Dodaj do ulubionych

nekrolog - cisza

08.02.05, 21:01
dnia ktorego pieknego
taka jedna smutaska
leb sobie rozwalila
bo za duzo sie zlego
napila
...

chcialabym zeby ktos mnie zrozumial i moja smierc uczcil minuta ciszy
nie wiem czy jutro sie zabije bo mnie znow naszly watpliwosci..ze lepij w
nocy bo jeszcze mnie zdaza odratowac przypadkiem
sadze wszakgrze ze obstrukcja-obdukcja miejsca,mojego morderstwa,jets
zbedna..wiec jak jzu to dzialac od razu

chcialam powiedziec:peace and love:*
bo oczywisic nikomu innemu nie moge powiedziec:*
nie traktujcie tego powaznie
z pewnoscia zabraknie mi jaj
za ktorymi nigdy nie przepadalam
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:11
      nie lubisz jaj? parówek też? może twoje zaburzenia mają źródło w kłopotach
      seksualnych? może lew zaryczy i ci pomoże?

      jak chcesz to zrobić?
      otrucie, żyły, pociąg?
      • ssri-ready_for_happy Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:14
        ale chodzi o te jaja jak arbuzy?
        • rzeznik_nr_5 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:33
          Ostrzegam Cie! Nie rób tego! Dla pewności naslę na Ciebie anie2`55...Jak dostaniesz w ten głupi łeb to sie ockniesz.
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:34
            zrobila to bo byla chora psychicznie,to smiertelna chora
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:34
            zrobila to bo byla mloda i leniwa
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:35
            zrobila to bo szatan ja opetal
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:35
            zrobila to bo byla egoistka
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:35
            zrobila to bo miala ciezkie zycie
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:36
            zrobila to bo nikt jej nie powstrzymal,bo nikogo przy niej nie bylo
          • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 21:37
            zrobila to bo ...pokoj jej duszy
        • smutaska3 pojde na calosc 08.02.05, 21:33
          skok z 10 pietra hehe
          problemy sexualne:D//dopatrywanie sie przyczyny mojego samobojstwa w tej jakze
          istotnej dziedzinie zycia ludzkiego..powoduje ze zbiera mnie na wymioty:D


          chodzi o te jaja jak melony,spuchniete,oglupiale
          • ssri-ready_for_happy Re: pojde na calosc 08.02.05, 21:37
            zarty zartami ale daj spokoj z takimi myslami pieprzyc to wszystko
            just breath
          • rzeznik_nr_5 Re: pojde na calosc 08.02.05, 21:46
            zrozum zoltanka...moze zamiast sabotowac polski potencjał reprodukcyjny(PPR) wyjaśniłabyś temu zatwardziałemu onaniście kilka rzeczy osobiście(nie gniewaj sie gloom, to przypadek)? Zamiast odchodzić rób Dobre Rzeczy (to aluzja do pewnego piosenki tekstu Maleńczuka).
            • smutaska3 Re: pojde na calosc 08.02.05, 21:53
              boshe rzeznia ty rymujesz???
              to chyba jednak koniec swiata

              zoltanek jest ziomek...i on zrozumie hehe..nie ma co wyjasniac..
              a ja mzoe keidys odlece..
              • sam20 pojde na calosc 08.02.05, 22:12
                nie masz rodziny?
              • rzeznik_nr_5 jaka rzeznia? rzeznik! dobra, zmieniam ksywę. 08.02.05, 22:35
                Zauważyliście, że rzeznia faktycznie wyparował? Zablokował nicki do numeru chyba rzeznia_60, checheche...A takiego nie przewidział. Dobra, rzeznia, wiem że podglądasz...
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 22:11
      Tereska włącz komórkę*,filmek przespałem zły sen miałem,
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 22:14
      rozdwojenie jazni*,przyjazni ,wyobrazni
    • nevada_blue Re: nekrolog - cisza 08.02.05, 23:17
      Smutasko - proszę dość
      przecież się leczysz prawda?
      już jakiś czas bierzesz leki?
      nic nie jest lepiej?
      ani trochę?
      to do lekarza trzeba iść, zresztą przydałoby się i tak przejść
      poza tym przydałaby Ci się terapia
      nawet bardzo

      wiesz przecież, że taki stan nie trwa wiecznie
      że trzeba go przeczekać
      że można normalnie żyć albo prawie normalnie
      może tylko trochę trudniej czasem

      jutro albo w najbliższych dniach nie na żaden wieżowiec, a do lekarza właśnie
      niech konował kombinuje co zrobić, żeby szybko było lepiej
      bo póki żyjesz zawsze można coś zrobić
      po tej drugiej stronie nie będziesz juz miała na to szansy

      jeśli będziesz chciała pogadać złap mnie na gg albo daj znak, że jesteś na
      czacie
      nie wiem czy będę mogła coś pomóc, spróbuję, przynajmniej wysłucham
      ale proszę nie poddawaj się tak łatwo
    • ania20055 Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 09:43
      panowanie nad swoimi emocjami/aniu2205!
      Autor: smutaska3
      Data: 08.02.2005 11:36

      >polaczenie wrednosci z glupota,brakiem wrazliwosci i zrozumienie,i wogole
      >czegokolwiek to mnie poprostu rozwala...
      >aniu droga wejdz na ostatnie pietro jakiegos wiezowca i wyskocz przez okno
      >oddasz przysluge ludzkosci zgromadzonej na tym forum,a jak sadze i w realnym
      >swiecie :D


      -----------------------------------------------------------------------

      widzisz smutasko, nie powinnas takich czarnych listow bliznim wysylac,
      bo potem tylko zle sie czujesz. moze bys mnie tak polubila,
      zaraz sie lepiej poczujesz :-)
      • gloom Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 09:59
        Ty naprawdę jesteś tak głupi/a, czy tylko udajesz?
        • ania20055 Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 10:03
          gloom napisał:

          > Ty naprawdę jesteś tak głupi/a, czy tylko udajesz?

          naprawde jestem, odkryles moja tajemnice, bravo.
          • gloom Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 10:30
            Twoja tajemnica jest ostatnią w rzędzie spraw, którymi mógłbym się kłopotać.
            Lepiej więc zachowaj ją dla Siebie.
            • ania20055 Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 10:34
              gloom napisał:

              > Twoja tajemnica jest ostatnią w rzędzie spraw, którymi mógłbym się kłopotać.
              > Lepiej więc zachowaj ją dla Siebie.

              przeciez sie nia klopoczesz wypisujac posty o mnie.
              oj...nie jestes zbytnio konsekwetny.
              • gloom Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 10:37
                Nie bierz ich tak bardzo osobiście. Bardziej interesuje mnie autorka wątku, a
                nie Twoja lepka i gó..ana konsystencja.
                • ania20055 Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 10:40
                  gloom napisał:

                  > Nie bierz ich tak bardzo osobiście. Bardziej interesuje mnie autorka wątku, a
                  > nie Twoja lepka i gó..ana konsystencja.

                  ale jad sie z ciebie wylewa czlowieku....uhhhhh
                  a coz ja ci takiego zrobilam...zastanow sie wpierw i nie pluj bo to tylko o
                  tobie zle swiadczy.
    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 09.02.05, 13:06
      gloomis no miala byc minuta ciszy po mojej smierci:)
      ale jak ja moge umrzec widzac ze takie rzeczy sie tu dzieja,no??
      • gloom Anielskie chóry 09.02.05, 13:18
        Właśnie, dobrze, że Ania-ileś-tam trzyma Cię przy życiu. Pójdzie za to do nieba
        i w nagrodę będzie przez całą wieczność słuchała w zamkniętym białym pokoju
        piosenek Waldemara Koconia.
        • smutaska3 Re: 09.02.05, 13:30
          tak ania daje mi sile i chec do zycia:)
          dzis ogladalam z bliska ten wiezowiec..latwo bedzie wejsc..pomimo ze sa
          domofony..tylko przed sie duzo ludzi kreci
          okna sa spoko...wlasnie takie jak potrzebuje..bo z dachem nie bede kombinowac..
          kurde chce sie tylko czyms przytruc dla pewnosci ale niewiadomo kiedy to
          zadziala,wiec nie wiadomo keidy wziac../no i jmysle ze dla odwagi trzeba cos
          sie napic:P
          ta zima mnie dobija,nalazlam sie glupia...wedlug rad moskida to juz powinnam
          byc uzdrowiona..tylko jeszcze bombki:P

          teraz zaluje ze nie weszlam na gore,,,,jest iscie ujowo...
          tam na gorze to ciekawe co sie mysli...

          • gloom Re: 09.02.05, 13:41
            Ty takich rzeczy nie pisz, albo pisz kompensacyjnie. Ale ktoś to czyta,
            pamiętaj. Ciepło pozdrawiam.
            • smutaska3 Re: no dobra 09.02.05, 13:53
              to tamtego posta wywale tylko nie wiem jak i czy sie da..
              i napisze cos kompensacyjnego:D
              jak wena mnie nawiedzi..
          • ania20055 Re: 09.02.05, 13:42
            no to dobrze, ze juz sobie znalazlas przyslowiowego kozla ofiarnego, na ktorego
            mozesz zrzucic swoje poczucie winy. powodzenia! ale nie obchodzi cie oczywiscie
            to co ty mi robisz przez pisanie takich listow.
            wiadomo! - liczy sie tylko to co ciebie boli.
            ja nie jestem bez uczuc i odczuc, a ty jestes dla mnie wredna i tyle.
            a z reszta jak ci to przynosi ulge to mnie sobie kop dalej - bezkarnie -
            bo ja cie nie bede straszyc nekrologami, to nie w moim stylu.
            • smutaska3 Re: kobieto~! 09.02.05, 13:56
              ty masz tyle wspolnego z moim obecnym czy przyszlym nekrologiem co antylopa gnu
              z gwiazda polarnej?
              czaisz baze????????
              tyle ze mnie wkurzasz ale ludzie to do siebie maja ze sie wciaz wzajemnie
              wku..aja...
              • ania20055 Re: kobieto~! 09.02.05, 14:02
                smutaska3 napisała:


                > czaisz baze????????


                nie, nie czaje bazy, a napewno nie czaje twojej "chorej bazy"
                • zoltanek smutasko 09.02.05, 14:19
                  skok z dachu nie jest dla ludzi, którzy chcą się zabić, tylko dla tych którzy
                  chcą szantażować uczuciowo.

                  intrygujesz mnie.

                  mam do ciebie ten sam zarzut, który kiedyś do mnie skierowali forumowiczowie:
                  JESTEŚ ZBYT ROZKOSZNA NA DEPRESIAKA

                  ściema? czarny humor? czy może jest w tym ziarno prawdy. z którego wierzowca
                  moja krajanko chciałaś skoczyć?
                  • ryzykant1 Re: smutasko 09.02.05, 14:32
                    dobrze gadasz Zoltan, z ciebie to jest równy chłop. czasem sobie myśle, że
                    jesteśmy ku..ko do siebie podobni.
                    • lucyna_n Re: smutasko 09.02.05, 14:36
                      aha, Zoltan to straszny ryzykant :))))))))
                      • zoltanek Re: smutasko 09.02.05, 14:37
                        a ryzykant to straszny zoltan:)
                        • lucyna_n Re: smutasko 09.02.05, 14:43
                          też:)
                          • smutaska3 Re: smutasko 09.02.05, 15:01
                            ale jestem wku..onaaaaaaa <chlip> <chlip>

                            naprawde zaluje..nawet nie bede pisac ile rzecyz mnie wkurzylo i bylo okopnych..
                  • smutaska3 Re: smutasko 09.02.05, 15:10
                    z tego lewego od prawego roku przy szosie nr 17645 naprzeciw supermarketu na
                    osiedlu hutnikow
                    dlatego nie bede skakac z dachu tylko z okna:D
                    ta rozkosz pewnie z tego ze mnie jeszcze choroba nie wniszczyla calkiem

                    co do szantazu emocjonalnego.to mysle ze moze szantuzuje moje drugie ?
                    • zoltanek Re: smutasko 09.02.05, 15:20
                      szantaż siebie samego to ciekawa koncepcja i jeśli by się nad tym
                      zastanowić......może pomóc.

                      pamiętaj, że zabijając się, zabierasz do grobu również tą inteligentną, wesołą,
                      zajebistą i szczęśliwą dziewczyne z przyszłoscią która mieszka w tobie. to już
                      jest morderstwo niewinnej istnoty i nie pozwole na to!

                      ryzykant vel china white vel mdma vel zoltanek vel wiele wiele innych
                      • smutaska3 Re: smutasko 09.02.05, 15:52
                        boshe ktos sie przejmuje tym co pisze,chyba zaraz sie poplacze ze wzruszenia:P
                        zoltanek tylko nie te lzawe teksty ktore do szalu doprowadzaja,tylko nie
                        to,,,bo bedziesz placil odszkodowanie za uszczerbek na watlym albo wogole nie
                        posiadanym zdrowiu psychicznym:P
                        • zoltanek Re: smutasko 09.02.05, 15:54
                          przepraszam, że się panią przejmuje. obiecuje poprawe:D
    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 10.02.05, 12:45
      kajdanow juz nie mam
      rece sa takie czyste
      z umyslu zdjeta zaslona
      nie ma sensu smierci boga

      ale on tam stoi i czeka
      mijaja minuty godziny
      dni i lata- czekam
      moze on przyjdzie

      przypadkiem,okazją
      w symbolu,w koncu
      ..........

      podniescie sztandary
      nabierzcie powietrza
      odwagi odwagi odwagi
      grzmi serce zmartwytego

    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 10.02.05, 18:57
      czy po raz kolejny
      powinnam zapytać
      o ciemny sens
      o jego cień

      chciałabym
      by dotknął mnie
      biały sen

      szukałam
      bez znaczenia
      bez wiary
      bez buntu
      i razem z nimi
      jeden za wszystkich
      wszyscy za jednego
      nie ma juz zadnego
      nie ma niczego

    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 11.02.05, 20:25
      nie bede dzisiaj pisac nekrologow bo mi sie nie chce
      nie pojde skoczyc bo mi sie nie chce
      ku.. nic mi sie nie chce,tak cholernie nic mi sie nie chce
      tak mi sie nudzi,nawet zejsc z tego krzesla mi sie nie chce
      i wylaczyc kompa..i kurde tylko dlatego tu siedze..poprostu
      ja juz umarlam!!
      nic a nic nie bolalo..nie jest tez fajnie,nic nie mozesz..w tej skorupie
      zastygnietej,uwieziona w martwym ciele, w martwym mozgu...
      aaaaaa!!!!umrzec nie jest dobrze ,nie jest zle

      kiedy powiem sobie dosc!!!!!!!???????
      kiedy??
      ku.. kiedy powiem sobie dosc i te dosc bedzie ostatnim w zyciu...

      juz mi sie nie chce czekac,naprawde na nic mi sie nie chce czekac....

    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 12.02.05, 17:50
      Oda do smierci co smierdzi!!

      O smierci!!!!!!!!!!!

      do ciebie wyciagam ramiona!

      ty jestes moim zbawieniem!

      ty jestes moim zludzeniem!

      moim najcichszym westchnieniem!

      bez ciebie zyc sie nie da i z toba zyc trudno!

      ty mnie oddajesz na pozarcie wielkim czerwonym grabarza!

      twoje milosc napelnia mnie slodkim przerazeniem

      a chwila pozniej smierdzacym staje sie cieniem!

      moje zycie to ciagle na ciebie czekanie!

      i patrze sercem zazdrosnym na wszystkich twoich kochankow!

      nie bede pierwsza ani ostatnia!

      jednakze zostawie dla ciebie zycie!

      w objeciach twoich tan moj bedzie ostatni!



    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 12.02.05, 18:08
      Człowiek nie może żyć,nie wiedząc,po co żyje"

      Grudziński
    • smutaska3 to musiala sie tu znalezc - wojaczek 13.02.05, 14:43
      Koniec świata

      To mogło być we wtorek albo w piątek
      Niewykluczone też że w poniedziałek lub w środę
      A również dobrze w czwartek sobotę czy niedzielę
      W styczniu lecz także w lipcu zgódźmy się
      Że to przecież nie jest takie ważne
      W roku tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym
      Zdaje się - którymś rano lub o zmierzchu
      W samo południe albo o północy
      W pogodę słoneczną może w deszcz może w czas zamieci
      Na własnym pasku powiesił się
      Na czymś stosownym czy nie na rurze od bojlera
      Dwudziestoiluśtamletni skończony alkoholik
      Rafał Wojaczek syn
      Edwarda i Elżbiety z domu Sobeckiej






    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 14.02.05, 14:08
      po glowie telepie mi sie wciaz ta fraza z wojaczka "zyje nie widujac gwiazd";
      nie rozumiem dlaczego...ja widuje gwiazdy,wtedy gdy chce je zobaczyc...

      coraz bardziej utwierdzam sie w bezsensie trwania z dnia na dzien
      wydaje mi sie, ze rzeczywiscie czekam tylko na to,az ziemia bedzie miekka
      choc jest tez kilka innych rzeczy, na ktore czekam...

      na pewnosc niepewnosci
      na cieplo zimy
      na milczenie krzyku.
      w moim swiecie

      czy dam rady czekac?
      na pewno...to nic trudnego,od tak poprostu wytrzymac i tyle:D
      prawie nic nie musze
      a jeszce bardziej nic nie chce
      po za jednym oczywiscie
    • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 15.02.05, 22:15
      Zawsze patrz na jasną stronę życia
      piosenka śpiewana przez skazańców na krzyżach w filmie "Życie Briana"

      Nie smuć się, Brian...Wiesz, jak mawiają?
      Czasem coś dopieka tak,
      że chce ci się płakać, przeklinać albo szaleć...
      Ale gdy przeżuwasz chrząstki życia,
      zamiast gderać, uśmiechnij się od ucha do ucha -
      wtedy coś zawsze na lepsze zmieni się...

      I...
      Zawsze patrz na jasną stronę życia,
      na jasną stronę życia zawsze patrz...

      Jeśli życie wygląda tak źle, że rzygać się chce,
      to znaczy, że zapomniałeś,
      że można pośpiewać, potańczyć i pośmiać się...
      Więc gdy jak w dołku czujesz się,
      Nie bądź głupi kiep,
      Złóż wargi, zagwiżdż, i to będzie to...

      I...
      Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!
      No, śmiało!
      (Pozostali ukrzyżowani podejmują refren)
      Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!

      Bo życie ma coś z absurdu
      i zawsze kończy je śmierć,
      Więc skłoń się, gdy opada kurtyna,
      zapomnij o swoich grzechach
      i z uśmiechem do widowni wykrzyw się...
      No i baw się tym, drugiej szansy nie będziesz już miał...

      Tak więc...
      patrz zawsze na jasną stronę śmierci,
      zanim weźmiesz ten ostatni wdech...

      Życie jest gównem, jak się lepiej przyjrzeć,
      śmiechu jest warte, a śmierć to też dowcip,
      tak jest...

      Zobaczysz, to wszystko spektaklem jest,
      rozśmieszaj ich, póki jesteś na scenie,
      tylko pamiętaj - ostatni uśmiejesz się ty.

      I...
      Zawsze patrz na jasną stronę życia,
      na jasną stronę życia zawsze patrz,
      No, Brianie... Uśmiechnij się!
      Zawsze patrz na jasną stronę życia,
      na jasną stronę życia zawsze patrz...
      Wiesz, na morzu gorsze rzeczy się zdarzają...
      Zawsze patrz na jasną stronę życia!

      No bo masz coś do stracenia?
      No wiesz,
      powstałeś z niczego,
      staniesz się niczym...
      Coś tu gdzieś tracisz?
      Nic!

      Zawsze patrz na jasną stronę życia!

      Jak to mówią, z niczego powstać może tylko nic...
      Więc rozwesel się, sku..elu, no, uśmiechnij się
      i zawsze patrz na właściwą stronę życia.

      O, to już koniec filmu...
      nawiasem mówiąc, ta piosenka jest do kupienia przy kasie.

      Zawsze patrz na jasną stronę życia!
      Wiesz, niektórzy z nas też muszą żyć...
      Myślisz, że kto płaci za ten cały bzdet?

      Zawsze patrz na jasną stronę życia!

      Oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...
      Mówiłem mu, powiedziałem mu, Bernie,
      że oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...

      Zawsze patrz na jasną stronę życia!

      przekład Michał Zimnicki




      --------------------------------------------------------------------------------

      [inne samozwańcze tłumaczenie]

      Czasem żyje się źle,
      Można całkiem wkurzyć się.
      Czasem tylko chce się kląć i wyć...
      Jeśli trafisz życia sęk,
      Zagwiżdż szybko, a nie zrzędź,
      I wszystko samo się ułoży w mig.

      I zawsze patrz na życie z jasnej strony.
      Zawsze patrz na życie z jasnej strony

      Gdy życie zda się zgniłe
      - Widocznie coś zgubiłeś,
      Swój śmiech, swój uśmiech, taniec, no i śpiew...
      Gdy czujesz, żeś jest w dołku
      - Nie łam się, matołku.
      Złóż wargi, no i zagwiżdż - będzie lżej.

      I zawsze patrz na życie z jasnej strony.
      No dalej, zawsze patrz na życie z jasnej strony.

      Bo życie jest absurdem,
      Śmierć - ostatnim akordem.
      Przed kurtyną musisz się ukłonić w pas.
      Zapomnij swoje grzechy,
      Publiczność darz uśmiechem
      I baw się - to już koniec, tak czy siak...

      Więc zawsze patrz na śmierci jasne strony,
      Nim dech twój ostatni będzie spełniony.

      Życie to kupa gówna
      - Taka ma myśl ogólna.
      Życie to śmiech, a śmierć to żart - tak jest!
      Zobaczysz: to przedstawienie.
      Baw wszystkich, gdyś na scenie,
      I pamiętaj - ty ostatni śmiejesz się...

      I zawsze patrz na życie z jasnej strony.
      Zawsze patrz na życie z jasnej strony.
      (No chłopaki, uszy do góry!)
      Zawsze patrz...

    • smutaska3 re:100 powodow dla ktorych warto zejsc pod ziemie. 18.02.05, 21:12
      1.po tym juz podobno moga mowic o tobie tylko dobrze albo wcale
      2.nikt mi nie bedzie upierdliwial
      3.ja nikogo nie bede wkurzac
      4.nie bede umierala z ciekawosci co bedzie po smierci
      5.nie bede musiala wkladac wysilku w plany jakiekolwiek
      6.nikt mnie nie bedzie wywalal z kompa
      7.nie bede musiala zestanawiac sie co zjesc
      8.niczego juz sie nie bede bala
      9.nic mnie nie bedzie bolalo
      10.nie bede jzu narzekac
      11.nie zmarnuje wiecej tlenu
      12.ani czasu innych i dobrej woli innych ludzi
      13.nie bede wykrzywiac swojej twarzy w grymasie agonii 20 razy dziennie
      14.nie trafie do szpitala psychiatrycznego ani zadnego innego
      15.nie bede musiala robic tego na co nie mam ochoty(a na nic nie mam ochoty)
      16.moja wolnosc nie bedzie dreczona prawem,system,powinnosciami ,ktoroch sensu
      i koniecznosci nigdy nie zrozumiem
      17.nie bede musiala wierzyc zludzeniom by przezyc a nie przewegetowac kolejny
      dzien
      18.nie zestarzeje sie
      19.nie bede patrzyla na smierc bliskich mi osob
      20.nie bede odpowiadac na durne pytania i wysluchiwac jeszcze bardziej
      kretynskich komentarzy
      21.nie bede nikogo prosic o zrozumienie
      22.ani o cokolwiek
      23.nie bede widziala jak ludzie staczaja sie coraz nizej i nizej
      24.nie bede widziala jak idealy utopily sie w beltyku bzdur
      25.ci mniej inteligentni,ale nie calkiem zimbecylizowani przyjma do rejestru
      wiadomosci swoich zakutych mózdzkow, ze to nie szantaz,ani zart,tylko prawdziwe
      pragnienie
      (i tak doszlismy do cwiartki...ktora postanowilam wypic..a wstanie
      nietrzezwym,w upojeniu nie przystoi sie zajmowac tak smiertelnie powaznymi
      sprawmi,wiec sie zegnam)

      cd. nastapi
      • ria2 Re: re:100 powodow dla ktorych warto zejsc pod zi 18.02.05, 22:15
        Jedyne, co mogę zrobić po przeczytaniu Twojego postu, to przesłać trzy myśli:
        1. Seneka: „Śmierć, osobiście, Cię nie dotyczy ani kiedy żyjesz, bo żyjesz, ani
        kiedy umarłeś, bo umarłeś”. A Ode mnie: więc może nie należy tyle o tym
        myśleć?!
        2. Pascal: „Humor mój w małym stopniu zależy od pogody [czytaj szerzej ;)]. Mam
        w sobie swoją mgłę i swoją pogodę”. Ode mnie: Może zaakceptuj w końcu
        swoją "mgłę"!
        3. Król-żebrak (bajka tybetańska): „Ciesz się młodzieńcze zanim ciało Twe
        powróci do ziemi, zanim oddech Twój powróci do nieba".
        To ostatnie może Cię zirytować, to zrozumiałe ;), ale pomyśl, pomyśl nad tym,
        co napisałam. Nigdy nic nie jest ani całkiem białe, ani czarne.

        Spokojnej nocy, Ria
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 18.02.05, 23:36
      "leb sobie rozwaliła
      bo za duzo sie złego napiła"
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 18.02.05, 23:37
      nie pij Piotrek
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 18.02.05, 23:56
      "Nie odważ się więcej,wężu najchytrzejszy,/
      oszukiwać ludzki ród/.../i wybranych Bożych przesiewać/,
      i przetrząsać jakby przenicę+/.../
      Zaklinamy cię przez Boga Żywego,/.../
      przestań uwodzić stworzenia ludzkie/
      i poić je trucizną wiecznego potępienia/
      idż precz szatanie/wynalazco i nauczycielu wszelkiego oszustwa/
      poiewaz my wzywamy Święte i straszne imię JEZUS/
      przed którym drży piekło


      Boże,który posiadasz moc dać życie po śmierci/
      i pokój po pracy/
      pokornie prosimy Majestat Twej Chwały/
      abyś od piekielnych duchów/wszelkiej władzy,/
      sidła ,oszustwa i niegodziwości/Potęgą Swoją Wyzwolić/
      i nietkniętych ustrzec nas raczył/+
      • smutaska3 Re: odp 19.02.05, 16:50
        sugerujesz ze szatan mnie opetal czy ze wpadlm w sidla alkoholizmu?

        okej zapisze sie do odnowy w ducha swietym i anonimowcyh alkoholikow,tylko moze
        juz na tym swiecie...

        na tym to sie pociesze

        ///
        wiem ze jak smeirc jest to nas nie ma.i wlasnie o to w tym chodzi!!!!!!!!
        ze co poniektrozy nie chca juz czuc kompletnie niczego!!!!!

        jesi mgielka mozna nazwac permanentne mysli samobojcze to ja je akceptuje w
        pelni

        a bajki wlozcie w usta bajarki..i idzcie spac
        • smutaska3 Re:.. 19.02.05, 16:53
          ja sie zadko denerwuje,ale dzis sie zdenerwowalam

          wyobrazcie sobie ze w wiezowcu na klatce w oknach nie bylo
          klamek????????????????????????????

          co jest ku.. jeszcze szyby bede tluc

          zycie jts takj wymagajace ze w pale mi sie to nie miesci
    • 10ii Re: nekrolog - cisza 19.02.05, 22:44
      A jesli kieddyś zabraknie
      kogoś
      samotnie
      smutne życie
      miejce puste
      w oknie
      kruszyny chleba
      zateskni do nieba

      • lucyna_n Re: nekrolog - cisza 19.02.05, 22:50
        .. ładne..
        • smutaska3 Re: nekrolog - cisza 22.02.05, 16:19
          Dlaczego wlasnie do mnie sie przyczepila?Bez niej czulabym sie pewnie jak bez
          reki,czy bez nogi,czula bym sie nienormalna.
          Wlasciwe nie ma znaczenia,co sie dzieje,depresja natomiast jest dobrym
          kamuflazem,pozwalajacym wytumaczyc w ramach pseudonaukowych teorii,jej
          istnienie.
          Jesli zycie wewnetrzne przepelnione jest nostalgia i melancholia,tesknota za
          czyms nieokreslonym,to cyzmze ono jest.Pragniemim i czekaniem na smierc.Nic nie
          zapelni tej wolnej i niezrozumialej, czy to w kategoriach
          prostego,ludzkiego,czy nawet uduchowionego pojmowania rzecyzwitosci,przestrzeni.
          Ona pozostanie tajemnica;milosc,wiara,przyjazn,pasja,jesli to wszystko jest
          wobec niej niczym,jesli to obija sie proznym echem,walac w mocno zamkniete
          drzwi,ktorych nie zdola nigdy wywazyc,to co,co jest wstanie ja pokonac.
          Naukowcy twierdza, ze kazdy czlowiek ma wkodowany w siebie instynkt
          samozachowawczy,lek przed smiercia.A jesli niektorzy maja wkodowane w siebie
          marzenie o smierci?To cyzm jest ich zycie?Rozdwojeniem,poltrwaniem,ciaglym
          pytaniem?A czy jest jakis sposob?Sposob bedacy wyzwoleniem,wnoszacym nadizeje
          na jednosc?Jest.

          Depresja - proste wytumaczenie dla ciemnego ludu
          A co sobie powiem,gdy depresja minie,a ona zostanie?Nie umiem oszukiwac.I nie
          bede.

          Methinks, I see... where?
          - In my mind' s eyes.
          Shakespeare

          w hołdzie mysli o smierci,ktora jest mym nieodlacznym towarzyszem,i zasluguje
          na szacunek,dlatego ze przez nikogo nie jest rozumiana,akceptowana,a ciagle
          bezczelnie poniewierana
          po za mna oczywiscie:)

          smutaska





    • smutaska3 Re: wierszyki z depresja1 22.02.05, 17:08
      W czarnej dusznej otchłani
      Zawieszony cudem nadziei
      Na lichej krawędzi życia
      Wznoszę się nad przepaści
      Wchłaniającym ogromem pustki
      Matką i ojcem mi niebo
      Niedosięgnione upragnione
      Przyjacielem- fałszem -śmierć
      Bredzące wewnątrz kamienie
      I czekam na gromy litość
      Na wszechogarniające zmiłowanie
      Krzykiem przerwane milczące wołanie

      Siąpi mgłą spowity, którego nikt nie słyszy

      Tylko...pukapukap
    • smutaska3 Re: wierszyki z depresja 2 22.02.05, 17:10

      w tej nieskończoności
      nicości
      poszukuje
      ciebie
      absurdu siedmiomilowe kamienie
      leku
      wątpiące
      istnienie
      wciąż nic
      prócz śmierci
      nie ma
    • smutaska3 Re: wierszyki z depresja 3 22.02.05, 17:13
      Tutaj już nie ma

      Tutaj już nie ma dramatu
      Jest czysto i bezpiecznie
      Każdy ma cieple lóżko
      Zje swój posiłek

      Jest czysto i bezpiecznie

      Wszyscy są spokojni
      O nic się nie martwią
      Nic prawie musza robić

      Jest czysto i bezpiecznie

      Jedyna wada to jest to ze
      Myśleć nie można
      Pod kara bardzo poważna

      Jest czysto i bezpiecznie

      Są pigułki, kraty, roboty w kitlach
      Zamglone spojrzenia, spowolnione odruchy
      Tu już nie ma dramatu

      -bo nie ma
      człowieka
    • smutaska3 Re: wierszyki z depresja 4 22.02.05, 17:15
      Chcę

      Po pierwsze
      Moc chcieć
      Po drugie
      Umrzeć
    • smutaska3 Re: wierszyki z depresja 5 22.02.05, 17:18
      Zgoda
      Myśleć
      Czuć
      Mówić
      Rozumieć
      Słyszeć
      Po co?
      Dla kogo?
      Dla czego?
      Śmieszne
      To już nie istnieje
      To ja już nie istnieje
      Niech będzie
      śmierć
      akt potwierdzenia
      -akt zgonu

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka