Dodaj do ulubionych

Trochę boję się tabletek

21.02.22, 09:54
Kiedys brałam leki, antydepresanty. Czułam się po nich fajnie. Jednak przyszła mi myśl, że tak naprawdę wtedy nie umiałam rozwiązywać problemów na terapii. Za zgodą lekarza odstawione zostały.
Przyszła mi wtedy myśl, że może moje problemy nie były prawdziwe tylko to zaburzenia pracy mózgu?
Niestety głupia nigdy o to nie zapytałam.
W nawrocie epizodu męczy mnie to pytanie.
Zastanawiam się czy gdybym przed zmianą swojego życia trafiła do poradni, dostała leki to żyłabym nadal tamtym życiem, odurzona lekami i przekonana o tym, że moje szczęście jest prawdziwe, czy po prostu mniej boleśnie bym przeszła zmianę, pewniej i szybciej ogarnęła czego od życia chce.
Teraz czuję, że mozs wrócić czas tabletek i jest lęk przed rozróżnieniem prawdy od haju
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Trochę boję się tabletek 21.02.22, 15:07
      "przyszła mi myśl, że tak naprawdę wtedy nie umiałam rozwiązywać problemów na terapii"
      to była, przepraszam za szczerość, ale głupia myśl

      O jakim haju Ty mówisz? jakie leki przeciwdepresyjne niby dają haj?
      • pralinka07 Re: Trochę boję się tabletek 21.02.22, 18:25
        To było tak mocno przesadzone ;) po prostu lekko mi się po nich żyło, emocje na terapii odjechały.
        • mardaani.74 Re: Trochę boję się tabletek 21.02.22, 21:19
          Wiesz dlaczego tak zareagowałam, bo to są właśnie takie powszechnie głoszone przekonania i mity, które bardzo szkodzą. Przekonanie że jak terapia to nie leki, traktowanie leków psychotropowych na równi z narkotykami, przez co wielu ludzi się ich boi i nie otrzymuje przez to właściwego leczenia. Żyje potem latami poniżej swoich możliwości, traci możliwość zdobycia wykształcenia, pracę, relacje, w końcu staje się obciążeniem dla rodziny i z roku na rok odpada bardziej od społeczeństwa. Nie zapominajmy też że depresja jest chorobą śmiertelną.
          Z ciekawości co to były za leki, czy to nie były czasem powszechnie wypisywane przez rodzinnych benzodiazepiny zamiast leków antydepresyjnych? Bo to trochę zmienia postać rzeczy.
          • pralinka07 Re: Trochę boję się tabletek 22.02.22, 06:03
            Nie pamiętam co to było. Dostałam od psychiatry. Jak sobie przypomnę napisze.
      • pralinka07 Re: Trochę boję się tabletek 21.02.22, 18:25
        Głupie myśli to moja domena
        • mardaani.74 Re: Trochę boję się tabletek 21.02.22, 21:22
          i jeśli wygłosisz sobie taką "prawdę"w myślach czy słowach kilka razy dziennie, to jak myślisz co się stanie z Twoją samooceną? po co sobie przyklejać od razu taką łatę?
          Błędy są nauką a nie powodem do samobiczowania.
          Szukasz rozwiązania swoich problemów, analizujesz i starasz się zmienić, to jest mądre, nie uważasz?
          • pralinka07 Re: Trochę boję się tabletek 22.02.22, 06:15
            Nie które myśli myślą się same. Staram się je odganiać z różnym skutkiem.
            Ogolnie męczą mnie wspomnienia z przeszłości. Błędy które mogly mnie kosztować zbyt wiele. Zabrakło mi wtedy siły i logicznego myślenia. Pozwoliłam się osaczyć i zaszczuć jak zwierzę. Chciałam być fair, a to był błąd.
            Chore ideały odwróciły się przeciw mnie.
            Wstyd mi, że nie umiałam otwarcie walczyć o siebie. Choć teraz po latach pomyślałam, że może po prostu każdy walczy tak jak w danym czasie potrafi najlepiej? Może wtedy jednak udałoby mi się wreszcie zebrać w sobie?
            Kłopot w tym, że byłam wtedy sama z problemami, osoby przed którymi się otworzyłam zdradziły.
            Moze jakbym szybciej poszla do psychiatry? Jednak w tamtym czasie (i moim otoczeniu) to było tabu. Nie wiedziałam tez o istnieniu takiego forum. Ech, dzis myślę, że może jednak bym się zebrała.
            Tamten czas jest dla mnie nauka i doświadczeniem, choć co śmieszne, kiedy udało się pokonać przeciwności losu po szczęściu przyszła depresja i strach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka