zoltanek
07.03.05, 07:38
Niedługo miną 2 lata odkąd mój zegar ścienny zatrzymał się. Codziennie na
niego patrze i myśle sobie "trzeba w końcu go nastawić" i codziennie odkładam
to na później. No bo trzeba znaleść baterie, wejść na stołek wsadzić baterie,
sprawdzić która jest godzina, nastawić go, zejść ze stołka.
Zatrzmałem się jak mój zegar. W pół do! Ciągle w pół do!