Dodaj do ulubionych

proszę poradzcie

06.12.04, 13:22
Zapowiada sie ze niedługo zabierzemy naszego Szymonka do domku, pewnie bedzie
ila ok 2 kg. Mam pytanie: w czym go przewieźc samochodem, czy w gondoli od
wózka, czy w foteliku? Przeciez on jest taki maleńki.Dodam ze pewnie bedziemy
musieli jezdzic na rehabilitację wiec nie chodzi tu o jednorazowy przejazd
autem.Zastanawiamy sie z męzem co kupić czy fotelik czy juz wózek.
Kasia
Obserwuj wątek
    • agniesz76 Re: proszę poradzcie 06.12.04, 13:59
      Kasiu strasznie się cieszę że już niedługo Szymonek będzie w domku. Ja pierwszy
      raz wiozłam małego w gondoli od głębokiego wózka, po prostu byliśmy
      nieprzygotowani. Później kupiliśmy wózek Graco którego częścią składową był
      fotelik, służył i do samochodu i do lulania ,i do jeżdżenia w wózku, a nawet
      jeszcze teraz do karmienia. Także ja polecam kupić taki, spory wydatek ale
      jeden, długo służy no i do wszytskiego. Na zimę dokupiłam tylko śpiworek.
      Pozdrawiam Agnieszka
      Wózek kupiliśmy w Geancie w Gdyni jest sklep dla dzieci, duży wybór jest też w
      Vitali.
    • farelka1 Re: proszę poradzcie 06.12.04, 15:09
      ja wybrałabym gondolę - nasze maleństwa są zbyt kruche, by ich kręgosłup
      wyginać w foteliku
      gdy będę swego synka odbierała ze szpitala - oby jak najprędzej - zdecydowanie
      zabiorę gondolę - dla niego tak będzie wygodniej, a ponadto łatwiej go opatulić
      i ochronić przed ewentualnym deszczem, wiatrem, śniegiem...

      tyle że napotkani po drodze panowie policjanci mogą mieć nieco bardziej
      restrykcyjne podejscie do przepisów ...

      pozdrawiam
      Ela
      • damimax Re: proszę poradzcie 06.12.04, 15:25
        Maksym wazył 1960 g. i wracał ze szpitala w foteliku. Tez się zastanawiałam nad
        tym czym bezpieczniej i jednak postawiłam na fotelik. Miałam bebe confort z
        wkladka dla noworodków. W BB confort jest tez możliwośc dokupienia pasów
        umożliwiających montowanie gondoli w aucie ale ja mimo wszystko wybrałam
        fotelik. W tej chwili z perspw\ektywy czasu wybrałabym chyba fotelik pasujący
        do Inglesiny - Casual Play. Jako jeden z nielicznych (jedyny?) posiada funkcje
        rozkładania na płasko. Tak więc w aucie dziecko byłoby w połozeniu kubełkowym a
        zaraz po wyjęciu juz na leżąco. Nie wyobrazam sobie, przy posiadaniu auta nie
        miec fotelika - jednak juz nawet samych wizyt lekarskich na początku jest
        mnóstwo, ja często jeździłam na nie sama i zdecydowanie łatwiej było mi wziąć
        fotelik pod pachę niz tachać się wszedzie z wózkiem.
        • agniesz76 Re: proszę poradzcie 06.12.04, 15:39
          Ja też popieram fotelik, teraz chyba wszystkie mają daszki więc deszcz nie
          grozi i można samej wziąść w rękę nakryć kocykiem i już. W tych małych 0-13 kg
          dziecko nie siedzi tylko jest w pozycji fizjologicznej. Jedyna rada, jaką
          udzieliła mi rehabilitantka to żeby podłożyć rogalik bądź ręcznik pod pupę to
          nie "utonie" w foteliku. Jeszcze raz pozdrawiam
    • ania.silenter_exunruzanka Re: proszę poradzcie 06.12.04, 15:42
      Olcia wracała ze szpitala w foteliku. Ważyła wtedy 1870g. "Podróż" zniosła
      bardzo dobrzesmile. I pomyśleć, że wtedy ginęła w foteliku, w ogóle jej nie było
      widać, a teraz prawie z niego wyrosłasmile. Natomist jak miała prawie 3 miesiące
      (trzy tyg. wieku kor.) pojechaliśmy na święta Wielkiejnocy do Kołobrzegu (ok.
      500km) - zawieźliśmy ją w gondoli. Nie wyobrażam sobie tak długiej podróży tak
      maleńkiego dziecka w foteliku (na szczęscie nie zatrzymała nas policjasmile).
      pozdrawiam
    • gruchotka Re: proszę poradzcie 06.12.04, 17:26
      Witaj!
      Fotelik jest najlepszym rozwiązaniem. Przemieszczając się samochodem
      i tak trzeba z niego korzystać. A gondola troszkę waży, w zalezności
      od wózka. Ja miałam fotelik Chicco. W samochodzie wiadomo, ale służył
      też jako bujaczek, potem krzesełko do karmienia, był dość poręczny,
      szczególnie w czasie licznych wizyt u specjalistów. No i poza tym do
      fotelika można przymocować specjalny pałąk z zabawkami, a te są istotne
      dla wzroku i słuchu wcześniaków. Ale na początku kupiłam: Materac
      redukcyjny do fotelików gr.0 tinyurl.com/5zp8m
      Zakup nie był firmowy, tylko dokonany w AKPOL-u, czyli cena była
      znacznie mniejsza niż Chicco.

      Życzę zdrówka dla Szymonka (mojego ulubionego Strong Man-a )
      --
      H.
      Polski Portal Kobiet
    • hanti Re: proszę poradzcie 06.12.04, 17:33
      Kiedy wracaliśmy ze szpitala Karola ważyła 1785 g. i wracała w foteliku. W
      foteliku dziecko przebywa w pozycji fizjologicznej, a przedewszystkim jest
      bezpieczne. Nie wiesz czy podczas jazdy nie wjedzie w was pijany idiota, a w
      foteliku Szymonek będzie bezpieczny, czego nie można powiedzieć o gondoli. Ale
      wybór należy do Ciebie.
    • mamaigora1 Re: proszę poradzcie 07.12.04, 07:03
      Całkowiecie popieram Hanti - nigdy nie wiesz co wydarzy sie na drodze, a
      fotelik to jednak jakas tam gwarancja, że Maluch wyjdzie z wypadku bez
      wiekszego szwanku (no i oczywiście pasy)...
      Sa wprawdzie gondole ze specjalnymi pasami brzusznymi unieruchamiającymi
      niemowlaka i wtedy gondola słuzy do przewozu dziecka w samochodzie - ale chyba
      cena nie jest zbyt przystępna (no i gondola słuzy krócej niz nawet ten pierwszy
      fotelik)...

      A pomyśl tak - co to za przyjemność dla dzieciaczka jak przy gwałtownym
      hamowaniu lub chociażby przy jeździe w mieście w korkach bedzie turlac sie od
      boku do boku.

      Igor wazył 2130g i wracal do domu w foteliku (150km), potem podrózował w tym
      foteliku rowniez na częste wizyty do lekarzy (ta sama trasa) - na poczatku
      zaglębienie wypełnialismy kocykami, ale rósł bardzo szybko...
      Kupilismy wózek trzyfunkcyjny i fotelik słuzył nam równiez jako pierwsza
      spacerówka i krzesełko do karmienia (słuzy z reszta nadal...)
    • ania.silenter_exunruzanka Tabaluga, przeczytaj! - w sprawie bezpieczeństwa 07.12.04, 14:01
      Przypomniała mi się taka sytuacja - jechaliśmy samochodem w dużym korku i jakiś
      pa...nt za nami nie wyhamował i silnie rąbnął w nasz tył - Ola i ja jechałyśmy
      z tyłu. Mała bardzo się przestraszyła huku i wstrząsu (był naprawdę silnysad((,
      mojego męża i mnie 2 dni bolały kręgosłupy). Gdyby nie fotelik Ola zginęłaby:
      (((. Także trzeba uważać.
      pozdrawiam
    • monia23 Re: proszę poradzcie 07.12.04, 18:06
      Zdecydowanie fotelik trzeba mieć. Co prawda Kacperek wracał ze szpitala do
      domku zapatulony na maxa w becie kocyku itd w moich ramionach ale to wyjątkowo.
      Nie wiedziałam wtedy jak go ułożyć w tym foteliku (mamy taki paro funkcyjny co
      to rośnie z dzidzią, teraz może sobie w nim leżeć a jak podrośnie to będzie
      siedział może nawet do 4-5 roku życia. Ale takie maluchy rosną jak na drożdżach
      (w domu szczególnie ) i teraz już nie ma problemu. A bezpieczeństwo jest
      najważniejsze, nie darowałabym sobie gdyby coś mu się stało z mojej głupoty (bo
      nie włożyłam go do fotelika) a cymbałów dużo po drogach śmiga i Wy możecie być
      super ostrożni ale ktoś inny może miec w nosie że wieziecie swój skarb. A
      wyjazdów z takim brzdącem do różnych specjalistów będzie multum ( ja żeby się
      nie pogubić musiałam sobie zeszyt z terminami założyć). Trzymam kciuki za
      małego podróżnika!! I dużo szcześcia całej rodzince! Jak już będzie w domku
      przy serduszku mamy i taty to musi być dobrze, a na pewno będzie już
      szczęśliwy!! Pozdrawiam. mama Kacperka
    • axamit1 Re: proszę poradzcie 07.12.04, 20:07
      Kasiu,
      do fotelika koniecznie kup wkladke zmniejszajaca. Wczesniaki moga (nie musza,
      ale jest duze prawdopodobienstwo) miec, podczas jazdy w foteliku problemy z
      oddychaniem, rowniez bezdechy. Porozmawiaj z lekarzem w szpitalu i zrobcie
      nastepujacy test: wloz Szymonka do fotelika i niech lekarze sprawdza jak
      maluszek oddycha.
      pozdrawiam
      kasia
    • groniu85 Re: proszę poradzcie 07.12.04, 20:24
      My Natalcie wieźlismy do domku w gondoli a mielismy do pokonania 200km...ale
      teraz widze ze to nie bylo zbyt bezpieczne bo w razie stluczki moglaby wyleciec
      z niej,fotelik jest zdecydowanie bezpieczniejszy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka