renta a deprecha.

30.11.04, 10:27
Czy ktoś wie,jak można otrzymać rentę jeśli choruje się już wiele lat i są
ciągłe nawroty a nikt nie chce zatrudniać.
    • 100krotki Re: renta a deprecha. 30.11.04, 11:21
      teiubesc napisała:

      > Czy ktoś wie,jak można otrzymać rentę jeśli choruje się już wiele lat i są
      > ciągłe nawroty a nikt nie chce zatrudniać.

      bez dokumentów szpitalnych to chyba nie jest możliwe otrzymanie renty,chyba
      że...znajomości w służbach medycznych-niektóre z tych znajomosci kosztują
      oni już wiedza co wpisać na wniosku o rentę, aby ją otrzymać
      • znuzony Re: renta a deprecha. 30.11.04, 20:54
        Heh...gdyby było tak słodko,pół Polski siedziało by na rencie :).
        • 100krotki Re: renta a deprecha. 30.11.04, 21:01
          znuzony napisał:

          > Heh...gdyby było tak słodko,pół Polski siedziało by na rencie :).

          a nie siedzi?
          może nie aż pół, ale drugie pół o tym marzy :)
          • awanturka Re: renta a deprecha. 30.11.04, 21:12

            Ja nie marzę o rencie, ja bronie się przed nią rekami i nogami. A mój lekarz mnie na nią wręcz namawia, bo rzeczywiście bardzo trudno mi z moją chorobą pracować... Z tego co wiem nie jest potrzebny pobyt w szpitalu, ale długoletnie, dobrze udokumentowane leczenie.
            • 100krotki Re: renta a deprecha. 30.11.04, 21:24
              awanturka napisała:

              >
              > Ja nie marzę o rencie, ja bronie się przed nią rekami i nogami. A mój lekarz
              mn
              > ie na nią wręcz namawia, bo rzeczywiście bardzo trudno mi z moją chorobą
              pracow
              > ać... Z tego co wiem nie jest potrzebny pobyt w szpitalu, ale długoletnie,
              dobr
              > ze udokumentowane leczenie.

              ale właśnie chodzi o te "dokumenty" nie do podważenia własnie
              ja też sie broniłam, ale nie od razu
              dopiero wtedy, kiedy już na tyle mi sie polepszyło, abym mogła "wrócić do
              zawodu", czyli pracy
              i nie wiem czy ktos mi tu uwierzy, ale zebym swoje chcenie mogła zrealizowac to
              musiałam wytoczyć sprawe sadowa przeciw "niezbitym dokumentom" właśnie
              i tak to bywa z tymi "dokumentami udokumentowanymi"
            • 123babajagapatrzy a nie możesz brać renty i zaiwaniać na czarno? 30.11.04, 22:56
        • aneta10ta Re: renta a deprecha. 30.11.04, 22:50
          A nie jest tak?
          • xxxxnonamexxxx Re: renta a deprecha. 30.11.04, 23:44
            Podejrzewam, że rentę dostanie tylko ten cierpiący na depresję kto posiada
            dodatkowo jako zabezpieczenie roszczeń - deficyt członków (minimum czterech),
            dodatkowym atutem będzie głuchota i ślepota.
            Ważne oczywiście żeby to było udokumentowane bo komisja w innym przypadku może
            mieć słuszne podejrzenia, że ma do czynienia z prestidigitatorem i naciagaczem.
            Koleś jakiś czas temu starał się o rentę.
            Od dżwigania w robocie posypał mu się kregosłup. Dosyć ostro. Komisja uznała w
            zgodzie z dokumentacją, że jego stan zdrowotny jest zły ale dzięki zastosowaniu
            wewnętrznego "paragrafu 22" kolo może cieszyć się zdolnością do pracy.
            W tym samym czasie komisja oddaliła jako bezzasadne wnioski dwóch gości, jednego
            bez reki, drugiego noszacego pieluchy od wielu lat.
      • nadja Re: renta a deprecha. 01.12.04, 09:32

        Czy ja wiem?
        Moja mama pierwszy raz dostala rente rzeczywiscie po pobycie w szpitalu
        (na 2 lat), po raz kolejny obylo sie bez. Po prostu byla w takim stanie,
        ze bylo oczywiste, ze do zadnej pracy sie nie nadaje. Ale to racja,
        ze podobno ludzie bez nogi, reki renty nie dostaja, wiec bywa roznie
        :-(
        n
        • darekk2 Re: renta a deprecha. 03.12.04, 23:50
          A nie masz czasem jeszcze jakiejś dolegligosci ?
          Papiery ,papiery i jeszcze raz papiery....>
          Ja mam rentę (choć wolałbym mieć zdrowie a nie 390 zydli ) ale mam jeszcze kupę
          różnych dolegliwości > astma , nadciśnienie , zwyrodnienia kręgosłupa ,
          epilepsja , ... itd
          Też było ciężko dostać tą rentę. Wstyd mi,czasami się nawet nie przyznaje że ją
          mam. Jak ktoś powie > no z takim zdrowiem to na rentę... to ja tylko ha ha ha.
          Nie chcę aby ktoś potem gadał że > u ten to se załatwił rentę i żyje na mój
          koszt...no podatnika. HMMMM ciekawe , czy jak by on lub ktoś z jego rodziny
          znalazł się w takiej sytuacji , to co by wtedy gadał...
          Raczej życzę ci powrotu do zdrowia , a nie renty (jeśli nie masz dodatkowych
          dolegliwości ) może poszukaj coś na pół etatu.
          Ja się przyznaję bez bicia że pracuję na czarno. Średnio 2 razy w tygodniu
          (godzinowo) Mam pewien fach który potrafię zrobić , lecz bardzo przeszkadza mi
          stan mojego zdrowia. Jeśli odpuści to mogę popracować i 4 dni pod rząd ok 5
          godz dziennie , lecz potem niestety muszę odchorować . Praca fizyczna i ciężka.
          Potem 2 tygodnie kuracji , i znowu jakaś fucha. Za 390,-rodziny nie wyżywię , a
          z moimi dolegliwościami kto mnie zatrudni ? Nie nastawiam się na kokosy ,tylko
          aby utrzymać jakoś rodzinę , aby nie brakowało ciepła , przysłowiowego chleba ,
          i czegoś na tyłek włożyć. ....

          Bądż realistką (może to śmieszne) ale może poszukaj pracy w domu, chałupnictwo,
          może coś na pół etatu . tobie było by lżej a i praca pozwalała by ci zapomnieć
          o depresji. Nie nastawiaj się na kokosy , skromne życie też daje radość życia.
          Eminacją dobroci , serdeczności i spokoju kupisz przychylność rodziny i zarazem
          jej poparcie. To jest ciężkie wiem coś o tym.... ale mamy forum i piszemy ,
          zawsze ktoś coś doradzi , no niestety nieraz da niezłego kopa ,ale to też nam
          się czasem należy bo da trochę do myślenia.

          Renta , Hm ...ten wątek ja zaczołem na tym forum kupę czasu temu ...jakieś 4
          miesiące . Zerknij na starsze strony ... Albo ja ci go podbiję...
          pozdrawiam serdecznie / jak chcesz to jutro jestem w necie wieczorem , odpiszę
          na bank...
Pełna wersja