Dodaj do ulubionych

czy to napewno depresja ??? help!!!

15.12.04, 17:59
witam! mam pewien problem otóż od jakich siedmiu miesięcy mam lęki typu że
cos mi się stanie lub zemdleje to wszystko było cały czas uczążliwe bo jestem
często zmęczony ale nie zwracałem na to uwage bo mam jedną rzecz która
przynsiła mi szczęście. Jest nią moja dziewczyna z którą jestem od jakich
pięciu miesięcy (jest to mój najdłuższy związek) i w tym tkwi cały problem o
którym chcę się wypowiedzieć. Zawsze marzyłem aby mieć kobiete taką jak ona
kochającą i ktora mnie zawsze wspomorze. Przez te pięc miesiecy spotykalismy
się prawie codziennie nie moglismy bez siebie żyć wszystko inne się dla mnie
nie liczyło tylko ona, tylko ona mi przynosiła szczęscie i ciepło. Wszystko
sie zmieniło jakies trzy tygodnie temu gdyz ogaraneło mnie jakies urojenie
czy lęk jak ją widze nie czuje szczescia i ciepła tego co zawsze tylko scisk
w płucach. Mówie jej że ją kocham i czuje ten cholerny ścisk ciągle nie moge
przestac o tym mysleć w nocy nie śpie ciągle chodzi mi po głowie ta cholerna
myśle kocham czy nie kocham. Ten koszmar trwa już trzy tygodnie jestem ciągle
przygnębiony nic mi się nie chce robic w pracy pracuje na siłe, myślałem już
nawet żeby z nią zerwac że może tak będzie lepiej ale nie potrafie ogarnąl
mnie żal że zostawie tak wspaniała kobiete z która przezyłem takie chwile i
tyle sobie wymarzylismy nawet to aby sie pobrać. Ciągle o tym mysle było
nawet tak że jak do mnie dzwoniła lub mieliśmy sie spotkać to ogarniał mnie
lęk że bede czuł ten ścisk. Jednoczesnie wciąz chce sie z nią ciagle spotykać
ale boje sie bo nie czuje tego szcescia i ciepła tylko cholerny ścisk i
przygnębienie. Byłem z tym wszystkim u czterech psychiatrów i wszyscy
powiedzieli mi że mam zespół lęków i depresje (że tak naprawdę to ja ją
kocham to wszystko to tylko choroba). Od dzisiaj biore lexapro mam nadzieje
że mi to pomoże że znowu poczuje szczęście i chęci do życia. Marze tylko o
tym żeby ten koszmar sie skonczył żebym znowu cieszył sie na jej widok i czuł
ciepło jak z nią jestem !!! Możecie mi coś podpowiedziec czy to napewno
depresja i czy z niej wyjde a może ktoś już miał coś podobnego??? Czy lexapro
może mi pomóc czy ktoś to juz brał po jakim czasie sa efekty?? Prosze o pomoc
ten koszmar jest okropny !!!!
Obserwuj wątek
    • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 15.12.04, 19:38
      z twojego opisu wynika, ze ci czterej psychiatrzy u których byłeś postawili ci
      własciwa diagnozę
      pewnie lek też dobrali ci właściwy
      ale może warto by było abyś z kimś "przerobił" temat czego ty tak naprawdę się
      boisz?
      bo same leki sprawy ci nie załatwią "na zawsze", ale jak dojdziesz przyczyny
      swojego lęku to jest szansa, że sobie z tym lękiem poradzisz na trwale już bez
      korekty chemicznej w postaci tabletek.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 16.12.04, 09:23
        wiesz trochę się nad tym zastanawiałem. to jest że te wszystkie lęki wystąpiły
        u mnie jakieś dwa miesiące po tym jak zostawiła mnie dziewczyna z która byłem
        nie całe dwa miesiące ale się zauroczyłem i to bolało. i właśnie teraz (czyli
        jak jestem z tą kobietą) nastąpiło takie jakby deja ve zacząłem sobie myśleć
        że to wszystko już koniec że juz nigdy jej nie zobacze że nasze marzenia się
        nie spełniłą a to dlatego że nie czuje tego co zawsze tylko ten dziwny ścisk
        przestraszyłem sie że może juz jej nie kocham i że to wszystko sie skończy ale
        to bybyło okropne!!! co mi tak naprawde jest ciągła mysl kocham czy nie
        kocham !!! nie potrafie jej zostawić a jednoczesnie czuje ten ścisk zamiast
        uczucia i ciepła tego co zawsze ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 16.12.04, 16:34
      To nie jest depresja. To co piszesz zdarza sie czesciej niz myslisz. Ty Ja
      nadal kochasz ale pojawil sie strach ktory probuje zniszczyc ten zwiazek. Kiedy
      ten strach odejdzie wszystko wroci do tego jak bylo. Ten strach odejdzie
      jednego dnia a to czy bedziesz ze Swoja Dziewczyna czy nie zalezy od tego co
      zrobisz.
      Jesli pomimo tego zagubienia i uczucia ze juz Jej nie kochasz zostaniesz z Nia
      to wszystko wroci do tego co bylo. Musisz o to walczyc. Jesli zrezygnujesz to
      jednego dnia kiedy ten strach odejdzie to milosc wroci i nagle zrozumiesz jaki
      popelniles blad. Zwykle wtedy powrot jest juz niemozliwy bo Ona bedzie z kims
      innym.
      Na to nie ma lekarstwa, tutaj decyduje Twoj rozsadek i rozumienie tego co sie z
      Toba dzieje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 10:34
        i znowu to samo co mi jest !!! przez ostatnie trzy dni miałem lepszy humor
        czułem że to wszystko może już przechodzi ale wczoraj znowu wróciło to samo !!!
        byłem z nią na zakupach kupywała sobie ubrania na sylwestra (zawsze cieszyły
        mnie takie zakupy zreszta wszystko co było robione z nią) a wczoraj totalny dół
        wszystko było mi obojetne, patrzyłem na nia i miałem uczucie obojętności i
        myśle o sylwestrze czy świętach i nie ciesze sie z tego że ona będzie wręcz
        przeciwnie czuje totalne przygnebienie i to uczucie że już jej nie kocham, jak
        jestem wesoły ( co zdarzyło mi się w poniedziałek i we wtorek ) to zaraz mnie
        nachodzą myśli że robie to na siłe że może ja już nie kocham ale cały czas
        czekam że to wszystko wróci!!! lekarze mówią że to depresja że to przejdzie i
        po tych wizytach zawsze się podbuduwuje ale potem znowu przychodzi ten dół i
        obojętność !!! może jest to znudzenie nią w końcu przez te pięć miesięcy
        spotykalismy sie dzień w dzień to było szaleństwo ale tego chcieliśmy aż w
        końcu teraz przyszedł ten koszmar !! biore lexapro ale mam coraz mniej nadzieji
        ze mi to pomoże !!! ludzie powiedzcie mi czy ktoś już coś takiego miał czy
        udało się komuś z tego wyjść pomóżcie mi bo nie wiem co robić !!!!
        • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 10:54
          "Zawsze marzyłem aby mieć kobiete taką jak ona
          kochającą i ktora mnie zawsze wspomorze. Przez te pięc miesiecy spotykalismy
          się prawie codziennie nie moglismy bez siebie żyć wszystko inne się dla mnie
          nie liczyło tylko ona, tylko ona mi przynosiła szczęscie i ciepło"

          może teraz jest czas, aby zaczęlo się dla ciebie liczyć jeszcze coś
          poza "spełnieniem" 5 miesięcznego marzenia
          wiesz co
          nikt zdrowy na ciele i umysle nie wytrzyma 5 miesięcznego gapienia się w jeden
          punkt, nawet jeśli wcześniej marzyłeś aby całe zycie nic innego nie robic tylko
          w taki wymarzony obiekt się gapić przez 24 godz.
          i żaden psychiatra ci do tej pory tego nie powiedział?
          nikt z twojego otoczenia też?
          zacznij gapić się teraz także na inne cele w życiu to ta depresja powinna tobie
          przejść
          wygląda na to, ze jeszcze jesteś nie dosć dojrzały, aby przez resztę życia
          patrzeć się rozmarzonym wzrokiem w jeden obiekt i nie mam tu na myśli
          zmianę "obiektu" marzenia na inny, ale o inne cele w zyciu poza
          realizacją "cielęcych marzeń" w postaci "patrzy jak cielę na malowane wrota"
          • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 11:39
            szczerze mówiąc to byłem na psychoterapii i tam tez mi mówili że to wariacja
            ciągle się spotykać i był jeden tekst że "wy się sami wypaliliście" tym ciągłym
            spotykaniem. uważasz że to może być przyczyna tego co się teraz dzieje ??? ale
            ja nie chce jej zostawić bo wiem ze jak to zrobie to bede potem tego żałował !!!
            musze ci powiedzieć ze ja sam to stworzyłem bo byłem cholernie o nią zazdrosny
            nie pozwalałem jej sie sptykac z żadnym kolega i wychodzic do pubuw czy tym
            podobnych miejsc beze mnie. w związku z tym ona tez nie chciała zebym ja się
            spotykał z kolegami na jakies picie czy tym podobne rzeczy a szczerze powiem że
            zaczęlo mi tego troche brakować aż w końcu doszło do tego co dzieje się
            teraz !!! uważasz że danie sobie troche odpoczynku powinno zadziałac na to co
            sie teraz dzieje i żeby to wreszcie minęło ??
            • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 12:01
              dany20 napisał:

              > uważasz że danie sobie troche odpoczynku powinno zadziałac na to co
              > sie teraz dzieje i żeby to wreszcie minęło ??

              uważam, ze przede wszystkim powinniscie dać sobie wzajemną WOLNOŚĆ do
              dojrzewania i poznawania siebie i swoich oczekiwań nie tylko wzajemnie od siebie
              ale danie sobie WOLNOŚCI wcale nie znaczy, ze macie się nie spotykać lub
              zainteresować się bliżej innym "obiektem" do uczuć
              • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 12:36
                wiesz to życie jest strasznie dziwne jeszcze dwa miesiące temu byłem gotów się
                z nią pobrac a teraz wpadłem w taki stan że nie wiem czy ja kocham czy nie bo
                zamiast tego szczęścia czuje ścisk i obojętność. ale jednocześnie pomyślałem
                aby ją zostawić i to nie pomogło ogarnął mnie żal że wszystko było takie piękne
                a teraz chcę to skończyć. mam nadzieje że jak zaczniemy spotykać się normalnie
                czyli nie codziennie to to wszystko minie. tak naprawde zmartwiłem sie tym
                wszystkim dlatego bo juz nie biegne do niej tak jak zawsze nie czuje tego HURA
                nie mam już w sobie tak cholernej zazdrości i jednocześnie przez to może czuje
                ten ścisk a nie uczucie jak sie z nią spotykam. ona tez sie troche załamała tym
                wszytskim bo jej o tym powiedziałem i jeszcze nie dawno była gotowa się ze mną
                pobrać bo tak mnie kochała a teraz po tym wszystkim powiedziała że narazie
                napewno nie chciała by tego zrobić . co my mamy zrobic czy jest jeszcze szansa
                żeby wszystko było tak jak wcześniej ??? jakby mi powiedział ktoś jakiś miesiąc
                temu że coś takiego się wemnie będzie działo to bym go wysmiał bo takie myśli
                nawet mi przez głowe by nie przeszły a teraz jest okropnie idą święta a ja nie
                cięsze się z tego co mam (a w święta zawsze marzyłem żeby była obok mnie
                ukochana osoba) to jest okropne !!! marze żeby wszystko wróciło do normy tylko
                jak to zrobić ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 15:09
      To znikanie milosci zdarza sie bardzo czesto. Zwroc uwage ze kiedy jestes
      radosny i Twoje mysli sa optymistyczne wszystko wraca do normy, czyli do tego
      stanu kiedy wszystko bylo dobrze.
      Ty Sam tworzysz strach, boisz sie ze Jej juz nie kochasz. Kiedy pojawia sie ten
      strach milosc znika, zastepuje ja strach. Opowiem Ci jeden z przypadkow ktory
      znam.

      Tak jak u Ciebie pojawila sie wielka milosc pomiedzy dwojgiem mlodych ludzi.
      Dziewczyna miala wazne egzaminy, pojawil sie silny strach. Tak jak Ty
      stwierdzila z przerazeniem ze nie kocha Chlopaka, milosc gdzies zninela,
      rozstali sie.
      Po egzaminach kiedy strach zniknal spotkali sie ponownie, Dziewzyna zauwazyla
      ze powrocila milosc, powiedziala to Chlopakowi. On deklarowal ze nadal Ja
      kocha. Kiedy Mu to powiedziala, On stwierdzil ze boi sie ze Ona znow Go
      zostawi. Tym razem pojawil sie u Niego strach i tak jak Ty stwierdzil ze milosc
      gdzies zniknela.

      Taka jest relacja pomiedzy miloscia i strachem. To sa dwie przeciwne energie,
      jesli akceptujesz strach, pojawia sie strach a wtedy przestajesz czuc milosc.
      Jesli chcesz aby milosc wrocila do Ciebie nie mozesz akceptowac strachu.
      Powiedziales Swojej dziewczynie o Swoich watpliwosciach, jesli u Niej pojawi
      sie strach Ona rowniez przestanie wiedziec czy Ciebie kocha czy nie. To co
      bedzie dalej zalezy od Was, jesli nie bedziesz dopuszczal strachu do Siebie
      wszystko wroci, jesli strach zwyciezy to Wasz zwiazek sie rozpadnie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 15:49
        musze ci powiedzieć że masz troche racji !!! nieraz tak się zastanawiam że ja
        uroiłem to sobie sam że to wszystko to wymysł mojej psychiki bo jak inaczej
        można wytłumaczyć to że sie tym wszystkim tak przejmuje , przeciez jak ktoś
        kogoś przestaje kochać to poprostu go zostawia i ma to wszystko gdzies !!! a ja
        strasznie sie tym przejąłem ciągle o tym myśle czasami nachodzi mnie taka myśl
        że może ja jej nie chce zostawić bo boję sie że już nie znajdę dziewczyny (
        zawsze miałem problemy to jest mój najdłuższy związek) ale tak naprawde to ja
        bym chciał żeby z nią wszystko wróciło do normy żeby ten koszmar się skończył
        przecież to co było do tej pory było takie wspaniałe czy jest taka możliwość
        żeby wielka miłość tak nagle się skończyła ??? bo ten cały koszmar zaczął się w
        jednej chwili a dokładnie: jakieś niecałe trzy tygodnie temu w poniedziałek
        przyjechałem po nią mdo pracy aby ją odwieźć do domu i ona powiedziała mi że
        najbliższą niedziele ma pracującą czyli sie nie spotkamy (a wcześniejsza była
        też pracująca) i wtedy ogarnęła mnie furia która ogarniała mnie nieraz
        (potrafiłem nawet rzucać jakimiś przedmiotami) ale nic tym razem nie zrobiłem i
        czułem jak te nerwy z głowy przechodzą mi na dół do płuc i odtąd to wszystko
        sie zaczeło ciągły ścisk w płucach zamiast uczucia i te cholerne myśli kocham
        czy nie kocham !!!! czy ktoś juz miał coś takiego jak to można zwalczyć ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 17.12.04, 16:54
      To mozna zwalczyc, ja bym rozpoczal od codziennego spaceru albo jeszcze lepiej
      biegu, roweru itp. To pomoze Ci kontrolowac Siebie. Ty nie mozesz reagowac
      emocjami bo one niszcza wszystko, Ty musisz korzystac z rozsadku. Cwiczenia
      fizyczne pozwola Ci kontrolowac Siebie duzo lepiej.
      Nie mozesz rowniez sie bac o to ze cos jest zle pomiedzy Wami, mysle ze od tych
      mysli sie zaczely Twoje problemy, obudziles strach. Staraj sie kochac, miec jak
      najlepsze mysli zwiazane z Nia wokol Siebie. Kiedy pojawi sie strach mysl o
      Niej jak piekna i wspaniala jest dziewczyna. Musisz wierzyc ze wszystko bedzie
      dobrze, unikaj zlosci, ona bardzo wspomaga strach. To Ci bardzo pomoze.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 18.12.04, 08:25
        ciekawe jest to co ty mówisz. jak byłem u ostatniego psychiatry (czwartego z
        kolei) i jak on powiedział mi że to wszystko to choroba lęk i początki depresji
        to muszę powiedzieć że podniósł mnie na duchu znowu uwierzyłem że ją kocham
        zadzwoniłem do niej i rozmawialiśmy chyba z pół godziny byłem z powrotem
        szczęśliwy w nocy mogłem spać. potem na drugi dzień pojechałem do niej i znowu
        zacząłem mieć wątpliwości była mi taka obojętna i znowu zaczeły się te myśli.
        tak sobie czasami myśle że może ja rzeczywiście jej już nie kocham tylko nie
        potrafie się z tym pogodzić że coś straciłem no bo jak inaczej to wytłumaczyć
        jak nie raz robi mi się ona obojętna i mam te ciągłe watpliwości jak myśle o
        sylwestrze że mamy go spędzić razem to czuje ten ścisk i coś mnie odpycha ale
        jednoczesnie chce sie z nią spotykać że może to minie ale jak się z nia spotkam
        to znowu wraca ścisk, obojętność, myśli i cały ten koszmar !!! zauważyłem też
        że zacząłem się przyglądac innym kobietom dawniej jak patrzyłem na inną kobietę
        to z taka obojetnościa że przecież ja mam swoją najpiękniejszą i
        najcudowniejszą a teraz po tych wszystkich zwątpieniach zacząłem przyglądać sie
        z zainteresowaniem i to też mnie przygnębia !!! czy to jest normalne ???
    • gilraena Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 18.12.04, 11:10
      mam badzo podobnie.tylko w moim przypadku takie uczucia są elementem nerwicy
      lękowej. bardzo pomogła mi terapia. wybierz się do psychologa a nie do
      psychiatry. myśle, ze mimo, iż bardzo kochasz swoją dziewczynę i marzyłeś o
      takiej osobie - boisz się bliskości i uczuć. porozmawiaj o tym z psychologiem.
      moze boisz sie zaangazowania, masz lek przed tym, ze moze sie cos zepsuc w
      waszym zwiaku, albo za bardzo go analizujesz? ciesz sie miloscia i bardzo mocno
      staraj sie na nią otworzyć, bez ale.... i naprawde pogadaj o tym z
      psychologiem
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 18.12.04, 12:10
        wiesz co próbuje się tym cieszyć ale jest to bardzo trudne i zazwyczaj ta
        radość jest chwilowa bo potem znowu następuje ten dół (że ja to pewnie robie na
        siłe że może nie potrafie sie pogodzić z tym że już to we mnie wygasło), a jest
        to trudne dlatego że jak o niej myśle i z nią jestem to właśnie wtedy te objawy
        mnie atakują i narastają (zamiast uczucia jest ścisk, zamiast szczęścia
        przygnębienie a czasami nawet obojętność wobec niej tak jak np. na zakupach
        które opisałem wcześniej)jak juz jej nie ma to chodzą te ciągłe mysli że to
        pewnie już koniec, jak mamy gdzieś razem wyjść to atakuje mnie taki strach,
        ścisk i coś mnie odpycha (jak ja się bede zachowywał jak z nią będe i co będe
        czuł??). Co do psychologa to chodzę na psychterapie grupową i szczerze mówiąc
        to nie bardzo mi to pomaga nieraz boje się tego że oni mi wmówią po tym
        wszystkim co im opowiadam że ja jej nie kocham że ja to robię na siłę. Czy
        twoje objawy są takie moje, jak sobie z tym wszystkim radzisz co zrobić żeby
        wreszcie to jakoś zwalczyć ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 18.12.04, 15:12
      Ten strach o ktorym piszesz nie trwa wiecznie, on odejdzie ale pod warunkiem ze
      nie ulegniesz jemu. Kazdy Twoj nowy zwiazek zakonczy sie tym samym, pojawi sie
      strach i znow odbierze Ci to co kochasz. Tak dzieje sie zawsze, to jest jakby
      regula.
      Ty musisz o to walczyc, mysle ze nawet wiesz jak. Wtedy kiedy wierzysz, kiedy
      sa w Tobie pozytywne mysli, wszystko wraca do tego jak bylo przed tym strachem,
      Sam o tym napisales.
      Musisz kontrolowac ten strach, aby go pokonac musisz wziac sie za regularne
      cwiczenia fizyczne. One bardzo oslabiaja ten strach. Nie likwiduja go ale
      pozwalaja na to abys mogl go kontrolowac.
      Kiedy pokonasz ten strach ta milosc ktora masz bedzie nawet silniejsza bo nie
      bedzie macona wiecej.
      Musisz rozumiec jedna rzecz ze ta milosc nigdzie nie odeszla, ona jest w Tobie
      ale Ty stawiasz wyzej strach niz ja. Nie mozesz watpic, watpliwosc sieje
      strach, trzeba wierzyc. Musisz uwierzyc ze ja kochasz mimo tego ze nie czujesz
      tego, to jest warunek aby uratowac Wasz zwiazek. Ten brak uczucia to strach
      przed ktorym nie umiesz sie bronic. Odchodzi strach uczucie wraca.
      Ja kiedys pokonalem moj strach, rozumiem jego dzialanie, wiem ze Ty mozesz
      rowniez go pokonac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 10:07
        byłem z nią wczoraj i to był jeden wielki ból !!! ja jej poprostu nie kocham
        ale nie potrafie sie z tym pogodzic, wmówiłem sobie że to może choroba bo tak
        mówią lekarze ale zadna choroba nie powoduje całkowitego zaniku uczuc, nic do
        niej nie czuję nie tesknie nie potrafie sie cieszyc na jej widok jak jej mówie
        że ją kocham to czuje ikropny ból strasznie ja ranie to jest okropne walcze sam
        ze soba nigdy nie przypuszczałem że w kimś się odkocham i dlatego nie potrafie
        sie z tym pogodzic, nie potrafie sie pogodzic z tym że chcę zostawić tak piękną
        i dobrą kobiete ale przecież uczucia nie da sie udawac mimo iz jest piekna i
        cudowna to ja nic juz do niej nie czuje !!! to jest okropne ciężko jest mi sie
        z tym pogodzić bo jednak nigdy nie przezyłem tak cudownych chwil jak z tą
        kobietą nigdy nie przypuszcałem że przestane do niej coś czuć nie wiem czem tak
        się dzieje to spadło tak nagle, ale widoczniem tak musiało być to jest okropne
        rozum mi mówi że bym z nia był bo juz takiej kobiety nie znajde ale serce nic
        nie mówi poprostu juz zniknęło...
        • aneta10ta Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 10:11
          Słuchaj głosu serca.
          • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 11:20
            moje serce straciło głos zamiast etgo jest ścisk i ból !!!
            • aneta10ta Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 15:43
              Zakneblowałeś sercu usta, a ono i tak dobija się o głos.
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 12:23
      To uczucie jest ale Twoj strach jest silniejszy. Boisz sie ze nie kochasz Jej
      wiecej, zreszta kazdy strach prowadzi do tego samego do wrazenia ze przestales
      kochac.
      Wiem ze nie rozumiesz co stalo sie z ta miloscia. HJak cos takiego jak milosc
      moze znikanac w jednej chwili.
      Moge Ci powiedziec ze jest to normalna reakcja kiedy pojawia sie strach.
      Przechodzi przez to bardzo wiele osob. Opisalem Ci jedna ze znanych mi spraw,
      znam ich wiele. Teraz wszystko zalezy od Ciebie, mozesz sie poddac i powiedziec
      ze po prostu przestales kochac. To bardzo typowa reakcja, zwykle prowadzi do
      zniszczenia zwiazku ktory byl dla Was taki wazny.
      Sa osoby ktore nie rezygnuja i rezultatem tego jest powrot milosci, jest ona
      jeszcze silniejsza niz przed pojawieniem sie tego strachu.
      Ty musisz wybrac co chcesz zrobic dalej.
      Mysle ze musisz wytlumaczyc Swojej dziewczynie jaki masz problem. Jesli chcesz
      zostac z Nia musicie znalesc wspolne rozwiazanie. Przejdzcie na stope
      przyjacielska i czekajcie az ten strach odejdzie. On odejdzie i milosc wroci
      ale musisz w to wierzyc i musisz przekonac dziewczyne. Zreszta bedziesz
      przechodzil przez chwile kiedy ta milosc bedzie wracala do Ciebie (strach
      wtedy bedzie slabszy) i przez chwile takie jak miales w czasie ostatniego
      spotkania kiedy nie bedziesz czul milosci wcale.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 14:25
        mówiłeś że też kiedyś pokonałeś swój strach czy możesz powiedzieć jak tobie się
        on objawiał ??
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 15:11
      Strach na kazdym kroku mojego zycia. Kiedys balem sie o moje dzieci, przez cala
      szkole srednia wozilem je samochdem do szkoly i ze szkoly. Balem sie o to ze
      moge stracic prace, dlatego nie chcialem sie dzielic z innymi moja wiedza.
      Balem sie kochac bo balem sie ze milosc moze mnie zranic, dlatego zdecydowalem
      sie kiedys na malzenstwo nie kochajac osoby z ktora bylem. Zreszta nie
      rozumialem milosci za wiele bylo we mnie strachu aby umiec kochac kobiete.
      Kochalem Swoje dzieci, tego sie nie balem wydawalo mi sie ze nie moga mnie
      zranic ale i tutaj nie mialem racji.
      Jednego dnia kiedy wszystko wydawalo sie rozdane i zakonczone w moim zyciu
      przyszla milosc, cos w co nie wierzylem ze istnieje.
      Przyszla i nie wiedzialem co dalej z tym zrobic, poddac ja czy walczyc o nia.
      Byla piekna, wazniejsza niz wszystko co mialem a los dal mi bardzo wiele.
      Postanowilem o nia walczyc, zostawilem wszystko, stabilizacje, pieniadze,
      powodzenie. To bylo moje pierwsze zwyciestwo nad strachem, odwazylem sie kochac
      wbrew logice i opini ze to nie ma sensu. Dzisiaj nie ma juz we mnie strachu ani
      o dzieci ani prace ani o to ze moge nie zrealizowac tego co zamierzylem. Wiem
      ze zrealizuje, tylko strach moglby mnie zatrzymac ale juz mnie nie zatrzyma.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 15:41
        chciałbym żeby u mnie to też się udało ! to jest czasami nie zrozumiałe jak
        mozna w ciagu jednej chwili przestać kogoś kochać? bo to co się u mnie dzieje
        nastapiło w jednej chwili którą wciąż pamietam, wczesniej cieszyłem się że się
        z nią zobaczę ciągle marzyłem o tym co będzie w przyszlości jak ułożyć nasze
        dalsze życie ale jednocześnie po pewnym czasie zacząłem sie zastanwiać jak to
        będzie dalej przecież nie mogę przez całe życie widzieć się tylko z nią
        wszystkie wolne chwilę spędzać tylko z nia mimo że tego chciałem bałem się jej
        powiedzieć że np. dzisiaj nie chce się z nią spotkać bo bałem sie ze zacznie
        coś sie psuć aż wreszcie się popsuło. jestem totalnie załamany jak jestem z nią
        to czuje ciągły ścisk czasami ból staje mi się obojętna juz nie jestem tak o
        nia zazdrosny jak wcześniej (chociaż to było chore), patrze się na nią i nie
        czuje uczucia nie chce z nią nigdzie wychodzić np.kino, zakupy itp. bo mam
        mysli że ja już jej nie kocham że to nie ma sensu po co sobie robić nadzieje,
        nie potrafie się cieszyć mam 20 lat a prawie codziennie płacze jak dziecko z
        tego powodu co się dzieje że jeszcze nie tak dawno było cudownie a teraz jest
        koszmar teraz trace to wszystko i nie wiem czy to jest problem strachu i
        pszychiki czy rzeczywiście jej nie kocham (bo w końcu nic nie czuje). Od
        tygodnia jade na lexapro i xanaxie i czuje ze powoli zaczynam się uzależniać od
        tego drugiego, marze o tym żeby to uczucie wróciło z powrotem bo inaczej
        wcześniej czy póżniej to wszystko sie rozpadnie . pozdrawiam
        • aneta10ta Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 16:44
          dany20 napisał:

          > Od
          > tygodnia jade na lexapro i xanaxie i czuje ze powoli zaczynam się uzależniać
          od
          >
          > tego drugiego,
          Odrzuć leki. Na opustoszałe serce nie pomogą.

          > marze o tym żeby to uczucie wróciło z powrotem bo inaczej
          > wcześniej czy póżniej to wszystko sie rozpadnie .
          Uczucie, które tak pokochałeś, wróci wraz z inną osobą. Musisz na nią poczekać.
          Aneta
          • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 17:52
            ale chcę byc z nią chcę żeby to uczucie które było dla niej wróciło nie chcę
            innej osoby !!!
            • aneta10ta Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 18:04
              Zgaduję, że zacisnąłeś piąstki i tupiesz nóżkami. Według mnie uczucia nie
              podlegają rozumowi, ale niektórzy twierdzą inaczej. Może warto próbować?
              Aneta
              • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 18:09
                a czy uważasz ze uczucie może odejść z dnia na dzień ??
                • aneta10ta Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 18:28
                  Nie, ale może stać się tak bolesne, że aż serce się od niego ściśnie. Uczucia
                  odchodzą małymi krokami.
                  Aneta
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 16:06
      Mysle ze zostaw leki i walcz o ta milosc. Leki w tym Ci nie pomoga, uzaleznisz
      sie bedziesz znacznie slabszy. Ta milosc jest ciagle w Tobie, ona nie odeszla,
      to tylko strach ja przyslania. Bardzo wazne jest abys zaczal cwiczyc jakis
      sport, biegi, rower itp ale codziennie. To bardzo oslabia strach, pomoze Ci go
      pokonac. Bez tego bedzie Ci bardzo trudno poradzic sobie z tym strachem i
      placzem o ktorym piszesz.
      Nie placz, to bardzo wzmacnia depresje, kazdy zal nad Soba przynosi bardzo
      wiele szkody wzmacnia strach. Codzienne cwiczenia pomoga Ci rowniez pokonac ten
      placz. Ja unikam jak ognia zalu nad soba czy poczucia krzywdy, znam dzialanie
      tego, wiem ile zlego potrafi to przyniesc. Kiedy zaczniesz kontrolowac Siebie
      zobaczysz jak ta milosc bedzie wracala do Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 16:46
        widzisz ty sie bałeś miłości natomiast ja miałem miłość i sie z niej bardzo
        cieszyłem a teraz boje sie że ją straciłem, boję się każdego spotkania z tą
        kobietą jak jej mówie że ją kocham to mam uczucie okropne że ją oszukuje bo tak
        naprawde nic nie czuje i ciągle rozpaczam i sie załamuje ze cos takiego sie
        stało. co do ćwiczeń to spróbuje myśle że zaczne na "domowej silowni" co ty na
        to ??
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 17:07
      Nie oszukujesz Jej, ta milosc jest w Tobie. Kazdy rodzaj cwiczenia pomoze Ci.
      Im bardziej beda te cwiczenia intensywne tym lepiej dla Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 18:28
        mskaiq napisał:

        > Nie oszukujesz Jej, ta milosc jest w Tobie. Kazdy rodzaj cwiczenia pomoze Ci.
        > Im bardziej beda te cwiczenia intensywne tym lepiej dla Ciebie.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Mskaiq
        pięknie,że opisałeś swoją drogę do miłości. swoją walkę ze strachem przed dnią.
        możnaby chyba piekny film nakręcić o tym, co ciebie spotkało w życiu i jak
        udało ci się wygrać siebie, swoją miłość i swoje zdrowie.
        ale w opowieści Danego zaniepokoiła mnie jedna rzecz, pozo tym jak jemu jest
        ciężko teraz samemu ze sobą.
        otóż Dany napisał, że ma 20 lat.czy jego rodzice nie wiedzą jakie ma problemy?
        dlaczego nikt z najblizszych, ojciec czy matka, nie są teraz dla niego
        wsparciem?
        przecież my tu na odległosć, pomimo najszczerszych chęci, niewiele mozemy chyba
        zdziałać.
        czy dobre rady to jest to co Dany teraz potrzebuje najbardziej?
        przecież ten chłopak jest całkowicie zagubiony emocjonalnie teraz.
        mam syna tylko o rok starszego i przypuszczam, że gdyby miał podobny problem,
        to przyszedłby do mnie i mi opowiedział, że nie rozumie co się z nim dzieje.
        prawdopodobnie to ja sama bym zauwazyła, że syn ma jakiś problem.
        wiem, że młodzieńcy w tym wieku woleliby tego typu rozmowy przeprowadzać z
        mężczyznami do których mają zaufanie i którzy by nie zlekceważyli problemu.
        pewnie takich nie ma w pobliżu Danego.
        Dany
        na pewno to, co teraz czujesz to jest strach.
        trzeba dotrzeć do przyczyny tego strachu.
        problem czy ty kochasz tą dziewczynę, czy "nagle" nie kochasz ma swoją głębszą
        przyczynę.
        czy mógłbyś napisać jakie wydarzenie spowodowało, że "nagle" twoja miłość
        odeszła?
        te twoje objawy strachu są dla mnie bardzo niepokojące w tej sytuacji.
        bo jak się przestaje tak zwyczajnie kochać, to nie ma powodów do takiego
        objawowego przeżywania strachu.
        ja pamiętam raz u siebie taki "objawowy" strach .
        byłam trochę młodsza niż ty dziś.
        "zagłuszyłam" ten strach w sobie i....to był mój wielki błąd
        • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 19:09
          co do wsparcia rodziców takie mam u swojej matki, opowiedziałem jej o tym
          wszystkim czesto wypłakiwałem sie jej ze swoich cierpień jak małe dziecko. moja
          matka stwierdziła że to choroba gdyz sama w mlodości przechodziła nerwice i to
          bardzo zaawansowaną, cały czas podtrzymuje mnie na duchu że musze byc cierpliwy
          że ten strach przjedzie ze uczucie wróci każe mi się sluchac lekarzy chodzić na
          psychterapie brac leki, troche tez sie juz tym wszystkim załamała ponieważ
          oprócz tego że ja mam takie problemy to jeszcze ojciec niedawno miał amputowaną
          nogę i wykryto u niego raka! jak doszło do tego że straciłem miłość? więc tak
          jak juz wcześniej mówiłem nieraz jak byłem z ta swoja dziewczyna robiłem jej
          jakies beznadziejne kłótnie np. o to że pali, czy też byłem cholernie zazdrosny
          nawet jak jakiś kolega napisał do niej smsa, to potrafiłem wtedy wpadać w furie
          zdarzało się że rzucałem jakims przedmiotem albo uderzałem w kierownice jadąc
          samochodem, jednak ta furia i nerwy które we mnie były za chwile przechodziły i
          ją przepraszałem i wszystko wracało do normy, jednak pewnego dnia zaczął się
          ten koszmar pojechałem po nią do pracy i ona powiedziała mi że najbliższą
          niedzielę ma pracująca (a ta ostatnia też była także się nie widzielismy) i ja
          z tego powodu wpadłem w tą furię myślałem że znowu uderze w kierownice byłem na
          nią nie samowicie zły jak by to była jej wina, ale tym razem nie wybuchłem
          skumulowałem to wszystko w sobie i czułem jak te wszystkie nerwy przechodzą mi
          zgłowy do płuc i tam juz zostały. więc podwiozłem ją pod jej dom a ona jak sie
          żegnaliśmy spytała się mnie czy ja ją napewno jeszcze kocham ja odpowiedziałem
          że tak i nastąpił w tym momencie sciśk i zwatpienie czy aby napewno. od tamtej
          pory codziennie chodziłem i zastanwiałem sie czy rzeczywiście ją kocham
          ponieważ zaczęły sie te okropne ściski w klatce piersiowej a nawet ból żołądka
          jak o niej myslałem a w szczególności jak z nia byłem. po jakiś trzech dniach
          powiedziałem jej o tym co się we mnie dzieje ona się rozpłakała że już jej nie
          kocham i tak się zaczął cały koszmar totalny zanik uczucia nieraz obojętność
          wobec niej ciągłe mysli co mi jest czy ja juz jej nie kocham przeciez jeszcze
          pare dni temu było wszystko ok czułem ciepło uczucie na jej widok i mysl o niej
          a teraz nie ma nic. jak mam się z nia spotkać czuje strach i ścisk nieraz jak
          dzwoni do mnie też, zacząłem juz powoli rezygnować twierdzic że jej
          rzeczywiscie nie kocham że to wszystko już minęło ale nie potrafie sie z tym
          pogodzić przecieć jeszcze nie tak dawno było wszystko w porządku jak to mozliwe
          żeby uczucie zniknęło tak nagle. ona też jest załamana ale mnie kocha i mówi że
          mnie będzie wspierać chociaż czasami też jej już brakuje sił.poszłem do lekarzy
          dlatego ponieważ wczesniej przez jakies 7 miesięcy miałem lęki na zdrowiu że
          coś mi sie zaraz stanie że zemdleje itp. teraz to wszystko przeszło na nia
          strach zanik uczucia a powoli zaczyna mnie dopadać depresja bo już nic mi sie
          nie chce jestem załamany totalnie nic sie dla mnie nie liczy marze ylko o tym
          żeby ten koszmar odszedł i znowu wszystko wróciło do normy!!! czy ta psychika
          musi byc tak pochrzaniona ??? czy jak juz człowiek znajdzie to szczęscie które
          chciał to potem coś próbuje mu go zabrać czemu tak jest pomóżcie mi nie wiem co
          robić jestem w okropnym stanie nie śpie nie mam apetytu nie dbam o siebie i ona
          i w domu mówią mi że wyglądam fatalnie !!!
          • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 19.12.04, 19:56
            Dany
            ty się teraz nie powinieneś martwić o swoją miłość czy "odeszła", ale o swoje
            ZDROWIE!
            wróci zdrowie, to się wtedy przekonasz sam, czy miłośc do dziewczyny w tobie
            jest.
            jeśli chodzisz na psychoterapię i bierzesz leki to możesz jeszcze ćwiczyć jak
            ci radzi Mskaiq.
            chyba nic więcej nie jesteś teraz w stanie dla siebie uczynić.
            a dziewczyna jak kocha, to powinna zrozumieć, ze masz teraz problemy.
            przecież jeśli kochacie się naprawdę, to powinniście razem uporać się z tym
            problemem.
            a może ty się boisz, ze jednak dziewczyna nie wytrzyma i odejdzie?
            może ty tak "na zapas" ją zniechęcasz, aby nie doznać większego rozczarowania?
            ja tu mogę sobie wiele "gdybać" i na niewiele to się zda, póki nie wyleczysz
            swojej nerwicy.
            bo chyba jednak więcej jest u ciebie nerwicy i histerii niż depresji.
            histeria miewa podobne objawy, jakie opisujesz.
            czy lekarz ci zapisał jakieś środki na uspokojenie?
            może boisz się odpowiedzialności?
            za ojca w chorobie, za matkę, którą teraz też trzeba wspierać?
            wygląda na to, ze nie jesteś emocjonalnie silny.
            jeśli dziewczyna wyraża gotowość być przy tobie, to przyjmij jej pomoc.
            nie zniechęcaj jej.
            ale powiedz uczciwie, że teraz to nie jest dla ciebie czas miłości do niej.
            jeśli dziewczyna jest emocjonalnie dojrzalsza niż ty teraz powinna zrozumieć.
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 20.12.04, 05:40
      Mysle ze musisz ignorowac te sensacje w Twojej klatce piersiowej, to sa typowe
      objawy strachu albo nerwicy. Ten scisk powoduje ze boisz sie, wtedy pojawia sie
      u Ciebie strach i automatycznie nastepuje odejscie milosci.
      Jesli nie bedziesz sie bal tego i ignorowal te objawy to ta milosc bedzie z
      Toba. Kazde Twoje dzialanie kiedy tracisz kontrole nad Soba jest przeciwko
      Tobie. Wtedy kiedy placzesz budujesz w Sobie bardzo wiele negatywnych uczuc to
      objawia sie silnym dolem psychicznym. Nie mozesz dopuszczac do tego, musisz
      unikac dzialan przeciwko Sobie. Podobnie Twoje wybuchy zazdrosci, one sa
      przeciwko Tobie i Dziewczynie ktora kochasz.
      Musisz kontrolowac to, nie dopuszczaj uczuc ktore sa skierowane przeciwko
      Tobie, Dziewczynie i milosci. Strach jest takim dzialaniem, podobnie jak
      zazdrosc ktora jest pochodna strachu. Jestes zazdrosny bo sie boisz ze nie
      kocha Ciebie itp.
      Jeszcze raz powtorze musisz cwiczyc jak najwiecej to Ci pomoze kontrolowac
      Siebie, nie mozesz dzialac przeciwko Sobie a wlasciwie to Wam obojgu.
      Jesli chodzi o leki to sam wiesz ze Twoje problemy mozesz skorygowac tylko Ty a
      nie lek. Lek nie spowoduje tego ze wszystko wroci do tego jak bylo, Twoja
      depresja ma przyczyne, a jest nia utrata milosci Twoj strach ma ja rowniez. Ta
      milosc istnieje w Tobie ale musisz o Nia walczyc. Milosc to radosc, zaufanie,
      dbanie o kogos, nie dodawaj do niej zlosci i agresji. To atrybuty strachu, one
      potrafia zmienic milosc w strach co u Ciebie nastapilo. Wtedy kiedy zaczniesz
      cwiczyc i kontrolowac Siebie a takze ignorowac te usciski w klatce piersiowej
      to zobaczysz jak wszystko wroci do tego co bylo dawniej.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 100krotki Re: konsylium problemu Danego 20.12.04, 08:45
        mskaiq napisał:

        > Jeszcze raz powtorze musisz cwiczyc jak najwiecej to Ci pomoze kontrolowac
        > Siebie, nie mozesz dzialac przeciwko Sobie a wlasciwie to Wam obojgu.
        > Jesli chodzi o leki to sam wiesz ze Twoje problemy mozesz skorygowac tylko Ty
        a
        >
        > nie lek. Lek nie spowoduje tego ze wszystko wroci do tego jak bylo, Twoja
        > depresja ma przyczyne, a jest nia utrata milosci Twoj strach ma ja rowniez.
        Ta
        > milosc istnieje w Tobie ale musisz o Nia walczyc. Milosc to radosc, zaufanie,
        > dbanie o kogos, nie dodawaj do niej zlosci i agresji. To atrybuty strachu,
        one
        > potrafia zmienic milosc w strach co u Ciebie nastapilo. Wtedy kiedy zaczniesz
        > cwiczyc i kontrolowac Siebie a takze ignorowac te usciski w klatce piersiowej
        > to zobaczysz jak wszystko wroci do tego co bylo dawniej.
        > Serdeczne pozdrowienia.


        Mskaiq
        Nasz młody kolega ma problem. Ma poważny problem, z którym nie potrafi sobie
        sam poradzić.Ty i ja chcemy mu pomóc, bo Dany woła tu o pomoc.
        Nie jesteśmy oboje obojętni na jego problem, ale czy na odległość jesteśmy w
        stanie mu pomóc? Nie przechodząc obojętnie wobec jego wołania pewnie już w
        jakiś sposób mu pomagamy i chyba nic więcej nie możemy dla niego zrobić.
        Twoje rady Mskaiq są w mojej ocenie jak najbardziej słuszne, ale czy dla Danego
        teraz wykonalne?

        piszesz:
        "Jesli chodzi o leki to sam wiesz ze Twoje problemy mozesz skorygowac tylko Ty a
        >
        > nie lek. Lek nie spowoduje tego ze wszystko wroci do tego jak bylo"

        to prawda. leki farmakologiczne to zdecydowanie za mało do korekty zachwianej
        emocjonalności Danego, ale ja uważam, ze w tym stanie w jakim Dany jest, to
        jakieś leki uspokajające są mu jednak potrzebne. to mniej więcej podobnie jak z
        wysoką temperaturą , która jest objawem choroby i należy także, oprócz
        właściwej kuracji leczniczej, dać lekarstwa obniżające temperaturę, bo sama
        temperatura jest szkodliwa dla organizmu. I podobnie jest z objawami
        nerwicowymi u Danego.
        Jeśli uciski i ból w piersiach oraz żołądku przejdą mu po samych ćwiczeniach
        fizycznych, to powinien tylko ćwiczyć, ale nie jest wykluczone, że same
        ćwiczenia fizyczne to dla Danego za mało.
        Ponadto piszesz, że jak Dany zacznie się sam kontrolować, to "wszystko wróci do
        normy". Jakiej normy? Czy Dany wcześniej miał tę poprawną normę?
        Z opisu wynika, ze nie.I w związku z tym, moim zdaniem , Dany powinien
        rozpoczać pracę nad sobą , aby rozpoznać co w nim poprzednio było zbudowane
        nieprawidłowo jako niestabilna konstrukcja emocjonalna.
        Bez tej analizy ani farmakologia ani ćwiczenia niewiele dadzą. Przecież w
        budowaniu na nowo swojej świadomej osobowości nie chodzi o to, zeby się
        zabiegać i zaćwiczyć a raczej zamyślić czy biegnie się we właściwym kierunku i
        ćwiczy we właściwych cechach charakteru.
        I do tego Danemu potrzebny jest życzliwy i rozumny nauczyciel życia.
        Tak ja myślę.
        Szkoda mi tego chłopaka, bo on ma w sobie potencjał na kochającego i dobrego
        człowieka. Przecież jego teraz największym zmartwieniem jest to, że NIE CZUJE
        MIŁOŚCI a to poczucie jej braku go PRZERAŻA.
        • dany20 Re: konsylium problemu Danego 20.12.04, 11:32
          słuchajcie więc byłem wczoraj z nią i było całkiem dobrze jeżeli chodzi ścisk
          to był mało odczuwalny. tylko problem jest teraz taki że ona się załamała,cały
          ten wczorajszy wieczór płakała jest załamana tym co się dzieje mówi "czuje że
          cię tracę, że w koncu mnie zostwisz, nie czuje twojej miłości, tylko ciągle
          jesteś załamany i nic cie nie czieszy", mówi mi że nie potrafi bez mnie żyć że
          to wszystko co teraz się dzieje dla niej też jest koszmarem, ja myśle że ona
          popada powoli w depresje i to co mi się dzieje i dlatego święta jej nie cieszą,
          sylwester też. ja natomiast rozmawiałem wczoraj z moim dobrym kolego który
          chodzi z najlepsza przyjaciółką mojej dziewczyny (zreszta oni nas poznali ze
          sobą) i on dokładnie tak samo jak ja nie samowicie zakochał sie w tej swojej
          dziewczynie, tak samo jak ja nie mógł bez niej żyć, codziennie się spotykali
          ale w pewnym momencie stało się u niego to samo co i umnie tzn. zaczęła go
          powoli draznić, czasami chciał zrobic co innego niz spotkać się z nią i też
          przestraszył się tego że może jej już nie kocha bo nie jest tak jak wcześniej a
          prawda jest taka że przecież nie da się non stop żyć z takim cudownym "hurra" i
          mysleć tylko o dziewczynie każdą wolna chwile spedzać tylko z nią przecież w
          zyciu sa też inne rzeczy. musze powiedzieć że po tej rozmowie z nim zrozumiałem
          co się ze mną dzieje że tak naprawdę to minęło mi juz te "hurra" że czasami
          chciałbym się spotkać z kolegami, że chciałbym graćpiłkę(zawsze to kochałem a
          po tym jak ją poznałem to i to przestało mnie interesować jedyna rzecza na tym
          świecie była tylko ona, natomiast mnie ogarnął niesamowity strach że jak ja już
          nieraz mam ochotę na co innego niz spotkanie z nią, czy nieraz jak z nia jestem
          to mnie denerwuje to znaczy że jej nie kocham, a to jest nie prawda bo chce z
          nią, martwie się o nią tylko musze również wrócić do normalności musze zacząć
          sie zajmować także innymi rzeczami które przynosiły mi radość z życia !!! co do
          ścisku w piersi to jest to efekt nerwicy zaczeła na mnie działać poo tym jak
          sobie uroiłem że może jej nie kocham co jest nie prawdą. jescze niestety jedank
          czuje ten ścisk i czasami strach na myśl że mam się z nią spotkać ale będe się
          leczył, ćwiczył i musze wreszcie poukładać sobie wszystko w tej swojej główce,
          wyrzucić z siebie tą cholerną zazdrość zacząć cieszyc się życiem i zrozumieć że
          dziewczyna to nie wszystko i przez całe nie będe do niej biegł jak wariat,
          ciągle o niej myślał i nie interesował sie niczym innym tylko ją. najwazniejsze
          to teraz to żeby ona to zrozumiała żeby że to jak się nieraz nie spotkamy to
          nie znaczy że już jej nie kocham tylko oznacza to że nieraz mam ochotę na co
          innego. myśle że całą przyczyną tych moich wybuchów furii i denerwowania się na
          nia było właśnie to że moje życie ograniczyło się tylko do niej, bałem się jej
          powiedzieć że np. jutro się nie spotkamy bo umówiłem się z kolegami bałem się
          tego że coś popsuje aż w końcu doszło do tego co się dzieje teraz. przez ten
          cały okres pięciu miesięcy może ze dwa razy spotkałem się z kolegami tak jak za
          dawnych czasów i to mogło być przyczyna tego wszystkiego zaczęło mi brakować
          także innych rzeczy które mnie w życiu , postaram się jej to wytłumaczyć myśle
          że wszystko się ułoży no i przede wszystkim wyleczyć tą cholerną nerwice bo to
          mi najbardziej teraz przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu !!!
          • 100krotki Re: konsylium problemu Danego 20.12.04, 11:59
            Dany

            to trudny proces uświadamiania sobie jaka jest różnica pomiędzy zakochaniem a
            miłością
            ostrzegam ciebie jednak przed popadnięciem w drugą skrajność, czyli
            zaprzeczenia istnienia miłości i jej "reglamentacji" pomiędzy inne przyjemne
            strony życia
            • dany20 Re: konsylium problemu Danego 20.12.04, 12:27
              więc uważasz że postepując w ten sposób mogę się odkochać?? ja myśle że to
              rzeczywiście jest przyczyną tego koszmaru, myśle że zniknęło we mnie to wielkie
              hurra ta ciągła chęć spotykania się z tą osobą i przez to ogarnął mnie ten
              strach i ścisk że jej nie kocham że ja jej wyrządzam krzywdę. bo szczerze
              mówiąc już wczesniej myślałem aby nie raz spotkać się z kolegami sam czy wyjść
              sobie gdzieś z nimi, myśle że zaczęło mi tego brakować a jak doszło do tego że
              czasami zaczęła mnie ona drażnić to się przestraszyłem że jej nie kocham ale
              przecież nie potrafie jej zostawić. teraz zobaczymy się dopiero w środę co jak
              dla nas będzie dość długą przerwą bo tak jak mówiłem widywaliśmy się
              codziennie. myśle że taki odpoczynek może nam pomóc, nieraz było tak że
              musiałem załawić jakąś sprawę i strasznie się spieszyłem dlatego bo musiałem
              przyjechać jeszcze do niej bo ona tego chciała ja nie potrafiłem jej odmówić bo
              bałem się że coś popsuje że ona stwierdzi że jej nie kocham. tak jak już
              mówiłem to jest mój pierwszy tak długi związek i ja nigdy nie spodziewałem się
              że te słynne huura może zniknąć, nie spodziewałem się że dziewczyna z którą
              jestem może mi spowszednieć a tak się stało ona mi spowszedniała ale to nie
              oznacza że jej nie kocham. poprostu muszę wygonić od siebie ten strach i ścisk
              który mnie ogarnął musze uwierzyć że wszystko jest w porządku między nami że
              ona nie odchodzi i zacząć cieszyć się życiem tym co mam, a cały ten strach jest
              spowodowany nerwicą bo jak zdrowy człowiek może się bać spotkania ze swoją
              dziewczyną ???
    • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 20.12.04, 14:16
      zastanowiłem się nad tym wszystkim co dzisiaj napisałem i zadaje sobie pytanie
      czy aby jest to najlepsze rozwiązanie ??? no bo w końcu żeby nie doszło do tego
      że koledzy i inne przyjemności będą ważniejsze dla mnie niż moja dziewczyna ???
      i dlaczego ciągle mam ten strach jak pomyśle sobie że mam się z nią spokać ???
      ja sam nie wiem czego chcem, musze wyrzucić z siebie ten strach który mnie
      ogarnia jak o niej pomyśle i wbić sobie raz na zawsze do tej swojej głowy że
      wszystko jest w porządku !!! jak myśle o świętach to mnie ogarnia strach bo to
      będą święta spędzone z nią tak samo sylwester cholera co mi jest ????????
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 20.12.04, 14:49
      Mysle ze rzeczywiscie musisz to wszystko na spokojnie przemyslec. Nie mniej Ona
      teraz potrzebuje Ciebie i to tak wiele jak to jest mozliwe. Ty obudziles w Niej
      strach ze moze Ciebie stracic. Wiesz co to znaczy i do czego prowadzi strach,
      teraz Ona moze Ci powiedziec ze Ciebie nie kocha. Pomoz Jej zrozumiec to co juz
      Ty rozumiesz.
      Musisz Ja upewnic ze wszystko jest tak jak bylo, wyjasnij Jej dzialanie
      strachu.
      Jesli chodzi o milosc to jesli chcesz aby byla zawsze tak samo wazna i silna to
      dbaj o nia, stawiaj ja na pierwszym miejscu. Wtedy ona bedzie z Toba zawsze tak
      samo silna. Majac taka milosc, mozesz miec kolegow i robic to na co masz
      ochote. Milosc nie jest zaborcza, nie jest rowniez zazdrosna. Zazdrosc, brak
      zaufania i zaborczosc przychodza ze strachem i nie maja nic wspolnego z
      miloscia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 09:53
        i znowu to samo !!! miałem wczoraj do niej nie jechać ale w końcu pojechałem
        chciałem jej zrobić niespodziankę i muszę powiedzieć że przez jakąs godzinę
        było fajnie, przytulalismy wszystko jak dawniej, rozmawialismy o świętach gdzie
        je spędzimy itp. Ale juz na koniec naszego spotkania znowu wrócił ścisk i mysli
        i już przestałem się cieszyć, znowu zaczął mnie ograniać lęk, boje sie tego co
        sie zbliża czyli świąt, tego jak będziemy ubierać razem choinke, jak będziemy
        spotykać się w czasie tych świąt boje się że nie będe miał wtedy uczucia tylko
        ścisk i obojętność. Ta noc była koszmarem ciągły ból i cierpienie budziłem się
        chyba ze trzy razy, a już najbardziej boje sie tego że miałbym nocować z nią że
        może to wszystko jest na siłe. Byłem wczoraj na terapii grupowej i oni troche
        się juz ze mnie śmieją że jaki ja mam problem, że jestem niedojrzały, że
        chciałbym czuć cały czas to samo wielkie uczucie tłumaczą mi że miłośc nie
        polega na tym że cały czas jest sie tak niesamowicie zakochanym, nie wiem już
        co mam sobie myśleć. Dzisiaj mam jej kupic prezent i mam taki niesmak i strach
        że nie cszuje takiej ogromnej chęci kupienia jej tego prezentu że nie ma tak
        jak dawniej że wydałbym każdy pieniądz, jednocześnie czuje też strach ze robie
        to na siłe i że będe jej wręczał ten prezent. Terapeuta miał racje mam jedną
        wielką plątanine uczuć w swojej głowie i sam nie wiem czego chcem !!! Na
        dodatek jeszcze się przyziębiłem także czuje sie fatalnie i psychicznie i
        fizycznie już sam nie wiem jak wyjść z tego koszmaru, dzisiaj się z nią nie
        spotykam i ona mówiła mi i każdy zreszta tak mówi żebym czymś się zajął gdzieś
        wyszedł cos porobił żebym o tym nie myslał bo to jeszcze pogarsza mój stan,
        ciekawe jak będzie pewnie i tak nigdzie nie wyjde tylko będe myślał i się
        załamywał !!!
        • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 10:18
          Dany

          a może na ciebie to zakochanie zadziałało jak narkotyk i teraz ty cierpisz na
          zespół "odstawienia" od jakiejś tam chemii co się wytwarza w mózgu przy
          zakochaniu?
          nie wiem czy istnieje już takie "uzależnienie" zdefiniowane naukowo, ale jak
          czytam ten twój wątek, to teraz już nic mi innego nie przychodzi na myśl oprócz
          twojego "narkotycznego" uzależnienia od zakochania
          nie wiem jak takie coś się leczy, ale chyba jakoś się leczy?
          • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 10:32
            a więc możliwe jest to że ja przestałem ją kochać i teraz dlatego się tak
            męcze ??? ale ja chce ją kochać i mysle że jeżeli nie chcę jej zostawić to
            znaczy że coś do niej czuje, tylko nie rozumiem tych ścisków nie wiem jak długo
            jeszcze wytrzymam ?!
            • 100krotki Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 11:21
              dany20 napisał:

              > tylko nie rozumiem tych ścisków nie wiem jak długo
              >
              > jeszcze wytrzymam ?!

              jak ja nie palę przez parę godzin to też czuję taki ścisk i jak zapalę to ten
              ścisk mija, a potem jak nie palę to ten ścisk powraca i...ty masz chyba to
              samo, tylko, że z jakimś uzależnieniem 'chemiii' mózgu od zakochania
              i ja tych papierosów przez ten ścisk też nie mogę rzucić jak ty swojej
              dziewczyny
              ot, co to znaczy uzależnienie
              podobno alkocholicy i narkomani mają jeszcze trudniej ze swoimi nałogami

              ale co ty Dany zrobisz jak się znowu zakochasz a potem znowu te ściski?
              to może jednak tak rozumem sobie popatrz na swoją dziewczynę i może ona nie
              taka znowu zła i da się polubić?
              może ty ze złego końca zacząłeś to zakochanie?
              może ominąłeś okres żeby ją poznac i polubić?
              i teraz to ty sam nie wiesz czy ty zakochany jesteś w tym co lubisz
              gdybym ja miała takie wątpliwości to też bym pewnie miała takie ściski w
              płucach i bóle w żołądku
              • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 14:30
                wiecie co tak się czasmi przez ten cały okres zastanawiam że ja sobie sam ten
                problem stworzyłem. przecież mam dziewczynę która mi się podoba powinienem sie
                z tego cieszyć, no niestety z miłością widocznie tak jest że po pewnym okresie
                takiego niesamowitego zauroczenia i zakochania ten okres mija i staje sie to
                normalnościa i przyzwyczajeniem. myśle że mój problem leży w tym że ja pierwszy
                raz coś takiego przeżywam i nie byłem na coś takiego przygotowany, na to że że
                ta zazdrość we mnie zginie, że zginie ta wielka chęć ciągłego spotykania się,
                natomiast te ściski spowodowane są zapewne tym że ja ciągle o tym myśle, ciągle
                to analizuje raz jest dobrze a za chwile jest tragedia. myśle że moja psychika
                to trudny orzech do zgryzienia !!! myśle że te ściski ja sobie sam powoduje,
                ogarnia mnie lęk ale czego tu tak naprawdę się bać swojej dziewczyny ??? musze
                sobie wbic do głowy że wszystko jest w porządku a to ogromne szczęście niestety
                już minęło szkoda ale co zrobic takie jest życie. muszę wam wszystkim
                podziękować za to że cały czas mnie wspieracie i próbujecie pomóc mi w
                rozwiązaniu tego mojego "dziwnego problemu". musze sam w to mocno uwierzyć że
                wszystko będzie dobrze to wtedy te cholerne mysli opuszczą moją głowę !!! musze
                uwierzyć w to że ją kocham, no i przede wszystkim się wyleczyć bo z pewnością
                to wszystko to jest choroba, choroba duszy ...
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 22.12.04, 09:29
        no i stało się to o czym mówiłeś. teraz i ona straciła uczucie, zachowuje się
        tak samo jak i ogarnął ją strach mówi mi że nie wie co się z nia dzieje, boi
        się spotkania ze mną, płacze, przeprasza mnie za to wszystko tak samo jak i ja
        robiłem to wcześniej. święta nie budzą w niej radości tak samo jak i we mnie a
        to dlatego że boimy się tego braku uczucia, myślimy że to wszystko jest na
        siłe, mówi że już za mną nie tęskni tak samo jak i ja za nią zamiast tej
        tęsknąty jest strach przed tym że mamy się spotkać. Już nie jesteśmy ludzmi
        zakochanymi tak jak to było jeszcze miesiąc temu, bo przecież ludzie zakochani
        tęsknią za sobą, cieszą się na swój widok, myślą o sobie, a my mamy na odwrót
        boimy się spotkania ze sobą czujemy ciągły niepokój że coś jest nie tak nie
        wiemy co się z nami dzieje, czuje że koniec tego związku który był takl
        wspaniały jest bardzo bliski. Co my mamy teraz zrobić proszę pomóżcie co zrobić
        żeby wszystko wróciło do tego co było wcześniej a może powrót tego uczucia jest
        już niemożliwy ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 21.12.04, 15:21
      Mysle ze bardzo czesto nie rozumiemy tego co sie dzieje z nami. Raz jest w
      Tobie milosc, a po chwili znika. To dotyczy nie tylko milosci, dotyczy to
      rowniez naszego nastroju. Raz bywa dobry a raz zly. Zwykle tego nie potrafimy
      kontrolowac, przychodza zle mysli i nagle odchodzi radosc, milosc, wszystko co
      dobre.
      O te dobre rzeczy trzeba walczyc, mozesz poddac Swoja milosc, ale mozesz jej
      bronic i wygrac, to samo dotyczy nastroju. W Twoim przypadku musisz unikac
      strachu. Twoj scisk w piersiach jest objawem somatycznym strachu to on wywoluje
      u Ciebie strach, a ze strachem zawsze pojawiaja sie negatywne mysli. Nie wolno
      akceptowac ani strachu ani tych zlych mysli.
      Jest bardzo wiele osob ktore maja wiele problemow ze strachem. Sa ludzie ktorzy
      nie wychodza z domu bo kiedy probuja wyjsc nagle pojawiaja sie palpitacje
      serca, albo sensacje zoladkowe, albo jeszcze cos innego, moze byc taki scisk
      jak u Ciebie.
      Duzo osob poddaje sie i nie wychodzi, boi sie tych sensacji, sa jednak tacy
      ktorzy pomimo tych sensacji wychodzi. U nich po pewnym czasie te sensacje
      odchodza, znika strach i moga wychodzic juz bez tych objawow somatycznych.
      To samo dotyczy Ciebie, jesli nie poddasz sie to bedziesz mial milosc i bedzie
      silniejsza nawet niz teraz.
      Wspominasz o zazdrosci, to jest rowniez strach o czym wsopomialem, nie pozwalaj
      aby pojawiala sie w Tobie, Twoje problemy zaczely sie wlasnie od niej.
      Serdeczne pozdrowienia.



      somatyczne
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 22.12.04, 12:31
        mskaiq czemu sie nie odzywasz . stało się dokładnie tak jak mówiłeś jak myślisz
        co teraz zrobić co zrobic żeby to wszystko sie skończyło, jak wy po tym
        wszystkim co wam tutaj opowiedziałem uważacie kocham ją czy nie ???
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 22.12.04, 13:49
      Ja sie czasami odzywam z opoznieniem bo mieszkam w Australi, roznica czasu jest
      10 godzin i dlatego nie odpowiadam natychmiast.
      Pytasz czy kochasz, moge Cie zapewnic ze tak jest. To jest radzaj paradoksu ze
      czasem nie potrafimy odpowiedziec na takie pytanie ale tak zdarza sie bardzo
      czesto.
      Jeszcze raz powtorze ze milosc i strach to dwie przeciwne energie. Kiedy
      akceptujesz strach znika milosc. Kiedy akceptujesz milosc znika strach.
      Jedyny sposob aby wszystko wrocilo do tego jak bylo jest pokonanie strachu. Ty
      akceptujesz strach, to bardzo powszechne reakcja.
      Duzo trudniej jest akceptowac milosc o to trzeba walczyc. Zwroc uwage jak
      czesto tracisz wiare, kiedy jest w Tobie wiara wszystko jest dobrze,
      przestajesz sie bac. Kiedy tracisz wiare wraca strach. Musisz wierzyc.
      Napisales ze stalo sie tak jak napisalem, czy piszesz o Swojej Dziewczynie ?
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 22.12.04, 13:58
        dokładnie z nią stało się tak samo przeczytaj moją wypowiedź z dnia
        dzisiejszego z godz. 9.29 i powiedź co o tym myślisz przecież to jest dokładnie
        to o czym mówiłeś ona zachowuje się tak samo jaj ja !!!
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 22.12.04, 14:46
      Przepraszam, ominalem Twoj list, odpowiadalem na Twoj ostatni. Mysle ze
      rozumiesz teraz co sie dzieje. Ona Ciebie kocha a Ty Ja, w tej chwili mmiejsce
      milosci zajal strach ale to nie znaczy ze przestales Ja kochac ani Ona Ciebie.
      Przede wszystkim musisz z Nia porozmawiac. Musisz Jej wytlumaczyc co sie dziej
      u Ciebie i u Niej i zrobic wszystko aby pokonac ten strach. Wszystko zalezy czy
      uda Ci sie Ja przekonac z kad bierze sie to wrazenie ze juz wiecej nie kochasz.
      Jesli uda Ci sie przekonac to razem w miare latwo pokonacie ten strach i
      wszystko wroci do tego jak bylo.
      Mysle ze najwazniejsza sprawa jest pozbycie sie emocji. Musisz codziennie
      cwiczyc i to naprawde solidnie. To samo musi robic Ona. Trzeba odzyskac
      kontrole nad Soba a tylko w taki sposob mozecie to osiagnac.
      Majac kontrole nad Soba musisz odrzucac ten strach od Siebie. Bardzo wazna jest
      tutaj wiara ze pokonasz strach, inaczej ulegniesz bo zwatpisz i odpuscisz
      Sobie. Jesli zalezy Wam na tej milosci to walczcie o nia.
      Wiem ponad watpliwosc ze mozecie wygrac ta milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 23.12.04, 20:47
        niestety coraz bardziej mysle o rozstaniu ! czuje niechęc do każdej rzeczy
        którą mam zrobić z nią zresztą wogóle czuje sie bardzo kiepsko, nic mi się nie
        chce dostałem nowy lek remeron ciekawe czy on jest jest mi wsatnie pomóc
        narazie to ciągle chce mi się spać??? zastanawiam się ze może to wszystko co ja
        czuje jest normalne że normalne jest to że już nie mam takiego ogromnego
        uczucia ale zachwile przychodzą myśli że ja wogóle nie mam uczucia to wszystko
        jest takie na siłe, te święta to jedno wielkie przygnebienie i totalna
        obojętność !!!
    • mskaiq Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 24.12.04, 05:24
      Jesli zerwiesz kontakty to przestaniesz sie bac. Automatycznie wroci milosc i
      wtedy dopiero zaczniesz sie czuc beznadziejenie bo zerwales z osoba ktora
      kochasz. Rezultatem takiego dzialania moze sie okazac ze nie bedziesz mogl do
      Niej wrocic bo Ona sie bedzie bala tego (Jej strach) i automatycznie Jej milosc
      bedzie znikala. Wierz mi ze decydujac sie na taki krok mozesz przejsc przez
      prawdziwe pieklo, bo wtedy milosc wraca z wielokrotna sila. Milosc nie rani ale
      zwykle dolamy do niej strach, poczucie zazdrosci i wszystkie inne negatywne
      uczucia i wtedy bol jest nie do zniesienia.
      Jesli chodzi o lek to nic Ci nie pomoze, bo to co Ci sie przytrafilo to zycie a
      zycia nie mozna leczyc proszkiem. Trzeba rozwiazywac problemy, trzeba je
      rozumiec i unikac wszystkiego co jest przeciwko Tobie
      Serdeczne pozdrowienia i mimo problemow staraj sie miec dobre i radosne swieta.
      Nie podejmuj decyzji, zastanow sie nad tym co chcesz zrobic, napisz list,
      odpisze.
      • dany20 Re: czy to napewno depresja ??? help!!! 24.12.04, 18:57
        dzięki za zyczenia i za to wsparcie którym do tej pory mnie wspomogłeś ! mam
        nadzieje że wszytsko się ułoży i wróci do tego jak było wczesniej ! ja tobie
        również życze wesołych i radosnych swiąt a także szczęśliwgo i jeszcze lepszego
        od tego starego NOWEGO ROKU !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka