04.02.05, 11:24
Ktos moze wie po jakim czasie dziala ten lek biore juz trzeci tydzien i nie
ma zadnej roznicy
Obserwuj wątek
    • gloom Re: Efectin 04.02.05, 12:29
      2-4 tygodnie. jaka dawka?
    • zlosnica100 Re: Efectin 04.02.05, 12:38
      Ja biore 3 tydzien, 75 Er raz dziennie, efekt poki co taki ze mam rzadziej
      napady płaczliwości.
      • stonedeaf Re: Efectin 04.02.05, 15:07
        ja biore tez trzeci tydzien jak narazie nie mam ochoty na nic dalej meczy mnie
        depresja biore 75 mg
        • ania20055 Re: Efectin 04.02.05, 15:11
          a moze cos lzejszego, jakis Deprim na przyklad - na wiosne, zeby troche wyrzucic
          z organizmu ta chemie?
        • looserka Re: Efectin 04.02.05, 15:17
          Nie wiem jaki efectin bierzesz, zwykły czy ER, ale ER75 to najmniejsza dawka
          terapeutyczna. Lepiej skontaktuj się ze swoim lekarzem, może trzeba zwiększyć
          dawkę?

          Do mojej przedmówczyni - stonedeaf pisał, że cierpi na depresję popsychotyczną.
          Nie wiem, czy deprim w tym przypadku byłby akurat pomocny.
          • ania20055 Re: Efectin 04.02.05, 15:27
            wiem, wiem...ja mam depresje dosc silna i znane mi sa rozne obiawy, o ktorych tu
            mowa, ale nie jest jaks zupelnie tragiczna, tyle ze trzyma mnie juz od ok. 7 lat,
            najgorsze,z e dopiero ostatni zdalam sobie sprawe, ze to depresja i poszlam do
            lekaza, ale nie zgodzilam sie na leki, wiec mnie odeslano z kwitkiem, potem
            znalazlam inna lekarke i zgodzilam sie tylko na Deprim i psychoterapie, juz po
            dwoch tygodzniach czuje poprawe, ktorej nie czulam od 7-miu lat. Wydaje mi
            sie,ze gruny to dobry lekaz, ktoremu sie ufa i zdecydowana chec wyjscia z
            choroby, ale tak zdecydowana, ze nie pozostawia sie sobie innej mozliwosci.
            Deprim bede brala pare miesiecy, ale nie szczedze innych wysilkow, zeby zadbac o
            swoja psychike - basen, spacery, wypelnianie czasu roznymi zajeciami,
            koncentracja na innych ludziach i modlitwa (tyle wiem, ze nie wszyscy to lubia)
            -nie chce zatruwac swojego organizmu lekami, bo wtedy to juz bedzie koniec.
            • ania20055 Re: Efectin 04.02.05, 15:31
              mysle, ze koncentracja na potrzebach innych ludzi to zloty srodek na wiele chorob.
              nie mowie o upajaniu sie problemami innych, zeby nam bylo lepiej, ale o mysleniu
              o tym co mozna zrobic dla czyjegos szczescia. to pozwala wyjsc "ze szklanej
              banki wlasnego egocentryzmu" ktory zmusza do wyolbrzymiania swoich problemow.
            • looserka Re: Efectin 04.02.05, 15:34
              Jak widać leki nie są Ci potrzebne - i bardzo dobrze, tym bardziej jeśli objawy
              depresyjne związane są z zaburzeniami nerwicowymi. Ale w ciężkich depresjach
              pochodzenia endogennego antydepresanty są po prostu jedynym wyjściem, tak jak
              neuroleptyki w psychozach. I mówi się trudno.
              • ania20055 Re: Efectin 04.02.05, 16:34
                looserka napisała:

                > Jak widać leki nie są Ci potrzebne - i bardzo dobrze, tym bardziej jeśli objawy
                >
                > depresyjne związane są z zaburzeniami nerwicowymi. Ale w ciężkich depresjach
                > pochodzenia endogennego antydepresanty są po prostu jedynym wyjściem, tak jak
                > neuroleptyki w psychozach. I mówi się trudno.
                >



                mowi sie trudno...no dobra, ale jak dlugo...do konca zycia na ciezkich lekach...
                nie dajesz nadzieji...musi byc nadzieja dla tych ludzi, ze kiedys moga normalnie
                zyc.
                • looserka Re: Efectin 04.02.05, 16:42
                  Dlaczego "do końca życia"? Niekoniecznie do końca życia, naprawdę. A jeśli
                  nawet czasami okazuje się to konieczne, to cóż - chorzy na ckurzycę czy
                  nadciśnienie też muszą brać do końca życia leki, ale to nie wyklucza, aby mogli
                  życ "normalnie", prawda?
                  • ania20055 Re: Efectin 04.02.05, 16:46
                    wiem,z e leki sa konieczne, ale jak otworzylam ta strone, to tematy aktualne,
                    ktore otworzylam, to byly tylko te o lekach i samobojstwie, zadnej innej taktyki
                    radzenia sobie z tym zlem, jakim jest bark nadzieji. to wydalo mi sie smutne.
                    ale robcie jak chcecie.
        • gloom Re: Efectin 04.02.05, 15:36
          To mała daweczke, prawie że wejściowa. Tak jak pisze Looserka, skontaktuj się z
          lekarzem, prawdopodobnie podniesie dawkę, ale to już pozostaw do uzgodnienia z
          doktorem. Po 3 tygodniach lek powinien już działać, chociaż może warto jeszcze
          poczekać, żeby upewnić się, że jest właściwie dobrany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka