót do depresji 10.02.23, 15:34
                Cześć "dusza", przepraszam, że tak bezpośrednio - ile masz lat?
                jeżeli nie chcesz odpowiedzieć to spoko
                pozdrawiam:-)
                • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 10.02.23, 16:45
                  Hm....ale powiesz dlaczego pytasz? M 46lat
                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 12.02.23, 20:03
                    Chciałem się upewnić czy się zrozumiemy, chyba jest szansa bo ja mam 48let. Rozumiem z czym walczysz. Depresja towarzyszy mi od ponad 20lat, nieleczona...zaciskałem zęby i jakoż żyłem ale niespełna 3 lata temu zaatakowała z taką mocą że wdeptała mnie w ziemię. Zacząłem się leczyć, setralina 100 zadziałała fatalnie: próby, chodziłem nocami po kilka godzin nie mając świadomości gdzie byłem a o dniach lepiej nie wspominać.. ból, strach, tysiące natrętnych myśli, płacz, drażliwość, agresja. Zmieniłem lekarza, trafiłem na fantastyczną Panią dr., zaufałem, otworzyłem się. Próbowaliśmy różnych kombinacji leków, kilka miesięcy temu zmieniliśmy na: Paroxetynę 20(rano), Lamotrygina 2x25mg rano i wieczorem(to stabilizator nastroju) i ketrel na noc (z lekarzem ustaliłem, że mogę brać pół tabletki bo po całej nie mogłem się rano dobudzić - teraz biorę całą i śpię pełne 9-10h). Potem wszedłem na Parox.. 40mg, Lamo 2x 50 i wieczorem ketrel. Mogłem jakoś funkcjonować ale demony duszy nadal atakowały i totalny brak radości z życia. Kilka dni temu decyzja lekarki że mam zwiększyć Parox do 60mg, pierwszy dzień mnie zamulił... ale kolejny przyniósł zmianę: jestem w stanie zapanować nad natrętnymi myślami, prawie zupełnie znikł strach, ból a dzisiaj byłem w stanie nawet żartować :-)
                    Pogadaj z lekarzem o takiej kombinacji leków.
                    Ja nie chciałem poddać się psychoterapii, przerabiałem to sam, dzień po dniu. Lekarka potwierdziła, że wewnętrznie ten proces dobrze przepracowałem. Na ostatniej wizycie wypowiedziałem takie zdanie " niewypowiedziane uczucia nie umierają. One zostają pogrzebane żywcem. Siedzą w podświadomości by pewnego dnia wybuchać ze zwielokrotnioną siłą.." Pani Anna popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się. U mnie 3 lata temu wybuchły potężne skrajne uczucia, jak w kalejdoskopie pojawiały się sceny, twarze, traumy z mojego życia (te które dawno, dawno temu wyparłem ze świadomości i pamięci). Zadawałem sobie pytanie dlaczego, dlaczego to wszystko widzę, nie rozumiałem ale za każdym razem powtarzałem sobie " to musi mieć jakiś sens, musi mieć jakiś sens" i ja ten sens w życiu odnalazłem. Leki pomagają, dobry lekarz jest bardzo ważny ale same leki nas nie wyleczą. Walcz "dusza" warto o siebie walczyć!

                    Zbędne kilogramy to żaden problem, ja kilka lat temu w ciągu 7-8 miesięcy biegania zgubiłem 10kg :-)
                    Pierwszy bieg to była masakra... serce, płuca chciały wyskoczyć, po kilkudziesięciu metrach myślałem, że zejdę. Biegłem, szedłem i tak na zmianę. Może zrobiłem 2-3 km i myślałem, że zejdę. następne dni to mega zakwasy... ale potem każdego dnia było lepiej. Znalazłem swój styl: biegnę kilkaset metrów i przechodzę w chód aby uspokoić tętno i oddech. Stała trasa 5-6 km: interwały biegu i chodu a w połowie dystansu kilku minutowa przerwa aby się porozciągać i odpocząć. Warto mierzyć czas (to motywuje:-) na początku taki dystans robiłem w godzinę, po miesiącu w 45 min a po kolejnym zszedłem do 25-30 min. Biegałem codziennie (to był błąd bo można zajechać organizm - biegałem jednak codziennie aby zakrzyczeć problemy, ból i strach) Optymalnie jest biegać 3-4 razy w tygodniu. Kilogramy zgubisz a endorfiny same przyjdą.
                    Powodzenia "dusza", działaj, walcz o Siebie i szukaj sensu życia. Twoje życie naprawdę ma sens!:-)
                    M
                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.02.23, 00:45
                      wow, wulkan energii czy stan hypomaniakalny :D
                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 13.02.23, 20:05
                        A może po prostu życie? Możesz we mnie walić.. spoko. Napisałem szczerze o części tego co przeżyłem aby wlać nadzieję że można z tego bagna próbować się wyrwać. Napisałem, że nauka (leczenie/prochy są ważne i trzeba z nich korzystać) ale coraz częściej mam pewność że człowiek to nie tylko chemia. Nie napisałem o wielu zdarzeniach których doświadczyłem, a które oczywiście mogą być "przypadkiem" albo wynikały z tego, że byłem/jestem wariatem (na marginesie, przez cały okres choroby nie skorzystałem ze zwolnienia lekarskiego, ale jakoś jechałem do pracy i zarządzałem Centrum w którym pracuje 2 tys. osób), Jeździłem samochodem a w bagażniku woziłem linę z gotową pętlą, wracając do domu niemal codziennie zatrzymywałem się pod mostem i stałem 1-2 h z liną w ręku.. ale wracałem do domu.
                        Prawdopodobnie nigdy na 100% nie wyzdrowieję ale mocno wierzę w to że nasze życie ma sens "większy sens". Pomimo choroby a właściwie może przez nią ponownie (po wielu latach) znowu zobaczyłem siebie i Innych ludzi. Wiesz co to znaczy "zobaczyć w prawdzie siebie i innego człowieka"? Zawsze mi mówiono że myślę nieszablonowo (może dlatego zrobiłem karierę zawodową) ale pędząc przez życie przestałem widzieć siebie i drugiego człowieka. W tej chorobie przyszedł taki moment, że zostałem przemielony, starty i wdeptany w ziemię. Moje życie nie zna pojęcia "szczęście" ale znowu widzę Siebie. Gdy przechodzę obok bezdomnego (lub jadę tam, gdzie ich spotkam) to siadam obok niego i oprócz tego, że zostawiam pieniądze lub jedzenie to rozmawiam z tym człowiekiem. I wiesz co, nie przypuszczałem, jak ważne jest dla takiej osoby to, że ktoś Ja zauważy i pogada.

                        Ale rozumiem - "stan hypomaniakalny"
                        Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę spokoju duszy..
                        M
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.02.23, 23:26
                          "walić" czy Ty czasem nie przesadzasz? poczucie humoru bardzo ułatwia chorowanie i zasadniczo też życie.
                          Dlaczego myślisz że nigdy nie wyzdrowiejesz? To jest całkowicie możliwe.
                          Fajnie że udało Ci się nie odpaść od życia zawodowego, to ważne, a nad work-life balancem możesz popracować.
                          co to znaczy "zobaczyć w prawdzie"?
                          jaki "większy sens" ma Twoim zdaniem życie,
                          serio ciekawa jestem tego co Ty rozumiesz przez te utarte zwroty.

                          Cy czytałeś kiedyś o tym jak objawia się niezdiagnozowane ADHD u osób dorosłych?
                        • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 14.02.23, 16:22
                          Rozumiem Cię bardzo dobrze, miałam podobnie choć liny nie woziłam. Wszystkie złe sytuacje same mnie gonią. Lubię dać w ,,gaz,,jadąc autem by wyrzucić z siebie wszystko. Wrzasnąć na pustym terenie ale to co w głowie jest nadal i wre mnie. I tak jak Ty szczery uśmiech i radość nie wiem czy zagoszczą na mej twarzy.....
                          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 16.02.23, 18:33
                            Dodać muszę, ze ten lek jest chyba najbardziej trafiony dla mnie. Zasypiam, nie bojąc się, ze nie zasnę. Za dnia jest totalnie różnie. Często reaguje zbyt emocjonalnie, jestem drażliwa, miewam też dni całkowitej pustki i wówczas moje myśli potęgują się aż nadto. Jednak nie nawiązuje zbytniej relacji z rodziną. Po ostatnich wydarzeniach czułam się naprawdę wyizolowana. Po prostu ja byłam obecna ciałem i duchem jednak nie zauważono mnie w ogóle. Próby nawiązania rozmów kończyły się krótkm zdaniem bez ciągu dalszego Rozmowy toczyły się bez ze mnie. Jest przykre jak nikt się nie spyta co u ,, Ciebie"? Wyobcowana z otoczenia na maksa. Były też zbędne kg. Może nie zgubiłam ich aż nadto ale zaczęłam cos z tym robić mianowicie maszeruję sobie jak tylko jest pogoda tzn. bez deszczu i śniegu. Jestem wtedy sama ze swoimi myślami mam czas by pomyśleć. Zaczęłam od krótkich dystansów od 6km i teraz taki marsz czasami do 9-10 km. Nie m często też na to sił ale po mału i się ruszam. Różnica do tego stanu jest też taka, ze póki co często nie płacze. Nie wiem czy w ogóle uda się wyleczyć czy wyjść z takiego stanu.
                            • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.02.23, 21:00
                              cześć dusza, mardaani :-)

                              Dusza, czego tak naprawdę się "się boisz"? Nie odpowiadaj mi, tylko sobie.
                              Czego szukasz?
                              Czy możesz dodać choć jedną chwile do swojego życia.. zamartwiając się?

                              Taka myśl: "jak w prawdzie zobaczyć siebie?" "jak sprawić by to co we wnętrzu stało się takie jak na zewnątrz, a to co na zewnątrz nas takie jak głęboko ukryte wewnątrz?"
                              Większość ludzi odpowie: zaakceptuj siebie takiego jakim jesteś. Zaakceptuj sam siebie i zaprzyjaźnij się ze swoim Ja.
                              To wartościowe, wzmacniające.. ale zacząłem się zastanawiać co właściwie w ten sposób zaakceptuję?

                              A teraz myśl: chcesz zobaczyć kim naprawdę jesteś, chcesz usłyszeć/zobaczyć siebie? To (chociaż na chwilę) wyrzeknij się siebie. spróbuj odrzucić wszystko czego pragnąłeś/pragniesz, odrzuć świat (ten hałas, który na każdym kroku mówi Tobie jaki powinieneś być, czego pragnąć, jak wyglądać, w co wierzyć, co posiadać... spróbuj odrzucić to wszystko i wsłuchaj się w siebie.
                              Pamiętaj "duszo09" nie jesteś "09" jesteś jedna jedyna i niepowtarzalna. Nie ma na świecie nikogo takiego jak Ty. Każdy z tych kilku miliardów jest inny.
                              A skoro jesteś na tym świecie(niepowtarzalna), to uwierz że to ma sens.

                              I jeszcze jedno: czasem warto się pokłócić (na ostro) z samym sobą.. o Siebie:-) Trzymaj się!
                              cześć

                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.02.23, 00:56
                                "ten hałas, który na każdym kroku mówi Tobie jaki powinieneś być, czego pragnąć, jak wyglądać, w co wierzyć, co posiadać ... spróbuj odrzucić to wszystko i wsłuchaj się w siebie."

                                te kroki przeszłam już dość dawno temu, jesteśmy na innym etapie, ja jestem na etapie budowania po swojemu, co miałam porzucić już dawno porzuciłam, ale to zasadniczo bardzo dobry kierunek i polecam.

                                Trochę nie lubię takich sloganów jak "odnaleźć siebie", albo "życie ma ukryty sens" "zobaczyć w prawdzie" "wyrzeknij się siebie", bo one właściwie nic nie znaczą, są takimi kaznodziejskimi figurami stylistycznymi i nic poza tym.
                                na "wyrzeknij się" to zasadniczo mam wręcz odruch obronny i nigdy nikomu tego bym nie powiedziała
                                • milmilmil Re: Powrót do depresji 17.02.23, 15:16
                                  "mardaani" skąd ta blizna?
                                  dlaczego tak reagujesz na myśli/spostrzeżenia, które (myślę, że nieprzypadkowo) stygmatyzujesz i wrzucasz do jednego worka (kaznodziejskie figury stylistyczne)?
                                  Skąd ta pewność, że to tylko slogany i nic nie znaczą? Dla Ciebie oczywiście mogą nic nie znaczyć ale każdy jest inny. Każdy:-)
                                  Nie wiesz na jakim etapie ja jestem, gdzie byłem, co zburzyłem, co zburzyli inni w moim życiu i czego szukam, co ponownie buduję, czego nie zbuduje.
                                  Po prostu tego nie wiesz. Nie znasz mnie i nic o mnie nie możesz powiedzieć

                                  Wyrwałaś z mojej wypowiedzi "wyrzeknij się" i piszesz, że nigdy byś tego nikomu nie powiedziała?
                                  Wypowiadasz czasem znacznie mocniejsze słowa/poglądy. Oczywiście masz do tego prawo ale miej świadomość, że czasem to robisz.

                                  Nie odbieraj mojej wypowiedzi negatywnie, szanuję Ciebie twoje poglądy.

                                  Na marginesie... "serce mnie bije, dusza zabije".
                                  Czym dla Ciebie jest dusza?




                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.02.23, 19:20
                                    Nie odbieraj mojej wypowiedzi negatywnie. Szanuję Ciebie i Twoje poglądy.
                                    Pytałam jak rozumiesz te slogany, ale wytłumaczyłeś je za pomocą dalszych sloganów, co nie rozjaśniło mroków.
                                    Dość dużo można wywnioskować z tego co i jak piszesz, więc nawet nie trzeba było czytać w myślach, co czasem czynię ;)
                                    Mam jakąś tam samoświadomość, ale to nie oznacza chęci tłumaczenia siebie innym.

                                    "Wyrzeknij się" to była Twoja rada, ja bym takiej nigdy nie dała, co też napisałam, ale nie napisałam że Tobie nie wolno dawać takich rad.
                                    • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 17.02.23, 21:05
                                      Po niekąd ma rację. Tak jakby się wyrzekła siebie i tego co wokół. Jestem sama niezidentyfikowana przez to co wokół. Dobre pół roku już przestalo mnie interesować co dzieje się u innych,,bliskich". Nawet w odwołaniu do tego z ich strony nie ma z kolei zainteresowania mną i tego co wokół mnie. Wiem przy najmniej jak mało dla nich znaczę im tak widać dobrze a mnie przynajmniej spokojnej. Jednak takie sytuacje tez odbijają się w słabszy dzień. Najbardziej boli gdy nie słyszysz pytań do siebie po prostu jakby Ciebie nie było.. Jestem obecna tylko ciałem ,,martwa""
                                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 18.02.23, 00:03
                                        No to widzę, ze mamy podobna przypadłość z tym czytaniem, czy wręcz wyczuwaniem czegoś w człowieku:-).

                                        Dusza, my Ciebie zauważyliśmy i słyszymy:-) To już jest jakiś początek.
                                        Nigdy nie korzystałem z forum czy mediów społecznościowych - brak potrzeby i cenię sobie prywatność. Ale kilka dni temu przyszła myśl aby wpisać w google słowo no i trafiłem na to forum.
                                        Chcesz pogadać ? to pisz tutaj nawet o pierdołach: co widziałaś za oknem, co Cię zdziwiło, co wku.., a może spotkało Cię coś co sprawiło, ze chociaż na chwilę lepiej się poczułaś?
                                        To dobry początek.
                                        Trzymaj się:-)
                                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 18.02.23, 00:19
                                          Podobno empatia to cecha osób które były wychowywane przez osoby o nieprzewidywalnych reakcjach. taka osoba nigdy nie jest do końca zrelaksowana, ciągle na standby, zmysły wytrenowane do obserwowania najdrobniejszych zmian w atmosferze i otoczeniu, każde słowo, intonacja, gest, postawa, wszystko jest dla mnie bardzo czytelne i łatwo mogę ocenić czy ktoś obok mnie czuje się dobrze, źle, czy się boi czy się złości, jest smutny itd nawet jak stara się to ukryć. Takie wyczulenie na cień cienia zagrożenia, wchodzisz do pomieszczenia jak saper, najpierw rozbrajasz potencjalne "bomby" żeby ci nie wybuchły w twarz.
                                      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 18.02.23, 00:14
                                        Wiesz Duszo, ja z kolei mam tak, że często mam wrażenie że żyję bardziej mentalnie niż w rzeczywistości, rzadko czuję się bardzo realnie osadzona w rzeczywistości, przeważnie mam uczucie pewnej nierealności, jakbym to naprawdę nie była ja, jakby wszystko było tylko dość realistycznym snem. Sny zresztą zawsze uważam za prawdziwe, często we śnie myślę "to niemożliwe żeby to był tylko sen" i wtedy się budzę. Mam to od dziecka, jak byłam bardzo mała uważałam, że to na co nie patrzę znika i ciągle się upewniałam czy babcia jest jak na nią nie patrzę i kazałam jej to jakoś udowodnić że ona naprawdę jest, co biedną babcię doprowadzało do rozpaczy.
                                        Przyznaję też, że jak kogoś dłużej nie widzę to trochę zapominam o jego istnieniu "out of sight out of mind", nie celowo, po prostu mój mózg nie pamięta, że ktoś jest. Więc w sumie jak kogoś nie kocham nie tęsknię.
    • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 18.02.23, 22:02
      Dla mnie ciekawe jest to , że natura stworzyła człowieka ze wszystkiego co miała najlepsze , tysiące lat ewolucji zamieniły pierwiastki tego świata w chodzącą istotę , dom dla mnóstwa organizmów i wyposażyła go w umysł a ten umysł nieumiejętnie wykorzystywany obraca czy przeciwko człowiekowi a jednoczenie przeciwko tej części natury z której powstał , może to też jest mechanizm ewolucyjny , może ewolucja testuje różne zachowania i przetrwają te które mają zdolności adaptacyjne , te niedostosowane skazane są na ból i cierpienie . Ciekawe jest to , która cześć jest odpowiedzialna za generowanie cierpienia , czy ta stara której głównym celem było przeżyć , czy ta nowa która żyje w świecie iluzji i umów , która sama siebie ocenia i robi to ze szkodą dla samej siebie , krytykowany umysł niszczy ciało a zniszczone ciało niszczy umysł . Eksperyment się nie powiódł :)
      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 18.02.23, 23:48
        Ewolucja nie ma emocji. Większą przeżywalność mają osobniki lękliwe, czyli osobisty dobrostan dla przetrwania nie ma znaczenia.
    • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 18.02.23, 22:20
      „ Skutki odczuwalne były codziennie. Obniżony nastrój, brak chęci do życia, niska samoocena, brak akceptacji, brak rodziny, nieporozumienia w relacjach w domu. Poczucie odizolowania, wyobcowania się nasilało. Związki zakończone niepowodzeniem. Natłok czarnych smutnych myśli, częste myśli o odejściu, myśli samobójcze. Próby - nie próby połykanie nagromadzonych leków alkoholem w chwilach zupełnego dna. Problemy się mnożyły, wszystko narastało! Koszmary senne wielokrotnie brak snu! ”

      Umysł który zapisał sobie wzorce i sam siebie krytykuje , że ich nie spełnia . Tylko , że te wzorce nie są stworzone przez oceniający umysł tylko przez całą masę innych umysłów , więc jak jeden może sprostać wymaganiom stworzonym przez setki albo i tysiące innych umysłów .
      Obniżony nastrój , obniżony wobec czego , kto uznał , że jest jakaś wartość nastroju nieobniżonego .
      Brak chęci do życia , tylko co jest przyjęte za chęć do życia .
      Niska samoocena , tylko jaki jest próg nie niskiej samooceny .
      Większość myśli odnosi się do iluzji , do wzorów wymyślonych a później jest cierpienie , że się nie sprostało . Taka dygresja .
      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 18.02.23, 23:49
        Mamy wewnętrzny miernik samopoczucia, tak jak czujemy ciało tak czujemy stan umysłu. Każdy jest w stanie określić czy jego nastrój jest obniżony czy dobry w stosunku do jego "normalnego" stanu.
        • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 19.02.23, 02:27
          Tylko jak został zaprogramowany stan „normalny” ? Czy pozwalając sobie na gorsze chwile obniżamy ten próg normalności ?
          • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 19.02.23, 02:34
            Czy akceptując gorsze samopoczucie traktując je jako czas w którym organizm potrzebuje regeneracji , w którym umysł potrzebuje uspokojenia to dalej będziemy na poziomie obniżonego nastroju czy będzie to wtedy zwykły nastrój nie podwyższony
            • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 10:36
              Na pewno w obnizonym nastroju. Zaakceptowanie gorszego nastroju nic bardziej mylnego wiem, że nie należy tego czynić. On wpędza jeszcze bardziej w machinę beznadziejnego życia. Z tej matni trzeba się wydostać. Z pewnością leki i terapia powinny pomóc. Jednak wiem, że trwa to czasami bardzo długo czy też będzie bez rezultatu jak u mnie.
              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 19.02.23, 14:16
                Też tak zrobiłem , pod koniec zeszłego roku miałem kryzys z którym nie mogłem sobie poradzić , wszystkie suplementy , witaminki i psychoterapia nie pomagały , dopiero wenlafaksyna wyciągnęła mnie z dołka , teraz już jest bardzo dobrze
                • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 15:10
                  Na mnie nie zadziałał, z resztą jak wiele innych. Czy wyszłam z dołka nie sądzę, być może wieko sie troszkę uchyliło. Wystawić z niego głowę...? A potem resztę? Pytanie też czy faktycznie tego chce czy raczej za bardzo się obawiam....
                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 19.02.23, 16:10
                    Czy próbowałaś morsowania albo krioterapii ? W ogóle ciekawe czy są tu osoby które morsują regularnie . Ja zacząłem z początkiem grudnia i systematycznie raz w tygodniu jestem na morsowaniu . Przyznam że mordka sama się cieszy po czymś takim :)
                    • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 18:25
                      Nie nie próbowałam choć lubię zimno..moja mordka tak łatwo się nie rozwesela.. Choć przyznać muszę, ze bardziej potrafią wywołać go obce osoby w jakies sytuacji w rozmowie niepozornej. A dodać powinnam, że ja nie zaczynam takich rozmów bardziej osoby postronne. Wolę trzymać dystans, Z grzeczności czasem w daje się w rozmowę ale swoich problemów nie wytykam, bardziej słucham. Tutaj można swobodnie się wypowiedzieć bo nikt nie widzi...
                      • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 19.02.23, 20:32
                        Ja spróbowałem i podoba mi się , dziś trochę wiało ale po rozgrzewce to i wiatr nie przeszkadza a perspektywa dobrego nastroju bezcenna ;) dystans jest pewnie działaniem ochronnym co by nie budzić w sobie „demonów” chociaż z dobrym wsparciem po morsowaniu to i demony mniej straszne a z czasem zacząłem je oswajać , mniej się przejmuje opinią innych , często nie traktuje ludzi jako całość tylko oddzielam mózg od reszty , myślę sobie „a co się będę przejmował opinią mózgu który mieści się w tym człowieku , człowiek jako człowiek jest taki sam tylko myśli ma inne” , mi taki podział pomaga 😁
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 22:53
                          natura.deszczu napisał:

                          > Ja spróbowałem i podoba mi się , dziś trochę wiało ale po rozgrzewce to i wiatr
                          > nie przeszkadza a perspektywa dobrego nastroju bezcenna ;)

                          w ruskich psychuszkach stosowano poranne biegi boso po śniegu i smaganie witkami w ramach terapii przeciwdepresyjnej więc zapewne coś w tym być musi :D
                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 22:52
                      Nie, bo nie rozebrałabym się przed tłumkiem obcych ludzi którzy w dodatku chcieliby się zapewne trochę integrować, rozmawiać itd. Z kolei sama to bałabym się, że mnie wezmą za wariatkę :)
                      • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 20.02.23, 01:16
                        Z tym integrowaniem to różnie jest , jak widzisz że ktoś jest otwarty i kontynuuje rozmowę to i chce się odezwać a jak trafisz na niepodatny grunt to i chęci integracji mniejsze . Ja staram się dostosować system oceniania mojego mózgu do moich możliwości i potrzeb , za dużo w nim jest oczekiwań moich „bliskich”
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 20.02.23, 17:58
                          Jakoś nie mam ochoty zaryzykować :) zresztą naturalne zbiorniki w moim mieście raczej swą czystością nie skłaniają ku kąpieli a jechać gdzieś daleko to nie w mojej mocy obecnie. Jakkolwiek jeżeli ktoś czuje się na silach to może być bardzo dobra metoda.
                          Za to wiosną i latem jak ktoś nie próbował to polecam chodzenie boso po naturalnych terenach, typu ścieżka w lesie, brzeg morza, łąka itd. Bardzo, bardzo pomaga wrócić do równowagi, do poczucia rzeczywistości, jest w tym coś zdumiewająco relaksującego.
                          • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 20.02.23, 20:19
                            Z przyjemnością bym pochodził brzegiem morza ale zaraz mi stopy zmarzną i nici z chodzenia :)
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 21.02.23, 02:10
                              teraz to nie tylko stopy zmarzną:) bo nasze morze zimą to jednak wyzwanie, ale wiosną albo latem?
                              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 21.02.23, 10:43
                                Teraz jak wchodzę do zimnej wody to wszystkie wystające członki zamarzają 😂 ale latem to bardzo lubię taki spacerek wzdłuż wybrzeża
              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 22:50
                Można zaakceptować swoją słabość, chorobę, ale to nie oznacza że przestajemy rozróżniać dobre samopoczucie od złego samopoczucia, to dwie rożne kwestie.
                Jest taki lęk przed opadnięciem zbyt nisko, w dól z którego nie będzie widać światła, ale jak dół ma przyjść to przyjdzie choćbyśmy nie wiem jak się zapierali i zaklinali. Jeżeli nie mamy skłonności do depresji to nawet jak siądziemy i na siłę będziemy całą siłą woli chcieli ją poczuć nie poczujemy.
            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 22:48
              jak Ci się poprawi to od razu będziesz wiedział kiedy nie masz już depresji. W czasie trwania epizodu można sobie wmawiać że nie jest tak źle, odruch samoobronny, ukrywanie słabości. Raczej nie znam osoļ które umieją sobie wmówić, że czują się źle kiedy czują się dobrze, bo to się zwyczajnie naszemu organizmowi nie opłaca.
          • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.02.23, 22:46
            To już gdybologia, moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak "pozwalamy na gorsze chwile".
            • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 20.02.23, 16:58
              Pozwolić spaść tak by nie było widać światła, można. Chciałam tak wiele razy i żałuję tylko , że nie na zawsze. Nawet teraz gdy światło zgasło runęłam jak kłoda, żałowałam tylko, że się ocknęłam. Po tym przyszły myśli czy jednak faktycznie mam żyć? A moje samopoczucie nie chciało i ja też... Jednak moje światło świeci a dusza wolę by nie. Wiec domyślam się że dla mnie jest inny plan. Nie znam go i też się go obawiam..
              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 20.02.23, 17:43
                „ Wiec domyślam się że dla mnie jest inny plan . Nie znam go i też się go obawiam” Każdy z nas uczestniczy w tym „planie”
              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 20.02.23, 17:53
                Zamiast czekać na cios z góry, zaplanuj po swojemu. Nie ma żadnego planu z góry ukartowanego.
                Myślałam nawet nie o samobójstwie tylko o takim stanie kiedy człowiek bardzo głęboko pogrąża się w depresji tak że już nie widzi świata takim jaki jest tylko jakby w jakiejś studni siedział i już kompletnie nie umiał zabaczyć niczego bez tej depresyjnej otuliny. To jest bardzo kuszące czasem przestać walczyć i tak się po prostu bezwładnie osunąć na samo dno i zalec bez ruchu, tylko że potem trza wyleźć na wierzch i to jest bardzo trudne więc lepiej nie ulegać takiej pokusie i jednak trzymać gatki i nie pękać.
                • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 21.02.23, 10:46
                  „ tak że już nie widzi świata takim jaki jest tylko jakby w jakiejś studni siedział” - ciekawy jestem Twojego wyobrażenia świata ;)
                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 21.02.23, 19:00
                    co rozumiesz przez "wyobrażenie świata" ?
                    • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 21.02.23, 19:13
                      To co myślisz o świecie dookoła , o ludziach , każdy odbiera świat na swój sposób , każdy ma swoją „prawdę” zapisaną w głowie i wg niej postępuje , co myślisz o sensie życia , po co są ludzie na świecie , czy coś cię martwi , czego się boisz ?
                      Nawet taki pomysł przyszedł mi do głowy , żeby założyć post pod tytułem „prawdziwa iluzja” , większość z moich myśli nie jest prawdą , nawet nie są to moje myśli tylko przekazane z pokoleń , myślę że dużo ludzi ma podobnie
                      • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 21.02.23, 19:15
                        Za zasadzie siedzę w studni bo się boję świata , tylko czego się boisz ?
                      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 21.02.23, 23:36
                        "Im not the body, not even the mind"

                        najprzyjemniejszym stanem umysłu jest nie myśleć, co i Tobie polecam :)
                        • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 22.02.23, 06:49
                          Pewnie , jest to przyjemny stan ale nic nie zmienia , nie da się ciągle nie myśleć , ja uważam , że dużo przyjemniej jest mieć radosne myśli :)
                          • milmilmil Re: Powrót do depresji 22.02.23, 13:41
                            "Nie jestem ciałem, ani nawet umysłem" - w pełni się zgadzam, ale to wcale nie oznacza, że stanem komfortu jest "nie myśleć". Chyba, że "świadomość" nie oznacza "myślenia". Ja wybieram "świadomość".

                            Najbardziej niezrozumiałe jest to, że w ogóle cokolwiek da się zrozumieć :-)
                            • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 22.02.23, 13:50
                              A kto powiedział , że da się zrozumieć , da się mieć poczucie zrozumienia 😁
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 22.02.23, 23:13
                              "nie jestem moim ciałem, ani nawet umysłem" to taka medytacja w jodze, lubię ją, choć jest dla mnie w zasadzie niewykonywalna :)

                              Nigdy praktycznie nie mam ciszy w głowie, tam zawsze w tle płynie strumień myśli nieustanny monolog i dialog, a jak już mózg sam nie wie wymodzić to chociaż nadaje ostatnio zasłyszaną piosenkę z reklamy w zapętleniu. :D

                              Jeżeli chcę się skupić to muszę albo słuchać muzyki albo jakichś monotonnych dźwięków typu biały szum, albo symultanicznie pisać i słuchać np audiobooka.
                          • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 22.02.23, 23:08
                            żeby mieć radosne myśli, trzeba się najpierw nauczyć nie myśleć

                            leczenie depresji itd to trochę jak generalny remont mieszkania, najpierw wyrzucasz stare graty które przestały spełniać swoją rolę i które powodują że masz chaos, potem odnawiasz, czyścisz, na koniec wstawiasz tylko to czego naprawdę potrzebujesz, co Ci pomaga, co buduje, co Cię wspiera, co Ci się podoba i jest piękne. Wtedy dobre, radosne myśli same się pojawiają, nie trzeba o nie zabiegać, walczyć i trenować.

                            Jeżeli zdarzyło Ci się w życiu ileś tam złych rzeczy to usunięcie ich z pamięci nie jest możliwe, tak jak nie jest możliwe usunięcie ze szklanki wody łyżki brudu którą do niej "wsypało życie". Żeby oczyścić wodę łyżeczką musiałbyś nabierać i brud i wodę, lepiej do tej szklanki dolać czystej wody, nic nie tracisz a woda staje się czystsza z każdą dolaną kroplą.
                            • milmilmil Re: Powrót do depresji 23.02.23, 00:00
                              intrygujesz mnie madraani...

                              to szczerze: "tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal.."
                              obudziłem się, choć sznur już był na szyi...

                              a teraz hejt lub szacunek...
                              znikam
                              m
                              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 23.02.23, 00:23
                                Hejt i szacunek jest oceną , do czego mam oceniać jeśli nie znam wytycznych , wytyczne są w rękach „Boga”
                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.02.23, 20:40
                                Milmilu , naprawdę nie wiem co pisać żebyś się nie spłoszył jak jelonek. Wciąż zapominam że nie masz doświadczenia z forami tego typu i może Cię wszystko bardziej poruszać, a to przecież świetne miejsce do trenowania spojrzenia z innej perspektywy. Mojego kamiennego serca nie poruszysz opowiadając o sznurze. Zbyt mocno muszę walczyć o codzienność żeby mieć wyrozumiałość do straszenia samobójstwem a tak odbieram to ciągłe gadanie o sznurze. Co ja mam powiedzieć jak syn wyprowadził s^ę na 15 piętro, Ty sobie zdajesz sprawę jaka to jest pokusa dla depresyjnego a jakie wyzwanie dla agorafobika?
                                Poza tym ojciec mi zmarł. Tydzień temu.
                            • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 23.02.23, 00:18
                              Kiedyś oglądałem film w którym komputer grał w kółko i krzyżyk sam ze sobą i w końcu stwierdził , że nie ma wygranego . Podobnie było w mojej głowie , ciągle zastanawiałem się jak postąpić , żeby wygrać aż doszedłem do wniosku , że w życiu nie ma wygranego ani przegranego , wygrana i przegrana jest tylko chwilowa , ale jest radość i smutek , każdy wynik może prowadzić do radości albo smutku . Wyrzuciłem z gry założenia które były ludzkie , powinności przekazywane z pokolenia na pokolenie , teraz gra toczy się dalej ale wynik nie ma znaczenia , każdy jest dobry , nie ma do czego go porównać . Mi takie poczucie daje wolność , mogę robić to samo ale efekty nie bolą mnie , dają mi radość , jeśli pojawia się smutek to jest on tylko chwilowy , nie ma już podstawy której mógłby się trzymać , spłukiwany jest przez radosną myśl braku celu globalnego . Moje małe cele są dobre bo i tak nie muszą nigdzie prowadzić , pojawiła się radość nie ograniczonej wolności .
                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 24.02.23, 00:20
                                wygrać życie - przegrać życie, to są nakładki kulturowe
                                ja odrzucam takie myślenie
                                życie to życie, życie się przeżywa, doświadcza się go na różnych poziomach od biologicznego instynktu, odbieranie świata za pomocą zmysłów, po możliwość wymyślania rzeczy nowych, kreację, snucie planów i do filozoficznych dywagacji. Jesteśmy pod tym względem bardzo uprzywilejowanym gatunkiem, bo mamy możliwość myślenia abstrakcyjnego. Tylko że większość ludzi korzysta z tego wszystkiego w sposób nieprzynoszący nic dobrego ani im ani światu. To że jesteśmy takim niezwykłym gatunkiem powinno jednak obligować do choćby minimalnego ale jednak jakiegoś pozytywnego przekraczania siebie.
                            • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 23.02.23, 00:46
                              „tak jak nie jest możliwe usunięcie ze szklanki wody łyżki brudu którą do niej "wsypało życie”” — ten „brud” jest smutną myślą , będzie istnieć jeśli będzie mieć się czego trzymać , rozkruszysz wytyczne „brudu” a myśl nie będzie miała oparcia , żeby zostać .
                              • milmilmil Re: Powrót do depresji 23.02.23, 20:36
                                ciągle szukam odpowiedzi i zainteresowałem sie fizyką/mechaniką kwantową. Temat relatywnie nowy jeżeli chodzi o naukę. Jednak wyniki badań/wnioski zaczynają wywracać do góry nogami założenia o naszej wiedzy, o wszechświecie, człowieku..
                                Naukowcy badali fotony i okazało się, że po wyłonieniu jednego fotonu byli pewni (na podstawie doświadczeń w interferometrze) gdzie się skieruje po wybranych ścieżkach. Okazało się jednak, że foton za każdym razem wybierał inną ścieżkę od zakładanej. Byli zszokowani i postawili teorię - foton jest inteligentny bo zmienia kierunek jeżeli jest obserwowany...
                                Inny przykład, naszym wszechświatem żądzą uniwersalne prawa fizyki... czyli z początkowego chaosu jakim był wielki wybuch zrodził się idealny porządek.. ciekawe. Punkt osobliwości/wielki wybuch - to chaos i z tego chaosu tworzy się idealny wszechświat (rachunek prawdopodobieństwa - zerowa szansa) Na marginesie teoria wielkiego wybuchu nadal jest tylko teorią, ponieważ nie można jej udowodnić: możemy zerknąć w przeszłość do 13,7 miliarda lat wstecz ale dalej nie... więc nikt nie potrafi potwierdzić, że miał miejsce.
                                Wszechświat jest idealnie utrzymywany dzięki uniwersalnym prawom fizyki, jedynym czynnikiem (jaki obecnie znamy) wprowadzającym chaos jest... człowiek. Ciekawe.
                                Takie tam przemyślenia aby oderwać myśli od demonów depresji... na marginesie prawdopodobnie nigdy bym się tym nie zainteresował gdyby nie depresja..
                                spokoju duszy:)
                                • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.02.23, 20:48
                                  Doskonale rozumiem to zainteresowanie, dla wielu depresyjnych osadzenie w szerszym kontekście np kosmosu jest bardzo kojące. Nawet jeśli to co mówią fizycy i matematycy na ten temat jest poza moimi zdolnościami pojmowania, lubię takie programy, lubię myśleć o sobie jak o drobince w porządku kosmosu.
                                  Od zawsze też lubię fantastykę naukową, jak już jest bardzo smutno i źle to musi wjechać Fundacja :)
                                • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 23.02.23, 22:12
                                  milmilmil napisał:

                                  > ciągle szukam odpowiedzi i zainteresowałem sie fizyką/mechaniką kwantową.
                                  Ja na tą chwilę mam odpowiedź , nie ma odpowiedzi , potrzeba jej szukania mnie zmęczyła , teraz jest łatwiej
                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.02.23, 20:44
                                Brudek w szklance wody to wszystkie trudności przykrości które przynosi życie, co jakiś czas wsypuje nam tam łychę brudku. Na to czym rzuci w nas życie nie mamy wpływu ale na to jak podejdziemy do tego co s^ę dzieje już tak, Czy będziemy uważać się za ofiarę pokrzywdzoną przez los, czy będziemy traktować życie jako sumę doświadczeń, a wszystko co się dzieje jako ważną naukę na przyszłość, to zależy od nas. Na nasze myśli mamy wpływ tylko my sami, nikt inny nam w głowie nie siedzi, chyba, że mamy schizo.
                                Trzeba być bardzo uważnym na to co się mówi do samego siebie.
                                • milmilmil Re: Powrót do depresji 23.02.23, 21:44
                                  Ania, a jeżeli to to nie jest fantastyka?
                                  może my jesteśmy fantastyką?
                                  może odpowiedź jest prostsza?
                                  :-)
                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 24.02.23, 00:21
                                    Napisz powieść albo jakieś fajne opowiadanie o tym, ja z przyjemnością przeczytam :D
                                • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 23.02.23, 22:30
                                  mardaani.74 napisała:

                                  > Brudek w szklance wody to wszystkie trudności przykrości które przynosi życie,
                                  > co jakiś czas wsypuje nam tam łychę brudku. Na to czym rzuci w nas życie nie ma
                                  > my wpływu ale na to jak podejdziemy do tego co s^ę dzieje już tak, Czy będziemy
                                  > uważać się za ofiarę pokrzywdzoną przez los, czy będziemy traktować życie jako
                                  > sumę doświadczeń, a wszystko co się dzieje jako ważną naukę na przyszłość, to
                                  > zależy od nas. Na nasze myśli mamy wpływ tylko my sami, nikt inny nam w głowie
                                  > nie siedzi, chyba, że mamy schizo.
                                  > Trzeba być bardzo uważnym na to co się mówi do samego siebie.
                                  >
                                  Dla mnie „brudek” to nie są wydarzenia , one są i się dzieją , dla mnie „brudek” to ciemność w jakiej stawiamy siebie w konfrontacji z wydarzeniem , np pisze do mnie osoba , że jestem idiotą , jej mózg wymyślił coś takiego , mój mózg myśli inaczej , a jeszcze inny mózg wymyślił kryteria idiotyzmu , a nawet jakbym był to i tak na koniec mojego życia nie będzie to miało znaczenia , wszystkie moje myśli się rozpadną i już nie będzie idiotyzmu , w sumie to nawet się cieszę , że mogę w swoje życie wpisać doświadczenie bycia idiotą bo to oznacza , że jeszcze żyję ;) ale tak , myślę podobnie , uczmy się wpływać na nasze myśli a głównie te oceniające które bazują na wyimaginowanych kryteriach , one potrafią zagracać posprzątane wnętrza
                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.02.23, 23:41
                                    oj, proszę mi tu nie wykręcać mojej pięknej poetyckiej metafory. Moja metafora i mój brudek jest tym czym ja uważam że jest :)

                                    Jedyną wartością jaką naprawdę mamy jako istota na tej planecie jest czas. Jest go ograniczona ilość, nie wiadomo jaka i trzeba korzystać mądrze, tak myślę.

                                    Przejmowanie się tym co myślą, mówią inni jest oczywiście niepotrzebnym obciążeniem, choć trudno czasem się nie poczuć z tym źle, ale póki to jest samopoczucie chwilowe, nie podporządkowujemy temu więcej niż tych kilka nieprzyjemnych chwil to nic się złego nie stanie, następnym razem przejmiemy się mniej bo wspomoże nas doświadczenie, że już raz to przetrwaliśmy i już umiemy, a jak człowiek zacznie to rozbudowywać w głowie i pielęgnować i karmić, to nigdy nie zdechnie, gorzej bo urośnie.
                                    • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.02.23, 00:17
                                      mardaani.74 napisała:

                                      > oj, proszę mi tu nie wykręcać mojej pięknej poetyckiej metafory. Moja metafora
                                      > i mój brudek jest tym czym ja uważam że jest :)
                                      >
                                      > Jedyną wartością jaką naprawdę mamy jako istota na tej planecie jest czas. Jest
                                      > go ograniczona ilość, nie wiadomo jaka i trzeba korzystać mądrze, tak myślę.
                                      >
                                      W przyrodzie jest tak ( albo tak mi się wydaje ) żeby przejść do kolejnego stadium to trzeba coś wyprowadzić ze stanu obecnego , względnej równowagi , takim wyzwalaczem jest cierpienie , ogarniamy cierpienie i wchodzimy na kolejny poziom względnej stabilizacji i tak ciagle . Aż osiągniemy stan w którym nie mamy powodów by cierpieć . Czasami jedno życie to za krótko żeby taki stan spokoju wewnętrznego osiągnąć ;) a czas jest , płynie , tak by się wydawało . Pewnie dla każdego „mądrze” będzie oznaczało co innego , ja myślę , że mądrze będzie prowadzić do radosnych myśli , poczucia zadowolenia w rozumieniu „moje potrzeby są zaspokojone” , czym mniej potrzeb i są bardziej dopasowane do mnie to łatwiej je zaspokoić ;)
                                      Pozdrawiam serdecznie .
                                      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 24.02.23, 00:27
                                        Cierpienie może być bodźcem do zmian, ale może też być niszczące, to nie jest jednoznaczny czynnik dla wszystkich. Nie każdy kto cierpi szlachetnieje od tego, niektórzy nikczemnieją.
                                        Moim zdaniem prawdziwie szczęśliwe chwile to chwile kiedy nasze ciało i umysł osiągają maksimum swoich możliwości. Kiedy żyjemy najbardziej. Cierpienie to kolejne doświadczenie z którego można wyciągnąć naukę, ale jednak niekoniecznie pcha nas do przodu.
                                        Nie wiem czy życie to powinno być zaspokajanie potrzeb, po części oczywiście tak, nasze ciało stwarza taką konieczność, istnieją też niewątpliwie potrzeby emocjonalne i duchowe które niezaspokojone zaczynają dręczyć i niszczyć, ale jednak życie to powinno być doświadczanie, doznawanie i powinno być przyjemne. naturalny stan dziecka to radość, przyjemność, dopatrywanie się czegoś fascynującego w każdej drobnej rzeczy, roślinie, zwierzaku, owadzie, kamyku. Dziecko rozwija się bo coś mu się udało, a uczy się kiedy się nie udało.
                                        • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.02.23, 00:35
                                          mardaani.74 napisała:
                                          . naturalny stan dziecka to radość, przyjemność, dopatrywanie się czegoś fascynującego
                                          > w każdej drobnej rzeczy, roślinie, zwierzaku, owadzie, kamyku. Dziecko rozwija
                                          > się bo coś mu się udało, a uczy się kiedy się nie udało.
                                          >
                                          Dla mnie dziecko nie ma wykształconego mechanizmu negatywnej krytyki własnej , nie zna słowa „nie udało się” , zawsze się udało chociaż z różnymi efektami , ten mechanizm prowadzi ludzkość do rozwoju i do zagłady
                                          • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 24.02.23, 12:02
                                            jak je komar ugryzie to wie że to nie jest mile zwierzątko :) Jak próbuje wstać i upadnie to dobrze wie że się nie udało, ale się tym nie przejmuje, nie wartościuje tego wydarzenia w żaden sposób. Nie boli no to jest ok. Poczucie wstydu, porażki wdrukowuje wychowanie.

                                            Kiedyś na jakimś kanale typu Discovery widziałam serię programów o psychologicznych doświadczeniach z udziałem małych dzieci. Wszystko w konwencji zabawy i zupełnie nieszkodliwe jakby ktoś sobie wyobraził jakieś okropieństwa. Fascynujące. Najbardziej rozbawił mnie fakt, że kilkumiesięczny maluch umie liczyć :) a zdziwił jak silne mamy od początku poczucie sprawiedliwości/niesprawiedliwości. Że jak się rodzimy jesteśmy w naturalny sposób uczciwi.
                                            • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.02.23, 14:56
                                              „ jak je komar ugryzie to wie że to nie jest mile zwierzątko :) Jak próbuje wstać i upadnie to dobrze wie że się nie udało, ale się tym nie przejmuje, nie wartościuje tego wydarzenia w żaden sposób. Nie boli no to jest ok. Poczucie wstydu, porażki wdrukowuje wychowanie”
                                              Zatem wracam do mentalnego dzieciństwa bez poczucia wstydu i porażki :)
                                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:21
                                                "Zatem wracam do mentalnego dzieciństwa bez poczucia wstydu i porażki :)"

                                                I o to chodzi, dokładnie o to chodzi! wiadomo że nie osiągnie się tego stanu w sposób idealny bo nie da się zawrócić biegu czasu, ale warto sobie to postawić za cel i do tego dążyć.
                                            • milmilmil Re: Powrót do depresji 24.02.23, 22:03
                                              szczere wyrazy współczucia (doświadczyłem tego jakiś czas temu) - umknęła mi ta informacja od Ciebie.

                                              nie jestem płochliwym jelonkiem, życie sprawiło, że sporo potrafię udźwignąć:-)

                                              co do wszechświata/świata to znalazłem w tej dziedzinie nauki bardzo ciekawą tezę: "skoro z chaosu powstał tak doskonały wszechświat, to z założenia powstał on w jakimś celu - stworzenia inteligentnego życia" Skoro tak jest to albo wszechświat sam w sobie jest inteligentny, albo dotykamy "nienazwanej" Transcendencji..
                                              I jeszcze jedna, zaskakująca informacja: wszechświat się rozszerza (prawdopodobnie coraz szybciej) ale gęstość pozostaje stała, czyli rodzi się energia.. coś rodzi się z niczego..?
                                              wszechświat, który znamy to 4% widzialnej materii (świecąca materia czyli gaz międzygalaktyczny, gwiazdy, planety), 23% stanowi ciemna materia (która nie wiemy czym jest), natomiast aż 73% to ciemna energia. Czyli wiemy bardzo, bardzo mało, bo znamy tylko 4% wszechświata.
                                              Masz rację, to fascynujące uświadomić sobie, jak jesteśmy mali w stosunku do ogromu wszechświata. Tym bardziej mali, bo wszechświat jest w pewnym sensie ograniczony i poza nim też coś istnieje... podobno tym czymś jest "nic" , Jaka jest w takim razie granica "niczego"? A jeżeli "nic" nie ma granicy, to absolutna pustka jest wszystkim? I tu pojawia się założenie nieskończonej liczby wszechświatów

                                              Takie pytania zadawałem sobie już jako dziecko, na początku to mnie fascynowało ale po jakimś czasie przeklinałem te myśli bo inni (gdy chciałem o tym rozmawiać) patrzyli na mnie jak na wariata...:-)


                                              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.02.23, 22:12
                                                milmilmil napisał:

                                                >
                                                > Takie pytania zadawałem sobie już jako dziecko, na początku to mnie fascynowało
                                                > ale po jakimś czasie przeklinałem te myśli bo inni (gdy chciałem o tym rozmawi
                                                > ać) patrzyli na mnie jak na wariata...:-)
                                                >
                                                >
                                                A jakie konsekwencje generują w Tobie te myśli ? Czy wzbudzają radość ?
                                                • milmilmil Re: Powrót do depresji 24.02.23, 23:22
                                                  ?
                                                  jakie konsekwencje? jaka radość?
                                                  sens może być większy niż nam się wydaje
                                                  to co jest dla Ciebie sensem może być bezsensem.. i podobnie zemną..
                                                  ale nadal pozostaje sens..
                                                  Patrz wyżej..
                                                  niby jesteśmy pyłem, a moze jesteśmy jedynym "pyłem", który ma sens
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.02.23, 23:29
                                                    Dla mnie sens to radość , nie ma radości to nie ma sensu
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 24.02.23, 23:33
                                                    to czym jest radość?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 25.02.23, 00:03
                                                    schodziłem w środę ze stromych schodów i zobaczyłem na pierwszym stopniu staruszkę zgięta, zgarbioną życiem. trzymała się poręczy i wąchała się przed pierwszym krokiem.
                                                    podszedłem i powiedziałem że Pani pomogę. Myślałem, że, klasycznie wesprę ją pod ramię, ale Ona złapała moją dłoń. miała niesamowicie ciepła dłoń. Powoli zeszliśmy ze schodów i Ona nie puściła mojej dłoni.., szliśmy dalej a Ona zaczęła mi opowiadać swoje życie, ale to co najbardziej intrygujące to to, że nagle zobaczyłem w Niej ciepłą, energiczną i pełną energii osobę (człowieka). szliśmy tak, mój samochód został w tyle i się w końcu pożegnaliśmy, patrząc głęboko w oczy..
                                                    co jest szczęściem?
                                                    fakt przypadkowego spotkania?
                                                    świadomość pomocy?
                                                    świadomość zauważenia drugiego człowieka?
                                                    a może świadomość współistnienia i wzajemnego zauważenia?
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 25.02.23, 08:10
                                                    milmilmil napisał:

                                                    > , mój samochód został w tyle i się w końcu pożegnaliśmy, patrząc głęboko w oczy
                                                    > ..
                                                    > co jest szczęściem?
                                                    > fakt przypadkowego spotkania?
                                                    > świadomość pomocy?
                                                    > świadomość zauważenia drugiego człowieka?

                                                    Tylko w tym przypadku to kto komu pomógł , czy pomogłeś starszej kobiecie , czy pomogłeś sobie przez „dobry uczynek” , czy Ona pomogła Tobie otworzyć oczy na tą chwilę ? A może pomogłeś mi rano pomyśleć i coś napisać .
                                                    O właśnie , wzajemna pomoc generuje radosne myśli ;)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:34
                                                    To uczucie które ogarnęło Milmila to jest właśnie taka łyżka czystej wody do naszej szklanki :)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:32
                                                    Oj tak, kruche staruszeczki potrafią poruszyć w człowieku tę dobrą strunę, ale wtedy wjeżdża mi przed oczy obraz teściowej, czerwone moherowe berety, odpowiednik chyba Navy Seals, w każdym razie coś z komandosów :)
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 25.02.23, 07:59
                                                    milmilmil napisał:

                                                    > to czym jest radość?
                                                    Dla mnie radość to myśl która się nie boi , nie generuje cierpienia , daje poczucie komfortu , wypełnia umysł sobą i nie pozostawia miejsca na smutek , myśl która nie ocenia , dodaje ci energii , taka myśl w której nic więcej się nie liczy . Tak pomyślałem , że może jak jest dużo radosnych myśli to można mówić o byciu szczęśliwym
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:33
                                                    Radość czuje się w ciele, nie tylko w umyśle. To jest bardzo wyraźne fizyczne uczucie.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:40
                                                    Radość dla mnie jest bardzo fizycznym uczuciem w ciele, to moment w którym czuję że całe moje ciało i umysł chcą żyć, chcą działać, chcą BYĆ. Czuje się sprawnie działającą całością a jednocześnie częścią planety, w jakiś sposób kompletną i komplementarną.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 25.02.23, 18:39
                                                    mardaani.74 napisała:

                                                    > Radość dla mnie jest bardzo fizycznym uczuciem w ciele, to moment w którym czuj
                                                    > ę że całe moje ciało i umysł chcą żyć, chcą działać, chcą BYĆ. Czuje się sprawn
                                                    > ie działającą całością a jednocześnie częścią planety, w jakiś sposób kompletną
                                                    > i komplementarną.
                                                    >
                                                    Tak mi to pasuje do mojego odczucia i myślę , że ratownik który ratuje życie działa z podobnych pobudek , chce żyć , chce działać , może samo działanie nie jest radosne bo przełącza się wtedy na tryb zadaniowy ale gdyby nie nagrodził się za to radością to sam nie wiem czy by to robił .
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:37
                                                    "Dla mnie sens to radość , nie ma radości to nie ma sensu"

                                                    Dla mnie radość to sens sam w sobie, ale nie ma radości to niekoniecznie nie ma sensu, Jest wiele sensownych rzeczy przy których radość byłaby dziwna, np ratowanie komuś życia. Ratownik nie czuje radości ale z pewnością czuje że to co robi ma sens i to jest budujące uczucie, choć nie ma nic wspólnego z radością.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:42
                                                    I co jest naprawdę piękne nigdy nie było i nigdy nie będzie takiego samego okruszka na Ziemi jakim my jesteśmy. Jesteśmy fascynująco unikalni.
                                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 15:30
                                                Płochliwym jelonkiem w sensie forumowym, bo nie masz związanych z tym doświadczeń i możesz mocniej brać do siebie cudze pisanie niż zrobisz to za miesiąc, dwa, a co dopiero za 20 lat.
                                                Podejrzewam, że w życiu jesteś w porównaniu do mnie tytanem :) Bardzo słabiutko radzę sobie z życiem realnym, tyle żeby z głodu nie umrzeć, samobójstwa nie popełnić i nie udręczać najbliższych. Jakoś tam trzymam głowę nad wodą w kwestii życia w społeczeństwie, ze wskazaniem na jakoś. Realny świat to dla mnie labirynt, który odczuwam jako coś drenującego z sił a często ponad moje siły, mocno muszę z sobą walczyć każdego dnia o to, żeby choć w części nadążać za stadem.
                                                • milmilmil Re: Powrót do depresji 25.02.23, 20:54
                                                  płochliwy jelonek w sensie forumowym - w punk:)

                                                  W życiu ogarniałem i dalej jakoś ogarniam (no nic nie ogarniałem jak byłem w czarnej..ale paroxetyna 60 mg robi robotę). zrealizowałem wszystkie cele jakie miałem: rodzina, wybudowałem dom, bardzo dobra praca... ale coś za coś. Kariera to mega stres a im większa korporacja i stanowisko tym większy stres i zaczynasz się zmieniać, gubisz, tracisz relacje z najbliższymi, gubisz siebie, własne Ja.
                                                  Paradoksalnie choroba sprawiła, że się ocknąłem, obudziłem. Zobaczyłem, że to za czym pędziłem jest mało istotne bo każdy z nas ma "dany czas" i ten czas w pewnym momencie sie kończy.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 25.02.23, 21:28
                                                    To może i trochę dobrze, że tak się stało, siłą rozpędu ogarnąłeś w życiu różne ważne sprawy, teraz będziesz mógł kontynuować z większą uważnością i nie przegapisz tego co inni, których choroba nie zastopowała ani na chwilę, tak łatwo przepuszczają przez palce.
                                                    Moja choroba przyszła za wcześnie, pierwszy poważny epizod jeszcze bez leków w wieku 13 lat, następny już druzgoczący w wieku 22. Nie zdążyłam skończyć studiów, potem co się trochę rozpędziłam to bach depresja, utrata pracy, i mozolne odbijanie się od dna. Kiedy doszła agorafobia to już praca z reguły na śmieciówkach, jakichś umowach o dzieło. Trochę słabo, ale nie było innej możliwości, a lepiej zarabiać tak niż wcale. Zdaję sobie sprawę że nigdy nie byłabym w stanie udźwignąć psychicznie tzw wyższego stanowiska, obserwacje znajomych którzy wspinali się w karierze też nie napawały optymizmem, coś za coś.

                                                    Nie mogę powiedzieć, że jestem z tego powodu jakoś nieszczęśliwa bo mimo choroby to na czym mi zawsze zależało najbardziej czyli dobry związek, szczęśliwe dziecko, to się udało i jest dla mnie ogromnie ważne, ale jednak chciałoby się na starość mieć trochę lepsze zabezpieczenie finansowe niż ja będę mieć.Trochę strach tej starości, szczerze mówiąc, ale życie nigdy nie daje na nic gwarancji, trzeba zachować pogodę ducha i tyle.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 26.02.23, 00:00
                                                    mądre słowa:-)
                                                    ze mną też od małego było coś nie tak. Niby pogodny, lubiany, podobno przystojny.. ale zawsze chciałem czegoś więcej (wrażliwiec:-). Miotałem sie, uratowała mnie moja obecna żona a ja mało jej nie zniszczyłem.. teraz to wiem.
                                                    Pieniądze zarobiłem pewnie dlatego, że w domu się nie przelewało i często słyszałem od matki, że moi rówieśnicy są lepsi, inteligentniejsi (masakra). Jako student dorabiałem na stadionie 10cio lecia (słynny bazar), pomagałem rodzinie z Malezji która sprowadzała hurtowo towar z Azji do Polski i następnie sprzedawała Wietnamczykom, którzy setalicznie sprzedawali Rosjanom:) Skończyło się gdy złodzieje z Pragi przystawili mi pistolet do głowy.. do tej pory czuję to zimno w całym ciele i czas który na chwilę się zatrzymał. Studiowałem dziennikarstwo, pracowałem w gazecie ale zrezygnowałem jak zrozumiałem jak manipuluje się artykułami. Tez zacząłem na śmieciówce ale okazało się ktoś mnie dostrzegł w tej pracy i awansowałem. A potem poszło z górki, okazało się, że ludzie chcą pracować w moich zespołach, że czują się zauważeni - lubiłem tę pracę. Potem okazało się, że potężna korporacja mnie zauważyła i zaproponowała takie takie warunki, że grzechem byłoby odmówić. I tam też szybko awansowałem (a nigdy nie przywiązywałem wagi do stanowisk - nie miałem parcia, aczkolwiek zawsze kierowałem się zasadą: jak cos robisz to rób to dobrze..) Ale tak jak napisałaś - "coś za coś" Prawie zniszczyłem małżeństwo..
                                                    Teraz odbudowałem relacje z synem, moja córeczka jest moim skarbem (taka pociecha:-)

                                                    mardaani - nigdy nie wiemy co przyniesie jutro..
                                                    polubiłem Ciebie:-)
                                                    będzie dobrze - zobaczysz..:-)
                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 10:31
                                                    Radość to co pozwala mi już od wewnątrz czuć swój uśmiech. Ciało i serce plus umysł w radości tworzą całość. U mnie ani jedno ani drugie radość rzadko doświadcza. Nie pamiętam kiedy odczuwałam radość taką całą sobą. Miłe chwile zdarzały się ale tylko na chwilę. Nie mogłam poddać się tej radości wiedziałam że za chwilę nastąpi krach. Radość nie trwa wiecznie. Zaliczam upadek za upadkiem. Cieszyć się życiem? Ale jak? Nie mam wsparcia, jestem sama z tym wszystkim. Stałam się już zgryźliwa, marudna, paskudna a i często wulgarna. Do tego brak zadowolenia z własnego ciała. Cały czas widać mankamenty mojej sylwetki. Walczę próbuję i zaliczam kolejne dno.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 12:52
                                                    Chce Ci się jeszcze o tych mankamentach myśleć? Mi się już serio nie chce, szkoda energii i resztek życia.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 12:50
                                                    Lata 90te to dopiero były przygody z zarabianiem. Przypomniałeś mi tę wolną amerykankę. Się działo. U mnie tez sie nie przelewało, co tu dużo gadać ojciec awanturnik i skąpiradło, a ja honorowa o nic nie poprosiłam, więc chodziłam w jednych butach 6 lat. Podróżowałam z punkami na gapę, żyłam sama nie wiem czym. Wyprowadziłam się zaraz po maturze i gdyby nie Krisznowcy to bym wtedy chodziła głodna, byłam bliska bezdomności.zdałam na studia, dość dobrze umiałam angielski, jak na tamte czasy i zaczęłam udzielać korepetycji, zaczęłam pracę w szkole językowej, jakoś zaczęło się kręcić. Szybko wyszłam za mąż, szybko urodziłam syna i wtedy już miałam być tylko bardzo szczęśliwa kiedy depresja wróciła i dosłownie wgniotła mnei w ziemię. Może gdyby wtdy były dostępne nowoczesne leki jakoś bym tak dramatycznie od życia nie odpadła, ale na tych mianserynach, depakinach to była trudna walka, skutki uboczne duże, skuteczność mała. Całą siłę skupiłam na tym żeby nie zaniedbać dziecka, siebie samej niemal z tamtych czasów nie pamiętam. Ostatni rok studiów licencjackich w kolegium języków obcych, wzięłam roczną dziekankę, myślałam że wrócę i ze spokojem napiszę pracę licencjacką i pociągnę to dalej, chciałam iść na anglistykę. No niestety, depresja zakpiła ze mnei i moich planów
                                                    Ciąg dalszy nastąpi, albo nie 😀
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 14:09
                                                    btw, jeżeli w odpowiedzi na czyjś post opisuję swoje dzieje to nie dlatego że chcę przyćmić przedmówcę tylko dlatego, że ja tak wyrażam swoje zrozumienie dla czyjejś sytuacji. Robię to nieświadomie, chcąc powiedzieć, tak, doskonale Cię rozumiem zamiast to właśnie powiedzieć zaczynam przytaczać analogiczne przykłady ze swojego życia. To jest jedna z rzeczy o mnie o której dowiedziałam się całkiem niedawno i jak przeczytałam ten wątek to jaskrawo to zobaczyłam :)

                                                    Tak, więc dodam to co niechcący ominęłam w wypowiedzi, bardzo dobrze rozumiem co przeszedłeś i jakie to było trudne.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 26.02.23, 14:59
                                                    spoko, ogarniam :-)
                                                    każda historia życia ma swoją unikalną wartość.
                                                    Zauważyłem, że w chorobie, że nagromadzone, negatywne myśli w mojej glowie zaczynają żyć własnym życiem, żywiąc się mną jak pasożyt.
                                                    Jak je wykrzyczę to znikają.. przynajmniej na chwilę.

                                                    Wakacje.. w zeszłym roku to była masakra, wszyscy uśmiechnięci a u mnie ogień w głowie.. Nie wiedziałem co robić, i już drugiego dnia znalazłem w lesie stara, drewniana kaplicę. Postanowiłem tam chodzić codziennie wieczorem.. i pomagało.
                                                    Sam na sam z ciszą, zapachem starego drewna i pytania.. czasem odpowiedzi.
                                                    Tylko proszę mi nie wyjeżdżać z moherowym beretem :-)
                                                    Już wolę być nazywany wariatem:-)

                                                    Każda historia życia ma swoją unikalną wartość.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 26.02.23, 15:14
                                                    "dusza" wyluzuj z tym "niedoskonałym" ciałem.
                                                    Ono może być niedoskonale jeżeli Ty tak uważasz.. jeżeli Ty siebie zaakceptujesz, to ciało staje się po prostu ciałem. Co to w ogóle znaczy "doskonałe" lub "niedoskonałe" to tylko stereotypy. Każdy ma inny wzorzec doskonałości. Zresztą ja mam w du..ie co inni myślą na temat mojego ciała i to zawsze powtarzam mojej siostrze (jeździmy z Jej rodziną na wakacje bo dzieciaki się ze sobą bawią i mamy trochę chwil dla siebie), która siedzi na plaży zawsze w ubraniu (bo "jestem tu i tam gruba"???). Moja żona też już nie jest taka jak 20cia lat temu a dla mnie zawsze jest i będzie piękna. Jej uśmiech, oczy się nie starzeją:-)
                                                    Zaakceptuj siebie (wiem że banał) ale to naprawdę pomaga.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 18:32
                                                    Kobiety w tym kontekście nigdy nie odpuszczają. Jestem za gruba to pierwsza myśl po wstaniu a "od jutra się odchudzam" ostatnia przed zaśnięciem.

                                                    wewnętrzny krytyk nie zasypia, zwłaszcza w młodości, potem da się to zajeść czekoladą
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 18:29
                                                    Wcale nei będę się śmiać z kaplicy. Kiedyś chodziłam do pobliskiego drewnianego kościółka, jestem niewierząca, ale sam zapach tego miejsca i totalny spokój mi pomagał. Tak sobie tam szłam posiedzieć. No i las, las ma na mnie leczniczy wpływ, może jestem jakąś bardzo skomplikowaną rośliną?
                                                    Co do pór roku i depresji, wszyscy piszą o jesieni, a dla mnie zawsze bardzo trudne było lato, właśnie przez ten kontrast z ludźmi którzy w słońcu dostają szwungu jak mrówki, i przez te zwiedzione nadzieje z tyłu głowy że do lata człowiek jakoś stanie na nogi i też będzie się cieszył słońcem, przyrodą, popływa w jeziorze, a tu wiosna mija, lato nadchodzi a ty czujesz, że stoisz w bagnie a wręcz powolutku dalej się pogrążasz, a to co jesienią da się ukryć pod płaszczykiem pogody i ogólnej melancholii latem wyskakuje na pierwszy plan, odstajesz od normalsów i już nie ma wymówki, że deszcz, że zimno, że coś tam. Do tego te propozycje od rodziny i znajomych dotyczące wspólnych wczasów, wyjazdów (ja oczywiście zawsze dusza towarzystwa, gęba się nie zamyka itd, więc propozycje zawsze padały) i teraz masz dwa wyjścia jechać i męczyć się tam z każdą chwilą bardziej maskowaniem objawów, żeby nie sprawić zawodu i nie wyjść na wariatkę czy nie jechać i stracić kolejnych znajomych i jeszcze bardziej odpaść od stada. Nie mówiąc już jaką męką przy agorafobii są atrakcje turystyczne te wszystkie wieże, diabelskie młyny, kopalnie i restauracje na ostatnim piętrze. O samolotach i promach już nie wspomnę bo lepiej spuścić na to zasłonę miłosierdzia. Tak więc lato to było jak śpiewa Łydka Grubasa - smutek oraz żal, ale ..

                                                    6 lat temu kupiłam działkę, taki zwykły rodos, i tam zbudowałam mój mikro świat, tymi ręcami remontuję chałupinkę, konstruuję przedziwne działkowe konstrukcje godne starego działkowicza, doprowadziłam ziemię do kwitnącego stanu z zaniedbanego latami chwastowiska i uprawiam z powodzeniem warzywa i żyję wśród roślin, pszczół i jest mi tam dobrze i żadne wczasy mnie nie interesują. jak ktoś się chce spotkać zapraszam na wspólne pielenie grządek i dosłownie siedzenie pod gruszą, a w sumie czereśnią, bo czereśnia jest największa :) Nic mnie tak nie uszczęśliwiło jak prezent w postaci małej piły łańcuchowej stihl i porządnego szpadla.Tam się bunkruję na cale lato i czekam na wiosnę. Bez tego chyba by już było po mnie.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 26.02.23, 20:05
                                                    z tym ogrodem to w punkt:)
                                                    jak udało mi się w końcu wybudować dom, to własnymi siłami zaplanowałem i zrealizowałem ogród. No z tym planowaniem to lekka przesada, bo żona twierdzi, że ja stosuje zasadę "przetrwa najsilniejszy" bo ja jak wariat zrobiłem już kilkaset nasadzeń:-) dwa ostatnie lata były przegrane bo co najwyżej siedziałem jak słup wtulony w kont tarasu. Ale teraz leki w miarę mnie ustabilizowały i właśnie dzisiaj z Córeczką oglądaliśmy cebulki roślin jakie już zgromadziłem do wiosennych zmian. Polecam krokosmie - przepięknie kwitną i zimują. W ogrodzie mam jeże, wiewiórki, sporo ptaków, dwa koty i dwa psy (3 ze schroniska a jeden pies przyszedł kiedryś pod bramę.. no i został. Okazało się, że kompletnie ślepy (bez szans na wyleczenie - ślepota genetyczna) ale stwierdziliśmy, że pewnie tak miało być i u nas miał znaleźć dom:-)

                                                    Ja przez lata bardzo odszedłem od Boga, potem wracalem ale to było "letnie", takie nijakie. . W czasie choroby wydarzyło się wiele dziwnych sytuacji, za każdym razem mówiłem sobie, że to przypadek ale tych przypadków zrobiło się bardzo dużo i wszystko ułożyło się w całość. Jeden z takich przypadków: w zeszłym roku przed wyjazdem na wakacje miałem mętlik w głowie i wiele pytań bez odpowiedzi. Moja modlitwa to rozmowa z Bogiem (lekarka wykluczyła schizo:) i często w myślach mówiłem "jeżeli jesteś, to wytłumacz mi.." I na tych wakacjach któregoś dnia jak siedziałem w tej kapliczce, nagle pojawił się starszy, siwy facet. Zaczęliśmy rozmowę i On mnie "przeczytał" Ja nic mu o sobie nie powiedziałem, o nic nie pytałem (choroba, co mnie nurtuje, itp) ale on rzucał zagadnienie i tłumaczył.. - to były zagadnienia o których wcześniej rozmyślałem... - wiem to mógł być przypadek.
                                                    Po wakacjach znowu miałem zjazd.. prosiłem "daj mi jakiś okruch szczęścia" następnego dnia spotkałem koleżankę z pracy, której nie widziałem 2 lata. Pracowała w jednym z moich zespołów i kiedyś wygadała mi się, że bardzo chciała mieć dziecko, leczenie nie pomagało, lekarze wprost powiedzieli, żeby nie robiła sobie nadziei. powiedziałem Jej wtedy, że skoro nic nie pomaga to niech się z Bogiem pokłuci o to dziecko, tak na ostro pokłuci. Wyśmiała mnie, powiedziała, że to nie dla niej, że nie wierzy. pamiętam, że jej powiedziałem że "nie szkodzi" i że ja się będę o to modlił. No i ją spotkałem (jw.) i Ona pyta mnie czy pamiętam naszą rozmowę, ja że tak i że przepraszam że tak powiedziałem, że to było niepotrzebna, itp. A ona bez słowa wyjmuje telefon i pokazuje zdjęcie dzieciaczka i mówi, że synek skończył właśnie roczek. Popatrzyliśmy sobie w oczy i oboje się uśmiechnęliśmy. Wiem, że to mógł być kolejny przypadek ale ja tego dnia poczułem okruch szczęścia, taki zwykły okruch szczęścia.

                                                    takie tam.. głupoty.

                                                    W tej chorobie zrzuciłem wszystkie "maski" jakie nakładałem na twarz (bo życie mi wmawiało, że tak będzie łatwiej, lepiej). Jestem teraz do bólu szczery.

                                                    Jest takie fajne zdanie w apokryfach „Starzec w swych dniach nie będzie się wahał pytać małego, siedmiodniowego chłopca o miejsce życia i będzie żył."

                                                    takie tam:-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 26.02.23, 20:55
                                                    Ogród przy domu cudowna sprawa, myślę, że w tym roku razem z córką spędzisz w nim wiele pięknych chwil, czego szczerze życzę. Ja mam różne fazy w ogrodzie, zaczynałam od warzyw, (pomidory są niekwestionowaną gwiazdą moich upraw co roku), kwiaty trochę kątem gdzieś tam przy okazji, a krzewów ozdobnych zero, bo za mały areał, wolałam posadzić porzeczki, agrest itp. Dopiero dwa lata temu zrobiłam rabatę kwiatową z prawdziwego zdarzenia i wsiąkłam w lilie, liliowce i tulipany, w cieniu którego mam dużo, żurawki i funkie. Może dlatego, że na mojej kiepskiej glebie te rośliny kwitną bujnie i bezproblemowo. Nie lubię jak koło czegoś trzeba za dużo tańcować, albo jak rośnie rachitycznie i niezdecydowanie, wolę proste rodzime rośliny ale rosnące zdrowo i bez konieczności oprysków specjalnego nawożenia i takich tam. Jedyne egzotyczne bardziej dziwactwo to bambus w kącie, bo tam nic innego nie chciało rosnąć, a chciałam czymś zasłonić śmietniczek u sąsiada. Mąż tak się zachwycił tym bambusem że teraz sam ciągnie na działkę zobaczyć jak tam jego pieszczoch się trzyma po zimie :)

                                                    Kwestia wiary jest dla mnie całkowicie raz na zawsze postanowiona, wyrosłam w tradycjach jak większość w Polsce, katolickich, chodziłam do kościoła, nawet w ramach jednej z depresyj poddałam się namaszczeniu chorych, serio :) ładnie pachną te olejki. Kilka razy odbyłam nawet pieszą pielgrzymkę, co było akurat w tamtych czasach całkiem fajnym doświadczeniem, mało dewocyjnym, brak komórek, możliwość oderwania się całkowicie od codzienności, bardziej przypominało obóz wędrowny. No i było szansą na darmowe dwa tygodnie poza domem, a z domu rodzinnego wiałam pod byle pretekstem.
                                                    W tej chwili widzę kościół i religię jako opresyjne, zwłaszcza dla kobiet. Wiele kobiet ma przez kościół i jego zasady zmarnowane życie "trzeba nieść swój krzyż" i inne pleple. Kiedy wyszła na jaw skala pedofilii, kwestia radiaMaryja, rydzyka, wszystkich tych przekrętów finansowych to nawet jakbym była nie wiem jak wierząca moja noga by więcej w kościele nie postała. Jednak nie jestem wierząca, w którymś momencie życia zdałam sobie sprawę, że nie wierzę i nigdy nie wierzyłam w boga, że to było po prostu kulturowe, wyuczone, że kompletnie nie wierzę w żadne życie pozagrobowe, żadne absoluty itd. Całkowicie to ode mnie odpadło i to była wielka ulga, bo wreszcie poczułam że nie muszę się więcej borykać z czymś co mi nigdy nie grało.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 28.02.23, 12:35
                                                    próbowałem kiedyś z bambusem, ale mi zdechł..
                                                    mam za to różne rodzaje traw ozdobnych, te niższe 1,5-2m pięknie kwitną na jesieni, te powyżej 3m są namiastką bambusów:-) no i wiosną jak je ścinam to są tak zdrewniałe jak bambus a tyczki zawsze sie w ogrodzie przydają. Dodatkowo córka robi z nich strzały do łuku, który co roku robimy z leszczyny - amazonka.
                                                    Pomidory, kabaczki, sporo ziół. Mam też kilka odmian winogron (lubię je szczególnie - jedna odmiana jest w mojej rodzinie już od pokoleń - złote, przepyszne).
                                                    Czereśnie, morele, śliwy, jabłka (szczególnie te stare odmiany: kosztela, malinówka, papierówka), maliny, jeżyny, borówki, porzeczki na rabatach kwietnych porozsadzałem poziomki i truskawki. Jak ogród zaczyna owocować to największą frajdą jest przejście po ogrodzie z córką i podjadanie prosto z krzaków, drzew.
                                                    Mam nadzieję, że prochy będą nadal działały na tyle abym tego lata jakoś funkcjonował i doceniał "czas" jaki mam tu i teraz:-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 28.02.23, 13:18
                                                    Czyż sam ten opis nie nastraja optymistycznie? Depresja nawet jak nie minie całkowicie to nie jest constans, zawsze w tygodniu są lepsze dni, a w dniu lepsze godziny, jak stare przysłowie pszczół mówi wszystko przemija nawet najdłuższa żmija. Nie ma lepszej rzeczy niż praca w ogrodzie na depę. Już samo wyobrażenie jak chodzisz z córką po ogrodzie i podjadacie owoce napite słoncem prosto z krzaków jest lecznicze :)
                                                    Im mniej będziesz myślał o tym czy depresja wróci tym bardziej prawdopodobne że nie wróci, depresja lubi jak się nad nią pochylić.

                                                    Oglądasz Gardener's World? ja jestem fanką.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 28.02.23, 14:24
                                                    fajny program, oglądałem:-) ja mam takie miejsce w ogrodzie, którego zupełnie nie dotykam. To taka dzika łąka, co roku pojawiają się nowe rośliny, pszczoły murarki (w tym roku z tych moich trawo-bambusów) będę im robił domki do zamieszkania/rozmnażania) no i mnóstwo owadów, kopce mrowisk. Jak wieczorem z tej łąki świerszcze zaczynają koncert to czuję się jak w Grecji (jak jest ciepło:). I uwielbiam z córką chodzić po ogrodzie boso.

                                                    Kilka miesięcy temu zaczęło mnie odrzucać od TV, radia - drażni mnie ten ciągły jazgot, hałas - nauczyłem się z tym żyć no i zyskałem sporo czasu dla "sam na sam"

                                                    Z depresji nie wyzdrowieje - to wiem na 100%, bo moja depresja wynika z mojej przeszłości. Decyzji moich i kogoś jeszcze. Najdziwniejsze jest to, że gdy zaczęła się choroba, to objawiła się ona lawiną: myśli, słów, obrazów. Nie rozumiałem tego, ale to powodowało ogromny lęk i smutek. Teraz wiem, że w tej chorobie przypomniałem sobie wszystko to, co wiele lat temu wyparłem i zapomniałem. Oraz powtarzał się obraz, którego nie mogłem przeżyć/zobaczyć a który rzeczywiście miał miejsce i miał ogromny wpływ na moje życie (?)

                                                    Dlatego napisałem kiedyś ten slogan "stanąć w prawdzie". "stanąć" i podjąć decyzję aby się przekonać jaki/kim naprawdę jestem.
                                                    decyzję podjąłem, chyba dobrą.. wybrałem "pokój", chociaż wszystko we mnie krzyczało aby wszystko zniszczyć.

                                                    dlatego wiem, że nie wyzdrowieję bo nie jestem w stanie zresetować pamięci i świadomości. Prochy mnie nie wyleczą ale teraz sprawiają, że mogę funkcjonować (raz boli mniej raz bardziej).
                                                    aby do wiosny:-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 28.02.23, 16:45
                                                    Mój trawnik jest taką na wpół dziką łąką, koszę go dwa, może trzy razy do roku. Rośnie w nim koniczyna, dzikie stokrotki, a od zeszłego roku także krokusy (super efekt-polecam). Niestety nie te areały żeby mieć jakieś zupełnie dzikie części ogrodu, ale lubię jak trochę natura przejmuje stery. Też chodzę boso i rzadko pracuję w rękawiczkach lubię dotykać ziemi, roślin.

                                                    To że nie jesteś w stanie zresetować pamięci nie skazuje Cię na wieczne z tego powodu cierpienie. Może tak być że najgorsze już za Tobą, a to co opisujesz, to "zapomnienie" to dość typowa reakcja obronna - dysocjacja. To się właśnie po czasie tak odbija, że uderza jak obuchem nagłym uświadomieniem sobie, przypomnieniem flashbackami. Im dłużej trup siedział w szafie tym trudniej. Jednak jak prawda już raz dobrze wylezie na wierzch traci z czasem siłę rażenia, różnica będzie taka jak pomiędzy: codzienny ból zęba, a ból zęba od czasu do czasu. A z tym już da się żyć, kto wie, może i z Tobą tak właśnie będzie, że przeszedłeś przez najtrudniejsze.

                                                    Co do tv i radia, oglądam wybrane rzeczy i raczej z opcją możliwości przeklikiwania reklam, bo dla mnie to jest zbyt duży natłok informacji, szybko czuję się przytłoczona i strumień myśli niebezpiecznie przyspiesza. Bardzo doceniam ciszę (ale w moim bloku to są nieczęste momenty), natomiast jak się gorzej czuję to czasem potrzebuję czegoś takiego co anglicy nazywają "double body", żeby ktoś obok mnie gadał, był choćby wirtualnie. Włączam wtedy jakiś youtub typu home alone, albo extreme cleaning ale silent, bez gadania, same odgłosy i ewentualnie spokojna muzyczka i mieszkam przez chwilę z kimś z końca świata. On/ona robi swoje a ja swoje :)
                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 06.03.23, 20:37
                                                    Upadam. Teraz się nie podniosę. Nie chcę. Kolejny raz niepowodzenia wzięły górę. Czuję, że naprawdę nic się nie zmieni w tej kwestii. Czy to wszystko co mnie spotyka nigdy się nie skończy? Ile modlitw ile wylanych łez, smutku , przygnębienia potrafię jeszcze przyjąć.Potrzebuję miłości bliskości drugiej osoby. Co jest ze mną nie tak? Czuję się beznadziejnie, wypruta,pusta. Nie pokonam tego bólu....
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 06.03.23, 21:45
                                                    cześć "dusza",
                                                    zastanawiałem się kiedy się odezwiesz:)
                                                    chorujesz - musisz się leczyć, przyjmować leki (banał ale konieczny)

                                                    wiem, że część (może większość)osób tu piszących nie wierzy w Boga (mam nadzieję, że nie będą po mnie jechać - nikogo nie chcę nawracać). Nie to żebym się bał:-)
                                                    Napisałaś o łzach, bólu, smutku, modlitwach..
                                                    Prosiłaś Boga o zmianę? jeżeli tak to przestań prosić. Ten, który ciągle prosi, prosi.. to taki "prosiak" - tak ich nazywam (też taki byłem).
                                                    Pokłuć się z Bogiem, tak żeby iskry szły, wygarnij, wykrzycz...
                                                    Nie bądź "letnia" - bądź "gorąca" albo "zimna"
                                                    poszukaj Go, On naprawdę istnieje i czeka
                                                    A jak Go znajdziesz, to się zadziwisz.. :-)

                                                    "madraani" - szanuję Twoje poglądy - uszanuj moje:-)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 07.03.23, 20:01
                                                    Są psychiatrzy tzw. płci pięknej, którzy swoje partactwo starają się niekiedy przesłonić sugestiamii o skorzystaniu z usług bliżej nieokreślonego bio-energo-terapeuty.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 07.03.23, 14:31
                                                    46dusza09 napisała:

                                                    > Upadam. Teraz się nie podniosę. Nie chcę. Kolejny raz niepowodzenia wzięły górę
                                                    > . Czuję, że naprawdę nic się nie zmieni w tej kwestii. Czy to wszystko co mnie
                                                    > spotyka nigdy się nie skończy? Ile modlitw ile wylanych łez, smutku , przygnębi
                                                    > enia potrafię jeszcze przyjąć.Potrzebuję miłości bliskości drugiej osoby. Co je
                                                    > st ze mną nie tak? Czuję się beznadziejnie, wypruta,pusta. Nie pokonam tego ból
                                                    > u....

                                                    Niektórzy twierdzą , że upadek jest tzw „bólem wzrostowym” , jeśli umiejętnie pokierujesz myśli to zaczną dbać o Ciebie . Zastanów się czym są niepowodzenia , wg jakich kryteriów je oceniasz , zmień kryteria a zmienisz niepowodzenia , jeśli oczekujesz od życia cokolwiek to polegniesz , czym mniej oceniania w życiu to mniej bólu . U mnie to działa .
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 07.03.23, 15:16
                                                    A może jednak jest tak, że jak mało oczekujesz - mało dostajesz, bo zastanówmy się kto oczekuje mało? ktoś kto nie wierzy że może dostać dużo, ktoś kto uważa że mu się niewiele należy od życia, czyli ktoś kto nie wychyli głowy z szeregu, nie zawalczy nigdy o siebie, nie zaryzykuje. Nie ma ryzyka nie ma porażki, ale nie ma też sukcesu a więc tego co daje poczucie siły, sprawczości, poczucie tego co potocznie nazywamy szczęściem. Trwanie nawet w komforcie ale beż żadnych pozytywnych akcentów jest dla naszego umysłu zbyt nudne żeby codziennie odczuwał z tego powodu zadowolenie, szybko stan równowagi staje się stanem bazowym, w jakiś sposób nudnym. Ilu z nas po wstaniu cieszy się, że ma np sprawne nogi, czy że słyszy. To jest dla zdrowego człowieka baza która jest pomijalna, dopiero nawet chwilowa utrata zdrowia powoduje, że postrzegamy je jako coś niebywale cennego. Nie wiemy że mamy głowę dopóki nas nie rozboli.
                                                    Można też oczekiwać a raczej potrzebować mało na skutek przejścia pewnej nazwijmy to duchowej ścieżki, kiedy z pełną świadomością podejmujemy decyzję o tym czego potrzebujemy a czego nie i decydujemy się na pewniem życiowy ascetyzm, minimalizm, rezygnujemy z rozmysłem z pewnych rzeczy, kontaktów, relacji. Ale to musi być świadoma decyzja a nie godzenie się z losem na zasadzie, skoro nikt mnie nie prosi do tańca będę sobie wmawiać, że wcale nie miałam zamiaru tańczyć na tej imprezie.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 07.03.23, 19:19
                                                    Ja widzę po sobie , że najbardziej mi pomaga akceptacja skutków życia . Uwalnia mnie to od oceny jak powinno być . Mój mózg jest teraz spokojniejszy a mi się więcej chce . Chce mi się działać , próbować , uwalniam się od oceny . Dla mnie sukcesem jest to , że mój lęk został mocno ograniczony , bo i powody lęku topnieją . Mniej się boję a więcej żyję :)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 07.03.23, 15:05
                                                    Odwagi Duszo, nie poddawaj się depresyjnemu czarnowidztwu. Nie daj się zwieść że życie innych to jakaś sielanka, że budzą się rano i myślą "o jak super!". Duszo, Ty musisz wyjść do ludzi, nie do znajomych, do całkiem nowych. Ty nie jesteś typem samotnika, potrzebujesz stada.

                                                    Staram się szanować poglądy Milmila, ale uwierz mi modlitwy nic tu nie pomogą i wiele osób marnuje swoje życie na czekanie, aż siła wyższa coś ześle dobrego, naprawi czego my nie umiemy itd. Wartość modlitwy może być jedynie taka jak medytacji, chwilowe uspokojenie, wyciszenie, oderwanie od przyziemnych spraw ale tam po drugiej stronie nikt nie słucha, inaczej jak mógłby nie wysłuchać próśb dzieci umierających na białaczkę, dzieci ginących pod bombami, maltretowanych, gwałconych. Jakim cudem miałby znaleźć czas na to że ktoś siedzi w domu i czuje się bardzo samotny skoro na takie dramaty pozostaje ślepy i głuchy?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 16:56
                                                    madraani, podpisuję się pod Twoimi radami.
                                                    Dusza - walcz o siebie, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.
                                                    walcząc o teraźniejszość tworzysz przyszłość.


                                                    dałaś przykład oczywistych dramatów, niewyobrażalnych cierpień - i to ma być argument/dowód na istnienie/ nieistnienie Boga.
                                                    są też przykłady niewyobrażalnych cierpień, które są akceptowane przez większość ludzi w cywilizowanych społeczeństwach (w "majestacie" prawa) - pod hasłem człowieka - "ja" a nawet "JA".... i też kiedyś zadawałem pytanie "dlaczego do tego dopuszczasz?!"
                                                    latami nie potrafiłem znaleźć odpowiedzi

                                                    To co się dzieje na świecie, te straszne, okrutne czyny, zbrodnie, decyzje... ale również to co piękne, wzruszające, budujące.... to MY, czyli ludzie. To my na tym świecie to robimy, podejmując decyzje. Często decydując również o losie innych

                                                    Każdy otrzymał swój CZAS, budujemy relacje z innymi (te wspaniałe i te które nas niszczą) na końcu tego "czasu" nie będzie już relacji MY.
                                                    Każdy pozostanie SAM... w relacji z "nienazwanym".
                                                    To jest moja wiara: w tym świecie żyć widząc Innych, dawać jeżeli mogę coś dać, pomóc podnieść się temu kto upadł i nie ma siły wstać...

                                                    "Wiara przyjmuje, Miłość daje.." te słowa maja 2tys lat (na szczęście nie zostały zmienione... - bo nie weszły do kanonu)
                                                    To proste słowa... jak wyglądałby świat gdyby ludzie rozumieli moc tej prostoty?

                                                    Dusza, jeżeli jesteś w ciężkiej depresji, to najprawdopodobniej wszystkie nasze słowa odbijają się od choroby.
                                                    Lekarz i leki - ale to już wiesz i stosujesz. moja lekarka mawia "leków jest mnóstwo, natomiast w tej chorobie nie wiemy jakie "zaklikają" na dana osobę.
                                                    Natomiast same leki Cię nie wyleczą, bo przeszłości, bólu, pamięci, pustki... (życia) tabletkami nie zresetujesz.
                                                    Od czegoś dusza musisz zacząć!:-)
                                                    czasem "los/przypadek, może... " stawia na naszej drodze kogoś, kto sprawi, że przyjdzie zmiana.
                                                    Ale, żeby to się mogło wydarzyć, musisz wyjść z 4 ścian.
                                                    Od czegoś musisz zacząć:-)

                                                    mi musiała wystarczyć brudna woda z kałuży... ale nawet brudna woda potrafiła zmyć to co mnie "oblepiało" (tylko musiało upłynąć sporo czasu abym to zrozumiał)

                                                    odzywaj się dusza:-)
                                                    Bo ty jesteś fajna babka:-), tylko musisz się dogrzebać do tej świadomości, to ciągle jest w tobie :-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 07.03.23, 19:32
                                                    " to MY, czyli ludzie. To my na tym świecie to robimy, podejmując decyzje. " o chorobach też?,

                                                    to co opisujesz to bardziej prawo moralne z którym każdy człowiek się rodzi, wiara w takiego czy innego boga to religia, a jak religia to niestety też instytucja czyli jakiś kościół i jego zasady, mniej lub bardziej szkodliwe. Dla kobiet nie ma większej opresji niż reguły życia wymyślone przez religie, a te zostały bez wyjątku stworzone przez mężczyzn. katolicyzm tuż obok innych religii monoteistycznych jest niezwykle opresyjny i bezwzględny dla kobiet, ale nie tylko, to religia która niszczy w człowieku całe naturalne dobro, to instytucja która ma się opłacać finansowo i zapewnić władzę jednostkom kosztem szarego wyznawcy, człowiek i jego duchowe pragnienia jest na dole tej bardzo sprytnie skonstruowanej piramidy.
                                                    W wierze w boga nie ma żadnej logiki, jest tylko ludzkie pragnienie czegoś co będzie poza nami, co będzie wykraczało poza nasze ograniczone możliwości, i to można zrozumieć, religie już są dla mnie złem, odrzucam wszystkie.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 07.03.23, 20:17
                                                    Gdyby ktoś chciał wyprać sobie umysł, to zapraszam do biblioteki, a w bibliotece różne ksiązki można znaleźć i nie koniecznie te własciwe. Można wyczytane treści filtrować przez pryzmat własnego JA. Kiedyś troche tam czytałem z nudów bo mi ktoś podrzucił, a mój wbudowany filtr antyspamowy niezwłocznie się uaktywniał w przy niektórych akapitach.

                                                    "Wykorzystaj umysł, by uzdrowić ciało. Ciało jest twoja ziemią, jesteś w nim zakorzeniony. Świadomość jest drzewem twojego ciała. Myśli są jak owoce. Medytacja jest jak kwiaty. Twoje ciało wspiera ciebie i wszystko, co robisz: kiedy kochasz, nienawidzisz, współczujesz czy przeżywasz złość – wspiera cię za każdym razem. Kiedy zaczniesz rozumieć, kim jesteś, ciało także cię wesprze."
                                                    zasoby.swiadomosc.pl/poleca/rownowaga-ciala-i-umyslu-osho/

                                                    Słowa tego Pana potrafią niekiedy wyciskać łzy, i to w sytuacji gdy wcale nam nie jest smutno i czujemy się względnie dobrze. Co to oznacza ? Ale jak przyjdą srogie mrozy, to można książkami palić w piecu, tak jak było w katastroficznym filmie pt. "Pojutrze", The Day After Tomorrow (2004). polszczyzna.pl/pojutrze-czy-po-jutrze-jak-to-zapisac/
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 20:56
                                                    jesteś niezniszczalny:-).... lub niezniszczalna ....?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 20:41
                                                    co opresyjnego mówi nam Bóg?
                                                    które słowa Jezusa są opresyjne?

                                                    nie pytam o kościół, który człowiek zamienił w instytucję.
                                                    struktury kościelne nie mają nic wspólnego z Bogiem


                                                    kościół to ja i moja osobista relacja z Bogiem - tyle i aż tyle

                                                    ten gościu co 2 tys lat temu chodził po ziemi obalił struktury i mówił prostym ludziom o Bogu i nadziei i o tym, że ich życie ma sens. Ludziom, którym za życia gniło ciało i którzy byli wykluczeni za społeczeństwa (to dopiero musiał być ból fizyczny i psychiczny).

                                                    mam wrażenie że chcesz zniechęcić "duszę" do sprawdzenia pewnej szczególnej "relacji". Dlaczego? bo masz takie przekonania i doświadczenia?
                                                    Przecież jeżeli Go nie ma to i tak nic się niestanie. A nawet jeżeli coś się zacznie zmieniać to zawsze możesz powiedzieć, że leki zaczęły działać, albo, szczęście się uśmiechnęło do "duszy" ... a Boga i tak nie ma:) I wszystko będzie ok

                                                    "dusza" jeżeli napiszesz mi "spadaj z tym swoim Bogiem" - ok, naprawdę to zrozumiem i uszanuję. zresztą co miałem napisać to napisałem.


                                                    ciało się goi ale blizny zostają,
                                                    jeżeli w sercu/duszy tkwi cierń to trzeba go wyrwać (choć to chol.rnie bolesne)

                                                    Trzymajcie się drogie Panie:)

                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 07.03.23, 22:08
                                                    Jezus istniał i powiedział to co powiedział albo nie, ewangelie były spisywane dziesiątki i setki lat po jego śmierci. To tak jakbyś Ty teraz siadł i zaczął opisywać co Ci przekazano że dzień po dniu robił, mówił i jadał dajmy na to twój pra pra pra dziadek. Mało by to było wiarygodne. Jest to raczej zapis pewnych ruchów społecznych, pewnych tendencji i naukowcy twierdzą że raczej nie było jednego konkretnego Jezusa a wielu takich przywódców religijnych buntujących się przeciwko ówczesnej władzy kościelnej i państwowej, z których potem zbudowano jedną ewangeliczną postać. Był to rodzaj pewnej rewolucji kulturalnej, głęboko humanistycznej i obalającej ustalone dogmaty, ale wiara w to że rzeczywiście był taki człowiek co był bogiem a jednocześnie synem boga i sam siebie skazał na śmierć żeby być krwawą ofiarą za grzechy świata, no nie, mi się to nie klei. Myślę że tylko bardzo naiwna dziecięca wiara jest w stanie łyknąć takie sprzeczności i nie poddawać w wątpliwość. Inna rzecz, że Jezus zdecydowanie odrzucał instytucję kościoła i zasady religijne Żydów, więc żeby rzeczywiście iść za jego słowami należy te sprawy potraktować podobnie chyba.

                                                    Zawsze będę przeciwna religiom, katolickiej w szczególności bo poznałam tę mafię od podszewki, nic w niej dobrego nie ma dla kobiet, dla mężczyzn oferuje całkiem sporo.

                                                    Możesz oczywiście mieć takie relacje jakich potrzebujesz i chcesz, widocznie to zaspokaja Twoje wewnętrzne potrzeby, ale ja nigdy nie przyklasnę religijności. Religia uczyniła z milionów kobiet niewolnice i to w sensie i psychicznym i fizycznym, religia powoduje że w Polsce prawo jest jakie jest, nie ma mojej zgody na to.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 23:08
                                                    zadałem dwa konkretne pytania:
                                                    co opresyjnego mówi nam Bóg?
                                                    które słowa Jezusa są opresyjne?
                                                    podaj jeden przykład...


                                                    o jakich naukowcach mówisz?
                                                    Jezus jest postacią historyczną. jest w kronikach: Greckich, Rzymskich, Arabskich oczywiście o Judaistycznych nie wspominam
                                                    Rzymskich z 1 i 2 wieku..., w konkretnych sprawozdaniach do Cesarzy Rzymu.
                                                    jeżeli podejmuję temat to go zgłębiam (nie ulegając ideologiom... tego się nauczyłem na dziennikarstwie i komunikacji społecznej która skończyłem i wykorzystuje w życiu zawodowym i prywatnym. Obiektywizm.

                                                    strasznie osobiście odbierasz watek Boga.
                                                    i jeszcze jakies slogany o prawie w Polsce.. jakie prawo?
                                                    niewolnice w sensie psychicznym i fizycznym... o czym Ty piszesz?

                                                    i daruj sobie komentowanie moich relacji z Bogiem... ja do Twojego życia nie wjeżdżam (a też sporo można się dowiedzieć z twoich reakcji, porad, reakcji...)

                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 23:15
                                                    i jeszcze jedno,
                                                    ja absolutnie do niczego Ciebie nie chcę przekonać.
                                                    ale chętnie podejmę rękawice w dyskusji ideologicznej, filozoficznej, moralnej, teologicznej.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.03.23, 23:41
                                                    natomiast każdy mierzy się ze swoją poplątana przeszłością dni, myśl, decyzji, krzywdy zadanej i wyrządzonej i tej którą nam zadano... takie jest nasze życie
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 08.03.23, 06:50
                                                    milmilmil napisał:

                                                    > natomiast każdy mierzy się ze swoją poplątana przeszłością dni, myśl, decyzji,
                                                    > krzywdy zadanej i wyrządzonej i tej którą nam zadano... takie jest nasze życie
                                                    Jedna z moich ostatnich „prawd” , trochę przerobiona na własny użytek , żyj tak jakby wszystko zależało od ciebie a oceniaj tak jakby wszystko zależało od Boga” , wtedy przeszłość nie boli
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 08.03.23, 07:12
                                                    Tylko dla mnie Bóg to jest „wszystko co jest” łącznie ze mną , cały wszechświat i jego prawa wg których działamy i myślimy , w tego Boga trudno mi nie wierzyć
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 08.03.23, 14:34
                                                    jeżeli czujesz że to tak właśnie jest to jest to Twoja prawda i nikomu nic do tego, sama wiara w jakąś wyższą siłę, coś co przewyższa nasze ograniczone możliwości tak jak pisałam jest jedną z ludzkich, bardzo ludzkich cech, gorzej jak z tego robi się religia i kościół, wtedy zaczyna się całe zło. W wierze w siłę ponad nasze możliwości nie widzę niczego złego, dopiero zinstytucjonalizowanie i przymuszanie innych do takiego samego wierzenia i przestrzegania jedynie słusznych praw jest problemem. To nei prawda że bez religijnych przykazań ludzie żyliby niemoralnie i wszyscy by się nawzajem wymordowali. Religie były potrzebne do tworzenia społeczeństw, struktur w których łatwo będzie kierować ogromną grupą ludzi, ale koniec końców wszystkie obróciły się przeciw swoim maluczkim tucząc "kapłanów". Największe zło obecnie to wszystkie religie monoteistyczne. Te które są związane z kultem przyrody, ziemi itd to jeszcze buduje człowieka w jego istocie, wspiera jego siły witalne, ale monoteizm to wcielone zło. To pomysł ludzi którzy ponad wszystko łaknęli władzy, a nie szczęścia innych ludzi.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 08.03.23, 22:17
                                                    jesteś bliżej niż myślisz:-)
                                                    Bóg jest w nas,
                                                    a skoro jest w nas to kim my jesteśmy? :-)
                                                    Trzymaj się
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 08.03.23, 15:10
                                                    " a oceniaj tak jakby wszystko zależało od Boga"

                                                    no to jeszcze inszallah i jesteś w domu
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 08.03.23, 19:23
                                                    mardaani.74 napisała:

                                                    > " a oceniaj tak jakby wszystko zależało od Boga"
                                                    >
                                                    > no to jeszcze inszallah i jesteś w domu
                                                    >
                                                    >
                                                    Jestem w domu :)
                                                    Może trochę rozwinę swoją wypowiedź , moje słowa dotyczą tylko moich odczuć i odnoszą się do moich myśli , pisząc „oceniaj” mam na myśli swoje życie i miejsce w którym jestem .
                                                    W moim myśleniu sporym problemem było krytyczne myślenie o sobie i swoim działaniu , miałem dużo lęku w sobie a to powodowało życie w stresie . Gdzieś w głowie miałem wyobrażenie świata , który coś ode mnie wymaga a ja nie daje rady sprostać jego oczekiwaniom , że wszytko ma być jakieś , określone . Teraz moje myślenie się zmieniło , świat ode mnie nic nie wymaga , to ja od siebie wymagam i wymagałem dużo , każde niepowodzenie traktowałem jako osobistą klęskę , ludzi traktowałem jako lepszych od siebie , na stan mojego myślenia złożyły się wszystkie doświadczenia życiowe jakie miałem możliwość przeżyć , nie mam podstaw , żeby się za to winić , martwienie się przeszłością nie ma sensu , z każdym dniem stajemy się inni , z nowymi doświadczeniami i trudno siebie winić , że dziś nie myślę tak jak jutro które jeszcze nie nadeszło , bo jutro mógłbym sie obwiniać , że nie wiedziałem tego dzień wcześniej co wiem teraz , dlatego uważam , że obwinianie siebie nie przynosi klęskę , oczywiście ze stanu faktycznego staram sie wyciągać wnioski i adoptować je do swojego życia , do tego potrzebuję umysł wolny od lęku . A wolność od lęku daje mi świadomość , że przed nikim nie muszę się tłumaczyć , tym bardziej przed sobą . U mnie krytyczne myśli wprowadziły ciągle napięcie psychiczne i doprowadziły do stanów depresyjnych .
                                                    Jeśli coś jest głupie a pomaga to nie jest głupie , mi pomaga .
                                                    Może to komuś się to przyda .
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 08.03.23, 14:53
                                                    Widzisz Milmilu, moim zdaniem to Ty bardzo osobiście odierasz temat wiary w boga, bo już na wstępie zastrzegasz że żądasz szacunku, żądasz nie komentowania tego, a sam przecież komentujesz.Moim zdaniem nie masz żadnego marginesu dal innych przekonań niż wiara i to w dodatku katolicka.

                                                    Niewolnice, pierwszy z brzegu i jaskrawy przykład. Ile znasz sióstr zakonnych? czym one się na co dzień zajmują i jakie dostają wynagrodzenie, jak wygląda ich życie, jakie są ich prawa i środki materialne?
                                                    Ile znasz kobiet księży ? a ile takich co mieszkają w wygodnej plebanii i które mają gosposię - mężczyznę?
                                                    Kto sprząta w kościele?
                                                    Kto nie może wziąć w Polsce rozwodu nawet jeśli mąż pije i bije i kto tutaj cytat "ma nieść swój krzyż" bez szemrania.
                                                    Kto musi nosić płód i urodzić nawet jak płód jest ciężko uszkodzony i ciąża może zagrażać zdrowiu i życiu.
                                                    Komu można odmówić leczenia i lekarstw zasłaniając się klauzulą sumienia, podpowiem tylko ginekolodzy stosują tę klauzulę.

                                                    Czy tak opisałbyś życie ludzi wolnych czy raczej niewolnic? Witaj w dniu kobiet.

                                                    Pytasz jakie elementy prawa w Polsce są podyktowane wiarą katolicką?? Gdzie schowałeś Twój obiektywizm.

                                                    Tzw kompromis aborcyjny to najbardziej jaskrawy przykład, klauzula sumienia przez którą kobiety umierają, bądź są zmuszane do rodzenia ciężko chorych dzieci,
                                                    Religia w szkole za pieniądze wszystkich podatników, nie tylko katolików
                                                    to że każdy wierzący czy niewierzący czy wyznawca jakiejkolwiek innej religii płaci podatki z których finansowany jest bezpośrednio kościół katolicki.
                                                    Koszmarne warunki w domach dziecka i placówkach opiekuńczych prowadzonych przez niektóre zgromadzenia zakonne - sprawa siostry Bernadetty, prawomocnie skazanej, chyba nie za dobro które czyniła (bywają też wspaniałe siostry, oddane swoim podopiecznym, ale te klepią straszliwą biedę)
                                                    Kwestie wyborów i politycznej agitacji w kościołach.
                                                    Kwestie niepłacenia przez księży podatków, widziałeś kiedyś kasę fiskalną w kościele?
                                                    Nasze państwo jest neutralne wyznaniowo tylko w tej nieszczęsnej zdeptanej konstytucji. Prawa i przepisy są uchwalane pod dyktando episkopatu.

                                                    Jeżeli tego nie widzisz to ja ci powiem tak jak Ty mi - stań wreszcie w prawdzie, otwórz oczy i zobacz świat takim jaki on naprawdę jest, a nie takim jak ci się wydaje.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 08.03.23, 22:15
                                                    co opresyjnego mówi nam Bóg?
                                                    które słowa Jezusa są opresyjne?
                                                    :-)
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 08.03.23, 23:59
                                                    byłaś zakonnicą?
                                                    zabić... tak można każdego zabić to proste...
                                                    zabiłaś kogoś?

                                                    byłem niebieskim ptakiem... tak
                                                    biłem się! obrywałem.. mocno i dalej atakowałem
                                                    zdobywałem i łamałem co było do zdobycia i złamania .. aż zostałem złamany
                                                    i dalej niszczyłem co było do zniszczenia
                                                    polował ktoś kiedyś na Ciebie?
                                                    najłatwiej zabić tego kto nie może się obronić... tylko wcześniej trzeba ustalić że ten ktoś nie jest człowiekiem...
                                                    patrzę w oczy mojej córki i przecież powinienem jej powiedzieć, że dopóki nie krzyknęła na tym świecie... nie była człowiekiem
                                                    Tylko, że jej nie powinno być na tym świecie bo lekarze powiedzieli że nie ma nadziei, możliwości.. a JEST, czytam Jej wieczorem bajki, przytulam...
                                                    jestem facetem, pewnie jestem opresyjny wobec córki bo jej codziennie mówię że ją kocham... jestem opresyjny...
                                                    tak, po bajce zamykamy oczy i dziękujemy za ten dzień, komu.. Bogu..
                                                    jestem opresyjny...
                                                    a gdy w środku nocy do sypialni wślizguje sie nasza 7 letnia córka i ląduje miedzy mną a moją miłością i przytula się do mnie ... jestem opresyjny bo jestem facetem

                                                    a przeszłość która mnie złamała śpi obok mnie i kocham patrzeć na usta, w oczy...
                                                    ale faceci są opresyjni..
                                                    życie jest przewrotne, mogłem mieć wszystko ale nie chciałem skrzywdzić... pomyliłem się, i okazało się ze jestem frajerem.. czy przegrałem?
                                                    choroba mnie złamała, zmieliła, zmieliła, spaliła... ale ja wychodzę z niej inny, mocniejszy.

                                                    a to forum to taka "bańka, bezpieczna bańka..

                                                    mógłbym się zemścić, mógłbym zranić, mam wszelkie środki aby to zrobić... chciałbym aby zabolało ... tak jak bolało...
                                                    tylko świadomość Siebie mówi mi Nie!




                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 09.03.23, 16:30
                                                    Tak wierzę w Boga sluchałam go i on mnie też wysłuchał. Lecz teraz wiem, że mnie zawiódił! Nie na widzę siebie tego co dookoła. Wykrzyczałam mu to w twarz, zranił mnie bardzo! Nie mogę żyć szczęśliwie ani radośnie. Każdy dzień jest udręką daniem od niego, gorzką potrawą. Wiem, że jest różnie w życiu wielu ludzi ze ich życie nie jest również usłane różami. Jednak rana kolca potrafi ptzeminąć ale to co mnie dobija jest jak wielki głaz na mym ciele i duszy. Teraz nie dbam o siebie mam wszystko totalnie w ,, dupie ". Nie zależy mi na niczym. Skoro jestem jeszcze nie zamierzam robić nic co mogłoby mi polepszyć dzień. Niszczę każdą chwilę dnia....i jest mi z tym dobrze.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 09.03.23, 17:36
                                                    Jeżeli Bóg do Was przemawia to wiedzcie, że niektórzy nazywają takie doznania schizofreanią paranoidalną. Jeśli zaś tylko modlicie się do Boga itd. to jesteście poprostu religijni ;-) Czy Nasz wewnętrzny głos, nasze ja - gdy rozmawiamy sami ze sobą w myślach lub w chwilach wyciszenia powstają nam w głowie różne przemyślenia czy pomysły itp. można nazwać rozmową z Bogiem, czy raczej nie ? Czy ten "głos" Boga może Wam powiedzieć coś nowego, coś czego nie wiecie, nie macie gdzieś zapisanego w pamięci ? Ja nigdy nie słyszałme głosu Boga, więc nie mam jak go słuchać. Jest taka książka "Rozmowy z Bogiem" autora: Walsch Neale Donald. Wszystkich częście nie udało mi się chyba przeczytać ale obszerne fragmenty tak. Można znaleźć też audiobooka czy w plikach tekstowych, seskanowaną ale mozna i sobie kupić gdzieś.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 09.03.23, 17:50
                                                    Toltekowie – nazwa nadawana przez naukowców mało znanej prekolumbijskiej kulturze ze środkowego Meksyku, wiązanej zwykle z miastem Tula z X w., albo – zwłaszcza w ostatnich dekadach – mitycznym po części przodkom Azteków i Majów z całego szeregu rozwiniętych cywilizacyjnie społeczności ich poprzedników. (...) pl.wikipedia.org/wiki/Toltekowie

                                                    Czy Toltekowie mają coś wspólnego ze starozytnym Summerem
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Sumerowie

                                                    "4 umowy Tolteków" Don Miguel Ruiz. Książka jest o sposobie myślenia, komunikacji międzyludzkiej. I w tym przypadku odniesienie w życiu ma, że to co najprostsze jest esencją samą w sobie - nic nie należy dodawać, a stosować proste metody w życiu: "Szanuj swoje słowo"; "Nie bierz niczego do siebie"; "Nie zakładaj niczego z góry"; "Rób wszystko najlepiej jak potrafisz". lubimyczytac.pl/ksiazka/4917181/4-umowy-toltekow


                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 09.03.23, 18:26
                                                    Niestety chyba nie ma polskiej wersji... Jest to dokument, który przedstawia narodziny Ziemi i ewolucję życia przedstawione przez najnowsze działania badawcze. Producent wykonawczy: prof. Shigenori Maruyama. Wspierany przez Hadean Bioscience Project.

                                                    Cała historia zycia na Ziemi - oficjalna pełna wersja
                                                    www.youtube.com/watch?v=ORZdsMICbUM
                                                    www.youtube.com/watch?v=SkeNMoDlHUU
                                                    www.youtube.com/playlist?list=PLERGeJGfknBTbJFT3YT5MJfg0ZemBwqA9
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 10.03.23, 17:55
                                                    Masz zamiar wkleić na to nieszczęsne forum cały internet? Może lepiej zgraj go od razu na cd-ika, albo jeszcze lepiej na dyskietkę.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 09.03.23, 17:56
                                                    no tym razem trafiłeś w punkt.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 09.03.23, 17:55
                                                    Zastanawiam się skoro wasza wiara jest tak silna jak deklarujecie, po co Wam psychoterapia i tabletki, skoro bóg może wszystko to może was uzdrowić, skoro nie robi tego to widać cierpicie z jego woli bo tak mu się podoba, więc nie fikajcie tylko nieście ten swój krzyż jakoś godnie a nie takie mazgajenie, aż wstyd.

                                                    Trzeba się na coś zdecydować a nie tak jedną nogą po jednej stronie płotu drugą po drugiej, albo jest bóg i was wysłuchuje albo go nie ma i trzeba samemu brać portki w garść i iść do przodu, a nie tak trochę jesteście w ciąży a trochę nie. Jak się zdecydujecie dajcie znać, ja się póki co odmeldowuję z tego ciemnogrodu.
                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 10.03.23, 16:10
                                                    Do pewnego momentu w życiu wiem, ze Bóg istnieje. Wydarzyło się kilka rzeczy w których ręka boska wręcz czuwała. Po jednych sprawach i trwaniu dalej w swoim życiu wiem ze to o co prosiłam w modlitwie jest ignorowane, zaczał mnie zawodzić co a ja dalej brnęłam w rozmowie z nim!!! Jestem tym zawiedziona, zniszczona wypruta. Teraz dosłownie nie zależy mi na niczym bo czegokolwiek się tknę idzie w ruiny. Nawet życie tu i teraz mnie w ogóle nie satysjakcjonuje. Nie dbam o siebie i o zdrowie w ogóle robię i czynię mu dosłownie i na przekór losowi. Ma dosłownie wyjechane na wszystkich i wszystko!
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 10.03.23, 17:55
                                                    Mówisz jak osoba która ma zaburzenia paranoidalne, serio.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 18:29
                                                    Zgrywam nie tylko Internet i w tym celu wykorzystuję nawet taśmy perforowane ;-)
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Taśma_dziurkowana
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pangea
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 18:51
                                                    Kwestia wiary i tyle.

                                                    NASA wystrzeliła ponoć sondę ( kapsułę może raczej), kiedyś z Ziemi w kosmos - nadając jej którąś tam prędkość kosmiczną i w tej kapsule znajduje się informacja jak dotrzeć do nas na Ziemię oraz poglądowy rysunek jak wyglądamy, my ludzie. www.national-geographic.pl/media/cache/default_view/uploads/media/default/0014/26/a419d7cbadb25cd158319a8a1f7f298a6e7bc3d2.jpeg

                                                    www.national-geographic.pl/artykul/jak-dotrzec-do-ziemi-z-kosmosu-nasa-wyslalo-mape-aby-kosmici-mogli-znalezc-do-nas-droge

                                                    Z mojego rozeznania (z tego co piszą w internecie) wynika, że nie ma możliwości aby jakaś inna forma życia z innej planety nawiązała z nami kontakt. Za duża odległość - chyba że nauczymy się poruszać w kosmosie z prędkościami nadświetlnymmi (szybciej niż światło)... Jeśli istnieje gdzieś życie w innej galaktyce itp. to musi być ono oparte na węglu (związki organiczne ?) musi być tam woda a we krwi musi być żelazo na odpowiednim stopniu utlenienia (hemoglobina). Roślinny chlorofil jest bardzo podobny do hemoglobiny, ale w hemoglobinie jest żelazo a w chlorofilu magnez. Życie oparte na krzemie zamiast węgla też nie jest możliwe - tak piszą ci co się znają na rzeczy. pl.wikipedia.org/wiki/Proxima_Centauri
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 19:10
                                                    Nie czytałem tego wątku, zaledwie kilka postów na krzyż. Także niezbardzo jestem w temacie jeśli chodzi o to, o czym tu rozmawiacie :o) Poprostu, nie jestem w stanie tego narazie przeczytać.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 20:02
                                                    Horror "The Blob". Jeśli to coś miałoby:
                                                    - twarz, mógłbyś spojrzeć prosto w oczy
                                                    - umysł, mógłbyś nawiązać kontakt intelektualny
                                                    - ciało, mógłbyś zastrzelić
                                                    - serce, mógłbyś zabić
                                                    Teraz człowiek nie jest już najwyższą istotą na tej planecie. Ten organizm rośnie w tempie geometrycznym...
                                                    www.youtube.com/watch?v=vq0our4mceQ
                                                    www.youtube.com/watch?v=iVjS-BZyh4k

                                                    Wymyśliłem też alternatywną wersję tego wstępu, sfeminizowaną. Podstwiłem za Bloba kobietę, tak dla checy :]

                                                    Horrora Trailera "The Blobella".

                                                    Gdyby miała twarz, mógłbyś spojrzeć jej prosto w oczy
                                                    Gdyby miała umysł, mógłbyś nawiązać z nią kontakt intelektualny.
                                                    Jeśli miałaby ciało, mógłbyś wystrzelić w jej kierunku strzałę Amora
                                                    Gdyby miała serce, mógłbyś jej je złamać.

                                                    Ale niestety... od teraz sam musisz prać sobie skarpety :)




                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 10.03.23, 19:49
                                                    "Mówisz jak osoba która ma zaburzenia paranoidalne, serio."

                                                    mardaani, powyższy wpis to zwykłe chamstwo

                                                    ograniczone chamstwo

                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 08:58
                                                    Ciekawie jest jak działają mózgi , podobno są po to , żeby stworzyć sobie obraz rzeczywistości , tylko co wtedy jak stworzą obraz rzeczywistości która szkodzi właścicielowi tego mózgu , wtedy mózg dąży do samozagłady albo musi zaprogramować nową rzeczywistość , często jak dochodzi do ściany i czuje , że tak już się dalej nie da , albo mózg idzie do piachu albo zrobi reset założeń i żyje dalej , i tak jeden ma obraz rzeczywistości z bogiem , drugi bez Boga , jeden widzi sens a drugi działa bez sensu zakończenia , jeden jest zaprogramowany , że musi być tak i tak jest dobrze , drugi ma zupełnie inny schemat myślenia , jednym zmiana schematów powodujących ból przychodzi łatwiej a inni muszą się w tym bólu trochę posiedzieć i albo sobie poradzą albo pstryczek na OFF . Jedno mają wspólne , że ich rzeczywistość jest tylko w głowach ( taka dygresja , można się niezgadzać ze starożytnymi księgami ale uważam , że błędem jest brać je dosłownie ) . Rzeczywistość która jest na zewnątrz mózgu żyje swoim życiem , jeśli się dostosujesz to i cierpienia masz mniej , dla tej rzeczywistości jako ludzie jesteśmy tylko nośnikiem cząstek żywych i czy ten człowiek będzie żył czy nie , to nie ma znaczenia , miliardy już użyźniły glebę a z niej powstały nowe organizmy żywe , taki ciągły przepływ i zmiana stanu . Zatem możemy się przekonywać , że nasz mózg maj lepszy obraz rzeczywistości , że ten drugi to jest głupi , ten znów chory bo inaczej widzi ale dalej to pozostaje w strefie iluzji . Dla mnie to jest prawda o Bogu i ludziach . Miłego dnia :)
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 09:12
                                                    I tak może jeszcze jedno , niektórzy piszą , że już tego bólu nie wytrzymują , że ich świat powinen być inny . To jest świat w twojej głowie , na niego masz wpływ , na ten na zewnątrz możesz próbować wpływać ale to kosztuje mnóstwo energii i obejmie obszar ziarenka piasku na pustyni . Świadomość i umiejetność wpływu na własne myśli jest niczym „zmartwychwstanie” .
                                                    Dziś mój mózg miał potrzebę podzielić się tym co wymyślił , czy ma to sens , dla niego ma ale jak dostanie nowe dane to wymyśli coś innego , nic na to nie poradzi , że tak go natura ukształtowała 😁
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 10.03.23, 19:44
                                                    przeczytaj to co napisałaś, najlepiej kilka razy...
                                                    potem jedź na oddział onkologii (spędziłem tam sporo czasu z ojcem) i powiedź tym ludziom żeby się zdecydowali po której stronie płotu mają stanąć (bo wielu stoi w rozkroku)
                                                    a z tym "ciemnogrodem" tylko potwierdziłaś poziom kultury osobistej.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 10.03.23, 20:05
                                                    Powiem tak tak, najlepszym lekarstwem na życie jest śmierć. Ratunkiem w depresji jest gruby mocny sznur albo silna trucizna, np. cyjanek potasu. Pozdrawiam nie-serdecznie
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 20:05
                                                    Zamiast stać w rozkroku, można zrobić szpagat :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.03.23, 20:17
                                                    Terror nie ma kształtu.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 10.03.23, 21:29
                                                    Tak więc mam gorący apel do Maryi - „k...o zabierz mnie stąd!!!” Na pohybel życiu!!! Chwała samobójcom!!!
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:12
                                                    Do kogo masz apel ? k....o - kobieto ? Apel można kierować do kogoś z kim można nawiązać kontakt intelektualny - otrzymać informację zwrotną wprost, na pismie albo werbalnie. No chyba że wierzysz w prorocze sny, albo w telepatyczne porozumiewanie się.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:15
                                                    Jeśli reinkarnacja istnieje to co ? Wrócisz tu ponownie ? :) O reinkarnacji chyba jest w wierze zwanej buddyzm ? Nie wszystkie linki, czy treść kryjącą się pod nimi zawsze czytam do końca, albo czytałem kiedyś. pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:36
                                                    Moja wiara jest mocno ograniczona , ja widzę jak zwierzęta gniją a na nich rosną kwiatki , kwiatki jedzą zwierzęta i tak wkoło , w naturze nic nie ginie , pierwiastki mojego ciała tu zostaną bo poza atmosferę ziemi się nie wydostaną , no może jak ziemia wybuchnie , zatem cześć z nich w coś się przeobrazi , może w kwiatki , albo mech pokrywający skały , może cześć z nich będzie uczestniczyć w budowie innego człowieka ale moja świadomość zgaśnie jak tylko prąd przestanie płynąć , powstanie nowe , inne życie
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:37
                                                    Widziałem kilka filmików z tym Panem (Adolf Kudliński) i to wszystko, później dowiedziałem, się że już go nie ma. Jakieś tam teorie spiskowe się pojawiły.... Wczoraj jeden filmik sobie obejrzałem na jego kanale (jak zrobić mydło www.youtube.com/watch?v=kRt4fqk5JdQ ), dużo jest interesujących rzeczy do robienia ale nie zawsze mamy jak się czymś zajać albo nie jest to nam potrzebne. Ludzie teższukają pomysłów na własną działalność gospodarczą. W jednym filmie opowiadał jak zrobić węgiel drzewny , coś jaka ten który można kupić w aptece na zatrucia. Węgiel aktywowany.... Jakaś fundację miał która m.in chyba pomagła Polakom w Kazahstanie ?

                                                    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/nie-zyje-adolf-kudlinski-byl-preppersem-czekal-na-koniec-swiata/cezmj6q

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Adolf_Kudliński

                                                    Nawet sklep jakiś uruchomił z tego co teraz widzę
                                                    adolfkudlinski.pl/

                                                    Jest też kanał pt. Nauka, to lubię i też mówią jak robi się mydło oraz inne ciekawe tematy poruszają www.youtube.com/watch?v=qlmqD4QQwn4
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:44
                                                    Tak myślę , że wolny umysł lubi tworzyć
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:50
                                                    Ja nawet swego czasu zajmowałem się wyszukiwaniem niezgodności (jak na mój gust) w Pismie Świętym, czy to w Nowym czy w Starym Testamencie lub próbowałem znaleść to co autor tak naprawdę chciał przekazać, prawidłową interpretacje różnych takich a nie dosłowne przyjmowanie czegoś. Zainspirował mnie do tego inny gostek z kanału YT i w pewnym sensie w niektórych przynajmniej sprawach miałem podobne zdanie... a może sam nawet miałem podobne zapatrywania i tylko znalazłem kogoś co podobnie myśli... podobnie nie oznacza że tak samo. JUż nie pamiętam w tej chwili.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Religia_Słowian
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Lista_bóstw_słowiańskich

                                                    www.youtube.com/@SwiatoVid

                                                    Tak człowiek czasem "liźnie" różne tematy, zagadnienia. Widzi, że wiele ludzi ma podobne zapatrywania na różne sprawy. To, że podałem linka do tego kanału nie oznacza automatycznie, że zgadzam się w 100% z treścią jaką tam znajdziecie bo i wszystkich materiałów nie widziałem a raczej tylko kilka.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:56
                                                    Jest też tzw. "syndrom małego miasteczka" i wiele innych różnych takich :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 10:58
                                                    Lubie też Kabaret Moralnego Niepokoju, inne też są fajne.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 11:00
                                                    Jest np. taki skecz pt. Wizyta księdza :) A jest wizyta rabina , albo Dalaj Lamy ? Kiedyś Wałęsa spotkał się z Dalaj Lamą nawet :)
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 11:10
                                                    W ludzkich słowach znajdziesz dużo niezgodności , jak obserwujesz naturę to tam wszystko jest zgodne , a co do interpretacji Biblii to „wezwanie do miłości” Anthony The Mello ciekawie ją interpretuje
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 12:24
                                                    Możesz zamieszkać z dżungli jak Tarzan :)
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 13:06
                                                    Mogę ale po co się ograniczać , do dżungli pojadę na wycieczkę a brak zmiany jest nudny , woda jak stoi to się psuje :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 14:52
                                                    W dżungli uważaj, żeby Cię lew nie zjadł albo jakaś hiena nie zaatakowała itp. itd.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:10
                                                    Można mieć apel nie tylko do osób, ale też bóstw, duchów i innych nierealistycznych zjawisk. Ludzie przecież się modlą i proszą Boga o różne rzeczy.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:30
                                                    Ale to jest jakby oddzielna para kaloszy chyba... Psychiatrzy też się takimi sprawami zajmują np. piszą książki na takie tematy jak i na inne. Zapytajcie swoich psychiatrów czy wierzą w Boga albo czy chodzą do kościoła, na śluby, pogrzeby, komunie itp. Nieznam wszystkich ksiażek jakie ten czy inny napisał ani w szkole też nie czytałem wszystkich lekrur.

                                                    MOże ta pozycja Was zainteresuje Kultura a zaburzenia psychiczne journals.viamedica.pl/psychiatria/article/view/54564 W szpitalach nieraz są sprzedawane też różne książki i nie tylko mam na myśli szpitale psychiatryczne ale np. zwykłe czy kliniki a tam książka Michała Tombaka pt. Czy można zyć 150 lat czy jakoś tak to było. Jeśli dobrze pamiętam to TOmbak pisał coś o piciu wody którą najpierw się zamraża a potem rozmraża ? pamieć wody ? :) I ogólnie ruch to zdrowie...
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:39
                                                    Aż musiałem zajrzeć do słownika :) sjp.pwn.pl/doroszewski/precypitowac;5481364.html

                                                    Czyli przyspieszać mm.pwn.pl/doro/396/073/07367/073676-00.png
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:44
                                                    Słuchałem kiedyś troche wykłądów tzw. popularyzatora fizyki kwantowej itp. i on chyba albo ktoś inny powiedział że nawet wśród ludzi nauki, fizyków są tacy co wierzą w boga i tacy co w niego nie wierzą. Jest też takie wideo na jutubie gdzie opowiada ona o transcendencji.... pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:52
                                                    2015 Nauka i wiara: Skąd się wzięły prawa fizyki? | prof. Krzysztof Meissner
                                                    www.youtube.com/watch?v=HhSdMIeNRHU

                                                    2019 Czas, Wieczność i Bóg | Krzysztof Meissner i Michał Heller www.youtube.com/watch?v=fiFhdXEecfM


                                                    20 sie 2020 TONY JUDT LECTURE, wykład Krzysztofa Meissnera - Fizyka i transcendencja www.youtube.com/watch?v=r6jP3qp8vok

                                                    To są tylko daty wrzucenie filmów na YouTube.

                                                    Czy jest o co kruszyć kopię ? :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:53
                                                    Ludzie też wierzą we wszystkie obietnice polityków :) To też inna para kaloszy....
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 15:57
                                                    nie ONA, tylko ON - literówka mi się zrobiła, zreszta to u mnie w ostatnich czasach nagminne ale wiecie, dobrze że w ogóle jeszcze mogę czasem coś napisać....
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 16:52
                                                    Nightcore - anyżowe żelki www.youtube.com/watch?v=DWgU3WzUqb0
                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 18:58
                                                    Wcale nie jest mi lepiej po tym jak wyrzuciłam z siebie to wszystko i wygarnęłam swojemu życiu ,że jest nic nie warte!!! Naprawdę wiara już w niczym mi nie pomoże. Wierzyć w to czy się jutro obudzę. Pewnie będę zła na życie po tym jak tak się stanie! Nie chcę mi się nawet myć, bo czy jestem brudna. Bzdura.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 19:45
                                                    46dusza09 napisała:

                                                    > Wcale nie jest mi lepiej po tym jak wyrzuciłam z siebie to wszystko i wygarnęła
                                                    > m swojemu życiu ,że jest nic nie warte!!! Naprawdę wiara już w niczym mi nie po
                                                    > może. Wierzyć w to czy się jutro obudzę. Pewnie będę zła na życie po tym jak ta
                                                    > k się stanie! Nie chcę mi się nawet myć, bo czy jestem brudna. Bzdura.

                                                    A które życie jest warte więcej ?
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 20:31
                                                    Dobrze postawione pytanie, też jestem ciekawa odpowiedzi i walidacji które życie jest warte życia a które jest niewarte życia, i nie wiem tylko czy życie jest tego świadome?
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 20:50
                                                    mardaani.74 napisała:

                                                    > Dobrze postawione pytanie, też jestem ciekawa odpowiedzi i walidacji które życi
                                                    > e jest warte życia a które jest niewarte życia, i nie wiem tylko czy życie jest
                                                    > tego świadome?
                                                    >
                                                    Moim zdaniem to życie nie potrzebuje świadomości aby żyć , chociaż pewności nigdy nie ma , bardziej się skłaniam ku temu , że natura zrobiła psikusa niektórym organizmom wyposażając je w świadomość
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 21:45
                                                    Spam edukacyjny :)

                                                    Gdy przeszłość puka – NIE OTWIERAJ! www.szafirowyumysl.pl/gdy-przeszlosc-puka-nie-otwieraj/

                                                    To sekciarz, więc czujność wskazana... Natomiast niektóre cytaty z niego są fajne (a może on cytował jeszcze z kogoś innegoi ?). Niektóre to można powiedzieć oczywiste oczywistości, ale nie do końca, np. że życie jest jak pusta kartka papieru i od Ciebie zalezy co na niej napiszesz. pieknoumyslu.com/cytaty-osho-sklaniaja-do-namyslu/

                                                    "Żyjąc niebezpiecznie. Przygoda bycia sobą.

                                                    Osho jest znany jako jeden z najbardziej prowokacyjnych nauczycieli naszych czasów. Ta książka, będąca kluczem do nauki rewolucyjnego credo o życiu niebezpiecznym to wyjątkowy wybór materiałów z jego improwizowanych rozmów z publicznością.
                                                    Zgodnie z Osho, jedyną drogą na znalezienie siebie, na odkrycie, kim naprawdę jesteśmy, jest żyć ryzykownie, odrzucając jakiekolwiek zasady i doktryny nakładające na nas psychologiczne niewolnictwo.
                                                    Połóż wszystko na szali. Bądź hazardzistą! Ryzykuj wszystko, ponieważ
                                                    następny moment nie jest pewny. Po co niepokój, po co się martwić?
                                                    Żyj niebezpiecznie, radośnie, bez strachu, bez poczucia winy.
                                                    Bez jakiejkolwiek obawy przed piekłem, albo jakimkolwiek pożądaniem nieba. Po prostu żyj.
                                                    Niemal trzydzieści lat po śmierci OSHO, ten obrazoburczy przekaz ma coraz większą rzeszę "


                                                    "Życie puka do twoich drzwi - możesz nazwać je Bogiem lub czym tylko chcesz, nazwa nie ma znaczenia; nazwij to egzystencja - puka do drzwi, puka nieustannie, ale ciebie nigdy nie ma. Osho, Świadomość. "

                                                    Niewiem w której książce to było ale mówił o przygodzie, o poszukiwaniu czegoś nowego. Jeśli stare nie dało Ci szczęścia to poszukaj czegoś nowego zamiast kurczowo trzymać sięstarego. Chyba to było w Odwaga - radość niebezpiecznego życia. Różne na człowieka mogą czychać niezbezpieczeństwa. Niektórzy boją się wyjść nawet z domu :)

                                                    Bądź ostrożny gdy ktoś puka do drzwi ostroda.policja.gov.pl/o15/policja-radzi/badz-ostrozny-gdy-ktos/3193,Badz-ostrozny-gdy-ktos-puka-do-drzwi.html




                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 21:59
                                                    "Odwaga. Radość niebezpiecznego życia
                                                    Kolejna, po "Równowadze ciała i umysłu", książka z serii autorstwa Osho owianego legendą nauczyciela duchowego z drugiej połowy XX wieku. Życie powinno być niebezpieczne nie ma innej drogi. Jedynie przez niebezpieczeństwo osiąga się dojrzałość. Według mnie, największą odwagą jest życie w stanie zadowolenia. Smutek to ogromne tchórzostwo. Do tego, aby być nieszczęśliwym, nic nie jest potrzebne. Każdy tchórz, każdy głupiec może się tak czuć. Każdy potrafi być nieszczęśliwy. Ale do poczucia błogości potrzebna jest ogromna odwaga a żeby ją poczuć, trzeba nad sobą popracować. Najtrudniejszy problem powstaje, gdy pojawia się miłość. Wtedy strach chwyta cię za duszę, ponieważ kochać znaczy umrzeć, umrzeć w drugiej osobie. Jest to śmierć dużo głębsza niż zwykła śmierć. W zwyczajnej śmierci umiera tylko ciało; w śmierci z miłości umiera ego. Aby kochać, trzeba mieć w sobie śmiałość. Intelektualiści na całym świecie mówią: Życie nie ma sensu. Ale wydaje im się tak, bo każą widzieć światło swemu ślepemu intelektowi. Ryzyko stanowi część życia. Właściwie ryzyko jest jego najlepszą częścią, najpiękniejszą. Każda chwila jest ryzykiem. "
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:25
                                                    Miłość to najgorsza rzecz jaka może spotkać człowieka, bo go zniewala i czyni niewyobrażalne szkody w ludzkiej psychice. Tak uważam.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:29
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > Miłość to najgorsza rzecz jaka może spotkać człowieka, bo go zniewala i czyni n
                                                    > iewyobrażalne szkody w ludzkiej psychice. Tak uważam.

                                                    Dla mnie to o czym piszesz to jest uzależnienie , ono zniewala i szkodzi psychice , miłość daje wolność
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 03:01
                                                    natura.deszczu napisał:

                                                    > wojtas_1993 napisał:
                                                    >
                                                    > > Miłość to najgorsza rzecz jaka może spotkać człowieka, bo go zniewala i c
                                                    > zyni n
                                                    > > iewyobrażalne szkody w ludzkiej psychice. Tak uważam.
                                                    >
                                                    > Dla mnie to o czym piszesz to jest uzależnienie , ono zniewala i szkodzi psychi
                                                    > ce , miłość daje wolność
                                                    Bzdura totalna, większej nie słyszałem.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:51
                                                    Miłość do kogoś na zasadzie ja cię kocham więc ty musisz mnie kochać i żyć dla mnie i spełniać moje oczekiwania już zawsze to nie miłość, to próba zniewolenia drugiej osoby. Niedojrzała postawa, która jest źrodłem wielu cierpień, a nawet tragedii. Gdzie jest zazdrość tam nie ma prawdziwej miłości, jest tylko własne niedowartościowanie, dziura którą ta druga osoba ma zasypać w zamian za naszą atencję. Nie tędy droga.

                                                    Źle pojęta miłość zabiera, miłość to nie jest relacja między dwoma osobami, to stan ducha, pewien dobrostan, słodycz emocjonalna w nas, coś co przekracza nas samych, co nas rozwija nie zniewala.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:40
                                                    Czy ktoś z państwa, tzn. z grona szanownych forumowiczów, orientuje się z jakiego to fimu jest ? www.cda.pl/video/857231fe
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:43
                                                    Panie kolego 1993, już nie przesadzać. Są gorsze rzeczy od miłości.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 03:07
                                                    xanonymous napisał:

                                                    > Panie kolego 1993, już nie przesadzać. Są gorsze rzeczy od miłości.

                                                    Widać dla szanownego kolegi, czy tam koleżanki nie wiem miłość przysłoniła pewne priorytety, jak dobra praca i co za tym idzie dobre pieniądze czyli wysoki poziom życia, oczywiście zdrowie itp. Miłość zaślepia i robi wodę z mózgu dlatego trzeba się jej wystrzegać. Nie daj Panie Boże żeby to spotykało porządnych ludzi.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 14:07
                                                    Ja bez miłości nie umiałabym przeżyć jednego dnia, miłość jest tym ciepełkiem w środku dla którego chce się przeżyć kolejny dzień. Nie są to żadne fajerwerki, ani porywy, ani huragany hormonów, to są wakacyjne romanse :) jak tort, może i smaczny ale pod warunkiem że je się go raz na pół roku. Miłość to codzienny chlebek, codzienna filiżanka dobrej kawy, a nie drink w kokosie z palemką.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 22:35
                                                    Przepraszam, ale się nie zgadzam. Bzdura z tą miłością niesamowita. Nie ma czegoś takiego, jest tylko dziki, nie pohamowany popęd, zwierzecy instynkt zwany p.........m seksem, który zniewala ludzi. Brzydzę się tym, bo obdarzono ludźmi jakimiś cholernymi popędami, które muszą zaspokajać, jak nie z kimś to samemu. Całe szczęście że mnie to nie dotyczy. To jak narzucić człowiekowi uzależnienie, już na starcie od urodzenia. To gorsze od nadużywania alkoholu, papierosów i narkotyków razem wziętych. I jeszcze te teksty że człowieka zawsze kiedyś czeka miłość, co przeznaczone to rozkraczone, tak jakby człowiek był skazany na ten chory nieporządek świata. A jak ktoś tego nie chce. To musi poddać się sidłom tej pier....nej miłości. What the fuck!!!!???? Do cholery!!! Jakie przeznaczenie, że to czy człowiek spotka kogoś z kim będzie czuł tzw pierdolo.e szczęście jest tak samo prawdopodobne że zginie potrącony przez samochód lub w katastrofie lotniczej. Jedynym przeznaczeniem człowieka jest śmierć, i do niej się wszystko sprowadza. Bo nie ważne co byś robił w życiu, kim byś nie był, miałbyś miliardy czy byłbyś biedakiem, czego byś w tym pieprzonym życiu nie zrobił pewne są dwie rzeczy: to że się urodziliśmy i to że umrzemy. Tak więc po co to wszystko? Po co żyć? Po co ta cała szopka? Jak wszystko sprowadza się do jednego. Jaki jest sens tego wszystkiego? Niech mi ktoś wytłumaczy. Dlatego uważam że lepiej zginąć z własnej ręki, niż czekać co się wydarzy, na jakiejś tam przeznaczenie. Zginąć z przypadku, bo przecież prawdopodobieństwo dalej jest. Chciałbym nie brzydzić się życiem, no ale.... mimo najszczerszych chęci k...a nie da się. Przepraszam, rozpisałem się ale mam w sobie dużo negatywnych emocji, a nie mam gdzie tego wyładować ☹️
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 22:38
                                                    Zawsze można na sobie, czym silniejszy gniew, tym mniej skrupułów.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 11.03.23, 22:55
                                                    program "Maszyna czasu"
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 03:16
                                                    Dziękuję bardzo. Nie dość, że pewnie (filmowa) żona zrobiła mu śniadanie, to jeszcze tak jej pięknie podziękował :) www.youtube.com/watch?v=ca1nQa2Feb0 Nawet niepoznałem Pani Kasi, za to poznałem Pania Magdę, którą kojarzę z reality show
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Magdalena_Modra
                                                    styl.fm/newsy/362809.pamietacie-piekna-magde-weteranke-programow-reality-show-dzis-ma-meza-i-dwie-corki
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 04:49
                                                    Wymysliłem nową piosenkę ;-)

                                                    Widziałem Cię w parku
                                                    pomyślałem, że jesteś głupcem
                                                    dużym dzieciakiem zadowolonym z siebie
                                                    robiącym to, co mu zakazano
                                                    smarkaczem bawiącym się miłością
                                                    cieszącym się z problemu śmiesznego nałogu

                                                    Mówisz, że masz zajebiste doznania
                                                    i z nich nie zrezygnujesz
                                                    gardzę Twoim światem
                                                    zamkniętym w magii feromonów
                                                    rzygać mi się chce
                                                    bo wciąż czuję ten zapach

                                                    Więc nie miej mi za złe
                                                    kiedy odwracam się od Ciebie
                                                    Miłość to pasożyt żywiący się
                                                    kosztem Twego umysłu
                                                    to złodziej twoich komórek i myśli
                                                    niszczyciel obrazów rzeczywistości
                                                    to złodziej twoich komórek i myśli
                                                    niszczyciel obrazów rzeczywistości

                                                    Jesteś wolnym człowiekiem
                                                    i masz prawo robić to co chcesz
                                                    nie od dziś przecież o to samo walczymy
                                                    ale posłuchaj, człowieku
                                                    choć nie jestem ideałem to wiem
                                                    że Twoje odloty to absolut
                                                    Twoje życie przemija
                                                    i nie będzie czekać na Ciebie

                                                    Więc nie miej mi za złe
                                                    kiedy odwracam się od Ciebie
                                                    Miłość to pasożyt żywiący się
                                                    kosztem Twego umysłu
                                                    to złodziej twoich komórek i myśli
                                                    niszczyciel obrazów rzeczywistości
                                                    to złodziej twoich komórek i myśli
                                                    niszczyciel obrazów rzeczywistości

                                                    zyziu.pl/relacje/magia-feromonow-czy-mozna-jej-sie-oprzec
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 09:57
                                                    Muszę coś wyjaśnić, bo widzę że nie wszyscy to rozumieją. Mianowicie osoba z depresją która cierpi kilka lat jest odarta i wykorzeniona z jakichkolwiek uczuć, tym bardziej jak zostanie przez kogoś skrzywdzona. Nie czuje ani smutku i przygnębienia ani tym bardziej radości i zadowolenia czy inaczej pojętego szczęścia. Czuje tylko pustkę, o ile można to nazwać jakąś emocją. Nie muszę chyba nikomu wyjaśniać, że w pustce nie ma miejsca na miłość. Taki człowiek nie potrafi kochać i nie może być kochany. Wiem to z autopsji. Nie na darmo mówi się że miłość może zabić i psychiznie, i fizycznie. Poza tym nie ma czegoś takiego jak miłość. Motyle w brzuchu i tzw. chemia między osobami to bzdura. Niektórzy to z żądzą i pożądaniem. I słusznie bo te odczucia są faktycznie tym, co uważa się powszechnie za miłość. Ale to niebezpieczne uczucia i trzeba na nie uważać. Reasumując nawet jeżeli przede mną stanęła by naga bogini i powiedziała, że darzy mnie tzw. miłością (oczywiście tylko tak teoretyzuje, bo nie byłbym tego godzien) to i tak jej nie pokocham. Bo dla chorego i skrzywdzonego człowieka miłość nie istnieje. Tyle w temacie.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 10:02
                                                    Dwa błędy się wkradły
                                                    *psychicznie
                                                    *Niektórzy mylą to z żądzą i pożądaniem.
                                                    Ale się rozpisałem w poprzednim poście ale mam nadzieję że wyjaśniłem sprawę tzw. romantykom.
                                                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 10:14
                                                    Zgadzam się z Tobą
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 10:47
                                                    Chyba zjadłeś słowo "mylą" ...

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pożądanie
                                                    www.miastokobiet.pl/pozadanie-co-to-jest-i-jak-je-wzbudzic-u-zony-meza/

                                                    Tych cytatów jest więcej.

                                                    Osho krótkie cytaty o miłości. "Współczucie jest kiepskim substytutem miłości. Nigdy nie zadowalaj się współczuciem." www.oshoquotes.net/pl/2012/07/osho-on-love-osho-short-quotes-on-love/

                                                    Cytaty Osho o współczuciu. "Kiedy jest przepełniona miłość, jest to współczucie".
                                                    www.oshoquotes.net/pl/2009/12/osho-quotes-on-compassion-when-there-is-overflowing-love-it-is-compassion/

                                                    W życiu człowieka, miłość jest najbliższym zjawiskiem medytacji.
                                                    Jeśli miłość zniknęła, życie z tą kobietą jest grzechem.

                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 10:54
                                                    Przy uzależnieniach mówi się o chemicznej regulacji uczuć.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 11:07
                                                    Serwis narkopedia.org przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jest to część serwisu hyperreal.info/ Są substancje takie jak Empatogeny. Czyli wzbudzaja empatię wśród ludzi ?

                                                    Empatia (gr. empátheia „cierpienie”) – zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza). (...) pl.wikipedia.org/wiki/Empatia

                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 11:16
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Empatogeny
                                                    neurogroove.info/substancje/empatogen

                                                    Leki przeciwdepresyjne = antydepresanty = tymoleptyki.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Leki_przeciwdepresyjne

                                                    Poniższy diagram Venna przedstawia zestawienie najpopularniejszych substancji psychoaktywnych w nakładających się grupach i podgrupach, bazując na ich farmakologicznej klasyfikacji i subiektywnych efektach. Elementy posegregowane są w grupach ze względu na podobieństwo działania, a także na zachowanie zgodności z legendą podaną pod diagramem. pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 11:25
                                                    Jesteście sobie w stanie wyobrazić taką sytuacje, że podają wam w szpitalu przez pierwsze 2 tygodnie lek Coaxil (tianeptyna), potem próbują innych leków ale na karcie informacyjnej ze szpitala (na wypisie) nie ma tego napisanego że próbowano u was taki lek ? Pielęgniarki w dniu wyjścia pacjenta ze szpitala (na własne żądanie) nie chcą dać pacjentowi tej karty mimo, że jest już gotowa, tylko czeka się z tym do momentu jak już spakowany pacjent ma opuścić oddział. Potem czyta sięw drodze do domu co tam napisano. Różne rzeczy można w takiej karcie wypisać i nie zawsze prawdziwe.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 11:55
                                                    Lek Coaxil był wycofany przez lekarza (zapisłem sobie kiedyś, że podawano mi go przez 11 dni) a w wypisie nawet go nie ma wyszczególnionego, za to pisze że "kilkudniowe/kilkunastodniowe" próby leczenia przerwane przez pacjenta przed możliwością oceny efektu terapeutycznego. Jeszcze stosowano 4 leki których na wypisie nie ma (Ketrel - otumaniony do wieczora i nie mogłem się dobudzić po nim - najmniejsza dawką - cała tabletka - pamiętam jak mi go dano wieczorem i rozmawiałem przed snem z kolega przez telefon to zaczynałem bełotać do słuchawki i nie byłem w stanie rozmwiać tak mnie ścieło, a w nocy jak się obudziłem to odlałem się do umywalki w sali bo nie miałem siły dojśc do łazienki - akurat byłem w salce dwuosobowej i kolega wyjechał na weekend to nikt mnie nie widział że szczę do umywalki :] , Atenolol, Lamitrin - ospałośc, najmniejsza dawka cała tabletka). Po wyjściu ze szpitala wyczytałem gdzieś ale nie wiem na ile w tym prawdy, że łączenie moklobemidu (10 dni mi dawano) z hydroksyzyną może powodowaćtachykardię a i samo odstawienie Solianu też może .... Podczas tej konkretnej hospitalizacji w szpitalu byłem przez miesiąć i kilka dni, z włąsnej woli. Skoro z własnej woli to po to żebyt mi leki ustawili, więc jak można pisać że niechciałęm brać leków ? Może nieraz były takie skutki uboczne że nie dało sięich tolerować ? Nieraz ludzie biorą różne leki i twierdzą że nic nie czują :D Może hipomaniacy faktycznie nie czują małytch dawek hydroksyzyny itp. Dystymie miałem na wypisie i nawymyślano jeszcze trzecie zaburzenie osobowości wzięte chyba z sufitu. Mam kilku takich kolegów czy miałem bo nie z każdym utrzymuje się kontak i goście taką mieli głowę np. do alkoholu że mogli za popołudnie wychlać10 piw i jakoś się czuć na drugi dzień. Są ludzie co mają nie tylko głowę do alko ale i do leków a inni takiej głowy nie mają. Zreszt wtedy już odczuwałem jakieś przemęczenie już włąsnie.... 2014 rok to był. Może się w człowieku "zagotować" jak wine zrzuca się na pacjenta i w dodatku taki przekłamany wypis... W ciągu miesiąca lekarz prowadzący zmieniał mi się 3 razy i przez ostatnie dni gościu taki jeden nawet do mnie nie podszedł podczas wizyty, możliwe że to jakiś "praktykant" i nawet mnie pomylił z innym pacjentem twierdząc jednego razu że ja to jestem po boreliozie i wirusowym zapaleniu mózgu a to inny pcacjent tak miał. Pytałem się np. po co mi podają stabilizator Lamitri to nie umiał odpowiedzieć, albo że po Anafranilu (1 dzień mi dali) odczuwam jakby stan podgorączkowy. W innych wypisch kłamsta że nigdy mi żaden lek nie pomógł - pomogły mi pierwsze leki na samym początku mojego leczenia... ale potem zaczeły narastaćskutki uboczne.... Chyba tylko ktoś bez uczuć albo masochista mógłby nie podzielić mojego punktu widzenia :) Czasami to ręce opadały człowiekowi ale póki jeszcze jako takko możnabyło funkcjonować to jakośto było a teraz to kapota maksymalna.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 12:14
                                                    To tak w telegraficznym skrócie bo nie chce mi sie rozpisywać a i nie ma to chyba sensu aby o tym tu pisać :) Teraz to przewlekłe zmęczenie, słabość że nie da sięustaćza długo na nogach, od kilku lat niewychodze z domu. Aktywnośći fizycznej praktycznie żądnej , tak jak jakiśstarzec co siedzi w dou bo nie jest w stanie wyjść nigdzie, Pamięć zlasowana , przymracza człowieka. Opieka z MOPS czy psychiatra chyba jaj sobie robią czy inne takie... Nawet niechce mi sie za dużo pisać co by sobie nie przypomniać starych "traum" a wiele takich było sytuacji ze strony słuzby zdrowia. Dawno temu to zaczałem się bać szpitala, choć innym szpital jawi się jak ostatnia deska ratunku. Widocznie mają inne doświadczenia, tzn., przyjemne. Żeby chociaż z tydzień obserwacji i był i możńa było porozmawiać dokłądnie z lekarzem ale nie od razu już pierwszego dnia czy drugiego ordynuja leki odstawiają Solian który mi zawsze dawał jakaś taką siłę wewnętrzną do zmagania się z chorobą i nie poddawania się ale i ponad rok temu i on zaczał na mnie źle działać bo zamulał po dawce 50mg rano nie aktywizował, to robie przerwy .... Ale nigdy nie czułem sie tak jakbym przybliżał się do grobu tak, ostatni rok własnie tak się czuje, wegetacja i jakby czekanie na śmierć w pewnym sensie:/
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 14:00
                                                    Jeżeli od kilu lat nie wychodzisz z domu to ta słabość jest o tyle trudna, że już nie wiadomo czy jest przyczyną czy skutkiem Twojego stanu. Nie ruszasz się, nie ma mowy żebyś mógł się dobrze czuć, takie są bolesne prawa biologii. Jesteś w stanie którego ja tak się boję, że chociaż się boję to z tego strachu przed utknięciem w domu wychodzę nawet jak się cała trzęsę przed wyjściem i po powrocie czuję się jakbym wagon węgla przeszuflowała. Toczę tą walkę bo nie chcę tak skończyć.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 14:02
                                                    Chyba należałoby najpierw zdefiniować co rozumiesz pod słowem "miłość", bo to nie jest takie oczywiste.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 14:14
                                                    chemia między osobami to nie bzdura, ja doświadczyłam i doświadczam, w depresji oczywiście świat się zawęża do mnie i mojego wnętrza z zewnątrz jakby mniej dociera, moim zdaniem to jakiś mechanizm obronny przed dodatkowymi bodźcami, taka kołderka dla układu nerwowego, żeby system nerwowy mógł się zregeerować odcina nas od emocji, od czynników z zewnątrz, w każdym razie próbuje. Kiedyś by pewnie człowiek depresyjny szedł na dwa tygodnie w puszczę pod pozorem polowania i tam odzyskiwał równowagę biochemiczną, a teraz siedzisz i się w tej cywilizacji mordujesz. Bombarduje cię z wszystkich stron dźwiękiem, obrazem, treścią, wzorcami i wpisuje w dość sztywne ramki zachowań, nie ma specjalnie możliwości być sobą jeśli chce mieć pieniądze na chlebek, musi równać do szeregu.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 14:46
                                                    12 maj 2022 Syndrom chronicznego zmęczenia. Dr Sutkowski gościem TVP Info www.youtube.com/watch?v=ePuPxNVYCHM
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 15:00
                                                    Stanford Unravels the Mysteries of Chronic Fatigue ... ujawnia tajemnice chronicznego zmęczenia www.youtube.com/watch?v=gmaRNTsf1Q8

                                                    Piłkarka nagle zachorowała i dopiero po kilku latach postawiono diagnoze, potem jej jakoś tam pomogli a to dlatego, że w ogóle zechciano zauwazyć że coś jej naprawdę dolega.... Ja wiele lat temu rozmawiałem chwilę z jedną psychiatrą i jej mówie czy tak choroba istnieje czy jest w POlsce jakoś sklasyfikowana to ta odpowiedziała mi że jest zespół wypalenia zawodowego ale diagnozuje sie go u osób które są czynne zawodowo. Taka rozmowa często bywa albo pierniczenie ze zmeczenie jest spowodowane zaburzeniami osobowościu albo ostatnimi laty że to schzizofrenia i urojone zmeczenie i inne objawy bo zmeczenie to tylko główny objaw... Zresztą nie ważne jaka przyczyny jest że tak powiem, ale efekt niemalże identyczny. Ja kilka lat temu sobie popatrzyłem jakie objawy są przy tym i miałem ich na tyle że sam sobie taką diagnoize postawiłem. Skoro wszscy tacy mądrzy to niech pokażą i w praktyce mnie z tego stanu wyciągną... to taka aluzja którą robie sobie teraz w myśli a skierowana np. do lekarzy różnych. Na początku mojej "przygody z psychiatrią" nie miałem takie problemu z brakiem sił i byłem w zupełnie innyum położeniu....
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 15:04
                                                    Jest takie powiedzenie "Ja o chlebie, ty o niebie", albo na odwrót. To taka moja aluzja do tej miłości... Miłościa nie usunie się np. wyrostka robaczkowego. Różne mają ludzie priorytety i problemy. Co dla jednego jest problem dla innego nie jest itp itd.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 15:34
                                                    też mi się tak wydaje, że z tą miłością to zupełnie rozmijamy się już w definicji, myślę że po prostu brakuje bardziej szczegółowych słów, czy jakichś określeń, a może tego się nie da określić i dla każdego co innego to oznacza, tak jak nie da się porównać czy kolor który nazywamy czerwony widzimy rzeczywiście tak samo.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 16:55
                                                    Ja tu nieraz wrzucam różne informację, pewnie bez ładu i składu. Trzeba wejść z kimś w głębszą rozmowę żeby zrozumieć drugiego człowieka i rozeznać czego on potrzebuje, a czego niekoniecznie. Czy kogoś męczy samotność czy brak miłości i co stoji na przeszkodzie żeby zrobić to czy tamto. Czasem ludziom brakuje energii a czasem pomysłów na spędzenie czasu. Czasem wystarczy zapytać wprost jaki jest problem i czy potrzebuje jakiegoś wsparcia. Nie każdy ma ochote , albo chce pisać o wszystkim na forum publicznym. Komuś np. może po prostu brakować przyjaciela. Mówi się też, że znajomych można mieć wielu ale prawdziwych przyjaciół tylko kilku. Nie każdy się zna na wszystkim. Są różne ośrodki wsparcia, czy fundację zajmujące się np. aktywizacją społeczności lokalnej. KLuby seniora, "uniwersytety 3ciego wieku" dla emerytów chyba.

                                                    Wczoraj chyba przypadkowo trafiłem na taki artykuł.... Także nawet nie musicie klikać w link bo macie wyczerpujące streszczenie w kilku zdaniach napisane:
                                                    „To dlatego moja teściowa ciągle jeździ po lekarzach. Dziś wyznała mi prawdę i...”
                                                    "70-latka słyszała, że wygląda zbyt staro. Chciała znów podobać się mężowi. Odmłodniała o 20 lat! Zobacz fenomenalną transformację!" styl.fm/newsy/623613.to-dlatego-moja-tesciowa-ciagle-jezdzi-po-lekarzach
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 17:07
                                                    Albo nienawiść (ang. hate; czytaj "hejt") w internecie np. wśród nastolatków co czasem kończy się tragicznie. A wracając do Zespołu Przelekłego Zmęczenia to słyszałem najrozmaitrze bzdury jak np. że to przechodzi samo po pół roku. No czasem zdarzają się być może "cudowne" ozdrowienia, bo organizm posiada do pewnego stopnia zdolność samoleczenia, ale od tego jest też medycyna żeby leczyć ludzi. Nawet Pan dr Sutkowki (podałem wyżej linka) w tak krótkim materiale telewizyjnym nie jest w stanie w pełni omówić tego zagadnienia. Można powiedzieć nawet, że nie do końca jest tak jak on mówi a w każdym razie nie u każdego pacjenta.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 12.03.23, 17:29
                                                    Ktoś niezabardzo rozumie w czym miałaby mu pomóc psychoterapia indywidualna, ani psychoterapeuta nie potrafi tego wyjaśnić na pierwszej wizycie prywatnej, tzn. na czym to polega, tylko mówi że inni to chodzą nawet i 5 lat i czasem to pomoże. Ja np. wiele lat temu zapytałem taką jedną czy by chociąż mogła pokrótce opowiedzieć o jakimś swoim pacjencie czy pacjentce i jaki ktoś miał problem i w jaki sposób mu pomogła, oczywiście bez nazwisk i tak w miare ogólnikowo to powiedziała że nie może. Mogła np. podać jakiś fikcyny nawet przykłąd. Ale nie. Czyli miałęm chodzić na jakaś terapię i płacić za prywatne wizyty i nie wiadomo co to miałby mi dać :D Albo raz usłyszałem, że powinienem uprawiać sex, buehehe jak to w ogóle nie wtym był problem. Nawet nikt mi nie powiedział o tych różnch rodzajach psychoterapii, że są w różnych nurtach prowadzone. Jeszcze jakby te sesje z psychotyerapeutą były za darmo to może bym i chodził albo jakieś grupowe co by możnabyło kogoś poznać, nie widziałem żadnego sensu by brać w tym udział :) Czasem ktoś ma potrzebe się wygadać a czasem już nie ma takiej potrzeby, bo powiedzmy pewne tematy już przerobił samodzielnie. Czas też leczy rany.

                                                    Jeden taki alkoholik mi kiedyś powiedział, że terapia jest ukierunkowana na jakiś konkretny problem np. alkoholicy mają terapie ktora ma za zadanie utrzymać u nich abstynencje i jakoś żeby zaczeli cośrobić ze swoim życiem. Mają jakieś mitingi czy chodzą na tzw. nawroty, bo terapie już odbyli, tą podstawową. A te inne terapie to zupełnie nie wiedziałem o co chodzi :) Może trafiłem na jakiegoś fałszywego psychoterapeute czy jak ? Dziwna sprawa. To ja wtedy chciałem coś posłuchać aby się czegoś dowiedzieć a nie mówići żeby terapeuta brał pieniądze za to że będzie mnie słuchał :) Wórnie dobrze mogę sam do siebie gadać :)
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 22:46
                                                    Nie ma czegoś takiego jak chemia między ludźmi. Chemia to przedmiot którego uczą w szkole,a jego najlepszą stroną są substancje zwane truciznami.
                                                    Jak mawiał mój Ś.P. dziadek „bujda na resorach”
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 12.03.23, 22:51
                                                    Nie ma czegoś takiego jak chemia między ludźmi. Bzdura totalna i bujda na resorach!!!
                                                    Boże daj siłę umrzeć dobrowolnie!!!
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 12:40
                                                    "Wymysliłem nową piosenkę ;-)" Tak naprawdę to wcale nic nie wymyśliłem, tylko podmieniłem kilka słow jednej piosenki na inne :] Tak dla zabawy.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 14.03.23, 12:49
                                                    Zabawny chłopak jesteś :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 13:04
                                                    To od dawna ludzie opowiadali sobie dowcipy, czy oglądało się filmy komediowe, kabarety różne itd. Terapia śmiechem ? Jogini śmiechu ? Smiej się podczas napadu paniki albo gdy masz już dośc wszystkiego, czy w momencie głebokiego załamania... hahaha wideo.wp.pl/terapia-smiechem-6347211980002945v

                                                    Nie łam się, tylko przełam się i śmiej się nawet gdy nie jest Ci do śmiechu :]
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 13:14
                                                    zapytaj.onet.pl/Category/006,001/2,242,Jak_zabic_kogos_smiechem_PILNE.html
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 13:19
                                                    Opowiedzieć zabawną historyjkę która jest śmieszna ale daną osobę wprowadza w stan zakłopotania. Czyli nabijanie się z kogoś. Czyli w pewnym sensie złośliwość.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 12:51
                                                    Tak. Chemia to chemia, fizyka to fizyka, matematyka to matematyka, biologia to biologia itd. Chciałem tu wcześniej jeszcze coś napisać, ale zaczeło to nabierać zbyt dużych rozmiarów i jeszcze to poprawnie sklecić... jeszcze komputer mi sięzresetował i mi się skasowało i dałem se spokój i nic nie napisałem w końcu. "Chemia" w sensie nie dosłownym, tylko w przenośni. Przypadnięcie sobie do gustu może.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 13:00
                                                    wojtas_1993 napisał:


                                                    > Boże daj siłę umrzeć dobrowolnie!!!

                                                    "Boże" - to jest dopiero bujda na resorach.

                                                    Takie się ma relacje jakie się je zbuduje, a jak się nie ma rozumu to i święty boże nie pomoże
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 17:18
                                                    relacje ma się takie jakie się buduje i jakie inni z tobą budują.
                                                    Relacje również wynikają z zaufania i postępowania Ja/inni
                                                    nawet jak zbudujesz zajebiste relacje, to nie masz wpływu na to co zrobią inni.
                                                    Ty kochasz, ufasz a okazuje się że ta druga osoba zdradzi... i co dalej uważasz, że relacje ma się takie jakie się zbuduje?

                                                    możesz nie wierzyć w Boga - Twój świadomy wybór (o to właściwie chodzi)
                                                    ale z łaski swojej nie obrażaj

                                                    a karma zawsze wraca do człowieka..., prędzej czy później wraca
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 18:40
                                                    Relacja jest dwustronna, więc wpływ na nią maja obie strony tej relacji. W relacjach potrzebna jest też zdolność do pójścia na ugodę , kompromis itp.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 18:46
                                                    Kiedyś zapytałem się takiej jednej osoby, czy by mógła być w związku z kimś, kto by miał taki sam charakter jak ta osoba. Odpowiedź była taka, że ta osoba by nie mogła być w takim związku, dlatego że ta osoba musi mieć zawsze rację. Gdyby była nie omylna to owszem ale kilka razy ta osoba się pomyliła i po wykazaniu tej pomyłki przyznała rację, że jednak się pomyliła. Albo ktoś z góry już wie co sięchce powiedzieć a się okazuje ze wcale nie wie, tyulko jej się tak wydawało :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:00
                                                    Karma jest automatyczna czy w następnym wcieleniu ?

                                                    Przed rozmową na jakiś temat warto zdefiniować pojęcia, którymi będziemy się posługiwać, tzn sprawdzić czy wszyscy te pojęcia dobrze rozumiemy, bo może się okazać, że spór jest już w momencie definiowania pojęć. To jak tu prowadzić rozmowe w takiej sytuacji ? :)
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:23
                                                    xanonymous - masz racje, drobiazg a wszystko zmienia:-)

                                                    karma...?
                                                    zbierasz to co siejesz
                                                    siejąc "jad" - przesiąkasz "jadem"
                                                    siejąc "zło" - karmisz "zło", które rośnie i rodzi "gniew" - to wraca do ciebie i tym się w końcu stajesz
                                                    siejąc "miłość" - zabijasz "zło"... i "miłość" rośnie i zawsze w jakiejś postaci wraca... czasem tylko, nie jesteśmy w stanie dostrzec, odgadnąć w jakiej postaci do nas wraca
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:18
                                                    Idea karmy nie polega na ukaraniu kogoś za coś co zrobił lub nagrodzeniu w tym lub następnym życiu, Karma to jest zbiór tego co gromadzisz w sobie na skutek Twoich uczynków i Twojego rozwoju duchowego, taki zasób skili z którym teoretycznie masz wkroczyć w nowe wcielenie lub też przy maksymalnym nagromadzeniu od razu w Nirvanę. Trochę jak w grze komputerowej, jak nazbierasz dużo fajnych dajmy na to kryształków wskakujesz na wyższy poziom.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:37
                                                    dokładnie to samo napisałem
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 18:50
                                                    mardaani.74 napisała:

                                                    > wojtas_1993 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Boże daj siłę umrzeć dobrowolnie!!!
                                                    >
                                                    > "Boże" - to jest dopiero bujda na resorach.
                                                    >
                                                    > Takie się ma relacje jakie się je zbuduje, a jak się nie ma rozumu to i święty
                                                    > boże nie pomoże
                                                    >
                                                    Prosić można o wszystko i nie widzę w tym problemu.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 18:53
                                                    Nie zarzucaj mi braku rozumu, jak nie znasz człowieka w realu.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:20
                                                    Rozum – zdolność do operowania pojęciami abstrakcyjnymi lub zdolność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Używanie zdobytych doświadczeń do radzenia sobie w sytuacjach życiowych. Rozum poruszany jest przez wolę, która dostarcza danych, na których podstawie człowiek może podjąć decyzję. Rozum, który ukierunkowuje wolę znajduje się zarazem pod jej wpływem. Zarówno rozum jak i wola mają charakter uniwersalny, zawierający się nawzajem. Rozum nie rozumie, jeśli wola nie poruszy go do działania, np. ktoś zaczyna się pasjonować książką, kiedy ją przeczyta, a przeczyta ją, jeśli zainteresuje go jej treść. pl.wikipedia.org/wiki/Rozum
                                                    Tak samo jest np. z filmem fabularnym jakimśtam i ze wszystkim innym :)
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:25
                                                    a czym jest "wola"?
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:40
                                                    "Wola", czyli "chcenie". Chcę wstać z łóżka, bo się obudziłem po 8 godzinach snu i mam wolę aby zacząć coś robić. Różne obowiązki się ma, czy sprawy niecierpiące zwłoki itp.
                                                    Wolna wola – zdolność podmiotów do dokonywania wyborów bez ograniczeń ze strony różnych czynników. Spośród czynników o historycznym znaczeniu dla kształtowania się idei należy wymienić ograniczenia metafizyczne (np. logiczny, nomologiczny czy teologiczny determinizm), ograniczenia fizyczne (np. okowy czy więzienie), ograniczenia społeczne (np. groźba kary czy potępienia) i umysłu (np. kompulsje, fobie, choroby neurologiczne czy predyspozycje genetyczne). (...) pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_wola
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:46
                                                    A skąd taki "mądry" jestem ? Ano kilka lat temu napotkałem na takie pojęcie jak SOFIZMAT => pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat "(...) Sposobem walki z sofizmatami jest unikanie niedomówień i wieloznaczności, przez stosowanie definicji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe (...)"
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:31
                                                    Kiedyś jedna pani zapytała mnie czy obiad chcę z chlebem czy z ziemniakami. Ja zapytałem o jaki obiad chodzi, tzn. co miałoby być do tych ziemniaków lub chleba. Usłyszałem znowu to samo pytanie: czy chce z ziemniakami czy z chlebem. Za trzecim razem dopiero powiedziała, że na obiad będzie kurczak. Wtedy odpowiedziałem, że kurczak może być z chlebem, jak i z ziemniakami, a co by było mniej zachodu to może być z chlebem. Ale są takie dania, że lepsze by były ziemniaki, np. kotlet mielony z buraczkami. Zreszta o gustach się nie dyskutuje, a i można mieć różne zachciewajki - raz takie a raz inne. Ja mnie się nieraz niechciało za długo kucharzyć to jadłem mielonego z chlebem.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:46
                                                    Śmierć jest piękna. Chwała śmierci. Na pohybel życiu!!!!!
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 19:54
                                                    @wojtas_1993 A umarłeś już kiedyś ? Żeby umrzeć trzeba mieć odwagę i żeby żyć też trzeba mieć odwagę. Żeby trwać w jakimś położeniu też trzeba mieć odwagę. Chyba, że przyjdzie znienacka i nawet nas nie zapyta o nasze zdanie. Żeby być odważnym to też trzeba się na to zdecydować.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:03
                                                    Nie umarłem ale mam nadzieję że tak będzie!!! Pragnę tego!!! W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!!! Amen!!!
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:04
                                                    xanonymouus nie mów mi że nie chciałeś już mieć tego za sobą bo nie uwierzę
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:31
                                                    Umarcia / umrzenia ? Odejścia z tego świata ? Pierwszy raz mi taka myśl zawitała w głowie jak byłem piekny i młody i zdrowy a tylko miałem pewne niepowodzenie... - ale wtedy natychmiast pojawiła mi się myśl kontrująca, że co ja głupi jestem czy jak ? O taką bzdurę mam się ewakuować z tego świata ? Niedoczekanie! Mój umysł (rozum) szukał rozwiązania problemu, możliwych opcji do wyboru.

                                                    Lata później, będąc już po pierwszej 2 tygodniowej nieudanej próbie leczenia sertraliną taka myśl pojawiła się i troche chodziła mi po głowie ale się wystraszyłem tej myśli, bo jednak wolałem tą drugą opcję - wolałem żyć.

                                                    Kolejnym razem, kilka lat później, po kilku zmianach leków w krótkim czasie, takie myśli mnie nachodziły częściej bo się już leczył psychiatrycznie i było gorzej i cierpienie psychiczne przęciągało się w czasie. Umysł zostawiał sobie taką alternatywę i podpowiadał że w razie czego mam jeszcze ten ostateczny wybór. Taka myśl też dawała w pewnym sensie ulgę bo zawsze istniała alternatywa dzięki której można zakończyć swoje Cierpienie - a ono raz było silniejsze raz słabsze. A teraz to już w ogóle nawet "nieraz nie wiem czy żyję". Solian w małej dawce daje mi siłę ale teżnieraz niedziała i musze zrobić przerwę na kilka dni bo takie tam różne.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:33
                                                    Rób co uważasz za słuszne ale według mnie nie warto!!!
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:11
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > Nie umarłem ale mam nadzieję że tak będzie!!! Pragnę tego!!! W Imię Ojca i Syna
                                                    > i Ducha Świętego!!! Amen!!!

                                                    Powiem Ci że na 100% umrzesz. Tylko nie wiadomo dokładnie kiedy.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:17
                                                    A ja wiem mardaani. Za 5 minut.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:23
                                                    tutaj pasjami lubimy szantaż emocjonalny.
                                                    musisz mieć świadomość, że jeśli to wołanie o pomoc to tutaj nie ma nikogo kto mógłby to zgłosić i wezwać do Ciebie policję i karetkę, więc lepiej nie fikaj
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:31
                                                    mardaani a ja Ci powiem że Ty też na 100% umrzesz to mnie zlinczujesz czy nie? Chciałbym abyś mnie zlinczował/a w realu. Pierdolone życie!!!!
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:11
                                                    Najlepiej pejczem po gołej dupie ? ;-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:21
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > mardaani a ja Ci powiem że Ty też na 100% umrzesz to mnie zlinczujesz czy nie?
                                                    > Chciałbym abyś mnie zlinczował/a w realu. Pierdolone życie!!!!

                                                    Tak się składa, że kto się narodził umrzeć musi, o co się tu obrażać?
                                                    No ja się domyślam gdzie są te prawdziwe braki, ale sorry ja w s/m nie idę.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:04
                                                    "Cytaty o życiu – najpiękniejsze zdania, które warto znać

                                                    Co jest najważniejsze w życiu? W tym wpisie znajdziesz inspirujące cytaty, sentencje i aforyzmy. Cytaty o życiu, sensie życia, miłości, akceptacji, zmianach i sukcesach. Aforyzmy o odkrywaniu siebie, przyjaźni, radości. Sentencje, które inspirują, dają do myślenia, stanowią wskazówkę jak żyć. Są inspirujące, zachęcające do przemyśleń i najczęściej po ich przeczytaniu czujemy"

                                                    Ale co czujemy, bo niedopisano a i kropki na końcu zdania też nie ma.

                                                    Mądre cytaty o życiu

                                                    Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko. – Albert Einstein

                                                    Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli. – Marek Aureliusz

                                                    Życie jest zbyt krótkie, by je marnować, spełniając marzenia innych ludzi. – Oscar Wilde

                                                    Dwa najważniejsze dni w życiu to ten, w którym się urodziłeś, i ten, kiedy zrozumiesz, dlaczego się urodziłeś. – Mark Twain

                                                    Życie jest jak echo: jeśli nie podoba ci się to, co ci odsyła, musisz zmienić wiadomość, którą wysyłasz. – James Joyce

                                                    Dzięki temu, że w życiu nie możemy mieć wszystkiego na raz, to po prostu musimy delektować się chwilą, aby za jakiś czas pójść dalej. – Ewelina Gac

                                                    Więcej pod adresem wposzukiwaniu.pl/cytaty-o-zyciu/
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:10
                                                    xanonymous widzę że jesteś cholernym zwolennikiem życia. A znajdę tu zwolenników śmierci? Ukochanego mojego pragnienia?
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:30
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > xanonymous widzę że jesteś cholernym zwolennikiem życia. A znajdę tu zwolennikó
                                                    > w śmierci? Ukochanego mojego pragnienia?


                                                    Mickiewicz forumowy nam się trafił, niech to frajer pompka
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:13
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > Śmierć jest piękna. Chwała śmierci. Na pohybel życiu!!!!!

                                                    Ty masz 30 lat? tak tylko się upewniam.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:15
                                                    mardaaani.74 o 30 lat za dużo, niestety!!!!
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:10
                                                    a co masz kiepskie relacje? bo ja tylko o tworzeniu relacji napisałam, nie o Tobie
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:14
                                                    Ja nie mam relacji i kocham to. Dałbym się pokroić za brak relacji. Bo to nas niszczy a bez tego jesteśmy mocniejsi!!!! Na pohybel relacjom!!!
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:19
                                                    Skoro jesteś mądry to ja nie wiem po co takie głupoty wypisujesz.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:24
                                                    Mardaani to jest prawda niestety a ludzkość niestety omija temat z daleka, nie pamiętając że śmierć jest naszym przeznaczeniem a nie jakaś miłość.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:42
                                                    mając świadomość, że śmierć jest nieuchronna, trzeba znaleźć powód (sens?) dla którego warto żyć.

                                                    a żeby popełnić samobójstwo trzeba być cholernie odważnym
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:50
                                                    Otrzymaliśmy życie jako dar. Nikt nie prosił się chyba by przyjść na świat ? Ale jak tu już jesteśmy to co, mamy się obrazić i wyjśc z kina ? :) Jak film fajny to się ogląda, a jak kiepski to co wtedy ? Można usnąć i obudzić się jak już wszyscy wyjdą z kina itp :)

                                                    Lubie to oglądać. Różne rzeczy lubie choć nieraz doświadczam różnych przykrych stanów emocjonalnych czy zaburzeń świadomości.


                                                    Pyta i IV Kongres Kobiet | Pyta.pl www.youtube.com/watch?v=TWIKskNM8qU

                                                    Scena z filmu "Rejs" - 50 lat Studia Filmowego TOR www.youtube.com/watch?v=Zh-kStmzvDk

                                                    REJS - KULTOWA ROZMOWA O POLSKIM KINIE FULL HD KOLOR, ZDZISŁAW MAKLAKIEWICZ, JAN HIMILSBACH www.youtube.com/watch?v=Lg65Li-NRjM

                                                    Zaburzenia świadomości. Świadomość to:– stan przytomności umysłu.– optymalny stan aktywacji ośrodkowego układu nerwowego umożliwiający samoorientację i orientację w otoczeniu. Świadomość oceniamy pod względem funkcji świadomościowej czyli jasność i świadomość pola oraz funkcji orientacji, którą dzielimy na autopsychiczną( podstawowe dano dotyczące własnej osoby np.: nazwisko, imię) oraz allopsychiczną (orientacja w miejscu, czasie i sytuacji) Zaburzenia świadomości polegają one na zmianach ilościowych lub jakościowych w zakresie ogólnego funkcjonowania psychiki. (...) www.ipri.pl/duchowosc/zaburzenia/zaburzenia-swiadomosci/

                                                    Nadmierna sennośc też jest rodzajem zaburzenia świadomości. Po lekach miałem kiedyś depresjonalizacja - dość nieprzyjemne uczucie... jest też derealizacja. można poczytać na wikipedi co to jest.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 20:52
                                                    Relacje są różne. Towarzyskie, koleżeńskie. Nawet tu na forum mamy ze sobą pewną relację tyle że internetową :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:12
                                                    Muj borze, widzisz i nie grzmisz. Czasem grzmi, ale niekoniecznie wtedy, gdy tego chcemy. Deizm – nurt religijno-filozoficzny, którego cechą wspólną jest przekonanie, że racjonalnie można uzasadnić istnienie jedynie boga bezosobowego, będącego konstruktorem świata rozumianego jako mechanizm oraz źródłem praw, według których ten mechanizm świata działa. Tak rozumiany bóg nie ingeruje w stworzony świat. Deizm nie jest zwartym systemem ani szkołą filozoficzną. Rozpowszechnił się głównie w Europie, a także w Ameryce Północnej (...) pl.wikipedia.org/wiki/Deizm
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:25
                                                    oj grzmi czasami tak, że aż ziemia i wszystko w tobie drży.
                                                    dosłownie grzmi, w pojedynczym grzmocie... w tej chwili w której ten grzmot powinien
                                                    uderzyć
                                                    .. i faktycznie najpierw zadrżałem a potem się zdziwiłem:-)
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:28
                                                    xanonymous - myślę, że to nie był przypadek, że pojawiłeś się na forum (gdzieś tam napisałeś, że poczułeś taką potrzebę, czy jakoś tak).
                                                    sporo ożywienia wniosłeś:-)
                                                    i refleksji:-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:38
                                                    oj tak, palec boży, jak nic, dla Ciebie specjalnie przez opatrzność sprowadzony

                                                    Xanonymous jest tu starym wyjadaczem przecież
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:57
                                                    ewidentnie masz problem..
                                                    może dla Ciebie sprowadzony? aby ta Twoja bańka "zajebistości w każdej dziedzinie" pękła?
                                                    ta twoja "zajebistość" i nieomylność" to Ciebie buduje i karmi?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:02
                                                    nie martw się, sumienie budzi się w najmniej oczekiwanym momencie...
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:40
                                                    wredny jednak jesteś trochę, wyjmij ten kij z dupy
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:45
                                                    to się podsumowałaś
                                                    gryzie co?
                                                    będzie gryzło zawsze
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 00:00
                                                    agresja rośnie... ciepło?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 00:04
                                                    i koniecznie sprzedaj mi jakąś mądrość... w tej agresji
                                                    to co mam sobie jeszcze wyjąć?
                                                    na moim trawniku też zakwitły krokusy... w sobotę z córka (której według nauki miało nie być) będziemy sadzili cebule kwiatów :-)
                                                    tyle na temat kija w du.pie
                                                    zajebistość zawsze pęknie
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:28
                                                    xanonymous napisał:

                                                    > Relacje są różne. Towarzyskie, koleżeńskie. Nawet tu na forum mamy ze sobą pewn
                                                    > ą relację tyle że internetową :)
                                                    >
                                                    otóż to właśnie, otóż to
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.03.23, 21:27
                                                    wojtas_1993 napisał:

                                                    > Mardaani to jest prawda niestety a ludzkość niestety omija temat z daleka, nie
                                                    > pamiętając że śmierć jest naszym przeznaczeniem a nie jakaś miłość.


                                                    Co ty za kocopoły tutaj sadzisz, o jakimś przeznaczeniu. Jesteś ożywioną cząstką planety Ziemia, jak kwiatek czy zwierzę czy dajmy na to grzyb,. Twoim przeznaczeniem jest okazja na spędzenie tu pewnej ilości czasu. Co zrobisz z tym czasem to już Twoja głowa i Twój pomyślunek, nie ma na szczęście jednego obowiązującego sposobu, każdy może sobie coś tam dla siebie wymyślić. Po co do tego dorabiać jakieś skomplikowane teorie.

                                                    Poza tym piłeś nie pisz, czy tam jakoś tak
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:10
                                                    Mnie kiedyś ktoś napisał na forum onkologicznym (bo zarejestrowałem się na jednym by poromawiać o chemo-brain-fog'u), żeby pisał posty po trzeźwemu. A ja byłem trzeźwy przecież, bo nic nie piłem. Czasem jest tak że czujesz się jak pijnay nic nie pijąc.


                                                    Ja po wylewie nie wiedział dokładnie ile mam lat. Wiedziałem tylko, że 30-ileś. Nieznałem też dokładnie swojej daty urodzin - wiedziałem że 1900-któryś rok. Po upraniu mózgu Cipronexem umysł / mózg zaczął płątac mi różne filge, np. nie wiedzialem którą reką mam jeść zupę - wiedziałm... i próbowałem którą lepiej mi idzie. Szukałem kranu w lodówce. To tak jakby mój mózg przestał funkcjonować / zanik procesów myśowych (nie w 100% bo wtedy bym leżał jak mankin na łóżku). To była najstraszniejszy dzień w moim życiu - wszystko inne to, powiem to mały pikuś, żeby nie powiedzieć wulgarnie że ch*j... i zrób coś złemu lekarzowi...

                                                    It's Like Being Drunk Without Drinking- chemo brain www.youtube.com/watch?v=VeOATxsE7x0

                                                    Kto z was nie ma ochoty by zjeść pyszne lody śmietankowe z bakaliami i bitą smietaną ?

                                                    Elektryczne Gitary "Wszystko Ch.... "
                                                    Elektryczne Gitary - Nie jestem Soba +tekst,chwyty
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:19
                                                    Jak ja się czuję gdy lekarze nadal źle wykonują swój zawód i nic sobie z tego nie robią ?
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:20
                                                    ... albo jeszcze atakują swoje "ofiary" ?
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:23
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Mafia_(zespół_muzyczny) ;-)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:29
                                                    W szpitalu miejskim i nie tylko miejskim pogorszono mój stan nie raz, przez błędy lekarskie, a na wypisie napisali że moje funkcje poznawcze się poprawiły. Papier przyjmie każdą bzdurę.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:48
                                                    Pomyślałem wtedy, że jak mi to szybko nie przejdzie chemo-brain-fog to popełnie samobójstwo, ale jeszcze nie wiedziałem w jaki sposób. Decyzję już podjołem wtedy że to zrobie na 100%, ale wykonanie odłozyłem w czasie. Naszczęście poprwiło się po 2 miesiacach i wtedy mogłe mjuż jakoś myśleć nieco lepiej. Ale mineło od tamtej pory nieco ponad 7 lat i jest jeszcze gożej , ale z innego powodu tym razem.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 22:58
                                                    www.tekstowo.pl/piosenka,elektryczne_gitary,nie_jestem_soba.html www.tekstowo.pl/piosenka,elektryczne_gitary,wszystko_chuj.html
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:07
                                                    ja jeździłem samochodem i miałem gotową linę z pętlą w samochodzie.. ale to trudne.
                                                    aż w końcu zawiązałem ja w domowym ogrodzie na drzewie i zawisłem..
                                                    ale się odratowałem
                                                    nie warto xanonymous, nie warto, dalej jest h.jowo (chociaż inni by powiedzieli że mam wszystko - dosłownie mam wszystko: rodzina, dom, kasa, zabezpieczenie w funduszach obligacyjnych, akcyjnych, rynki rozwijające sie, fundusze innowacyjne (tak te tematy ogarniałem dobrze nawet moje dzieci maja fundusze akcyjne które rosna i pewnie jak dorosna to będą warte po kilkaset tyś), ziemi. wokół Wa-wy..)zajebista dobrze płatna praca... a tak naprawdę nie mam nic... ale życie jest jednak wartrością bezwzględną.
                                                    nie wiem czy dam radę, ratuje minie myśl, że muszę coś dokończyć dla dzieci, i tym czymś na pewno nie jest kasa to coś więcej
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:41
                                                    Ja TIRy wózkiem widłowym rozładowywałem (mam angielską licencje na 2 rodzaje wózków widłowych). Prawo jazdy mam kat B, ale nie jeżdziłem , tyle co na kursie, zdałem za drugim razem. Lałem masę bitumiczną na ciężarówki pracując za pomocnika operatora na wytwórni mas bitumicznych (otaczarnia), czy inne takie jakieś prace. Nie za dużo pracowałem, że nawet renty sięnie dorobiłem. Wiem, że to nic takiego, ale próbowałem coś robić w życiu.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:45
                                                    Wizyta u dentysty www.youtube.com/watch?v=yrK3F6eKYGo
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:49
                                                    A jak pojawiły się poważne problemy ze zdrowiem to ehhh. Jak Ty jesteś w stanie prowadzić samochód to chyba wszystko z tobą w porządku jest. Może zabardzo się przejmujesz problememi różnymi, czy tam z czego ta depresja się u Ciebie wzieła ?
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 14.03.23, 23:52
                                                    stary:-) ja wyszedłem z biedy.
                                                    pamiętam jak mi kumple jechali po tej biedzie.. aż jednemu wepchnąłem głowę miedzy sztachety w płocie (a byłem chudy) i zbaraniał
                                                    zresztą pamietam jak mi jeden o głowę wyższy dogryzał i chciał wpierdo.ić i zawsze przychodziła myśl jak go obalić, nawet nie wiesz jak ludzie szybko zmieniają zdaie jak ktos ich sprowadzi na glebę
                                                    od małego nauczyłem się jaka wartość ma praca, może dlatego doszedłem do dużych pieniędzy
                                                    Ale depresja pokazała mi ludzi. żyję tak jakbym niemiał niczego...
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 00:12
                                                    Może wystarczy dobrze dobrać leki i będziesz cały w skowronkach o ile możesz je brać.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 01:01
                                                    Wziąść to można KCN na poprawę humoru o ile wiesz co to jest.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 00:19
                                                    Ja od małego dziecka pracowałem - najpierw "umysłowo i niezarobkowo" w szkole, liceum, na studiach a potem fizycznie troche w Polsce i trochę za granicą ale różne problemy miałem na drodze a potem jeszcze większe zdrowotne i większe i jestem gdzie jestem.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 00:42
                                                    Pieprzenie, wiecie tylko jak człowieka pognębić.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 01:00
                                                    Poza tym odpieprzcie się ode mnie. Pić nie piłem, ale inną rzecz na P zawszę zrobić można. Poza tym niech Was wszystkich k.rwa szlag trafi!!! Już widzę jak mi źle życzycie z tego powodu. Forum nie zaoram, ale Wy mnie też nie. A mardaani karetkę i policję to na siebie wezwij i spier....h c...u j....y na drzewo. Gówno mi cwelu zrobisz.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 09:50
                                                    haha, wiedzialam że z Ciebie sralis mazgalis, incelku.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 10:00
                                                    Ja a jednak kobieta. To spieral.j k.rwo jeba.a na drzewo i nie ucz innych życia.
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 15.03.23, 10:43
                                                    I po co myślom ludzie , wystarczy im tylko sposób komunikacji , żeby wywołać emocje . Tak jak pisałem , myśli i słowa nic nie znaczą dopóki im na to nie pozwolisz , jeden mózg myśli tak a drugi inaczej , myśli się buntują , że są tylko nic nieznaczącym bytem , dobry materiał szkoleniowy :)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 20:41
                                                    Słowa wyrażają czyjeś myśli, ale to, że ktoś coś myśli czy nawet powie nie znaczy że my to musimy przyjąć i w jakikolwiek sposób się tym kierować, taka postawa sterowanie z zewnątrz to w pewny sensie jest niewolnictwo, bo oddajesz swoje samopoczucie w ręce innych ludzi.
                                                    To my powinniśmy decydować o naszym samopoczuciu i naszych myślach a nie inni.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:12
                                                    Twoje samopoczucie jest dla mnie ważne, dlatego przepraszam Cię szlachetna osobo, czuj się dobrze!!!
                                                    Piszę bez ironii.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 20:44
                                                    btw "ludzie myślĄ" nie "ludzie myślom"
                                                    "myślom" to celownik liczby mnogiej od rzeczownika "myśl" a nie czasownik
                                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 15.03.23, 21:51
                                                    Miałem na myśli , że mózg i myśli mógłby same bez reszty człowieka funkcjonować gdyby zapewnić im odżywianie , dlatego słowa po co myślom ludzie
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:22
                                                    ej, no, "po co myślą", nie "myślom", ą na końcu

                                                    mózg sam dla siebie nie ma sensu, biologia tego nie przewiduje, nie zapominajmy, że wszyscy podlegamy jej prawom.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 20:37
                                                    ja też cię pozdrawiam :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:53
                                                    A co to jest incelek ? Nigdy wcześniej nie słyszałem takiego określenia.

                                                    Incel jest terminem stworzonym przez… kobietę, na dodatek queerową (czyli będącą przedstawicielką społeczności LGBT). Ma na imię Alana, pochodzi z Kanady i termin ten ukuła w 1993 roku.

                                                    Incele chcieliby wchodzić w relacje z przedstawicielkami płci przeciwnej, a fakt, że się im to nie udaje, budzi w nich złość. Na same kobiety właśnie.

                                                    Więcej oid adresem: www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/incel-czyli-kim-jest-mezczyzna-ktory-boi-sie-kobiet-aa-aMcQ-ff1m-RL3R.html
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:57
                                                    Może chodziło o „imbecylka”xD ? Ale to wie tylko autor postu.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:17
                                                    Incel - członek internetowej społeczności młodych mężczyzn, którzy uważają siebie za niezdolnych do seksualnego przyciągania kobiet. Incele są zwykle kojarzeni z poglądami wrogo nastawionymi do aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn.

                                                    „Zidentyfikowane przez siebie incele korzystały z Internetu, aby znaleźć anonimowe wsparcie”

                                                    Przykłady użycia: Nie po raz pierwszy ruch Inceli został powiązany z przemocą
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:19
                                                    A kobieta nie może być incelką?
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:23
                                                    nie :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:34
                                                    Zwykło się mawiać, że każda potwora znajdzie swojego amatora :)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:43
                                                    krytykapolityczna.pl/swiat/patrycja-wieczorkiewicz-czy-istnieja-incelki/
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 06:16
                                                    No nie każda jak widać i to pokazuje statystyka.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:29
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Incel
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 21:42
                                                    wojas, dlaczego zakładasz że źle Tobie życzę?
                                                    Stary, żyj jak chcesz, ja Tobie życzę jak najlepiej.

                                                    możę Ciebie tez życie musi sponiewierać, wdeptać w ziemie alby cos się zmieniło
                                                    ja tak miałem
                                                    trzymaj się:-)
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 21:50
                                                    xanonymous, jak było najgorzej to jeździłem jak "słup", gubiłem drogę, chciałem się rozbić samochodem.
                                                    teraz na paroxetynie 60mg jakoś funkcjonuję (nie jest źle), a z depresji nigdy się nie wyleczę bo prochy nie wytną mi świadomości i pamięci..
                                                    paradoks jest taki, że w tej chorobie pojawiły się obrazy, które okazały się rzeczywistością która miała miejsce w przeszłości i poczułem się jak śmieć.
                                                    stanąłem w prawdzie przed tym faktem i wybrałem jednak miłość (która zajebiście, okrutnie boli i będzie bolała do końca życia), ale wybrałem jednak miłość
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:10
                                                    Jakbyś chciał pozbyć się stanu świadomości to jest jeden skuteczny, wiesz dobrze jaki. Co do miłości, to traktuję to jako chwilowy plaster przyklejony na ranę. Nic nie daje a może ranę pogłębić. Ja też Ci dobrze życzę, a Ty mi nie musisz bo litości nie potrzebuję, nie dąże do tzw. szeroko rozumianego przez Was szczęścia, ale każdego decyzja, co woli. Jakby mnie miało życie sponiewierać. Już trochę przeżyłem, sponiewierało mnie nie raz i poniewiera a zobacz refleksji nie ma hehe. Bardzo dobrą stroną leków antydepresyjnych jest to że hamują libido
                                                    P.S. Przepraszam za moje ostatnie wpisy zwłaszcza mardaani.74 bo byłem wtedy pod wpływem....

                                                    „Jakie życie, taka śmierć”
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:53
                                                    stary, każdy kiedyś "płynie"
                                                    ja święty nie jestem i znam życie
                                                    "plaster" może masz rację, a może nie
                                                    może to wcale nie była miłość?
                                                    może stoi za rogiem, na pierwszy rzut oka nijaka, ale może w niej jest "
                                                    sens"
                                                    "miej nadzieję na sen, bo życie musi mieć jakiś sens, może od kwietnia..?"
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 22:59
                                                    Zna ktoś z Was sposób na całkowite pozbycie się libido? Podobno silne antydepresanty go zwalczają skutecznie.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:22
                                                    Stary, poj.bało Cię?
                                                    chcesz się chemicznie wykastrować?
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 06:08
                                                    Dobrze by było zlikwidować pociąg seksualny do kobiet. To by w moim przypadku bardzo ułatwiło życie
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 00:07
                                                    Nie pamiętam nazwy teraz, ale są środki farmakologiczne na recepte, chyba w zastrzykach, które zahamowują na jakiś czas endogenna produkcję testosteronu (obniżaja jego poziom we krwi) i wtedy libido powinno się obniżyć. Można też sobie wykastrować jądra i ponoć wtedy nie ma się libido. Jeden gościu pisał, że miał chyba raka jąder i musieli mu je amputować albo miał jakiś wypadek w dzieciństwie i mu zmiażdzyło... nie pamiętam w tej chwili.... no i przyjmował testosteron w ramach HTZ hormonalnej terapi zastępczej ale miał przez to za duże libido i mu to przeszkadzało więc porzucił tą terapię i ma teraz ponoć zerowe lub prawie zerowe libido i spokój.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 15:22
                                                    Ale brał leki SSRI, chyba na zaburzenia lękowe.
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:00
                                                    brat namówił mnie na szybki wyjazd na narty, cho.ernie mi się nie chciało, ale pojechałem.
                                                    ekipa fajna, z przeszłością.
                                                    na nartach najlepsze są wieczory % i dyskusje:-)
                                                    ale na "w bacówce szczawinach" podszedł gościu i zapytał czy może się przysiąść, ja że spoko, siadaj.
                                                    gościu widać że z kasą, zwiedził świat, ale zrobiony na maxa, pogadaliśmy... sra forsą i przyjechał na zadupie (Korbielów) aby się zresetować, i gadaliśmy, resetowaliśmy się, pilismy i rozeszliśmy się.
                                                    On ciągnie swój wózek, ja ciągnę swój
                                                    spotkanie z dupy... ale zapamiętam Gościa
                                                    dasz radę wojas, dasz radę..
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:17
                                                    jak bardzo ważny jest dla Ciebie aspekt finansowy kiedy spotykasz nową osobę?
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:16
                                                    przepraszam za incela, to było wredne, poza tym nie przejmuj się, ja mam większe zmartwienia niż zbyt emocjonalne wpisy na forum, na to jestem już od dawna impregnowana
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:30
                                                    spoko:-)
                                                    ja żyję tak jakby pieniądze nie istniały..
                                                    to dziwne
                                                    i chyba dla tego te pieniądze do mnie przychodzą
                                                    jak spotykam nową osobę.. to widzę człowieka, po prostu człowieka..
                                                    taki byłem kiedyś, potem świat mnie wyprał
                                                    paradoks - pie.szona depresja sprawiła, że widzę znowu ludzi, nie interesuje mnie żadna kasa, wygląd, poglądy.. tylko człowiek
                                                    po.ebane.. wiem ale tak mam

                                                    :-)
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 14:45
                                                    Bo dość mocno podkreślasz ten aspekt w wypowiedziach.
                                                    W sumie to dość naturalne, stan posiadania jest jednym z czynników składających się na samoocenę i nie ma co kombinować że jest inaczej. Pieniądze są w życiu ważne, chodzi tylko o to żeby nie były jedynym wyznacznikiem. Tak sobie myślę. Uważam że jeżeli ktoś własną pracą i nie na krzywdzie dorobił się majątku to powinien być z tego dumny i powinien się tym też szczerze cieszyć.
                                                    taka tylko dygresja,
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.03.23, 22:24
                                                    mardaani: tak podjąłem wyanie i uczciwie zarabiałem i pomnażałem pieniądze,
                                                    ale straciłem kilka lat życia... straciłem relacje
                                                    tyle, że ktoś musiał zarobić aby zrealizować marzenia i bezpieczną stabilizację
                                                    żyłem w potężnym stresie a jednocześnie stres mnie nakręcał
                                                    myślę, że moje dzieciństwo i młodość wpłynęło na to, że chciałem coś udowodnić..
                                                    jakoś dzisiaj nie jestem w formie,
                                                    wczoraj miałem zjazd wieczorem
                                                    rano jak łyknę chemię to funkcjonuję
                                                    ale emocje, obrazy, myśli i tak buzują
                                                    dobra, chłopaki nie płaczą..
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.03.23, 20:03
                                                    chłopaki czasem też muszą odpuścić, i trochę się nad samym sobą pochylić

                                                    "tyle, że ktoś musiał zarobić aby zrealizować marzenia i bezpieczną stabilizację
                                                    żyłem w potężnym stresie a jednocześnie stres mnie nakręcał"

                                                    właśnie, żeby ktoś miał komfort dyskomfort musi mieć ktoś, stabilizację buduje się w stresie, tak to właśnie jest, konflikt tragiczny, w pewnym sensie nie do rozwiązania

                                                    Nie uważam że cokolwiek się w życiu robiło można uważać za lata stracone, to są lata nauki, pewnych doświadczeń, pewnych wydarzeń, doznań pozytywnych i negatywnych, na tym to polega, że żeby wiedzieć trzeba najpierw się przekonać na własnej skórze, przeżyć i powiedzieć sprawdzam. Może jakby ktoś przesiedział 1o lat z nosem w grach komputerowych to można to uznać za lata stracone, wszystko inne to jest życie właśnie.

                                                    co do płaczu i tak macie dobrze, że rytm hormonalny macie dobowy, a nie 28 dniowy, to jest dopiero chora jazda czasami :D
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.03.23, 23:41
                                                    nie załapałem, że to było do mnie,
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.03.23, 00:35
                                                    takie tam...
                                                    www.youtube.com/watch?v=uyQTWcAAQnU&list=PLM_kWFlm8MG2cmUTzrUhEswI7-mlSbwGt&index=3
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 06:06
                                                    Incel to nie jest dla mnie obraźliwe określenie, jednak nim nie jestem ze względu nie tam takim że nie udaje mi się w relacjach z kobietami, ale dlatego że jestem wolnym człowiekiem i taki jest mój wybór.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 08:20
                                                    Apatia, niski popęd seksualny, słabość mięśni, przemęczenie – to efekt niskiego poziomu testosteronu. Można to zmienić – reklamują firmy oferujące zdrowym mężczyznom preparaty z tym hormonem. www.rp.pl/kultura/art12505131-uboczne-skutki-terapii-testosteronem
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 09:07
                                                    xanonymous testosteronu mam akurat za dużo, muszę się chyba poddać jednak tej kastracji chemicznej żeby sobie ulżyć i mieć spokój. Nie każdy jest stworzony do związku i seksu. Poza tym według mojego rozumowania jeżeli kobieta zrobiłaby mi to „coś” to mógłbym sobie tego nie darować. Na razie jest dobrze i niech tak zostanie. Popędy i instynkty są wojną wytoczoną przez naturę człowiekowi i blokują jego naturalny rozwój. Poza tym mam dziś 30 urodziny i nie będę się denerwował. Możecie mi życzyć wszystkiego tylko nie miłości, błagam. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 09:52
                                                    Miłości do samego siebie życzę i żeby Twoja przyszła wybranka urodziła Tobie czworaczki ;-) To oczywiście żart, bo mi się takie tam różne zabawne rzeczy przypomniały teraz, tzn. kiedyś "plotkowaliśmy sobie" o jednej takiej wykłądowczyni na studiach i jeden kolega powiedział właśnie coś takiego (nie do niej, tylko tak między nami). Wyobraźcie sobie jako to "zabawne" może być, jak się komuś zamiast pierwszego dziecka urodzi od razu czworo.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 10:28
                                                    Wiesz że życząc mi takich rzeczy robisz mi krzywdę. Poprostu życz mi żebym był sam przez całe życie, to rozumiem. Życzmy zawsze komuś tego czego on chce, a nie tego czego chcielibyśmy, żeby miał.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 11:09
                                                    Życzę Ci ogólnie wszystkiego dobrego i tego czego sam byś sobie zyczył.
                                                  • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 12:17
                                                    Teraz to mogę podziękować
                                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.03.23, 21:41
                                                    Wojas, a ja Tobie życzę...
                                                    zresztą sam najlepiej wiesz czego powinienem Tobie życzyć
                                                    i tego właśnie Ci życzę:-)
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 14:25
                                                    Być może chmiel obniża testosteron. Coś kiedyś czytałem o tym nie tak dawno. Są kapsułki z chmielem jak ktoś niechce pić piwa :) Widziałem wczoraj czy dzisiaj że są też porady, jak naturalnie podnieść poziom testosteronu albo go włąśnie obniżyć. Na podniesienie to m.in. CYNK z tego co słyszałem. Ktoś miał podobno po cynku taką reakcję, że doznał po dużej dawce cynku jakby eufori, ale to jest efekt przemijający raczej. Różnie można reagować. Coś tam może pomóc, ale nie nie muszą to być "fajerwerki". Nie lubie tego określenia - "dupy nie urywa". Cynk w większej dawce na libido dobrze robi. Na mnie magnez bardzo mocno działa uspokajająco i nasennie. Jakiś taki rozregulowany jestem i bezsilny.

                                                    Dawno temu jak troche biegałem to doznałem nawet tzw. euforii biegacza - tylko ta euforia była z takim jakby przymuleniem mentalnym. Trzeba biec w równym tempie takim szybszym nieco truchtem ze 30 minut lub dłużej i wtedy mogą się wydzielać jakieś związki typu endokanabinoidy (anandamid) albo endogenne opioidy może raczej ? Ogólnie sport może pomagać na różne sprawy.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 14:39
                                                    Brom podobno skutkuje, w woju kiedyś dawali poborowym do herbatki.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 15:16
                                                    Słyszałem taka plotkę, tzn. ktoś kogo znam zastanawiał się kiedyś czy na odwyku od alko nie dodawali bromu właśnie do napojów, bo jakoś dobrze się temu komuś spało i może też innym. Ale ktoś musiał tą teorię wymyslec na samym początku, bo nikt czegoś z niczego nie wymysli. Ale czy to możliwe, żeby bez wiedzy pacjentów podawano po ciuchu brom do spożycia ?

                                                    Brom jest pierwiastkiem, który w organizmie człowieka występuje w niewielkiej ilości. Należy zatem wskazać, że brom nie odgrywa w procesach życiowych żadnych istotnych funkcji. Niemniej jednak w dużych ilościach może być toksyczny i skutkować wieloma przykrymi konsekwencjami. Przewlekłe zatrucie pierwiastkiem może doprowadzić do osłabienia kondycji psychicznej. Przedawkowanie bromu może skutkować stanami lękowymi i depresyjnymi, pojawieniu się apatii i zmniejszonej odporności na stres. ...
                                                    www.wapteka.pl/blog/artykul/brom-a-potencja
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 19:00
                                                    "Najpowszechniejszym związkiem minerału jest bromek potasu. Związek ten posiadał dość kontrowersyjne zastosowanie w drugiej połowie XX wieku. Należy zatem wskazać, że brom w takiej postaci obniża potencję u mężczyzn. Związek ten dodawany był do jedzenia żołnierzom, w celu ograniczenia napięcia seksualnego, co możliwe jest przez zablokowanie wytwarzania testosteronu. Brom hamuje wydzielanie testosteronu, przez co wpływa na obniżenie potencji. Działanie bromu przyczynia się do hamowania libido i może być przyczyną zaburzeń erekcji u mężczyzn."
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 19:04
                                                    A to feler westchnałseler :) "Otóż okazuje się, że seler to naturalny afrodyzjak, skuteczny, zdecydowanie tańszy od viagry i bez skutków ubocznych. Po pierwsze seler zawiera argininę, aminokwas który rozszerza naczynia krwionośne podobnie jak to czyni viagra." Czy viagra to afrodyzjak ? Z tego co wiem (a sam nie stosowałem) to Viagra (sildenafil) to nie jest afrodyzjak a zatem nie zawsze działa. Zależy w czym jest problem czy w psychice czy w czymś innym.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 09:18
                                                    Kilka lat temu zbadałem sobie z tego wszystkiego (zmęczenie) poziom testosteronu (ponoć trzeba badać jego dwa rodzaje, a ja zbadałem jeden rodzaj, to wynik miałem spokojnie w normie, jak dla mojego wieku, choć mógłby być ciut wyższy chyba. Sterydowcy to mają "testosteron wystrzelony w kosmos".
                                                    -----
                                                    To sceny z jakiegoś filmu są ? Glory Box - Stealing Beauty music video
                                                    -----
                                                    Któregoś tam razu znalazłem filmik, który mnie zainteresował bo w nim osoba (w miarę młoda kobieta) chorująca na CHAD (choroba afektywna dwybiegunowa) opowiadała, jak czuje się w momencie maksymalnego nasilenia się depresji. Ale czy tak mogą czuć się ludzie w depresji, jeśli nigdy wcześniej nie brali leków ? Jak pierwszy raz to oglądłem to znalazłem trochę wspólnego ze swoim stanem (to obezwładniające zmęczenie), ale czy osoba z CHAD w najgorszej fazie depresji ma te różne objawy, które występują w tzw. Zespole Przewlekłego Zmęczenia ?

                                                    Być może to było na tym kanale, a może na innym ? => Izolacja w depresji www.youtube.com/watch?v=O-1C8_vywAo

                                                    ChAD - depresja a czynności życia codziennego www.youtube.com/watch?v=pKgUhVW4Ajc

                                                    -----
                                                    Ja różne leki brałem w swoim życiu (na różne przypadłości), leczyłem się też antybiotykami na niby helicobakter pylori i chwilę później zaczeły mi się robić obrzęki łydek i kostek (obrzęk ciastowaty) ... nagle zacząłem też przybierać na wadzę i już myślałem, że to waga łazienkowa się popsuła (a może mój organizm zaczął naciągać wodą? po samych beta-blokerach obserwuje się przybranie na wadzę 2-3 kg i pisze to w ulotkach od leków, a czy można więcej przybrać?).
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 09:41
                                                    Znalazłem kiedyś wpis na zagranicznym forum i pisała jakaś kobieta, że w jej przypadku mała dawka prednizonu (w Polsce to lek Encorton) zdziałała cuda na zmęczenie, a wcześniej nikt jej nie wierzył, że jest naprawdę zmęczona (nawet rodzina czy mąż) ale na depresje chyba się nigdy nie leczyła wcześniej. Z tym, że biorąc takie analogi hormonu kortyzolu (jak prednizon czy inne sterydy przeciwzapalne - nie mylić ze sterydami anabolicznymi) można sobie zahamować endogenną produkcję kortyzolu przez nadnercza. Kiedyś brałem od czasu do czasu po 0,5 - 1 mg Encortonu i rzeczywiście usprawniało mi myślenie i dodawało nieco energii - znosiło to upośledzenie pamięci jakie zaczeło mi się robić po minimalnych dawkach betablokera. Nie wiem dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, że moje zmęczenie może być elementem depresji czy też od leków, tylko bzdury mi gadała np. psychiatra, że moje zmęczenie może być spowodowane zaburzeniami osobowości (co do których mam poważne wątpliwości czy mam takowe...), lekarka rodzinna że wuidocznie za mało jej, albo ktoś inny pierniczył inne dyrdymały że poprostu ręce mi opadały.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 11:33
                                                    * lekarka rodzinna, bo kilka razy się wybrałem kilka lat temu, to mi powiedziała, że widocznie za mało jem (choć nie chudłem) skoro nie mam siły i kazała mi więcej jeść, może mniej ale częściej. Miałem też dyspepsję - uczucie ciężkości i pełności do 4 godzin po jedzeniu. Nawet leczyła mnie w ciemno lekami na recepte, bez badań, na hipotetyczne pasożyty (ale wtedy dyspepcji chyba jeszcze nie miałem)- bo na mdłości brałem imbir sproszkowany czy piłem zaparzone siemie lniane i od tego chodziłem na kibelek 2 razy dziennie (ale wtedy nie wiedzialem dlaczego...). Teraz mi idioci konowały kłamliwie zdiagnozowali schizofrenie z urojeniami chipochondrycznymi (czyli objawy choroby czy skutki uboczne leków to urojenia hipohondryczne ? ) Dlatego często czuje złość (o ile sobie na nią pozwolę) w stosunku to lekarzy którzy mają braki w wiedzy medycznej.... a przykłądów mógłbym podać więcej i bardziej konkretnych, ewidentnych. W ogóle to pośsiadczanie nieprawdy przez lekarza jst karalne! Więc w przypadku niektórych lekarzy mamy już doczynienia z łapaniem prawa.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 11:39
                                                    * łamaniem. Poprostu ze zmęczenia itd. jestem tak niewydalony, że nawet piszę z błędami. Powinienem więcej odpoczywać i oszczędzać swój mały zasob energii.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 11:41
                                                    *niewydolny.
                                                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 16.03.23, 14:38
                                                    Encorton to steryd, brałam go pół roku temu przez jakiś miesiąc, ja pierdziu jakiego to dawało kopa. U mnie to był totalnie stan maniakalny, zero snu, zero jedzenia a biegasz całą dobę jak mały samochodzik i się nie męczysz, mogłam podnosić rzeczy które przedtem były dla mnie nie do ruszenia, czułam się jak kulka skondensowanej energii. Jak odstawiłam to czułam się jakby mnie walec wgniótł w ziemię, bo jaka górka taki dołek. No i strasznie dużo skutków ubocznych tak ogólnie dla organizmu. Obym już nigdy nie musiała tego brać, ale doświadczenie takiego poziomu sił i energii było arcyciekawe.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 15:19
                                                    Od tego hormonu można naciągnąć wodą i tkanką tłuszczową. Ja to troche tam próbowałem w dakwach homeopatycznych. Może wplywać jakoś pozytywnie na dopaminę itp. Bo szukałem jak to działą - generalnie na receptor glukokortykosteroidowy, tak jak sterydy w aerozolu podawane do nosa na stany zapalne czy alergię.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 15:45
                                                    Zresztą trudno sprowadzać działanie analogów kortyzolu do jednego neuroprzekaxnika, bo i na adrenaline też jakośwpływa i w ogóle ma to szersze działanie. Niektórzy biorą żeń-szeń na zmęczenie (żeń szeń amerykański albo koreński, bo syberyjski nieco innaczej działa) - jakoś tam na różny sposób pobudza.
                                                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 15:36
                                                    To się bierze tylko rano (Encorton itp. leki, jest też metyloprednizon - mocniejszy ale za to mniejsze dawki sięstosuje, jest więcej tego typu leków i mają nieraz nieco odmienne działanie np. ). Najwyższy fizjologiczny poziom kortytzolu mamy z samego rana po przebudzeniu. Kortyzol zwany też jest hormonem stresu, tzn. ma pomagać na radzićsobie ze stresem różnego rodzaju, nie tylko psychicznym. Nie wiem jak działa w dawkach dużych. W małych dawkach i z przerwami niektórzy brali na tzw. zespół poboreliozowy. Znalazłem kiedyś taką informację, że ktoś przy Zespole Przewlekłęgo Zmęczenia miał jakieś zaburzenia w wydzielaniu adrenokortykotropiny i kortyzolu.

                                                    Niewystarczające wydzielanie adrenokortykotropiny (ACTH) i kortyzolu w odpowiedzi na stymulację hormonem uwalniającym kortykotropine (kortykoliberyna, którą podaje się pacjentowi do badania) w Zespole Przewlekłego Zmęczenia.
                                                    Blunted adrenocorticotropin and cortisol responses to corticotropin-releasing hormone stimulation in chronic fatigue syndrome. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9669518

                                                    Interesowanie się takimi sprawami i opowiadanie o tym niektórym konowałom uważane jest przez nich za schizofrenie paranoidalną :/

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kortykosteroidy
    • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 00:40
      Spam edukacyjny:
      Weźmy pod lupę Alanę. The woman who founded the 'incel' movement
      www.bbc.com/news/world-us-canada-45284455

      'Incel' site founder: 'I've asked myself, should I feel guilty?'
      www.bbc.co.uk/programmes/p06jmmlm

      www.theguardian.com/world/2018/apr/25/woman-who-invented-incel-movement-interview-toronto-attack
      www.isdglobal.org/explainers/incels/
      duckduckgo.com/?q=myślokształty

      pl.indeed.com/porady-zawodowe/rozwoj-kariery/16-typow-osobowosci-i-odpowiednie-sciezki-kariery
      www.16personalities.com/pl/typy-osobowosci
      platformatestow.pl/typy-osobowosci/ckje/
      ohme.pl/psychologia/to-najrzadszy-typ-osobowosci-jesli-masz-choc-jedna-z-tych-cech-jestes-wyjatkowa/
      pl.wikipedia.org/wiki/INFJ
      • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 08:28
        Testosteron/Sterydy i Atrofia jąder. www.youtube.com/watch?v=TVuA8vTM_qI

        Brak TESTOSTERONU - wyznania. www.youtube.com/watch?v=qDRQ_CJOaBo

        Jak w prosty sposób zaimponować kobiecie www.youtube.com/watch?v=565BzYZ-2tU

        Co biorę , co brałem , sterydy , utrzymanie masy mięśniowej, doping, testosteron www.youtube.com/watch?v=qVY71qD7OLc

        Testosteron, droga w jedną stronę? www.youtube.com/watch?v=oev38iUvfAk
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 13:52
          "Obniżenie prednisonu (np. lek Encorton) uczyniło mnie zmęczoną

          Jestem z Australii i jestem w 23. miesiącu mojego. Mam teraz 60 lat. To forum było dla mnie bardziej pomocne i uspokajające niż jakakolwiek inna strona, na którą patrzyłam.

          [PMR - Post Menopausal coś tam?; jest też Pre-Menstrual Syndrom i inne tego typu skróty nazw ]

          Byłam jak wiele innych - spędziłam wieki na 10 mg, potem na 5 mg, myśląc, że już nigdy nie zmniejszę, ale w końcu zaczyna się wypalać.

          Zmniejszałam o 0,5 mg co jakiś czas, a teraz jestem na 3 mg i jestem gotowa obnizyć dawkę do 2,5 mg. Jednak nagle czuję się bardzo zmęczona i wyczerpana. Zmęczenie zawsze było jednym z objawów, które bardzo mnie dotykało, ale było coraz lepiej. Teraz, chociaż moje bóle zmniejszyły się do znośnego poziomu, zmęczenie naprawdę daje o sobie znać.

          Zastanawiam się czy moje nadnercza są być może trochę opóźnione w nadrabianiu zmniejszonej dawki prednisonu. Rozumiem , że 10 mg prednizonu jest mniej więcej takie samo jak naturalny poziom kortyzonu naszego ciała i właśnie oczekiwałam , że jakiekolwiek obniżenie po tym byłoby w porządku gdyby to było zrobione bardzo, bardzo powoli - co jest tym, co zrobiłam. Było dobrze, dopóki nie doszedłam do 3mg.

          Czy ktoś ma jakieś sugestie co to może być? Może po prostu muszę przez to przejść i być może będę musiał pozostać z 3 mg przez kilka tygodni dłużej, aby moje ciało się do tego przyzwyczaiło.

          Ciekawostka: mój PMR zaczął się od sztywnego bólu karku i ramion, który stopniowo rozprzestrzeniał się na moje ramiona i nogi. Potem zadziałało w dół moich rąk i nóg do łokci, kolan i mięśni łydek, a moja szyja była w porządku. Teraz, gdy jest coraz lepiej, to podąża tą samą drogą w odwrotną stronę – moje ręce i nogi stają się coraz lepsze, a najbardziej obolałą częścią mojego ciała jest szyja, od której się zaczęło. Myślę, że PMR to podstępne zwierzę z własnym planem !!
          Neralie

          patient.info/forums/discuss/lowering-prednisone-making-me-fatigued-38120
          Niechce mi się tego profesjonalnie poprawiać i jest też sześc odpowiedzi w tym temacie (wszystko po angielsku:)

          Myslę, że najlepiej do psychologa albo pedagoga wysłać taką pacjentkę na psychoterapią ;-) Co można osiągnać dzięki psychoterapi, to można a co nie można, to nie można!
          [Ja kiedyś czytałem, że podobnie jest z dawkami antydepresantów, że do pewnej dawki jakoś się da zmniejszyć ale dochodzi się w pewnym momencie do przysłowiowej ściany, czyli już się nie da zmniejszyć dawki. Niektórzy psychiatrzy w ogóle uważają, że można szastać lekami i dawkowaniem leków jak się chce i to tylko pacjent "marudzi" itp. albo zaklinają rzeczywistość wmawiając pacjentowi, że sie dobrze czuje na takim zestawie leków i tylko wymyśla zamiast byćzadowolonym i chwalićlekarza. Albo niby lekarz w szpitalumówi, że już nie będziemy nic zmieniać jak pacjent czuje się tragicznie podczas pobytu w szpitalu na lekach jakie mu podają; to od czego jest szpital skoro raz zaordynowane leki urzymuje się u pacjenta przez miesiace czy w ogole cały pobyt w szpitalu - oczekując jakiegoś cudownego przełomu w leczeniu ?]
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 14:58
          Jony cynku są skoncentrowane w ośrodkowym układzie nerwowym i regulują receptory GABA (A), które są kluczowymi mediatorami hamującej neurotransmisji synaptycznej. Jony cynku hamują funkcję receptora GABA (A) przez mechanizm allosteryczny, który jest krytycznie zależny od składu podjednostki receptora ...
          pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12640458/

          Różnicowy wpływ cynku na glutamatergiczne i gabaergiczne systemy neuroprzekaźników w hipokampie pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14705143/

          I potem jak jesz jakiś posiłek to sobie myślisz tak" w orzechach mam cynk, kwasy omega, w zieleninie (chlorofil) magnez, w wątróbce żelazo i witaminy, w ziemniakach skrobię (i podobno w ziemniakach jest więcej tryptofanu niż w bananach ? troche to dziwne bo w kartoflach to głównie skrobia jest która to zbudowana jest chyba z szcześciu cząsteczek glukozy?) Popeye (Papaj) z animowanej bajki jadł szpinak... coś jest w szpitaku chyba co działa pozytywnie na testosteron ?

          ZMA - cynk, magnez, witamina B6 (pirydoksyna, P-5-P - aktywna postać witaminy B6 ? ) a może normalna dobra dieta ?

          psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/skala-depresji-becka/

          www.drugs.com/drug-class/antiandrogens.html
          covet.pl/leki-o-dzialaniu-antyandrogenowym/
          leki.abczdrowie.pl/c/antyandrogeny
          pytania.abczdrowie.pl/pytania/czy-musze-przyjmowac-leki-na-podwyzszenie-poziomu-testosteronu
          www.znanylekarz.pl/blog/zespoly-niedoboru-testosteronu-hormonalna-utrata-meskosci

          Lit, węglan litu www.doz.pl/leki/w1265-Weglan_litu
          www.udiscovermusic.com/stories/nirvana-lithium-song-feature/

          Nie mam siły aby to wszystko czytać od deski do deski... ale jak komuś się nudzi, to czemu nie.
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 19:35
            Lit w psychofarmakologii zaburzeń afektywnych oraz jego mechanizm oddziaływania na fizjologię komórkową pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33340305/
            www.mediasphera.ru/issues/zhurnal-nevrologii-i-psikhiatrii-im-s-s-korsakova/2020/11/1199772982020111108
      • xanonymous Re: Powrót do depresji 16.03.23, 08:39
        Na kanale "Thergothon1" jest fajna muzyka i sceny z różnych filmów. If You Don't Start Drinkin' (I'm Gonna Leave) - George Thorogood [ Jeśli nie zaczniesz pić (razem ze mną?) to odchodzę) www.youtube.com/watch?v=_AwaV-lwDmc
        • wojtas_1993 Re: Powrót do depresji 19.03.23, 10:05
          Na depresję robią bardzo dobrze napoje energetyczne. Może że względu na dużą zawartość kofeiny. Jak się wypiję parę puszek i do tego popiję Pepsi to człowiek chodzi jak zegarek. Tylko ten stan trzeba utrzymywać, bo zjazdy są bardzo ostre i niebezpieczne.
          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 19.03.23, 15:37
            Cos w tym jest....po trudnych chwilach i większym wysiłku by iść dalej owszem sięgnę po ten napój. Jednak życia to nie polepsza i nie koloryzuje. Jest ciężko....zerkam w kalendarz i czytam co gdzie kiedy do zrobienia. Od jednej sprawy do drugiej i jak znaleźć tą chwilę wytchnienia?
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 19.03.23, 16:26
            10 objawów niedoboru witaminy B12, które MUSISZ znać
            www.youtube.com/watch?v=21Cr_hVMaAs

            Wszystko o witaminie B12 + największy sekret niedoboru. [W PIGUŁCE]
            www.youtube.com/watch?v=TlRQ8SKg-Yg
          • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 19.03.23, 20:08
            Na depresję nic nie robią napoje energetyczne. Kofeina działa trochę na dopaminę, ale to efekt bardzo chwilowy i nie u każdego jest odczuwalny.
            Mnie po kawie tylko serducho szaleje jak dzika wiewiórka, niestety żadnego pozytywnego efektu w samopoczuciu, mój syn natomiast po kawie odczuwa przemożną chęć snu, kawa go totalnie wycisza.
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 03:10
            Dlaczego Jim Carrey nigdy nie pije kawy www.thelist.com/714442/the-real-reason-jim-carrey-never-drinks-coffee/
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 19.03.23, 21:05
          Test na depresję online - Skala depresji Hamiltona
          grananerwach.pl/skala-depresji-hamiltona/

          Skala depresji Hamiltona
          www.jamyoni.org.pl/pl/Autodiagnoza/Skala-depresji-Hamiltona

          psychomedic.online/psychologiczny-test-osobowosci-mmpi-2/
          psychomedic.online/test-psychologiczny-das-21/
          Testy:
          - Psychologiczny test osobowości MMPI-2
          - MOXO – diagnoza ADHD online
          - Test lęku społecznego
          - Test czy cierpisz na depresję
          - Sprawdź czy chorujesz na depresję czy chorobę dwubiegunową?
          - Kwestionariusz lęku uogólnionego
          - Test na bezsenność
          - Bezpłatny test psychologiczny Holmes-Rahe
          - Bezpłatny test psychologiczny DASS 21
          - Ocena funkcjonowania seksualnego kobiet
          - Sprawdź czy jesteś uzależniony od alkoholu?
          - Test dla dzieci z rodzin z problemem alkoholowym
          - Test – sprawdź czy jesteś uzależniony od hazardu
          - Test uzależnienia od papierosów
          - Test uzależnienia od Internetu
          - Sprawdź czy nie cierpisz na zaburzenia erekcji

          Czy dotyczy cię problem zaburzenia osobowości? Test psychologiczny pomoże ci to sprawdzić! psychorady.pl/zaburzenia-osobowosci-test/

          psychologiazaburzen.pl/testy-psychologiczne/

          www.idrlabs.com/tests.php
          www.idrlabs.com/pl/spektrum-pogranicznego-zaburzenia-osobowosci/test.php

          schizofreniatest.pl/

          www.firia.pl/psychologia/testy-psychologiczne/
          www.firia.pl/psychologia/fobie/
          www.firia.pl/spis-wszystkich-fobii/

          samequizy.pl/czy-masz-jakies-zaburzenia-osobowosci/

          www.centrumdobrejterapii.pl/materialy-dla-pacjentow/

          www.bing.com/search?q=testy+psychologiczne
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 20.03.23, 06:44
            psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/skala-depresji-becka/
    • milmilmil Re: Powrót do depresji 30.03.23, 20:57
      dusza - żyjesz?
      co u Ciebie?
      • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 04.04.23, 20:45
        Owszem ale co to za życie? Wszystko traci sens. Agresja narasta emocje biorą górę. Nerwy w totalnej rozsypce. Otoczenie wcale nie najlepsze. W dodatku zachowania również społeczeństwa na różne sytuacje w życiu bardzo często mnie rozczarowuje. Do tego zaczęłam pochłaniać wi3ksze ilości słodyczy. Święta tymczasem wcale nie napawają radością tylko większą stresu. Nie potrafię wyjść i zjednać sobie ludzi. Tak więc wcale mnie to życie nie cieszy
        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 05.04.23, 12:39
          Mnie wcale nie dziwi to że nic się samo na lepsze nie zmieniło. Zastanów się przez chwilę, z czym Ty właściwie do ludzi chcesz wyjść, czym ich do siebie przyciągnąć? agresją, złością, nerwowością? Żeby wejść w dobrą relację z kimkolwiek trzeba wejść najpierw w dobrą relację z samym sobą. Ty chcesz żeby ludzie z zewnątrz zaleczyli Twoje rany, zasypali studnię. To się nie uda. To jakby się chciało niewolników do zaspokajania własnych potrzeb i łatania naszych bolączek, a nie przyjaciół czy partnera/partnerkę. Tobie potrzebna jest kompletna rewolucja w głowie w gabinecie psychoterapeuty a nie relacje, w tej fazie i tak każda byłaby skazana na porażkę, albo w jakiś sposób toksyczna.
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 05.04.23, 17:08
          Posłuchałam w końcu dobrej rady, jaką znalazłam w pewnym czasopiśmie i nareszcie odnalazłam spokój duszy... Było tam napisane:

          "Sposób, jak osiągnąć spokój wewnętrzny polega na tym, że trzeba skończyc wszystko to, co się rozpoczęło."

          W domu rozejrzałam się dookoła i zastanowiłam się, co rozpoczęłam i w połowie przerwałam...

          Zanim wyszłam do pracy, dopiłam butelke czerwonego wina, potem skończyłam rum, Martini, wódke brzoskwiniową i pudełko czekoladek.

          Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję!

          Przekaż to wszystkim tym, którzy chcą odnaleźć spokój duszy!

          Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to, w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety.
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 05.04.23, 17:21
          W szpitalu psychiatrycznym w trakcie remontu wszystkie ściany pomalowano na brązowo. Ktoś zdarł całą farbę. Ponownie pomalowano je na brązowo i znów ktoś zdarł całą farbę. Za trzecim razem pomalowano ściany na zielono. W czasie obchodu lekarz wchodzi do jednej z sal, widzi wariatów wpatrujących się w ścianę i pyta:

          - Dlaczego tak patrzycie na tą ścianę?
          - Czekamy aż czekolada dojrzeje.

          Czeko, czeko, czkolada co dnia, czeko, czeko, czekolada co noc...
          Jednak nalepsza jest czekolada z orzechami, co nie ?
          ------------------
          I się wyjaśniło dlaczego niektórzy cierpią na chroniczną bezsenność.
          Niezmruzyła OKA przez noc nawet na chwilę, a czekolady jak nie było, tak ni ma.
          ----------

          nie zmrużyć oka po angielsku: not sleep a wink

          A ja mogę zaświadczyć, że nie zmrużyła oka przez minioną noc.

          And I can personally attest to her not sleeping a wink last night.

          pl.glosbe.com/słownik-polsko-angielski/nie%20zmrużyć%20oka----------

          Sylwester Sowa 07.09.2021

          Kobieta twierdzi, że nie śpi od 40 lat. Lekarze rozwiązali zagadkę

          Kobieta twierdzi, że od 40 lat nie zmrużyła oka. Potwierdza to jej mąż, a także sąsiedzi, którzy na własną rękę próbowali wykryć ewentualne oszustwo. Chinka, dzięki swojej bezsenności stała się atrakcją okolicy. Czy to możliwe, by nie spać przez kilkadziesiąt lat? Lekarze wyjaśnili zagadkę. ...

          zdrowie.radiozet.pl/choroby/historia-choroby/Kobieta-twierdzi-ze-nie-spi-od-40-lat.-Lekarze-rozwiazali-zagadke
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 05.04.23, 17:39
            Spotkalem raz w szpitalu pacjenta który mówił, że nie może spać w nocy. Za dużo nie rozmawiałem z nim, więc wszystkiego od A do Z nie wiem. Miał lęki przed wyjściem z domu i w szpitalu też nie wychodził na specery w grupie z innymi. Mówił, że jak pielęgniarz zagląda w nocy na sole to on podnosi głowę aby było widać, że naprawdę nie śpi. Nie wiem czy tak każdej nocy i czy ten pielęgniarz (czy sprzątacz) w ogóle wiedział o jego problemie, bo nie wnikałem w to. Może raportował on do ordynatora czy lekarza prowadzącego czy ten pacjent śpi w nocy czy nie, a może w ogóle go to nie obchodziło :) Pacjent mówił, że jak wyjdzie to mu się "nogi robią jak z waty", miał na myśli zapewne, że z zdenerwowania / napięcia / niepokoju. Trzeba taki lęki starać się przełamywać, codziennie po trochu coraz dalej wychodzić. Nie wiem, gdzie on mieszkał normalnie itd. Nieznam też jego historii bardziej a tylko tyle. Była też przez kilka dni na tym oddziale tak nawet ładna dziewczyna, ale chodziła po malutku jakby bokiem, jakiś niedowład czy co to było, taka jakaś "wykręcona" po jakiejś chorobie czy jak, nie wiem nic. Na obserwacji tylko była pare dni. Nie zdąrzyłem z nią pogadać a taka wydawał się sympatyczna:)
          • xanonymous Re: Powrót do depresji 05.04.23, 17:51
            Jeszcze nie czytałem tego.... Ptaki tak chyba mają, że śpią jedną półkulą mózgową na zmianę z drugą i cały czas czuwają. Siedzi gołąb na gałęzi czy dachu i nie może całkiem zasnac bo innaczej spadnie.
            • xanonymous Re: Powrót do depresji 05.04.23, 17:58
              Kobieta twierdzi, że nie śpi od 40 lat. Lekarze rozwiązali zagadkę
              Sylwester Sowa
              07.09.2021 17:21

              Kobieta twierdzi, że od 40 lat nie zmrużyła oka. Potwierdza to jej mąż, a także sąsiedzi, którzy na własną rękę próbowali wykryć ewentualne oszustwo. Chinka, dzięki swojej bezsenności stała się atrakcją okolicy. Czy to możliwe, by nie spać przez kilkadziesiąt lat? Lekarze wyjaśnili zagadkę.

              Li Zhanying z prowincji Henan w Chinach twierdzi, że nie śpi od 40 lat. Kobieta wspomina, że ostatnio spała, gdy miała 5 lat. Bliscy potwierdzają jej wersję. Mąż otwarcie mówi o tym, że nigdy nie widział, by jego żona spała. Podobno noce poświęca na sprzątanie domu.

              W wersję Li nie wierzyli sąsiedzi. Postanowili więc przeprowadzić eksperyment. Spędzili w domu sąsiadki całą noc, sprawdzając, czy nie zasypia. Jednak każdy z sąsiadów po pewnym czasie usypiał — w przeciwieństwie do Li, która podczas sąsiedzkiego eksperymentu nie zmrużyła oka.

              Mąż kobiety martwi się o jej zdrowie. Twierdzi, że wcale nie odpoczywa. W ciągu dnia zajmuje się domowymi obowiązkami, a ponieważ nie może spać w nocy, te kilka godzin poświęca na sprzątanie. Uznał, że żona cierpi na bezsenność i kupił jej tabletki nasenne. Jednak leki nie zadziałały.
              Czy można nie spać przez kilkadziesiąt lat? Lekarze rozwiązali zagadkę

              Li Zhanying szukała pomocy medycznej, ale lekarze przez lata rozkładali ręce. W końcu zgłosiła się do pekińskiego centrum snu, gdzie lekarze rozwikłali tę przedziwną zagadkę.

              Specjaliści odkryli, że kobieta śpi, tylko w bardzo dziwny sposób.

              Obserwując, jak rozmawia z mężem, lekarze zauważyli, że oczy Li zwalniają i kobieta zasypia, mimo że wciąż rozmawia.

              Kolejny test z monitorem fal mózgowych wykazał, że jej oczy nigdy nie były zamknięte dłużej niż 10 minut dziennie.

              Ośrodek snu wyjaśnił, że dziwaczne zjawisko jest podobne do lunatykowania. Okazuje się, że kobieta codziennie śpi, ale jej ciało jej aktywne.
              Zobacz także
              Lunatykowanie: chodzenie przez sen. Na czym polega sennowłóctwo?
              Paraliż senny – koszmar staje się faktem

              Źródło: thesun.co.uk; mirror.co.uk

              Czyli przytnie czasem komara od czasu do czasu i jakoś daje radę. Ale nie wiem na ile daje radę. Czy jest w stanie normalnie funkcjonować i czy ma prawo jazdy, a jeśli tak, to czy może prowadzić normalnie auto i nie zasnąć za kółkiem. Taka biologiczna, żeńska, chińska wersja Terminatora :)
              • xanonymous Re: Powrót do depresji 06.04.23, 14:08
                Co zawiera i jak działa Reagila - kapsułki twarde?

                Schizofrenia. Dorośli. P.o., o tej samej porze dnia, niezależnie od posiłku. Początkowo 1,5 mg 1 ×/d, następnie, w razie konieczności, dawkę można stopniowo zwiększać o 1,5 mg; dawka maks. 6 mg/d. Należy stosować najmniejszą skuteczną dawkę. Przez kilka tyg. od rozpoczęcia leczenia oraz po każdej zmianie dawki pacjentów należy monitorować pod kątem wystąpienia działań niepożądanych i odpowiedzi na leczenie. W przypadku zmiany leczenia z innego leku przeciwpsychotycznego na kariprazynę należy rozważyć stopniowe dostosowanie dawek obydwu leków, polegające na stopniowym odstawianiu poprzedniego leczenia podczas rozpoczynania leczenia kariprazyną. Podczas zmiany leczenia z kariprazyny na inny lek przeciwpsychotyczny nie ma konieczności stopniowego dostosowania dawki obydwu leków; po odstawieniu kariprazyny należy rozpocząć leczenie nowym lekiem przeciwpsychotycznym od najmniejszej dawki; należy wziąć pod uwagę, że stężenie kariprazyny i jej czynnych metabolitów w osoczu zmniejszy się o 50% w ciągu ok. 1 tyg. Nie ma konieczności dostosowania dawkowania u chorych z łagodnymi i umiarkowanymi zaburzeniami czynności nerek lub wątroby. Ze względu na brak danych nie zaleca się stosowania w przypadku ciężkich zaburzeń czynności nerek i/lub wątroby, a u osób w podeszłym wieku należy zachować ostrożność. Nie określono bezpieczeństwa i skuteczności stosowania u dzieci i młodzieży w wieku <18 lat. Podczas leczenia należy unikać spożywania alkoholu.

                Kiedy stosować Reagila - kapsułki twarde?

                Produkt leczniczy Reagila jest wskazany w leczeniu schizofrenii u pacjentów dorosłych.
                Kiedy nie stosować preparatu Reagila - kapsułki twarde?

                Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu, równoległe stosowanie silnych lub umiarkowanych inhibitorów bądź induktorów CYP3A4. Podczas leczenia nie należy karmić piersią.

                www.mp.pl/pacjent/leki/lek/92972,Reagila-kapsulki-twarde
                www.nerwica.com/topic/46062-reagila-kariprazyna/
                duckduckgo.com/?q=reagila+kariprazyna&ia=web
                • xanonymous Re: Powrót do depresji 06.04.23, 14:14
                  Biodostepność: wysoka
                  wiązanie białka: 91–97%
                  Metabolizm: wątroba przez CYP3A4 i w mniejszym stopniu CYP2D6
                  Metabolity: Desmethylcariprazine
                  Czas potrzebny do wydalenia połowy przyjętej dawki: 2–5 days (2–3 tygodnie dla aktywnego metabolitu, desmethylcariprazine)
                  Wydalanie: z moczem (21%), żółć
                  en.wikipedia.org/wiki/Cariprazine
                  • xanonymous Re: Powrót do depresji 06.04.23, 14:22
                    Chyba w ubiegłum roku wypisano mi recepte na takie coś i miałem sobie poczytać o tym leku w Internecie. Po zażyciu 1 dawki siedzi to w człowieku przez wiele dni. Boje się spróbować bo nie wiem co mi się po tym stanie, zwarzywszy jak słaby jestem i że mieszkam sam. Firma farmaceutyczna zarobiła 200zł a ja nie zapłaciłem nic, ale kilka wizyt wcześniej leki miały być darmowe, ale się okazało, że psychiatra kłamała bo do wykupienia leków potrzebabyło około 60 zł. Psychiata dobiera mi leki od 2016 roku i jakoś nie umie i nigdy skierowania do spitala mi nie dała w tym czasie.
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 06.04.23, 15:11
                      Niebardzo byłem w stanie wtedy czytać o tym leku coś więcej. Tyle się dowiedziałęm na własną rękę, że po zażyciu tydzień czasu toto siedzi w ustroju człowieka i nie jest wskazane przy stanach depresyjnych przebiegających z lękiem, niepokojem oraz można mieć po tym bezsenność www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/reagila-epar-product-information_pl.pdf

                      To może najlepiej dać na depresje kariprazyne a na ewentualne problemy ze spaniem klozapine ? Leczenie depresji nerwicowej dwoma neuroleptykami.... ? Wszelkie objawy depresyjne itp. można zawsze przecież potraktować jako urojenia pacjenta, prawda? ;-) Co niektórzy to już całkiem ocipieli chyba.
                • xanonymous Re: Powrót do depresji 06.04.23, 14:53
                  "To co w takim razie byś polecał na augumentacje leczenia depresji?" To takie wtrącanie anglikanizmów do języka polskiego, ale nie każdy musi rozumieć co to znaczy.

                  Z angielskiego "augment" - zwiększać, nasilać itp.
                  Ciekawostka: jest taki antybiotyk o nazwie handlowej Augmentin www.mp.pl/pacjent/leki/lek/98993,Augmentin-tabletki-powlekane Amoksycylina to taka półsyntetyczna penicylina z dodatkiem kwasu klawulanowego. Ten kwas wzmacnia działanie antybiotyku w ten sposób, że niektóre oporne na antybiotyk bakterie stają się spowrotem na niego wrażliwe.
        • milmilmil Re: Powrót do depresji 07.04.23, 23:04
          a co robisz w Święta Wielkanocne skoro odczuwasz stres?
          Ja właśnie wróciłem od Niego i stres minął..
          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 08.04.23, 15:08
            U mnie odwrotnie narasta
            • xanonymous Re: Powrót do depresji 10.04.23, 17:05
              Jeśli można zapytać - jaki masz zestaw leków ? Raz rozmawiałem z jedym gościem i mówił, że jak chciał dłużej pospać to nie brał jednego leku (arypiprazol'u) - ale nie wiem jaką dawkę miał, ale jak jej/ go nie wzioł to robił się wkurzony. A nieraz był taki uhahany, że sam do siebie się uśmiechał (nie wiem, może myślał o czymś co go rozśmieszało ?). Nie wiem co tam jeszcze brał. Kiedyś lubiał sobie popić, miał chyba tzw. podwójną diagnozę.
              • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 11.04.23, 19:13
                Tritico dawka 150 mg na noc. Są kłopoty ze snem....a przetestował wiele...Były tez bardzo różne skutki uboczne. A dzień jak dzień dzisiejszy po świętach jednak melancholia mnie dopadła, łzy popłyneły, smutek i ból nie fizyczny ale jednak ból... okropne
                • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 11.04.23, 21:05
                  To nie jest szczególnie silny antydepresant.
                  • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 12.04.23, 18:46
                    Były silniejsze z groźbą skierowania do szpitala
                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.04.23, 00:14
                      Trittico na głęboką depresję raczej nie pomoże, to przepisują głównie jako dodatkowy lek poprawiający sen. Dlaczego nie chcesz innych leków? źle się na nich czujesz? nie chcesz?
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 03:00
                      Trazodon. Słaby lek przeciwdepresyjny, do 150mg raczej nasennie, lekko antydepresyjnie, powyżej tej dawki stosowany przeciwko depresji. Ma aktywny metabolit, który jest stymulantem i różnie się można po nim czuć
                      en.wikipedia.org/wiki/Meta-Chlorophenylpiperazine

                      Po Fevarinie można tyć i być ospałym ale to chyba raczej dopiero po jakimś czasie jego zażywania. Można wtedy zmienić na sertralinę i po niej chudnać i mniej spać a nawet mieć stany hipomaniakalne (nie będące hipomanią, a jedynie skutkiem ubocznym sertraliny, które znika zaraz po jej odstawieniu czy zmniejszeniu dawki być może też). Lekarki pracujące w szpitalach psychiatryczny, które są idiotkami dają Fevarin na noc powodując u pacjenta bezsenność..... i taką bezsenność karzą "leczyć" i świerzo upieczonej Pani psycholog, która o lekach nie ma zielonego pojęcia....
                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 12.04.23, 22:27
                    mardaani mam dla Ciebie pewną historię (powinnaś mnie zrozumieć bo wiem, że lubisz ogród, rośliny i tą frajdę jak latami widzisz jak się zmienia, rożnie):
                    w zeszły poniedziałek spacerowałem po swoim ogrodzie, i poszedłem do części gdzie mam taką 50cio metrową wewnętrzną dróżkę (2-3m szerokości) wzdłuż tej dróżki mam na płocie zasadzone kilka odmian winogron (6 lat je hodowałem, mnóstwo frajdy i przyjemność dawania oraz jedzenia) idę i patrzę, że ktoś je chyba poprzycinał od drugiej strony płotu (tam jest wew droga do 7 domów) ale gdy przyjrzałem się bliżej to ze zgrozą zorientowałem się, że ktoś zniszczył wszystko, poprzecinał wzdłuż mojego ogrodzenia tak, że łozy po mojej stronie też były martwe... wściekłem się (pomimo prochów) i obudziła się we mnie ogromna agresja i złość. Powiedziałem o tym żonie, nie mogła uwierzyć, ja jej powiedziałem, że idę się napić (chciałem się schlać.. wiem że nie mogłem bo prochy i choroba). siedziałem w garażu i przyszła żona, powiedziała, że dzwoniła do sąsiadki i poprosiła Ją o sprawdzenie zapisu z kamer (Oni mają hopla na punkcie zabezpieczeń) i po chwili już wiedziałem, kto to zrobił dzień wcześniej. To byli sąsiedzi kilka domów dalej, którzy sprowadzili się kilka miesięcy temu jako ostatni. wyszedłem z domów (żona się bała co zrobię, bo pamiętała w jaką furię potrafiłem wpaść w podobnych sytuacjach. Po drodze do tych ludzi zgarnąłem kilku metrową łozę winogrona i zaciągnąłem pod ich podjazd. dzwoniłem domofonem kilka razy i czekałem z 10 min (było już ciemno), w końcu wyszła kobieta (mąż został kilka metrów z tyłu). Dobry wieczór, przedstawiłem się i zapytałem czy mają mi coś do powiedzenia.. usłyszałem w jakiej sprawie? no to pieprznąłem im tą łozę na ogrodzenie.. i mówię że w takiej. Zapytałem, czy zdaje sobie sprawę z tego co zrobiła (bo to Ona pocięła), w odpowiedzi usłyszałem (pewnym siebie tonem) że to wystawało, zagrażało, itp... zapytałem dlaczego zniszczyła wszystko? I zaprzeczenia a potem jakiś bełkot. Przerwałem Jej i powiedziałem, że daje im 24h na wyjaśnienie i załatwienie sprawy. Odszedłem ze 20 metrów, i nie wytrzymałem, rzuciłem w eter " Jakim trzeba być chamem żeby to zrobić innemu" raczej większość sąsiadów to słyszała bo to był mocny krzyk. wracając, rodził się plan co z tym zrobię: policja, notatka służbowa, dokumentacja, zdjęcia i sprawa do sądu, zniszczenie mienia, oszacowanie kosztów utraty zbiorów z kilku następnych lat, koszty mojej wieloletniej pracy, grzywna dla nich, koszty procesu - bo sprawa z marszu wygrana. Przyszedłem do domu, rozmawiam z żoną, dzwoni telefon, odbieram a tam ta kobieta, że przeprasza ale miałe powód bo synek się przewrócił przy ogrodzeniu i bała się że coś sobie zrobił... i powycinała...no i że odkupi mi te krzaki..., powiedziałem, żebe mam w du...e jej jakieś krzaki, dodałem, że część tych winorośli była przekazywana kolejnym pokoleniom i u mnie były ostatnie.. a na końcu że to nawet nie chodzi głównie o winorośle. Dalej nie chciało mi się z nią gadać, powtórzyłem że czekam 24 godziny na kontakt z konkretami. Wypiłem jeszcze 2 piwa i stwierdziłem, że jak to się skończy w sądzie to poproszę aby w wyroku wskazano konkretny ośrodek pomocy/opieki dla dzieci niepełnosprawnych. W d.pie miałem Jej pieniądze ale dzieciom na pewno każda kwota się przyda.

                    zgadnij co było dalej
                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.04.23, 00:11
                      To są bardzo przykre sytuacje, ja bym tak nie postąpiła z czyjąś rośliną, może jakby mi centralnie wyłaziła poza ogrodzenie i stwarzała jakieś trudności to bym zapytała czy mogę przyciąć, albo poprosiła o przycięcie, dopiero jeśli sąsiad by mnie olał złapałabym za sekator, ale nie tak żeby roślinę zniszczyć.

                      Jednakże jeśli nie przycięła ich przy samej ziemi to jest nadzieja że winorośle odrosną, puszczą nowe pędy bo to nieprawdopodobnie żywotna roślina, może więc nie wszystko stracone? Z tych obciętych łóz też można próbować zrobić sztobry i ukorzenić, jeżeli na tej odmianie szczególnie Ci zależy.

                      Sądzenie z sąsiadami to ostateczność, przecież będziecie nadal mieszkać obok siebie, a takie zatargi psują krew strasznie i na trwałe. Ja bym próbowała jakoś się porozumieć, wybaczyć, o ile ta sąsiadka wykazałaby jakąś skruchę i był to jej pierwszy taki wybryk to dałabym drugą szansę. Bo będziesz się codziennie zatruwał tą niechęcią i złym wspomnieniem.
                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 13.04.23, 13:41
                        Po telefonie sąsiadki myślałem o tym co się stało niemal cały dzień (w moim przypadku to nawet wskazana terapia bo przekierowałem myśli.. i już wiedziałem co zrobię ale potrzebowałem potwierdzenia z Jej strony), zadzwoniła wieczorem, poprosiłem o spotkanie przy tych winoroślach. Stanęliśmy po dwóch stronach płotu (masakra), okazało się, ze ja znam tę kobietę (znaliśmy się w dzieciństwie (sporo młodsza ode mnie) Ona początkowo mnie nie poznała bo zapuściłem brodę, wąsy (żona na mnie mówi drwal) . Zapytałem dlaczego, Ona, ze poprzycinała.., kolejne dlaczego zniszczyłaś, dlaczego taka złość i pokazałem jak wszystka spada z tego płotu i zostaje goły, dlaczego chciała zniszczyć (zniszczyła tez kilkuletnią glicynię przy mojej furtce w tym roku wchodził/wychodziłbym pod pięknymi kwiatami...). No i wreście pękła, powiedziała, że sie przestraszyła jak syn sie przewrócił, że ma Go jednego i więcej dzieci nie może mieć i wpładła początkowo w złość a potem już chyba niemogł się opanować i zrobiła co zrobiła.. i płakała autentycznie płakała. Powiedziałem Jej że rozumiem co czuła ale to co zrobiła to nie jest metoca bu co zrobi w przyszłości? powycina wszystkie krzewy przed podjazdami sąsiadów, powycina drzewa w lesie, poobkłada poduszkami wszystkie chodniki..?
                        A na końcu (tak jak mówisz) wystarczyło przyjść i pogadać. Powiedziałem Jej jak chciałem załatwić sprawę (skoro Ona tak mnie potraktowała) ale ostatecznie wybaczyłem Jej, dopytywała czy naprawdę, potwierdziłem, że Tak, że niebędę nosił żalu bo zło karmi zło i ostatecznie nas niszczy. Powiedziałem, żebyśmy żyli w zgodzie ale również we wzajemnym poszanowaniu. Nie zapomnę Jej spojrzenia.

                        I ulżyło mi, autentycznie mi ulżyło... zawsze walczyłem w takich sytuacjach a tym razem postąpiłem zupełnie inaczej i czuję, że wygraliśmy ja i Ona... i niechodzi o te wina tylko o relacje.

                        Podobnie myślimy "ani"
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.04.23, 14:02
                          Cieszę się, że skończyło się takim katharsis a nie nienawiścią i codziennym złym spojrzeniem. Ja bywam straszliwie waleczna, choć rzadko w swoich sprawach, ale teraz już bardziej kalkuluję czy warto mi rozkręcać ten diabelski młyn, bo skutki działania hormonów stresu odczuję głównie ja sama, a ludzie co najwyżej przypną łatkę wariatki. Co do ludzi z którymi wiem że będę się musiała przynajmniej od czasu do czasu spotykać staram się "rozbrajać ładunki", bo bardzo mnie obciąża taka banalna pozornie rzecz, że widząc kogoś z kim miałam kiedyś kosę natychmiast uruchamia mi się pamięć i przywołuje złe wspomnienia a z nimi echo tamtych emocji, tak samo mam z przedmiotami z którymi był jakiś ambaras, np trzeba było reklamować tuż po zakupie czy coś w tym rodzaju. Złe skojarzenia, zła energia, staram się sobie tego nie robić.

                          Jakkolwiek ta kobieta to do psychiatry powinna iść, bo wyraźnie ma problemy z emocjami, a wręcz obsesję na punkcie bezpieczeństwa dzieciaka. To nie jest normalna reakcja, to jest reakcja osoby żyjącej w gigantycznym stresie. Trochę nawet przerażająca. Być może depresja poporodowa, nieleczona i rozciągnięta w czasie? Jak dzieciak będzie widział takie nadreakcje na zwykle sytuacje jakie w życiu się każdemu zdarzają to sam zrobi się lękliwy a potem cale życie będzie się zastanawiał dlaczego tak mu życie jakoś ciężko idzie i ma stany lękowe bez powodu.
                          • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.04.23, 11:44
                            Aż tak się nieznam, ale to raczej kortyzol (hormon stresu) albo adrenalina, a nie testosteron, albo cholera wie co jeszcze. Mardaani już nawet diagnozę chyba postawiła i wie, że komuś psychiatra potrzebny i psychotropy. Jakie leki proponujesz ? A może kobieta jest poprostu zaradna życiowo. Skąd wiesz, że się nie leczy ? Może się leczy i może nawet chodzi na psychoterapię :]
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.04.23, 12:38
                              Postawmy sprawę jasno, proponowanie komuś wizyty u psychiatry nie jest i nigdy nie będzie z mojej strony miało intencji obelgi, przecież sama się leczę.
                              Uważam że takie problemy mogą po prostu świadczyć o tym że ktoś potrzebuje większej pomocy niż poklepanie po plecach.
                              Sama bardzo bałam się o mojego syna jak był mały bo był niezwykle ruchliwy i czasem rodziły się mordercze instynkty np jak jakaś kobieta wjechała w niego na chodniku rowerem, ale pamiętajmy, że ani lęk ani zamartwianie się rodzica nie chroni dziecka, takie nadreakcje że powycinała w pień wszystko razem z bogu ducha winną glicynią świadczą o tym że emocje niosą ją za bardzo. Gdyby tylko dbała o bezpieczeństwo to by przyszła do właściciela posesji i powiedziała że jest taki a taki problem i prosi o przycięcie roślin bo stwarzają zagrożenie (choć naprawdę nie umiem sobie wyobrazić jakim zagrożeniem jest winorośl?) a nie rżnęła wszystko w pień a potem zalewała się łzami kiedy się wydało że to ona. Nie da się dziecka ustrzec przed całym światem a dodatkowo kiedy ktoś będzie próbował to zrobi tym dziecku jeszcze większą krzywdę, bo wpędzi dziecko w lęki, fobie, i brak wiary w swoje siły.
                              Idąc tokiem rozumowania lwicy trzeba by zakazać ludziom wszystkiego co może stwarzać jakiekolwiek zagrożenie dla ich dziecka, jak sobie wyobrażasz taki świat? Zamiast zakazywać ludziom i liczyć na ich ostrożność lepiej uczyć dziecko, rozmawiać z nim i tłumaczyć. A i tak nie uniknie się tego że świat w taki czy inny sposób to dziecko zrani, taka jest kondycja ludzka, każdy z nas tego doświadcza.
                        • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.04.23, 10:19
                          A to syn sąsiadki przewrócił się z tego powodu, że zawadził się o Twoje rośliny / zawadził się o jakieś "badyle" wystające z ziemi, czy jak ? Małe dzieci tak nieraz mają się przewracają, siniaki sobie nabijają itp. Wiem bo sam byłem dzieckiem i też byłem świadkiem różnych sytuacji, np. raz dziewczynka na placu zabaw oberwała metalową huśtwaką w głowę i jej ta rozcięta skóra wisiała na czole i cała zakrwawiona i inne sytuacje.
                          • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.04.23, 00:07
                            cześć, wyluzujcie:-)
                            "ani" ma rację, ja dostrzegłem u tej kobiety wielki problem, Jej problem... i dlatego odpuściłem, ale jednocześnie miałem potrzebę przebaczyć, tak zwyczajnie przebaczyć. Niektórzy mogą mnie uważać za frajera, ale ja czuję że wygrałem, czują wew spokój. :-)
                            Nie jest zaradna, bo wie, że następnym razem (bez emocji) wyegzekwuję prawo.
                            Ten dzieciak przewrócił sie i poleciał pewnie w to wino... gdybyście widzieli moją Lileczkę jak czasem wraca z ogrodu: siniaki, zadrapania ale uśmiech od ucha do ucha bo taki ma ogród. Zbudowałem jej huśtawkę na linach które mają z 7-7 metrów i wychył jest jak na lianie w dżungli ale dla niej to jest kosmos: na siedząco, na stojąco i jak się da - kocha to. Dodatkowo mam kilka już dużych drzew na które nauczyłem Ją wchodzić a na dole wszystko wyłożyłem miękkimi suchymi trawami, więc może skakać, schodzić na linie.. dla 7mio latki to raj (przynajmniej mojej Lilu)
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 12:59
                              Chyba obracasz się w bardzo specyficznym środowisku skoro ten frajer w ogóle przyszedł Ci do głowy, to musi być jakieś silnie patriarchalne towarzystwo, bo ja np w walce od razu na noże i sądy nie widzę niczego męskiego, raczej jakiś maczyzm? ale jak wiadomo ja sobie w życiu nie radzę, więc może żeby w Polsce jakoś żyć to tak trzeba :)

                              Ogród i dzikie place zabaw to ostatni krzyk mody w Skandynawii, za przedszkola z naturalnym placem zabaw typu drzewa, kupa piachu i kran z wodą płaci się ekstra. Moje dziecko też najlepiej bawiło się na zdziczałej działce którą wtedy za grosze kupiłam. Mąż urządził mu tam taki mały małpi gaj z domkiem na drzewie i rożnymi zabawkami wykonanymi samodzielnie, z wielkim żalem ją odsprzedawałam gdy się przeprowadzałam.
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 01:05
                      @milmilmil Czyli jesteś nie pijącym alkoholikiem ? Na to się leczysz ? Byle problem i od razu włącza się potrzeba picia, czyli chemiczna regulacja uczuć ? Tylko pytam. Przy Coaxilu (tianeptynie) można pić, gdyż tianeptyna i alko są metabolizowane poprzez inne szlaki metaboliczne.

                      "Tianeptyna — skuteczna opcja leczenia zaburzeń depresyjnych u pacjentów uzależnionych od alkoholu | Tianeptine — an effective option in the treatment of depressed alcoholic patients journals.viamedica.pl/psychiatria/article/view/45302/36547
                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 13.04.23, 13:44
                        stary, jak bym był niepijącym alkoholikiem, i wypił tego wieczoru, to już bym był pijącym alkoholikiem:-)
                        Gdybym się nie napił... to prawdopodobnie resztki testosteronu sprawiły by, że wpadłbym w furię..
                        • xanonymous Re: Powrót do depresji 14.04.23, 11:15
                          Matka chroniła swoje dziecko niczym lwica i dmuchała na zimne :) Zadziałała wyobraźnia i impulsywność. Niektórzy nie mają tej wyobraźni, albo mają jej mniej. Dobrze, że się dziecku nic nie stało. Czy reakcja tej Pani była przesadzona ? Trudno też mi oceniać tą sytuację, jeśli nie widzę dokładnie jak to tam wygląda na miejscu, czy rzeczywiście te winogrona stwarzały zagrożenie? Nie wiem też ile tam jest przestrzeni, bo możnaby było np. postawić jakiś niezawysoki płotek od strony tej sąsiadki (na ich terenie, jako taką barierę). W sumie to nie mój problem. Znam też ze swojego życia różne podobne lub nieco inne sytuacje i nerwy mogą puścić bo nie jesteśmy kalkulującymi robotami tylko żywymi emocjonalnymi ludźmi :) Nieraz widzialem jak ludzie za szybko jeżdzą samochodami po osiedlu, między blokami, a jakby tak nagle jakieś dziecko wybiegło z klatki to ... dopiero by była tragedia. Dlatego od dawna robia takie progi mające za zadanie zmusić kierowców to zwolnienia.
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.04.23, 12:40
                          "Gdybym się nie napił... to prawdopodobnie resztki testosteronu sprawiły by, że wpadłbym w furię.."
                          jak to szło w tym starym dowcipie?? może to nie krew się burzy tylko wapno lasuje :D

                          sory, nie mogłam się oprzeć
                          • xanonymous Re: Powrót do depresji 15.04.23, 02:27
                            Facet miał dostać wypłatę. W dzień, w którym ją dostał poszedł to oblać ale jak to zwykle bywa przepił ją całą, przychodzi do domu ledwo trzyma się na nogach i żona czeka już w drzwiach:
                            - Gdzie wypłata?!
                            - Przepiłem ale kochanie przyniosłem Ci słonia.
                            Wyciąga puste kieszenie na zewnątrz i mówi:
                            - Tu są uszy, a trąbę wyciągnij sobie sama ...
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 01:09
                      Winogrona ponoć dobrze rosną jeśli nawozi się je kurzymi kupami.
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 01:27
                      Z drugiej strony masz rację. Powinni Ci najpierw zwrócić uwagę, że mają problem z Twoimi winoroślami i spróbować się z Tobą jakoś dogadać, a nie tak robić że bez pytania od razu je poprzycinali. A przecierz mogli by chyba sami sobie obrywać te winogrona po ich stronie ale woleli poucinac, czy aż tak bardzo im one przeszkadzały? Może się wstydzili zagadać :] Z pierwszej strony to można było postawić sobie jakiś płotek z pół metra od płotu na swojej cześci ogrodu tak by te pnącza nie przechodziły na stronę sąsiadów. No ale wcześniej ich nie było, to nikomu nie przeszkadzało...
                      Kargul, podejdź no do płota www.youtube.com/watch?v=4gidiGO57z0
                    • xanonymous Re: Powrót do depresji 13.04.23, 01:49
                      Sami swoi - Klasyczna scena - Kłótnia Kargula i Pawlaka www.youtube.com/watch?v=QoSkEZNsM4w
                • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 11.04.23, 22:21
                  46dusza09 napisała:

                  > Tritico dawka 150 mg na noc. Są kłopoty ze snem....a przetestował wiele...Były
                  > tez bardzo różne skutki uboczne. A dzień jak dzień dzisiejszy po świętach jedna
                  > k melancholia mnie dopadła, łzy popłyneły, smutek i ból nie fizyczny ale jednak
                  > ból... okropne

                  Jeszcze niedawno miałem częste stany melancholii i smutku , uruchamiał mi się program niespełnionych oczekiwań względem mojego życia . Zacząłem się zastanawiać skąd się wzięły te „moje” oczekiwania , jaka cześć mnie ma tak silną władzę krytyki , że w drugiej części uruchamia smutek i niezadowolenie . Teraz mam jedno lekarstwo na moje pojawiające się smutki i frustracje , tym lekarstwem jest brak potrzeby bycia „jakimś” , mogę być nikim . Staram się wyłączać myśli dotyczące oceny . Staram się nie stosować kryteriów do oceniania które mi szkodzi . To ja decyduje jaką wartość mają słowa które słyszę , to ja decyduje co jest ważne , uczę się życia na nowo .
                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 12.04.23, 19:23
                    dusza a jak spędziłaś Święta?
                    czym są dla Ciebie te Święta?
                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 13.04.23, 00:16
                      Ja spędziłam bardzo sensownie, dzień po dniu z matką na sorze. W tym kraju lepiej nie być starym, tyle powiem.
                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 13.04.23, 13:52
                        współczuję.
                        w wielką niedziele też wylądowałem na sorze, gorączka dreszcze i puchnąca ręka, okazało się że zakażenie tkanek miękkich i ryzyko sepsy. dostałem antybiotyki. W poniedziałek już nie mogłem wstać z łóżka, we wtorek do lekarza bo zakażenie doszło do ramienia a dłoń wyglądała jak stopa słonia i cholernie bolała. Okazało się, że na sorze dali mi dawkę antybiotyku dla dziecka ważącego 35kg... lekarz powiedział mi, że gdybym nie przyszedł i rał w takiej dawce to bym się przekręcił. Leże w łóżku, biorę uderzeniową dawkę leków i chyba zaczyna działać bo odzyskałem czucie w palcach.

                        Opiekuj się mamą, zeczę jej wszystkiego co dla Niej w tym czasie najważniejsze:-)
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.04.23, 12:42
                          o panie, skąd Ci się to zrobiło takie cuś?
                          życzę szybkiego powrotu do zdrowia

                          mama, trudny temat, staram się, ale trudno się przytulić do kaktusa
                          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 14.04.23, 19:26
                            Setralina, ketrel paroksetyna, sulpiryd, dulsevia i cały wachlarz leków....sporo ich wziełam. Skutki uboczne były po wielu z nich. Innym razem trzeba było po prostu zwiększać dawkę a gdy juz za długo trwał stan zmienić na inny....oj że teraz na razie trittico to naprawdę noc nie znaczy że słabszy....ale póki co to jeszcze śpię
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 14.04.23, 21:17
                              W jakim okresie czasu był ten wachlarz leków, bo czasem piszą tu ludzie którzy w pół roku wyczerpali pulę, a to może być błędna ścieżka, jeśli się lekami za szybko rotuje to może się okazać że np brało się leki za krótko, albo zaczynało od zbyt dużej dawki początkowej i skutki uboczne wydały się dyskwalifikować lek. Dlaczego o tym piszę, ja też kiedyś popełniłam ten błąd, że zaczęłam od zbyt dużej dawki (wzięłam od razu docelową) i skutki uboczne wręcz zwaliły mnie z nóg, zniechęciłam się do leku bardzo, wręcz wystraszyłam całego tego leczenia a okazało się, że to koniec końców był dla mnie bardzo dobry lek, wręcz najlepszy ale musiałam go wprowadzać bardzo powoli, bo mój organizm źle reaguje na zbyt duże dawki SSRI na dzień dobry. Ostatecznie ten lek wyciągnął mnie z bardzo głębokiej depresji kiedy już naprawdę nie wiedziałam jak wytrzymam kolejny dzień. na początku byłam tak spanikowana że zaczynałam od jakiegoś mikroskopijnego okruszka, obwąchiwałam tabletkę jak nieufny kot :)
                              Tyle że same leki jednak to za mało, bez wprowadzenia zmian w życiu lek może pomóc tylko do pewnego momentu. Można mieć skłonność do depresji, ale ona nie bierze się znikąd. To są wyczerpane baterie i trzeba znaleźć odpowiedź napytanie co je drenuje a co ładuje, bez tego w sumie nie ruszy się z miejsca.
                              • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 16:59
                                Pierwsze leczenie bylo ponad 10 lat temu. Powrót wszystkiego jakies 4lata do tyłu. Ale przerwa 10 letnia wiem , ze to nie było normalne funkcjonowanie człowieka
                                • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 17:34
                                  Moje najlepsze funkcjonowanie to dla kogoś kto nigdy nie miał depresji byłoby pewnie bardzo marnym funkcjonowaniem, tak myślę. Czasem myślę że moja hiperaktywność to dla zdrowego człowiek jest taki normalny dzień. Więc jeśli o to chodzi nie bardzo wiem jak Cię pocieszyć. Ja chyba już nie dążę do całkowitej normalności, ale do takiej mojej optymalnej normalności, kiedy jestem w stanie realizować jakieś swoje cele, mogę przeżyć dzień bez lęku, bez bezsenności itd. Staram się nie porównywać mojego życia do innych bo to ściąga mnie natychmiast na ziemię, czyli w dół.
                          • milmilmil Re: Powrót do depresji 15.04.23, 00:34
                            no właśnie z niczego, lekarze też zachodzą w głowę?
                            mam super sąsiadkę za płotem, w młodości przejechała niemal całą Azję, no i w zeszłym roku zaczęła mi się zwierzać z tego co przeżyła i co ją interesuje(energia starożytnej Azji).. i ja jej mówię ze Ona jest czarownica :-)
                            jak jej powiedziałem co mnie spotkało, to Ona spochmurniała, spytała, która ręka, ja że lewa - to Ona, że od kobiety... Powiedziałem, jej, że w sobotę naszło mnie aby skontaktować się z moją Ciotką, która zerwała stosunki ze mną (dawne sprawy rodzinne, ktoś inny grubo namieszał, ja broniłem siostry... no i sie posypało) i napisałem Cioci aby mi przebaczyła (chociaż Oboje powinniśmy sobie przebaczyć..), czekałem dwa dni na odpowiedź, dostałem długie życzenia ale bez nawiązania do "przebaczam" - dobre i to...
                            tak mi się tu żyje.. ale sąsiadka czarownica jest super:-)
                            A jak jej powiedziałem, że nasze domy stoją na prasłowiańskim miejscu pochówku lub składania ofiar (a stoją bo z 25 lat temu wykopaliśmy z bratem dzbany w dzbanach w głębokim na 1,5m dole i jak zacząłem grzebać w materiałach to ten teren jest archeologiczny - małe wzgórze na pradolinie Wisły) - to Ona stwierdziła, że od początku czuła tu energię:-)
                            Fakt faktem, że jak przyjechała kupować dom, to miała inny (ostatni) w ofercie, niby identyczny (bo to kilka bliźniaków) i co jej nie pasowało. wychodząc przez wew drogę mijała ten sąsiadujący z moim domem, zapytała czy sprzedany i dostała odpowiedź, że wstępnie zaliczkowany. Zapytała czy może wejść i zobaczyć i stwierdziła, że jak weszła to poczuła, że tu chce mieszkać. Przebiła tak ofertę o 100tys. i kupiła. No i tak nam się wesoło żyje

                            a tak w ogóle to od tygodnia jest tak jakbym się obudził w innym świecie... wszystko, ale to wszystko minęło...!!!:-)
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 13:10
                              Masz silną potrzebę duchowości, myślę że wiara w pogańskie wiedźmy jest lepszą opcją niż dotychczasowa. Choć to co opisujesz to bardziej takie ludowe przesądy, ewentualnie też cygańskie wróżby lub zapożyczenia z ajurwedy niż pogaństwo, bo tak naprawdę nikt nie wie w co i jak dokładnie nasi praprzodkowie wierzyli i jak interpretowali takie codzienne wydarzenia. Kobiety lubiące ezoteryczne klimaty nie przebierają i łączą wszelkie systemy dość niefrasobliwie. Nie przeszkadza mi to tak długo jak długo nie czerpią z tego korzyści materialnych sprzedając np magiczne kamienie, bo to mi wtedy wchodzi w kategorię "cwana oszustka".

                              Jeśli już miałabym wybrać jakąkolwiek religię to chyba najbliższy mojej psychice byłby szintoizm.

                              Ciekawostka z tymi dzbanami, faktycznie tak mógł wyglądać pochówek urnowy, duże dzbany, obok mniejsze naczynka. Często te duże dzbany miały jeszcze oczka i noski.

                              Ale może to była tylko spiżarnia :) a my tu zaraz że pogrzeb.
                              • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 13:12
                                A co do ręki, no to już bardziej ta sąsiadka a nie jakaś odległa ciotka, bo jakem wiedźma z baby prababy wiem, że odległość fizyczna w takich czarach ma pewne znaczenie. :D
                                • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.04.23, 22:56
                                  tak, mam potrzebę duchowości i w Wielki piątek zdążyło się coś pięknego,
                                  podarowano mi kolejne dni, piękne dni bez depresji, natrętnych myśli bez tego bagna w którym tonąłem. Boje się każdego poranka, że obudzą się demony.. ale nie budzą się. NIE BUDZĄ SIĘ! Jakby ktoś rozsunął zasłony, ten świat, który teraz widzę jest prosty, trudno w nim zobaczyć coś głębszego ale jest namiastką szczęścia i spokoju. Zasadziłem dzisiaj z Lilu 280 cebul i to był kolejny piękny dzień. Nie krytykuj, nie osądzaj, każdy tworzy inne wyobrażenie wszechświata i sensu.
                                  Pozdrawiam z głębi serca.
                                  pierwszy raz od niemal 2 lat czuje szczęście:-)
                    • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 16.04.23, 07:55
                      Uwierz nigdy nie jest to dlt mnie dobry czas
                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 16.04.23, 23:01
                        nie pytałem Ciebie jaki jest dla Ciebie jest ten czas.
                        Pytałem czym dla Ciebie są te Święta - to zasadnicza różnica.
                        Czy w ogóle zastanawiasz się o co chodzi w tych Świętach?
                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.04.23, 00:02
                          weź już nie nawracaj, bez tego jesteś takim miłym człowiekiem, ta religijność wszystko psuje
                          • milmilmil Re: Powrót do depresji 17.04.23, 11:43
                            czyli Bóg wszystko w nas psuje? ciekawa:-)
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.04.23, 12:32
                              Co psuje: moralizowanie, wiara w cuda, nachalne wciskanie innym konieczności mania takiego czy owego boga, bo bez tego nie będą mogli dobrze żyć. No i obkręcanie kota ogonem, gadka jak z naganiaczem do sekty.

                              Myśląc że bóg coś załatwia, coś w człowieku naprawia lub coś psuje, steruje sobie jak marionetkami ludzikami a ludziki myślą że sterują nim za pomocą myśli które nazywają modlitwami powoduje że ludzie zdejmują z siebie poczucie odpowiedzialności i poczucie sprawczości. I jedno i drugie powinien człowiek w sobie czuć a nie czekać aż mu z nieba nakapie. Przecie to w cholerę się kupy nie trzyma, jak Tobie się trzyma no to ja nie mogę Ciebie traktować poważnie. I nie jesteś w stanie mnie ani przekonać ani przegadać w tym temacie, jedyne co jesteś w stanie to spowodować, że przestanę być zainteresowana rozmową z Tobą bo zawsze skręcisz w stronę nawracania, a mnie to zupełnie nie odpowiada.
                              • milmilmil Re: Powrót do depresji 17.04.23, 17:27
                                Prawda jest taka, że to Ty reagujesz skrajnie na słowo Bóg (nie mylić z wiarą), pienisz się przy tym temacie i kipi z ciebie coś co niszczy - zresztą Ty wiesz najlepiej.

                                Nic z nieba nie kapie, a Ci, którzy tak myślą są w odwiecznym błędzie. Tu chodzi jedynie i aż o relację.

                                Ja jedynie napisałem o tym co czuję, Nikogo nie nawracam.
                                Ty natomiast mocno odbierasz to do Siebie i jednocześnie umniejszasz znaczenie innych (a każdy jest tak samo ważny). Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, że traktujesz mnie na poważnie czy Nie? To nie ma żadnego znaczenia, bo to tylko twoja subiektywna opinia.

                                Nieważne jest to Że Ty w Niego nie wierzysz...
                                Ważne jest to, że On wierzy w Ciebie i choćbyś się skręcała na forum to tego nie zmienisz :-)

                                Dzisiaj mija 10ty dzień absolutnej ciszy w głowie i to jest fantastyczne :-)

                                Nie nawracam
                                Ale mam takie samo prawo jak Ty wyrazić swoje zdanie (bez pomniejszania innych), jak tobie to nie odpowiada to po prostu nie czytaj lub nie komentuj. To bardzo proste.
                                pozdrawiam M:-)
                                • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.04.23, 22:12
                                  Obawiam się że przypisujesz moim wpisom emocje których nie czuję, obawiam się że to troszkę przeniesienie chyba jest.
                                  • milmilmil Re: Powrót do depresji 23.04.23, 22:49
                                    "ani" Obawiam się że lubisz stawiać innym diagnozę🙂
                                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.04.23, 22:55
                                      Przeniesienie to nie diagnoza, to zauważenie, że przypisujesz mi emocje jakie wydaje Ci się że powinnam czuć.
                                      • milmilmil Re: Powrót do depresji 23.04.23, 23:02
                                        Oj... poczytaj na spokojnie swoje wpisy, to bardzo często są diagnozy
                        • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 17.04.23, 19:51
                          Szczerze to jestem teraz wkurzona na Boga i to we wszystkich aspektach życia. Do tej pory byłam przekonana że jest wokół mnie. Jednak coraz bardziej czuję, że w niczym mi nie pomaga wręcz dźwigam coraz cięższy swój los (krzyż). Święta owszem cudowne przeżycia tego co ważne ale już mnie to nie przekonuje Coraz to dalej od kościoła i rodziny. We wszystkim tym jestem sama. Zero radości nawet z tych świąt. Sama gonitwa za czyms co i tak przeminie. Czas spędzony wspólnie wcale nie cieszy wręcz utwierdza w tym, że jesteś oddalnona od rodziny a i poglądy moje nawet nie są szanowane szanowane a i krytyka nie zgodna z ich przeświadczeniem rodzi wręcz dystans obrazę itd. Więc święta mimo że wielu nie chce spędzać samotnie dla mnie to jest idealne rozwiązanie. Cisza spokój bez nerwów nagonki, zdań nie wypowiedzianych....
                          • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 17.04.23, 21:11
                            Dla mnie ciekawe jest to , że w religii chrześcijańskiej jest powiedziane , że Bóg daje człowiekowi wolną wolę a ludzie uparcie chcą , żeby to Bóg ich ograniczał im pomagał albo wręcz wyręczał . Wg mnie to jest bardzo mylne założenie już na samym początku . Pomijam wszelkie spaczenia tych słów przez różnych ludzi na swój własny użytek . Co ciekawe to jedni uparcie chcą ograniczać drugich uważając , że ich racja jest bardziej bliska prawdy od racji drugiego człowieka . Już od dziecka jesteśmy uczeni jak skutecznie być ograniczanym i w tym tkwimy w dorosłym życiu . Tu nie ma jednej wszechobecnej prawdy , dla mnie prawdę daje obserwowanie przyrody a nie ludzkie słowa , tu można by powiedzieć , że słowa „milczenie jest złotem” nabierają sensu . Jedni widzą świat w ten sposób , inni w inny , dobrze jak widziany obraz świata służy właścicielowi tego obrazu . Mnie ostatnio urzekło zwierzę o potocznej nazwie „smok z Komodo” , obserwowanie tego zwierzęcia pokazuje dla mnie całą prawdę o świecie , życiu i śmierci . Dla mnie ewolucja umysłu i stworzenie świata kultury jest bardzo piękna i daje mnóstwo radości ale też i cierpienia jeśli zapomina się o podstawach a obserwacja przyrody przypomina podstawowe reguły tego świata . Tak mi się to teraz wydaje za słuszne .
                            • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 17.04.23, 21:23
                              A jeszcze dodam , że byłem ostatnio w filharmonii i podziwiałem jak natura w postaci ludzi stworzyła pięknie widowisko , dające mnóstwo radości dla ludzi , z drugiej strony to ciekawy jestem czy inne gatunki żywe też by się tym zachwycały jak my np śpiewem ptaków . Nie wiem jaka jest z tego korzyść globalna dla świata ale mój umysł był uradowany :) .
                            • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 17.04.23, 22:20
                              W katolicyzmie, czy ogólniej chrześcijaństwie nic nie jest logiczne a wręcz otwarcie nielogiczne vide trójca święta, bo nie o to w nim chodzi żeby było logiczne, chodzi o to że masz bezkrytycznie przyjmować i żyć według zaplanowanej dla Ciebie roli społecznej, poddawanie krytyce jest najcięższym grzechem i w przeszłości można było nawet postradać życie za naukowe poglądy sprzeczne z doktryną kościoła (inkwizycja).
                              W religiach nie chodzi o religijność jednostki, ani nawet o tę jednostkę jako taką i trzeba to raz dobrze sobie uświadomić. To są systemy które umożliwiały zbudowanie wielkich społeczeństw i państwowości, w momencie kiedy plemienne zwyczaje już nie były wystarczające i przestały być skuteczne w zarządzaniu ludźmi. Po prostu. To całe gadanie o wszechmocnym, wszechwidzącym bogu patrzącym na ludzi z góry, niebie i piekle to jest genialny przykład socjotechniki.
                              • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 17.04.23, 22:39
                                Ja się z tym zgadzam ale też wydaje mi się , że rozumiem ludzi którzy tego nie rozumieją , tak się nauczyli i tak żyją , nie mi jest oceniać , też wiem , że trudno jest zmienić kierunek swojego myślenia , o wiele łatwiej jest innych nakłaniać , żeby myśleli tak jak ja myślę , akceptacja inności może być trudna
                                • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 18.04.23, 10:03
                                  Może być, ale moja akceptacja kończy się tam gdzie kończy się akceptacja wierzących dla mnie :D
                                  • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 21.04.23, 22:37
                                    @mardaani.74 , masz wiedzę na temat fizyki kwantowej , co o tym sądzisz ?
                                    • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 22.04.23, 19:55
                                      skąd taki pomysł?
                                      • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 22.04.23, 21:08
                                        Zauważyłem , że masz dużo rożnej wiedzy :)
                                        • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 23.04.23, 22:54
                                          Fizyka jest fascynująca ale to wiedza poza moim zasięgiem.
                                          • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 24.04.23, 20:22
                                            To podobnie jak i dla mnie .
                  • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.04.23, 17:38
                    natura.deszczu napisał:

                    > >
                    > Jeszcze niedawno miałem częste stany melancholii i smutku , uruchamiał mi się p
                    > rogram niespełnionych oczekiwań względem mojego życia . Zacząłem się zastanawi
                    > ać skąd się wzięły te „moje” oczekiwania , jaka cześć mnie ma tak silną władzę
                    > krytyki , że w drugiej części uruchamia smutek i niezadowolenie . Teraz mam jed
                    > no lekarstwo na moje pojawiające się smutki i frustracje , tym lekarstwem jest
                    > brak potrzeby bycia „jakimś” , mogę być nikim . Staram się wyłączać myśli dotyc
                    > zące oceny . Staram się nie stosować kryteriów do oceniania które mi szkodzi .
                    > To ja decyduje jaką wartość mają słowa które słyszę , to ja decyduje co jest wa
                    > żne , uczę się życia na nowo .

                    i to jest myślę bardzo dobre i zdrowe podejście które Ci zaprocentuje, i pozwoli zbudować trwalsze dobre podstawy funkcjonowania na co dzień. Masz rację, że zmiana myślenia to jak uczyć się żyć na nowo.
                    • milmilmil Re: Powrót do depresji 18.04.23, 10:10
                      Bóg nie ma nic wspólnego z naszą wiarą, bo człowiek zawsze wypaczy prawdę (specjalnie lub nie)
                      Logika Trójcy jest tak uniwersalna jak logika wszechświata.
                      "naturadeszczu" zerknij do wszechświata, spróbuj go poznać, zrozumieć (fizyka kwantowa) a się zadziwisz.
                      bez napinki :-)
                      • natura.deszczu Re: Powrót do depresji 18.04.23, 19:32
                        Nie znam podstaw , żeby zrozumieć fizykę kwantową o ile w ogóle można ją rozumieć jeśli nie jest deterministyczna
                        • milmilmil Re: Powrót do depresji 19.04.23, 21:27
                          Są świetne wykłady na YouTube, polecam Meissnera z UW, tłumaczy taż że zrozumiałem🙂
                          • 46dusza09 Re: Powrót do depresji 20.07.23, 22:34
                            Hm....i znowu to samo...Nowe leki albo raczej powrót do tych co już były...
    • adnawa Re: Powrót do depresji 01.08.23, 21:29
      www.apo-discounter.pl/tetesept-kapsulki-z-dziurawcem-100szt-pzn-08518216
    • adnawa Re: Powrót do depresji 01.08.23, 21:29
      www.apo-discounter.pl/tetesept-kapsulki-z-dziurawcem-100szt-pzn-08518216
      nie bójcie sie dziurawca
      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 02.08.23, 14:48
        latem się bójcie, fotodermatoza to nic przyjemnego, w dodatku dziurawca nie można łączyć z antydepresantami
        • xanonymous Re: Powrót do depresji 25.01.24, 12:03
          Dziurawiec uwrażliwia skórę na promienie słoneczne i może uwrażliwiać także oczy. Kilka lat temu brałem dziurawiec w tabletkach albo kapsułkach i siedziałem wiele godzin każdego dnia przy komputerze / monitorze LCD i dostałem jakiś mroczków przed oczami czy niewyraźnego widzenia - już nie pamiętam dokładnie co mi się konkretnie działo. Odstawiłem dziurawiec i po kilku dniach wróciło wszystko do normy.
    • morethanlife Re: Powrót do depresji 15.08.23, 18:26
      Jaka cisza :) No tak, wakacje :)
    • morethanlife Re: Powrót do depresji 15.08.23, 18:29
      Proszę dajcie znać jak Wasze samopoczucie :)
      • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 15.08.23, 20:52
        gorąco :)
        • morethanlife Re: Powrót do depresji 15.08.23, 22:06
          Czytałam wiele Twoich komentarzy :) Robią wrażenie :) Coś czuję, że cholernie inteligentna i bystra jesteś ;)
          Podobnie zresztą jak milmilmil - zaimponował mi swoim sposobem myślenia.
          • mardaani.74 Re: Powrót do depresji 16.08.23, 23:36
            Nie wiem co napisać z tej bystrości, nie przeceniaj mnie proszę.
            • morethanlife Re: Powrót do depresji 17.08.23, 21:34
              Nie przeceniam a doceniam 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka