Dodaj do ulubionych

Ssri (nowe) vs pierścieniowce

10.02.05, 17:42
Cześć piszę bo chciałbym coś przekazać a to związane jest z lekami.Mówi się że
leki trójpierścieniowe wyleczają ludzi całlkowicie w 80 ileś procentach a leki
ssri (czyli nowej generacji ostatnio sporo się ich zrobiło) leczą trochę
gorzej bo szacuje się że około 70% chorych.Może to i prawda ale ssri mają niej
efektów ubocznych niż trójpierścieniowce.Piszę to bo chcę powiedzieć że jeśli
leki ssri was przymulają i nic wam się nie chce po nich to warto zmienić na
trójpierścieniowce.Wcale takich efektów ubocznych nie mają (mowa o
mianserynie) no może jedzienie więcej i chęć spania ale to mija po 3
tygodniach.Te leki starsze leczą moim zdaniem lepiej bo tamte nowej generacji
wszystkie wpędzały mnie w deprechę a te pierścieniowce są dobre i czuję się
normalnie.Pozatym mianserin koszyuje 3,50 zł za 30 tabletek więc to jest tanie
i ułatwia zasypianie co pomaga następnego dnia w funkcjonowaniu.Ludzie nie
bierzcie nowych leków no chyba że wam naprawdę pomagają ale przeżućcie się na
stare.Polecam te leki ja czuję się świetnie a po ssri było źle.Pomyśleć że 2
lata brałem leki co nie pomagały i dopiero teraz po zmianie jest super.
Obserwuj wątek
    • smutaska3 Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 18:39
      nie no kolega wypowiada sie bardzo subiektywnie,wiec i ja subiektywnie

      przy mojej pierwszej depresji dosc glebokiej- pierwszy moj koktakt z
      psychotropami - dostalam anafranil - i niestety pomijajac sennosc,ciagla
      przerazajca suchosc w ustach..to po prostu mialam takie zawroty glowy..ze nie
      bylo mowy o wchodzeniu po schodach,czy nawet porpostu normalnym przejsciu sie
      po domu...(heh niestety wtedy jeszcze nie wiedzialm ze sa leki o mniejszych
      skutkach ubocznych hehe,i myslalm ze to ze mnie taka kosmitka:P

      obiektywnie:wiadomo ze psychotropy to indywidualna sprawa
    • sylwia_a_s Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 18:54
      Uwazam, ze nie powinienes namawiac do tego by ktos bral takie, a nie inne leki -
      "Ludzie nie bierzcie nowych leków no chyba że wam naprawdę pomagają ale
      przeżućcie się na stare." - co to jakas zabawa w przerzucanki ? ;-)

      Jak wiesz opinie na ten temat sa podzielone, ludzie roznie reagują na ssri i
      na trojpierscieniowe (wez pod uwage, ze sa czteropierscieniowe i jeszcze SNRI,
      NaRi, wiec musialbys robic bardziej szczegolowe porównania).
      Wez pod uwage rowniez, ze ssri na dluzsza mete maja mniej skutkow ubocznych niz
      np. trojpierscieniowe np. amitryptylina, ktora po pewnym czasie zazywania
      powoduje np. problemy z ukladem moczowym.
      Wiekszosc ludzi po trojpierscieniowych czuje się jak "zombie" jak to okreslają,
      a ssri nie dają takich efektów i mozna np. normalnie się uczyc i egzystowac.

      Pamietam Twoje pytanie z poprzedniego postu - "ktore lepsze ssri czy
      trojpierscieniowe?". Nie ma reguly i mysle, ze nie ma co tu oceniac :-)

      Pozdrawiam

      ps: niech kazdy sobie bierze co mu pomaga, a najlepiej gdybysmy nie musieli nic
      brac :-)
    • vinja Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 19:03
      suchyxxx napisał:

      > Cześć piszę bo chciałbym coś przekazać a to związane jest z lekami.Mówi się że
      > leki trójpierścieniowe wyleczają ludzi całlkowicie w 80 ileś procentach a leki
      > ssri (czyli nowej generacji ostatnio sporo się ich zrobiło) leczą trochę
      > gorzej bo szacuje się że około 70% chorych.Może to i prawda ale ssri mają niej
      > efektów ubocznych niż trójpierścieniowce.Piszę to bo chcę powiedzieć że jeśli
      > leki ssri was przymulają i nic wam się nie chce po nich to warto zmienić na
      > trójpierścieniowce.Wcale takich efektów ubocznych nie mają (mowa o
      > mianserynie) no może jedzienie więcej i chęć spania ale to mija po 3
      > tygodniach.Te leki starsze leczą moim zdaniem lepiej bo tamte nowej generacji
      > wszystkie wpędzały mnie w deprechę a te pierścieniowce są dobre i czuję się
      > normalnie.Pozatym mianserin koszyuje 3,50 zł za 30 tabletek więc to jest tanie
      > i ułatwia zasypianie co pomaga następnego dnia w funkcjonowaniu.Ludzie nie
      > bierzcie nowych leków no chyba że wam naprawdę pomagają ale przeżućcie się na
      > stare.Polecam te leki ja czuję się świetnie a po ssri było źle.Pomyśleć że 2
      > lata brałem leki co nie pomagały i dopiero teraz po zmianie jest super.



      Myślę , że jesteś jednak wyjątkiem potwierdzającym regułę.
      Tak się składa , że jestem "ofiarą " rzeczonego LERIVONU ( MIANSERIN)
      W ciągu kilku miesięcy jego zażywania przybyło mi 15 kg .:(((
      A efekt terapeutyczny polegał tylko i wyłącznie na ospałości.

      Nie mówię już o imipraminie , którą ogłupiano mnie kilka miesięcy...

      W przypadku ssri faktem jest , że pierwsze tygodnie zażywania mogą być uciążliwe
      ( efekt odhamowujący , czyli często też nasilenie objawów ) ale rezulaty są bez
      porównania lepsze!!
      • suchyxxx Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 19:28
        Powiem tak,dopiero zaczynam brać mianserynę i jak narazie śpi mi się dobrze.Rano
        czuję się dziwnie jakoś jakbym inaczej odbierał rzeczywistość i nie za bardzo
        wiem co się dzieje wokół mnie ale to koło 11tej mija i potem jest super:)
        Narazie zauważyłem że wszystko zaczeło mi strasznie smakować jak nigdy
        wcześniej.Jem sporo to fakt a z drugiej strony to ssri działają odchudzająco:)
        Jak ktoś chce stracić na wadze to ssri a jak anorektyk chce przybrać na wadze to
        te pierścieniowce.Czuję się dobrze i dla mnie może w zasadzie tak zostać chociaż
        dopiero zwiększam dawkę.Opiszcie mi co to za uczucie że człowiek czuje się jak
        zombie:P Bo nie wiem ale jeśli chodzi o brak chęci do działania i obojętność na
        wszystko to tak miałem po ssri.Macie rację dla każdego coś innego widać ja jakoś
        znoszę objawy uboczne a zawrotów głowy nie mam o dziwo.Napiszcie tylko o co
        biega z tym zombie:) Pozdro
        • sylwia_a_s Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 20:07
          Widzisz ja po SSRI jem zupelnie normalnie :-) - nawet za duzo odrobinę. Sa tacy
          co tyją, więc tez nie ma reguly.

          A objaw zombie to - nie mam sily wstac, nic mi się nie chce, nie mysle, nie
          czuje, nie wiem gdzie jestem ;-) - cos kolo tego.

          Pozdrawiam i zdrowka zycze ! :-))
        • gloom Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 20:08
          Cóż, mam podobne jak Vinja doświadczenia z mianseryną. Bueeeee. Zombizuje
          kompletnie. Spałem całymi dniami (nocą byłem nieprzytomny), miałem regularne
          przesłuchy i słyszałem gramatykę i morfologię własnego mówienia. Problemy z
          pamięcią, kojarzeniem, formułowaniem myśli. Poruszałem się jak w smole. Tylko
          pan doktor, który mi zaordynował lerivon, wywoływał we mnie jakieś żywsze myśli
          i uczucia. Chętnie byłbym go zamordował, ale poprzestałem na zmianie psychora.
          SSRI to inna zabawa - paskudne dwa pierwsze tygodnie, potem lepiej. Jak w
          dowcipie o rabinie i kozie:D
          • suchyxxx Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 20:14
            U mnie jak wspomniałem śpię za dobrze a o 11tej robi się wszystko normalnie i
            mogę myśleć.Dobrze kojarzę i szybko mówię a zombi miałem po ssri nawet po
            połowie dawki zalecanej.Może wam kazano brać za dużo mianseryny??Bo ja biore
            teraz 10 mg na noc a mam dojść do 30mg na noc.Jutro zwiększam do 20mg i mam
            nadzieję że będę czuł się podobnie.Na początku fakt miałem senność ale teraz się
            przyzwyczaiłem:) Pozdro
            • vinja Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.02.05, 20:32
              suchyxxx napisał:

              > U mnie jak wspomniałem śpię za dobrze a o 11tej robi się wszystko normalnie i
              > mogę myśleć.Dobrze kojarzę i szybko mówię a zombi miałem po ssri nawet po
              > połowie dawki zalecanej.Może wam kazano brać za dużo mianseryny??Bo ja biore
              > teraz 10 mg na noc a mam dojść do 30mg na noc.Jutro zwiększam do 20mg i mam
              > nadzieję że będę czuł się podobnie.Na początku fakt miałem senność ale teraz si
              > ę
              > przyzwyczaiłem:) Pozdro

              10 mg na dobę to zbyt mała dawka ( tak myślę) , żeby stwierdzić cokolwiek ;))
              Ja brałam 10 mg tylko przez pierwsze kilka dni , później 30 mg ze dwa tygodnie,
              a dalej juz 60 mg na dobę. Pamiętam , że wszystko w jednej dawce - na noc.
              I byłam zombie ...
              Gruba zombi...
              :(((
    • 10ii Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 11.02.05, 00:45
      nie mam talentów polonistycznych,ale troszkeę nieskładnie odpowiem na temat:
      W polsce zarejestrowane są leki,opłacone łapówkami.Tradycyjne TLPD
      przewyższające obecne nowinki zostało wyrejestrowanych/np.noxyptylina,pokrewna
      amitriptyliny,szybciej działająca,mniej objawów uboczn.antycholinergicznych-
      tzn.suchości w ustach,mocz.płć,mniej senności-we wszystkim prawie 1* z 3*** u
      amitriptyliny/.
      Jeszcze lepsza była nortriptylina,która nigdy w polsce nie została
      zarejestrowana/dziaająca szybciej,bo w 1-szym tygodniu stosowania/-najbardziej
      klasyczny lekprzeciwdepresyjny,wypróbowany,być może jeden z w ogóle
      najskuteczniejszych antydepres. w historii/amitriptylina-prekursor jest jedynym
      antyd.nakazanym przez WHO do rejestracji w każdym państwie na świecie-
      nortriptylina jest jej bezpośrednią pochodną ami/.Podobnie
      Protriptylina/Concordin,Vivactil/itd.Ilość objawów ubocznch powodowanych przez
      dezipraminę,jest mniejsza od wszystkich zarejestrowanych w polsce
      antydepresantów
      /wyjątek-Aurorix IMAO/.Dezipramina /Petylyl/została zarejestrowana /po bardzo
      wielu latach-kilkadziesiąt lat po wprowadzeniu jej do lecznictwa na
      swiecie/.Niestety nieczesto,jest przepisywana,gdyż działa przeciwdepresyjnie
      bardzo
      silnie,mocno pobudza,nie powoduje senności, może działać w pierwszym
      tyg.leczenia,senność,jeśli jest -całkowicie ustępuje ok.po miesiacu.,ale obawy
      przed
      pojawieniem się manii,pobudzenia ,
      ,ustępowanie apatii i spowolnienia wcześniej niż smutku/chorych należy
      pilnować w pierwszym tygodniu aby "rozhamowani"nie popełnili samobójstwa,przed
      poprawa nastroju/to wszystko zniechęca lekarzy . Dlatego wolą przepisac podobny
      Anafranil,który daje
      więcej obj.ub.,sennośc,ale jest "wygodniejszy".
      A skuteczność dezipraminy/Petylyl/znikomość obj.ubocznych,stawiają ją wyżej
      od "nowinek",które mają strasznie pokręcone mechanizmy działania,i chociaż
      łączenie
      ich z innymi lekami jest niegrożne,ale jest nieprzewidywalne,gdyż inteazkcje sa
      najtrudniej poznawalną stroną leków/.przypomnijcie sobie LEPONEX/klozapina-/,w
      latach 80-tych zrobiła furorę na całym świecie,i po prawie 10 latach kariery
      WHO nakazała wykreślić z lekospisów we wszystkich krajach.Były bardzo liczne
      zgony,trudne do uchwycenia bo to była śmirtelna choroba krwi,zanim to
      skojarzono z klozapiną mineło wiele lat,a umierał prawie 1na 10000
      leczonych.Wróciła po kilk latach,"nie wiadomo skąd",jakby nowy lek.Nowi
      pacjenci nie
      pamiętali,starsi przez kilka lat tego nie mieli przepisywanego,no bo lekarz
      czasem zmienia lek,pacjent nie czyta książek,dowiedzieli się że co miesiąc
      musza badać krew,i spoko./Nakręcono ostatnio wiele filmów fabularnych-"true
      history",o przepięknych uzdrowieniach,ale nie ma w nich nic o pierwszej fazie
      tej cudownej kariery leku.To samo canal discowvery ,2 tyg.temu
      -dokumentalny film o schi/klozapina-Prozac schizofrenii/,ni słowa o pierwszej
      części tej kariery w latach 80-
      tych.
      Osobiście brałem Nomifenzynę/Alival,Psyton/,jeden z nowoczesnych
      nietrójpierścieniowych antydepr. lat 80-tych,póżniej brałem co innego,ale pod
      koniec lat 90 przeczytałem,też o wycofaniu tego Alivalu na całym świeci/też
      zgony/.
      Leki w 2-
      fazie badań klinicznych przepisywane sa wybranym pacjentom,ale 3-faza badań
      klinicznych dotyczy szerokiego zastosowania,wszystkie
      apteki,szpitale,standardowe leczenie-to 3faza.Oto Te wszyskie nowości,a w
      dodatku jest to "szajs",przejsciowy etap
      farmakologii.Bezpieczne i skuteczniejsze sa niestety Klasyczne antydresanty
      Trójp..stosuje je się od ok 1950,maja różne profile działania,itd.są przebadane.
      Jeśli czytasz na ulotce"działan ubocznych nie stwierdzono-nalezy rozumiec że
      nie są jeszcze poznane,a szczególnie szkodliwe są interakcje z inymi l./Długo
      by pisać-ostatnio czytałem,że w USA stwierdzono falę samobójstw i zabójstw,a
      zidentyfikowaną przyczną jest SEROXAT-...firma farm. wypłaciła 6,5 mln dolarów
      odszkodowania rodzine,chorego,który,zamordował żonę,córkę
      i wnuczkę,a następnie popełnił samobójstwo,jak stwierdzono pod wpływem
      seroxatu.itd,ostrzegam też przed Zyprexą,Rispoleptem,Zwłaszcza łączeniem tego
      z ,prozacem,nie opisano interakcji,niby nieszkodliwe,ale każdy kto zna trochę
      farm.widzi,że to "zakręcany koktajl",asentra,lexapro,itp,wcale niesa dla mnie
      zachęcające,.Trójpirścieniowe,trójpierścieniowe,klasyczne antydepreanty mają
      prosty mamechanizm
      działania/prosty czyt.genialny/.Dzisiaj farmakolodzy staraja się na siłe
      dokonać drugiej rewolucji,takiej jak w latach 50-tych,gdy wynaleziono pierwsze
      psychotropy,ale nie jest to prawda.Na koniec--,mało kto wie,/czytałem w
      kwartalniku "farmakologia w Neurol.i psych",-o Rispolepcie,Zyprexie,i innych
      Nowoczesnych atypowych N.,że o zgromadzono ciągu kilku lat więcej danych
      klinicznych,niż o klasycznych Neuroleptykach w ciągu lat 50-ciu.,gdyż WHO
      zaleciła je stosować niezależnie od tego na jaki rodzaj shi.pacjent
      choruje,jesli tylko nie ma przeciwwskazan somatycznych.Wady N.klasycznych
      zawsze zatajano ,nie były nigdy ujawniane otwarcie,zalety nowoczesnych są grubo
      przereklamowane.Wracając do trójpierścieniowych antydepresantów,czytając dawne
      książki,widać,że wiele dobrych leków obecnie nie jest stosowanycyh,tylko ze
      wzgledów
      marketingowych/firma farmaceutyczna miała mniejsze przebicie/.
      -rollerbreaker
    • 10ii Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 11.02.05, 01:25
      Muszę to jeszcze zreasumowac:
      Są klasyczne trójpierścieniowe antydepresanty,o znikomej ilości objawów
      ubocznych,bardzo skuteczne,ale nie sa przepisywane
      -dla wygody lekarza
      -niezarejestrowano w Polsce
      -odpadły z powodów marketingowych,chociaż są dalej produkowane
      - zaprzestano produkcji/
      r.b
      • suchyxxx Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 11.02.05, 13:26
        Tak zgadzam się po części że jest wiele skuteczniejszych leków antydepresyjnych
        od tych "nowych" których lekarze namiętnie przepisują.Po mianserinie czuję się
        świetnie tyle że trochę senny ale ogólnie spox.Kosztuje tylko 3,50zł za 30
        tabsów.Jest też droższy lerivon ale to taki sam lek jak mianserin.Byłem
        przerażony że lekarz przepisał mi lek za 3,50zł.Pomyślałem że to szajs a jednak
        widać efekty teraz.Oczywiście efekty zależą od osoby bo jedni tolerują leki
        nowej generacji a inni te starsze ale mimo to moje zdanie jest takie że powinno
        si brać leki starsze niż faszerować się nowymi,niesprawdzonymi do końca i kto
        wie może robionymi żeby firmy się wzbogacały na siłę a tak naprawdę to są często
        badziewia.Ja tam wolę starsze i sprawdzone.Lekarze wolą nowsze przepisywać bo
        znana firma itp. ale tak naprawdę to chyba najpierw powinno się przepisywać
        trójpierścieniowce a potem mysleć nad innymi lekami jeśli te nie zadziałają.Nie
        wiem skąd ludzie mają informacje że 80% psychiatrów zapisuje leki pierścieniowe
        zywkle.Mi się wydaje że jednak jest na odwrót.
    • 10ii Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 18.02.05, 20:21
      Nowe leki przeciwdepresyjne zstaniały,ale są masowo przepisywane,co rekompensuje
      f-mom farmaceutycznym lata kosztownych badań.A niestety przeważnie są
      przepisywane bezpodstawnie.Uważam że l. trójpierścieniowe powrócą po jakimś
      czasie,i odzyskaja dawna pozycję
      • suchyxxx Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 18.02.05, 21:46
        Masz rację bo ja biorę teraz lek trójpierścieniowy i czuję się zdrowy.Nie zamula
        i nie odurza człowieka jak ssri i w dodatku dostałem sporo energii i chęci na
        robienie wszystkiego.Także okazuje się że nowe są dobre ale stare
        najlepsze.Zawsze to powtarzam:)
        • jacky77 Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 09.03.05, 17:11
          suchyxxx, a jaki to lek, ktory Ci teraz pomaga w ten sposob?
          Ja probuje dobrac sobie nowy.
          Wyszłam z benzodiazepiny, ktorą zaczęłam brac z ssri, a teraz szukam czegos na
          pobudzenie do życia i dające spokój.
          Biorę pramolan, który pomaga zasnąć, ale rano i w ciągu dnia lekko zamula, nie
          mogę się skoncentrować w pracy, itp. Brakuje mi checi do robienia czegokolwiek,
          nic mnie nie cieszy.
          Lekarz przypisał jeszcze dioxepin, gdyby pramolan nie pomógł. Boję sie go brać,
          tyle złych opinii i efekty uboczne...
              • jacky77 Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.03.05, 10:34
                Nie było mnie na forum wieczorem, stąd zwłoka w odpowiedzi.
                Pramolan sama zasugerowalam lekarzowi, bo słyszałam, że jest delikatniejszy.
                Ulotki obu lekow też na to wskazują. Lekarz zalecał doxepin, ale jak się
                naczytałam na forum, to mi się odechciało.
                Zrozumncie, mam dość faszerowania sie lekami, które nic nie dają. Po
                doświadczeniach z lorafenem (w polączeniu z ssri) i gdy jeszcze odczuwam skutki
                jego długotrwałego przyjmowania jestem bardzo ostrożna.
                I w zasadzie nie wiem co teraz. Chyba wejde w doxepin. Zobaczymy. Dzisiaj
                wizyta u lekarza. Co mu podpowiedzieć ????
                • lucyna_n Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce 10.03.05, 11:05
                  doxepin to raczej do zycia Cie nie pobudzi.
                  Usypia, i powoduje ze wszystko sie wycisza, jezeli potrzebujesz antydepresyjnego kopa to raczej nie da
                  rady. Ale za to pomaga bardzo dobrze na bezsennosc i lęki, przynajmniej mi pomaga.
                  Skutkow ubocznych oprocz sennosci nie mam, ale moze jestem nietypowa jakas.
                  • libra72 Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce +pomoc!!!!!!!!!! 10.03.05, 17:12
                    Prosze jeżeli to możliwe o opinie jeszcze o seroxacie i sulpirydzie!
                    lekarka dala serox. , aja bylam opiniami o nim zachwycona ( forum dot. jelita
                    drażliwego)bo mam cieżką postac tej choroby i osoby leczone tym lekiem miały
                    istotna poprawe po nim.Ale po przeczyt. wielu info.zrezygnowalam bo to co sie
                    czyta o nim...
                    Z kolei sulpiryd (na uspokojenie jelita) powoduje zatrzymanie miesiaczki a ja
                    bez tego mialam problemy w tej kwestii..
                    Prosze o wiarygodne odp. bo musze niezwlocznie wziac leki

                    przedewszystkim na zespol jelita. przez ktory popadlam w glebokom depresje
                    a przed tez depresja nerwica , a obecnie (żałoba) która jeszcze wszystko
                    potęguje ,a musze wychować 8 msc.dziecko
                    pozdr
                    • lucyna_n Re: Ssri (nowe) vs pierścieniowce +pomoc!!!!!!!!! 10.03.05, 18:08
                      sugerowanie sie czyimis odczuciami nie ma w tym przypadku wiekszego sensu. Tolerancja na te leki
                      bywa krancowo rozna, ale z reguly nie jest az tak zla jak by ulotka wskazywala.
                      Musisz sama sprobowac, jezeli bedziesz sie zle czula to je odstawisz i tyle.

                      Strasznie duzo rzeczy bierzesz pod uwage, niepotrzebnie sie tak stresujesz co jak wiesz samo w sobie
                      ma dla Ciebie gorszy skutek niz ewentulne skutki uboczne lekow, ktorych wiekszosc ludzi prawie nie
                      odczuwa.
                      To forum to zdaje sie ta mniejszosciowa grupa lekooporna, reszta wziela lek i wyzdrowiala i dlatego
                      niewiele tu znajdziesz pozytywnych opinii bo wyleczeni i zdrowi tu nie zagladaja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka