Dodaj do ulubionych

depresja - proszę o info ! ! ! :(

29.10.11, 13:37
witajcie. mam ogromną prośbę do Was odnośnie leków. choruję na depresję od 10 r.ż. (teraz - jak wskazuje login - 33 lata) - w wyniku ciężkich i bardzo traumatycznych wydarzeń. w 1991 konowały uzależniły mnie - w wieku 13 lat - od clonozepanum, ale to już nieistotne. depresja ciężka - 2 razy hospitalizacja. ogólnie byłam królikiem doświadczalnym odnośnie leków. brałam dotąd - sulpiryd, lerivon, bioxeton, depakinę i co tam jeszcze nie pamiętam - ostatni pięcioletni zestaw - efectin 75 i lamitrin. terapie mówiąc najkrócej - gó... warte. rysuj swoje emocje odwróć i pomieszaj kartki i wybierz kilka bleeeeeeeeee. nigdy więcej. obecnie - ponieważ po pięciu latach brania powyższego zestawu - nie było poprawy - wręcz coraz silniejsze nawroty postanowiłam zmienić lekarza. musiałam trzykrotnie zmieniać pracę przez dłuuugie zwolnienia. renta nie wchodzi w grę ! ! ! od dziś biorę nowy zestaw leków: ESCITIL 20 , MIRTOR 30, FLUANXOL 0,5, LAMITRN 100. mój nowy lekarz z tego co wiem od innych pacjentów jest na prawdę dobry - choć poprzednia też była super :( zmieniłam tylko dlatego, że po 8 latach leczenia u niej 0 efektów. moje pytanie. od tego 10 roku życia cierpię na paskudną fobię, wiem, że Wy którzy też zmagacie się z depresją nie wyśmiejecie mnie. panicznie boję się wymiotów, nie rzygałam właśnie od 23 lat w wyniku tamtych przejść. kiedy czuję, że zjadłam coś i czuję się niedobrze po prostu wpadam w taką panikę, ryczę, trzęsę się itp. itd. No i w ulotce esticilu przeczytałam skutki uboczne - często wymioty. możecie sobie wyobrazić moją reakcję. mam ochotę pizgnąć te leki, a z drugiej strony po braniu tony innych nie miałam nigdy skutków ubocznych. po prostu cholernie się boję :( wiem, stara baba, a boi się rzygania. nie chcę pisać o szczegółach lęku. po wizycie u lekarza pojawiła się iskierka nadziei. jest też neurologiem i nie zbywa. uznał, że czas na ostrą próbę zaatakowania choroby. napiszcie, czy ktoś to coś brał i wymiotował i czy wierzycie, że po tylu latach choroby mogę się jeszcze z tego wygrzebać? tracę nadzieję. lekarz powiedział mojemu mężowi, że depresja po prostu jest bardzo głęboko zakorzeniona w przeszłości, za długo trwało eksperymentowanie z lekami bez reagowania na brak poprawy i że ma się uzbroić w anielską cierpliwość, że być może będę musiała brać jakieś leki do końca życia, ale powinnam normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem, być aktywna itp. itd. czy po to kończyłam studia, by trwać w wegetacji? każda opinia będzie dla mnie cenna. jeśli ktoś będzie chciał odpisać na gg - a zależy mi bardzo to podaję - 7801788. proszę odpiszcie...
Obserwuj wątek
    • 0oo.owieczka Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 29.10.11, 15:38
      Przedstaw swój problem na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,99,Depresja.html
    • karolcia290.0 [...] 29.10.11, 18:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 29.10.11, 18:54
        @karolcia290.0
        Kobieto mam już dość twoich postów że niby specyfik z morza martwego jest taki cudowny w innym wątku wyleczyłaś nim męża ten post został usunięty teraz kuzyna,czy ty wogóle wiesz co to jest depresja ,jak nie masz o tym zielonego pojęcia to lepiej się nie udzielaj na tym forum ,co ty jesteś szamanką wszystkich byś leczyła tym dziadostwem ,nie ma głupich nikt się na to nie nabierze .Kobieto ty chyba sama nie wiesz co ty piszesz .
        • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 29.10.11, 19:01
          @karolcia290.0
          krew mnie zalewa jak czytam twoje posty ,ale niestety nie każdy urodził się inteligentny i mądry .
          • mewa787878 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 29.10.11, 23:16
            sorki, ale tu akurat specyfiki z morza martwego nie pomogą. trzeba wiedzieć co to jest depresja kliniczna. nie tylko czytałam o niej - ale (o ironio losu) pracowałam z osobami chorymi na to paskudztwo. odstawiłam nie raz leki dla próby sił - kończyło się tak źle, że wiem, iż musi być dobrze dobrany skład i nie wolno przerywać farmakoterapii. lamitrin i depakina to stabilizatory nastroju. mają one przy depresji jednobiegunowej, po przyjęciu leków działających na podniesienie nastroju nie wprowadzić chorego w mianię. a z poprzednich leków psychotropem był jedynie clonozepanum - pozostałe nie ! ! ! jeden z obecnych jest na bazie psychotropów. nostalgię i smutek wyleczysz ziółkami, bo same przeminą ale zapewniam Cię, że prawdziwa choroba - depresja - która jest wpisana w rejestr chorób psychicznych od bodajże 2000 roku - jest chorobom, na którą po prostu trzeba brać leki. więc dziękuję za Twoje dobre chęci ale nie masz pojęcia o depresji
            • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 30.10.11, 08:47
              Może da sobie spokój ,gdyż każdy jej post jest usuwany ,naciągaczka naiwnych ludzi myśli że ktoś się skusi na specyfik z morza martwego ,ona po prostu z depresji robi sobie żarty może jeszcze napisze że jakaś witamina pomaga ,
              • snajper55 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 30.10.11, 17:25
                wiki9611 napisała:

                > Może da sobie spokój ,gdyż każdy jej post jest usuwany ,naciągaczka naiwnych lu
                > dzi myśli że ktoś się skusi na specyfik z morza martwego ,ona po prostu z depre
                > sji robi sobie żarty może jeszcze napisze że jakaś witamina pomaga ,

                To są specyfiki nie tylko na depresję. Na bolące kolana też pomagają. To jest lek na wszystko, "na głowy bolanie i kuśki stojanie". ;)

                "wiem ze stawy i kolana to sprawa nerek , nerki zle pracują i zlogi odkladaja sie w kolanach bo one są najbardziej narażone, jeżeli chciałaby pani wiecej dowiedzieć sie o problemie i o leczeniu produktami naturalnymi które na pewno pomogą..."

                forum.gazeta.pl/forum/w,22,129928208,130218062,_font_color_red_C_font_Re_bol_nogi_nie_pozwala.html

                S.
                • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 30.10.11, 19:14
                  Co za kobieta wszędzie się udziela cudowny specyfik na wszystko i na nic ,kurcze jaka kobieta beszczelna wciskać ludziom chorym kit ,ale są ludzie i ludziska .
                  Pozdrawiam Serdecznie
    • rotkaeppchen1 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 30.10.11, 21:34
      Piszesz, ze depresje masz w wyniku ciezkich i bardzo traumatycznych wydarzen. Rozumiem, ze przeszlas, bezskutecznie, rozne formy psychoterapii?
      Czy jestes pewna, ze poza depresja, jestes zdrowa (fizycznie).
      Czy badalas tarczyce, nie masz niedoczynnosci?
      Czy nie chorujesz na inne choroby, np problemy z nadnerczami, ktore takze moga dawac objawy (czesto ciezkiej) depresji?
      Ja chorowalam na depresjie od 16 roku zycia, tez mialam ciezkie przejscia (jestem DDA), przeszlam odpowiednie terapie (dla DDA i klinike nerwic), leczona bylam antydepresantami (seronil, lerivon, coaxil, effectin ER - rozne dawki). Dlugofalowo nic nie pomoglo, ciagle mialam nawroty i towarzyszace im rozne dolegliwosci. Dopiero po 12 straconych latach okazalo sie, ze choruje na chorobe hashimoto.
      Czy jestes pewna, ze nie zachorowalas jako dziecko na chorobe, ktora jako "objaw uboczny" daje depresje? Czesto postawienie diagnozy dotyczace depresji jest utrudnione, szczegolnie, jezeli doznalo sie traumy w dziecinstwie. U mnie tak bylo - skupiono sie na psychice a nie pomyslano, ze to moze cialo szwankuje. Od 2 lat suplementuje hormon tarczycy, od tego czasu nie mialam objawow depresji.
      Nie jestem jedyna, ktora przeszla te droge, dlatego to pisze. 20% pacjentow przez lata leczonych na depresje, choruje na niedoczynnosc tarczycy.
      Oczywiscie Ty "masz prawo" cierpiec na prawdziwa depresje - i bardzo to przykre, jezeli faktycznie tak jest. W kazdym razie, jezeli sie nie badalas, zrob to, dla pewnosci - na pewno nic nie stracisz. Pozdrawiam Cie i zycze duzo sily i w miare mozliwosci pogody ducha.
      • minniemouse Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 31.10.11, 06:30
        PMDD - zespol napiecia dysforycznego czasami jest mylone jako sama depresja,
        jest i taka mozliwosc. troche inaczej sie to leczy niz sama depresje. taka sugestia tylko.

        stanislaw.porczyk.eu/czy_pmdd_jest_depresja/
        z tym ze artykul ten jest bardzo pobiezny. w leczeniu PMDD stosuje sie rowniez hormony.

        oczywscie tarczyca, toczen (SLE) tez moga dawac objawy depresji.

        Nervous system: Serious brain (cerebral lupus or lupus cerebritis) and nerve problems and acute psychiatric syndromes occur in about 15% of patients with lupus. Potential disorders include seizures, nerve paralysis, severe depression, psychosis, and strokes. Spinal cord inflammation in lupus is rare but can cause paralysis. Depression is common in SLE. Sometimes it is directly related to active disease and sometimes to emotional difficulties in coping with a chronic illness or to the medications used to treat it, especially high doses of prednison.

        www.emedicinehealth.com/lupus_systemic_lupus_erythematosus/page3_em.htm#Lupus%20Symptoms


        Minnie
      • mewa787878 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 03.11.11, 18:08
        dziękuję za zainteresowanie. niestety to nie jest choroba organiczna. zbadano mnie wszerz i wzdłuż ze względu na siłę ataków - tarczycę, hormony wszystkie możliwe, lekarze od laryngologa po . . . no po prostu masa tego była przez lata. nawet "tracili" kasę na kilka rezonansów magnetycznych, bo pierwszy wykazał torbiele w kilku miejscach - pobyt na oddziale neurochirurgii, tam też wykluczono możliwość, iż to właśnie torbiele są podłożem depresji. wtedy byłam totalnie załamana. pewnie Ci, którzy nie chorowali na depresję, nie zrozumieją, dlaczego wolałabym mieć coś w mózgu, niż mieć "tylko" depresję. zmiany w mózgu to konkret, który się wyleczy, bądź nie. głęboka depresja też jest chorobą śmiertelną - nie leczona prowadzi do samobójstwa (to parafraza słów z jakiejś książki). tak, wolałabym zmierzyć się z chorobą ciała, nie duszy. odnośnie terapii - pomogła mi trochę tylko jedna psycholog ale to była psycholog dziecięca, jeździłam do niej rok, po nawrotach żadna terapia nie skutkuje i szczerze mówiąc uważam, że teraz nie miałaby sensu. odkopywać coś, co zostało zakopane 20 lat temu i ciągle jest - po co? tak to wygląda. czytałam kiedyś książkę - "Widziałam czarne słońce", relacja kobiety, która wyszła z depresji. Tak właśnie jest. Ja widzę czarne słońce :(
        • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 03.11.11, 20:44
          kobieto nie poddawaj się udaj się do dobrego psychiatry on dobierze Ci odpowiednie leki ja przez swoje życie brałam dużo leków jedne skutkowały ale na krótko inne wcale a jeszcze inne wpędzały mnie w jeszcze większy dół teraz jestem znowu na innych lekach narazie jest w mierę dobrze pamiętaj ważne jest przyjmowanie leków bo tak z tej depresji nie wyjdziesz,walcz o siebię przed Tobą tyle pięknych chwil uwierz mi jestem po kilku próbach samobujczych wiele w życiu przeszłam .
          Pozdrawiam Serdecznie życzę dużo sił
          • mewa787878 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 04.11.11, 22:55
            dzięki wiki, wiem, że trzeba walczyć i walczę . . . mało ludzi rozumie depresję, a to paskudztwo tak niszczy człowieka.
        • tijgertje Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 05.11.11, 15:57
          mewa, mialam do czynienia z depresja, choc u mnie jest ona raczej zwiazana sezonowo (brak swiatla). Raz tylko mialam okres, ze musialam brac leki, bo juz sobie nie potrafilam ze soba poradzic i rozwazalam w jaki sposob ze soba skonczyc. Pytasz, czy jest sens rozgrzebywac cos sprzed 20 lat? Tak, jak najbardziej! Leki lecza tylko objawy, nie przyczyne, a jesli nie rozprawisz sie z duchami przeszlosci, to depresji nigdy nie pokonasz. Przyznam ci szczerze, ze sama niedawno wyrzucilam z siebie rzeczy, ktore gryzly mnie przez cwierc wieku, a potem wisialy nade mna jak carna chmura. jedyne, co teraz czuje, to ogromna ulga. Walka z depresja zaczyna sie we wlasnej glowie, ale jesli nie wiesz jak sobie z nia radzic, to jej nie pokonasz. Na twoim miejscu szukalabym psychoterapeuty, z ktorym ci "kliknie". na pierwszym spotkaniu musisz sie przemoc i mowic wprost, czego oczekujesz, co w poprzednich terapiach cie wkurzalo i dlaczego z nich rezygnowalas. Niektorzy sadza, ze kazdego wylecza w ten sam sposob i ciezko trafic na kogos, kto naprawde bedzie sluchac. Jednak nawet najlepszy terapeuta nic nie zdziala sam. Musisz chciec zmian, otworzyc sie na nowe moziwosci i niczego nie odrzucac z gory. Chodzi o twoje zdrowie i samopoczucie i nikt nie moze zrobic tyle, co ty sama. pogadaj z lekarzem, moze kogos poleci. sprobuj tez cos zmienic w swoim zyciu. Przyjrzyj sie, co robisz. u mnie deprtesja wystawia nosa jak mam wrazenie, ze nie jestem uzyteczna, ze inni kontroluja moje zycie albo mozg mi rdzewieje. Jakis regularny sport (wysilek fizyczny, zwlaszcza na swiezym powietrzu) moze dobrze zrobic. Przyjrzyj sie swojej diecie. Zarcie smieciowe, cukier, w moim przypadku rowniez nabial czesto bardzo niekorzystnie wplywa na samopoczucie. sprobuj znalezc sobie jakies hobby, cos co cie interesuje i sprawia choc cien radosci, albosprobuj czegos zupelnie nowego, czego nawet nie uwazalas za mozliwe, np poszukaj nauczyciela i zacznij grac na jakims instrumencie, jesli nie potrafisz, naucz sie haftowac, szydelkowac czy robic na drutach. jesli nie masz psa, rozwaz mozliwosc zakupu. Przeniesienie mysli i odpowiedzialnosci z siebie na kogos innego, czasem jest strzalem w dziesiatke. moze zglos sie gdzies jako wolontariusz, chocby na godzine czy 2 w tygodniu, ale wymysl cos, co zmusi cie do kontaktu z innymi, jakiegokolwiek wysilku (choc wysilkiem w tym wypadku moze byc chocby wyjscie z domu) i przede wszystkim da satysfakcje. Osobiscie uwazam, ze z depresji mozna sie wyleczyc tylko samemu, ale potrzeba wsparcia i zrozumienia otoczenia, lekarza i terapeuty, zeby byc w stanie lugi czas walczyc o siebie. zdaje sobie sprawe, ze choc teoretycznie depresje pokonalam, to ona gdzies tam we mnie siedzi i caly czas musze byc czujna, zeby znowu nie przejela kotroli. Na szczescie potrafie rozpoznawac pewne sygnaly, na krotkie dni mam fajna lampe, mam mnostwo pomyslow na zajecie rak i jesli tylko mam mozliwosc, staram sie chocby drobiazgami pomoc innym. odbilam sie od dna i zostalam niepoprawna optymistka, nauczylam sie ignorowac opinie innych i miec nieco zdrowego egoizmu, ale nie rozczulam sie nad soba i mowie o tym, jak sie czuje. Najgorsze jest zamykanie sie w sobie i topienie we wlasnych myslach.
          Nie wiem, czy to, co napisalam moze ci cokolwiek pomoc, ale mam nadzieje, ze odwazysz sie na to, by zaczac inaczej myslec i poszukac pomocy nie tylko w lekach.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • wiki9611 Re: depresja - proszę o info ! ! ! :( 05.11.11, 16:40
            Wiem co to depresja paskudna choroba kto nie przeszedł tej chorobyto nie rozumie chorego człowieka w depresji nie ma siły na nic a co dopiero spacer czy co kolwiek człowiek wtedy jest uwięziony w matni to jest wegetacja ,wielkie cierpienie psychiczne i fizyczne .Radzę Ci udaj się jak naj szybciej do psychiatry i bierz regularnie leki ,u mnie zawsze jak wpadam w wielki duł i nikt do mnie nie wyciągnie ręki żeby mi pomuc niestety kończyło się próbą samobujczą przez co teraz odbija się na moim zdrowiu mam wiele problemów zdrowotnych tylko i wyłącznie przez moje próby kobieto błagam Ci udaj się do lekarza zacznij się leczyć wierzę że wkońcu i Ci leki dopasują i będzie wszystko dobrze trzeba tylko podjąć tą walkę całe życie przed tobą będą piękne chwile i te gorsze ale trzeba żyć i cieszyć się każdą chwilą
            Błagam idz do lekarza
            Pozdrawiam Serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka