Dodaj do ulubionych

dlaczego...

IP: *.cvx-munchen.ipdial.viaginterkom.de 25.03.01, 01:54
Przeczytalem wszystkie listy na forum.ja tez mam depresje i to ciezka.wlasciwie
to trwa juz okolo 3 lata.ostatnio znowu sie wszystko nasila.
szukam wyjasnienia ale juz nawet o tym nie moge za intensywnie pomyslec.
wlasciwie to chyba wszystko zaczelo sie po moim wyjezdzie na studia za
granice.wyjechalem zaraz po maturze nie majac nikogo tam po drugiej stronie
granicy.wtedy tez zaczelo sie dla mnie calkowicie dorosle zycie.od poczatku
musialem zarabiac pieniadze na wlasne utrzymanie i jednoczesnie studiowac.z
czasem zaczalem miec ogromne problemy w nawiazywaniu kontaktow z ludzmi.z
dziewczynami wszystko sie urwalo.tak jest w zasadzie do dzisiaj.czuje sie
taki samotny .jestem taki niesmialy.kwestionuje siebie.

w sumie niby umiem sobie radzic w trudnych sytuacjach.ale te pozory
myla.nie radze sobie z moja depresja.niedlugo bede pisal dyplomowa i
potrzebuje na to sily.jednak gdy to cos zlapie mnie od tylu za
gardlo to przez tydzien nie chce puscic.wtedy leze w lozku i
kompletnie nic nie moge zrobic.zero koncentracji.w weekendy nigdzie nie
wychodze i przez te dwa dni non stop ogladam telewizje.doslownie non stop.
mnie tylko jakas kobieta moze uratowac.problem w tym ze ja juz chyba nie
potrafie nawiazac normalnego kontaktu z ludzmi.co robic.ja nie mam
kompleksow.po prostuZUPELNA BLOKADA.czy ja jestem za slaby na ten swiat?
dlaczego ja tak zdziczalem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lau Hu Re: dlatego... IP: *.ramtel.com.pl 25.03.01, 10:19
      Nalożyłes na Siebie więcej niż wynosi Twoja tzw.nośność (coś w rodzaju nośności
      w tonach statku morskiego ) Dużo i szybko. Juz teraz.Dyplom, Praca,Kobieta,
      Zdrowie, Poważanie, Pewność, już teraz - fizycznie ( nie możliwe) ,umysłowo -
      tak ( iluzja).Tysiące myśli,piekielny sztorm, kombinacje - a robota (fizyczna )
      stoi. To nawet Bóg nie pstryknął palcami aby stworzyć SWIAT, Potrzyebował na to
      SIEDEM DNI.W kazdym dniu coś, konkretnego zrobił, zrobił i sprawdził czy było
      to dobre, nie wracał , nie poprawiał, nie rozmyślał, nie cofał się. Zrobił i
      usiadł jak góra, bez kombinacji, bez myśli - NIC NIE ROBIŁ.TY potrzebujesz na
      daną pracę trochę więcej pracy ( i być może czasu).Nie uciekaj ( nie ma
      dokąd ), nie rozmyślaj, zrób to co masz w danym momencie zrobić, nie oceniaj.
      Zrób to dobrze, w pełni.I zostaw.Zapomnij.Byłeś.To dobrze.Nie
      pamiętaj.Pracowałeś. To dobrze.Nie pamiętaj.Resetuj Umysł. Pracuj i myśl w
      czasie obecnym , w tym czasie i o tym , i tylko o tym , co w DANYM czasie
      robisz (fizycznie i umysłowo). Pozdrawiam Lau Hu
      • Gość: Krzysiek Re: dlatego... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 22:14
        Nieprawda. Jak mialem ciezka depresje, to nie bylem w stanie przeczytac
        nakrotszego artykulu w Przyjaciolce. Moge Ci poradzic tylko, zebys spotkal
        dobrego psychiatre, ktory zaaplikuje Ci naprawde sluszne dawki antydepresantow.
        Ja takiego znalazlem i zdaje sie, ze zaczynam sie dobrze czuc, od kiedy kojarze
        poczatki choroby. A bylo to baardzo dawno bo 15 lat temu.
    • Gość: Aga Re: dlaczego... IP: *.man.polbox.pl 27.03.01, 09:31
      Zadne leki, odpusc to sobie. Jesteś (wniskuje z listu) młodym czlowiekiem i
      wszystko przed tobą. Rozejrzyj sie dookoła:mnóstwo ludzi, trzeba tylko sie na
      nich trochę otworzyć, nie przyjdą do ciebie jezeli nie dasz im szansy!Pomysl że
      człowiek nie ma nieskonczonej ilosci czasu w życiu, kazdy ma swój limit i warto
      by było wykorzystać go jak najlepiej. Warto próbować!
      • Gość: Budda Do Lau Hu IP: *.unl.edu 27.03.01, 16:33
        Uwazaj Lau Hu z tymi receptami. Tu sa ludzie, ktorzy nie chca zyc w czasie
        terazniejszym. Probowalem juz to "obwiescic" swiatu, ale zganiono mnie
        ze plagi jakies straszliwe na ludzkosc chce rzucic, zem kuzyn Stalina albo
        ze chce palic czarownice.
        Dzieki za probe, Budda.
    • Gość: danka Re: dlaczego... IP: *.clmba1.mo.home.com 27.03.01, 19:27
      zachowanie mojego meza bylo podobne- totalnie antysocial behavior, nie do
      zniesienia oprocz tego doszla lekka paranoia i fobie. zmusilam go do terapii
      rodzinnej ( cala rodzina cierpiala - napiecie byly straszne nie do
      wytrzymania) terapeuta decyduje jaki jest przypadek - jezeli ciezki rekomenduje
      leczenie farmakologiczne. kierunkiem terapii jet miedzy innymi nauczenie sie
      zycia w terazniejszosci ale jak wspomnialam miedzy innymi . jest jeszcze wiele
      innych spraw nad ktorymi kazdy inywidualnie musi pracowac z pomoca trapeuty ,
      az dochodzi do punktu kiedy moze sie stac terapeuta sam dla siebie bez pomocy ,
      bez tzw podporki.jak jest juz silniejszy emocjonalnie . terapeuta pomaga
      spojrzec w oczy wszystkim strachom, nieudanym decyzjom, kryzysom dajac inna
      perspektywe. pomaga znalesc odwage aby to zrobic. my mamy tylko jedna
      perspektywe -wlasna ktora czasem jest skrzywiona dlatego nas doprowadza do
      depresji , bolu i cierpienia, obwiniania siebie i boimy sie isc dalej jest to
      ponad nasze sily zeby spojrzec wlasnemu zyciu w oczy. na to tylko stac
      nielicznych aby byli uczciwi wobec siebie i potrafili to robic. bo to wymaga
      ogromnej odwagi -stoimy czasem przestaszeni myslac o sobie jacy jestesmy
      nieudani lub poprotu przegrani. trzeba innej perspektywy , osoby ktora nie jest
      wlaczana emocjonalnie wnasze sprawy i zycie.
      zmiany sa powolne, ale sa. trzeba miec nadzieje.nie rozwiedlismy sie .
      pracujemy aby zmienic nasze zachowania a zostac soba .
    • mela Re: dlaczego... 30.03.01, 09:18
      Witaj RIT
      Dwa lata temu byłam w takiej samej sytuacji jak Ty,to był początek moich studiów i totalna depresja
      jednak w preciwieństwie do Ciebie,nie miłam tyle sił, by kontynuować sudia
      wróciłm do domu i zamknęłam się zupełnie na świat i ludzi
      w tym roku rozpoczęłam ponownie studia,ale jest mi bardzo ciężko
      nie potrafię nawiązać kontaktu z ludżmi,cuję sie samotna i podobnie jak Tobie,
      czasami wydaje mi się,że "jestem za słaba na ten świat"..
      chiałabym poznać kogoś, kto by mi pomógł
      ale gdzie mam goszukać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka