Gość: BECIA
IP: 194.181.157.*
22.03.01, 14:05
Po porodzie chyba w wyniku "zespołu Hułanie"- nie znam poprawnej nazwy ,
wystąpiła u mnie silna nerwica wraz z ogromną depresją. Koszmar ten trwał ok. 2
lat. Po zabiegach akupunktury w miarę doszłam do siebie. Po tej strasznej
chorobie pozostała mi niestety arytmia serca, i potężna nadwrażliwość. Nie mogę
sobie poradzić gdy coś mi nawala w życiu. Myślenie o stracie jakiegoś z
członków rodziny doprowadza moje serce do bezruchu. Gdy jest wszystko ok. czuję
się b. dobrze. Czy w takiej sytuacji powinnam decydować się na potomstwo,
bardzo z mężem pragniemy 2 dziecka lecz obawiamy się o moje samopoczucie po
porodzie? Ta niepewność wciąż odwleka podjęcie tej b. ważnej decyzji. Choba
moja miejsce 11 lat temu.