jasko82
23.01.05, 08:54
Jestem tu poraz pierwszy. Mam nadzieję, że nie poraz ostatni. Od czterech lat
mam objawy depresyjne z róznymstopniem nasilenia. Na wakacjach próbowalem
popełnic samobojstwo po którym trafiłem do szpitala:(((. Najbardziej WKURZA
mnie to w tej chorobie, że człowiek nie myśli czasmi racjonalnie i
rzeczywiście, że zamykam sie w sobie, odcinam się od innych. Nielubię
momentów kiedy walcze ze sobą, gdyjedna częśc mnie chce się zabić tak jak to
miało miejsce trzy tygodnie temu, kiedy chcialem skoczyć. WKURZA mnie ten
egozim, że to nie wypływa z natury człowieka, że nie myśle o bliskich tylko o
sobie:((. Mam wspaniała dziewczynę, która mnie nie opóściła w lipcu, kiedy
wylądowałem w szpitalu, bo wierzyła, że mi się uda pokonać chorobę. Obecnie
się leczę, ale to dopiero początki...Chce normalnie żyć, ale WKURZA mnie to,
że osobie która kocham nie mogę dać słowa, że będe z nią dokońca życia:(( Że
kiedyś wyjde i nie przyjde. Jestem chyba "ładny", ale nie w moich oczach-dla
siebie jestem najgorszą osobą na świecie. Szkoda mi mamy bo już dwa razy
widziała jak sie chcialem zabić. Chce się wyleczyć ale często znowu wchodzę
na wspólną drogę ze śmiercią i wtedy pisze... to choć trochę pomaga sie
uspokoić...Pozdrawiam wszsytkich TRZEBA ZYC tez chce, chociaz czasmi chce
uciec:(((...muszę sie mocniej postarać...musze sie pomodlić...denerwują mnie
te cholerne leki, że człowiek bez nich nie może waściwie funkcjonować