07.03.05, 07:38
Niedługo miną 2 lata odkąd mój zegar ścienny zatrzymał się. Codziennie na
niego patrze i myśle sobie "trzeba w końcu go nastawić" i codziennie odkładam
to na później. No bo trzeba znaleść baterie, wejść na stołek wsadzić baterie,
sprawdzić która jest godzina, nastawić go, zejść ze stołka.
Zatrzmałem się jak mój zegar. W pół do! Ciągle w pół do!
Obserwuj wątek
    • an_a1 Re: Motywacja 07.03.05, 08:59
      Przesuwam wskazówki mojego zegara: w koło, w koło, w koło.
      Ana
      • ria2 Re: Motywacja 07.03.05, 11:49
        A ja w ogóle nie przestawiam zegarka (gdy jest zmiana czasu), bo mi się nie
        chce. Chodzi, bo baterie ciągle są dobre i nie trzeba go nakręcać.
        Beznajdzieja.
        Trzymajcie się!
        Ria
      • zoltanek Re: Motywacja 07.03.05, 12:44
        ale chociarz masz do dyspozycji 12 godzin, a ja tylko jedną
    • mskaiq Re: Motywacja 07.03.05, 12:07
      Mysle ze czas to zmienic, nastawienie zegara wymaga przelamania niecheci do
      zrobienia tego. Zastanow sie nad tym dlaczego nie chcesz nastawic zegara. Twoja
      depresja rowniez nie odejdzie sama. Jesli chodzi o motywacje to zwykle kazde
      dzialanie przyniosloby Ci satysfakcje tyle ze pojawia sie w nas niechec i wtedy
      pozostajemy bezczynni. To uczucie niecheci jest powodem ze zegar jest nie
      nastawiony a Twoja motywacja nie istnieje. Jesli pokonasz to uczucie niecheci
      otworzysz dla Siebie caly swiat. Nie ma on granic dla tych ktorzy chca z niego
      brac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zoltanek Re: Motywacja 07.03.05, 12:35
        Zgadzam się z tym co mówisz.
        Niestety walka z brakiem motywacji jest niezwykle trudna. Bo skąd brać
        motywacje do walki z brakiem motywacji.
        Według lekarza mój system motywacyjny jest dodatkowo upośledzony przez
        zażywanie narkotyku. Kodeina daje kopa systemowi nagrody i motywacji bardziej
        niż jakakolwiek rzeczyista przyjemność, choć to w w sumie niezbyt mocny
        narkotyk. Mózg nie reaguje więc na nic innego. Jest rozleniwiony do granic
        możliwości i czeka tylko na ten jeden bodziec.
        Wyobrać sobie, że gdy jestem naćpany mam motywacje do wszystkiego. Robie plany,
        depresja staje się przeszkodą ktorą można od niechcenia przeskoczyć, a zerwanie
        z nałogiem staje się malutką igraszką. Nawet nie wiesz jak łatwo jest mi się
        zmobilizować gdy GO potrzebuje. W 5 minut mózg działajacy na niezwykle wysokich
        obrotach podpowiada mi plan zdobyć pieniądze - no problem, znaleść apteke na
        wsi w niedziele - no problem, pojechać na drugi koniec miasta - no problem. Na
        żadne inne bodźce nie reaguje. Umycie zębów jest wspinaczką na mont everest, a
        wzięcie prysznica lotem na księżyc. Nie dziwne więc, ze rezygnuje z tych
        czynności. Dodam, że zanim zacząłem sobie "pomagac" nie miałem o wiele większej
        motywacji. Mózg jest parszywym oszustem. W moim przypadku nieinwazyjne metody
        nie działają, a naprawde ku.. ciągle próbuje go pokonać. Bleh
    • mskaiq Re: Motywacja 07.03.05, 13:24
      Moj syn byl narkomanem. Juz nie jest, chociaz byl taki czas kiedy myslalem ze
      Go stracilem. Przestal, nie bierze narkotykow od czterech lat. Nie tak dawno
      pytalem Go o narkotyki, powiedzial mi ze nadal jest w nim glod narkotykowy,
      coraz slabszy ale ciagle wybiera pomiedzy narkotykami a powrotem do zycia.
      Codziennie wygrywa ta walke.
      Piszesz o uposledzeniu z powodu brania narkotykow, mysle ze nie jest tak zle,
      organizm potrafi oczyscic sie z tego. Patrze na mojego Syna nie wiedze zadnych
      problemow, jest pelen radosci i motywacji. Zycie potrafi przyniesc radosc i
      satysfakcje silniejsza niz narkotyki, to mi powiedzial moj Syn.
      Wiem ze dla narkotykow potrafisz byc przedsiebiorczy, pelen energi i pomyslow.
      Widzialem to, wiem ze potrafimy zrobic wiele aby zniszczyc siebie a nie
      potrafimy ruszyc palcem aby pomoc sobie. Ten stan znam i z moich wlasnych
      doswiadczen.
      To jest wybor Zoltanku, musisz wybrac zycie aby zobaczyc ile potrafi przyniesc
      radosci i satysfakcji. Nie martw sie ze zniszczyles Swoje cialo, ono jest
      silniejsze niz myslisz. Sprobuj zrobic cos dla Siebie, wiem ze mozesz.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka