boję się powrotu do pracy

11.04.05, 14:50
Zadzwonili z pracy
Bardzo miła rozmowa z szefową
A ja mam kulę w gardle
Łzy
kołatanie serca, trzęsawkę
Boję się powrotu do pracy...

Jestem teraz szczęśliwa - czasem
Czuję się dobrze jako kura domowa.
Lubię gotować, lubię prać, sprzątać...
Cieszę się na widok męża wracającego z pracy...

Brak ambicji - mówi rodzina
Zawsze musisz mieć własne pieniądze
Polegaj tylko na sobie
Nie rezygnuj z pracy

Mnie teraz jest dobrze...
Czy to źle...?


yas


yasmeen.blox.pl/html/1310721.html
    • dr_zombie Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:00
      fajnie tak siedzieć w domu, nie narażając się na rzadne przykre wydarzenia itd.
      ale nie można tak długo... potem straty z tego powodu przewyższą pozorne
      zyski... ale musisz się czegoś bać w tej pracy, a nie napisałeś tego, a to jest
      chyba naistotniejsze.
    • ania20055 Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:05

      uważam, ze masz prawo zajmowac sie domem (a nawet taki obowiazek) jesli tak
      czujesz sie dobrze i nieobijasz sie, ale naprawde dbasz o dom i rodzine, to
      uważam, z ejestes w porzadku...no i jelsi was na to stac, zebys nie
      pracowala...no bo jelsi ledwo ciagniecie, a maz tyra jak wol, to powinnas mu
      pomoc w utrzymaniu rodziny. jelsi natomiast stac was na to zebys nie parcowala,
      to trzymaj tak dalej i dbaj o ognisko rodzinne. jesli maz cie kocha i jest
      miedzy wami dobrze, a ty jestes dobra zona, to wszystko bedzie w porzadku. ja
      osobiscie nie lubie tego rozszalalego feminizmu, ktory za punkt programu
      uastanowil, ze kobieta ma pracowac poza domem. potem cierpi na tym rodzina i
      dzieci. ja jestem mloda mezatka i tez czekam na meza w domu i bardzo dobrze nam
      z tym. straam sie dbac o dom najlepiej jak potrafie i chce zeby maz byl w nim
      szczesliwy i zeby czul, ze wraca do domu. natomiast stram sie byc caly czas
      czynna i zajeta, jak sie pojawia jakas mala praca, ktora mage wykonac nie
      zaniedbujac obowiazkow zony, to ja wykonuje. straam sie tez duzo czytac i jakos
      sie rozwijac...siedzenie w domu jest zgubne wtedy, gdy nic sie nie robi tylko
      pasozytuje.

      zycze ci rozpoznania swojej drogi i swoich obowiazkow i tego zebys sie nie dalal
      manipulowac otoczeniu....pieniadze nie sa najwazniejsze.
      • lucyna_n Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:21
        ja tez uwazam ze bycie kura domowa jest ok, pod warunkiem ze to jest wolny wybor a nie ucieczka od
        swiata. Wtedy to niestety żadne powołanie, raczej zesłanie na odludzie.
        • ania20055 Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:41
          lucyna_n napisała:

          > ja tez uwazam ze bycie kura domowa jest ok, pod warunkiem ze to jest wolny wybo
          > r a nie ucieczka od
          > swiata. Wtedy to niestety żadne powołanie, raczej zesłanie na odludzie.




          zgadzam sie z tym pogladem...no chyba, ze to powolanie :-)
    • lucyna_n Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:18
      ej, nie daj sie zwiesc ciepelku domowemu. Przez jakis czas to jest ok, ale na dluzsza mete lepiej jest
      jednak pracowac zawodowo, no chyba ze ma sie kilka dzieci do odchowania.
      Nie bój sie powrotu do pracy, wystarczy że ja sie tego boję.
    • mskaiq Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:42
      Mysle ze wiele Twoich problemow ma zwiazek z Twoja praca ale to nie praca je
      stworzyla. Twoje problemy biora sie z tego jak podchodzisz do pracy.
      Mysle ze warto zastanawic sie co najbardziej Ci przeszkadzalo w pracy, co
      powodowalo to ze nie bylas w stanie pracowac dalej i co przynosilo stres. Jesli
      zaczniesz unikac tych problemow to polubisz to co robisz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ania20055 Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 15:57
        mskaiq napisał:

        > Mysle ze wiele Twoich problemow ma zwiazek z Twoja praca ale to nie praca je
        > stworzyla. Twoje problemy biora sie z tego jak podchodzisz do pracy.
        > Mysle ze warto zastanawic sie co najbardziej Ci przeszkadzalo w pracy, co
        > powodowalo to ze nie bylas w stanie pracowac dalej i co przynosilo stres. Jesli
        >
        > zaczniesz unikac tych problemow to polubisz to co robisz.
        > Serdeczne pozdrowienia.



        nie unikanie problemow jest wyjsciem z sytuacji
        ale rozwiazywanie ich,
        nie unikanie emocji uzdrawia,
        ale "przechodzenie" przez nie.

        (to tak na marginesie)
        • caligirl Re: boję się powrotu do pracy 12.04.05, 21:28
          ja sadze ze powinas isc do pracy. domatorke zrobila z ciebie depresja:) wiem ze
          tak jest. tez sobie kiedys tak tlumaczylam ze jestem domatorka a wcale tak nie
          jest, oamietam siebie wczesniejsza. teraz chodze do pracy. nie na caly etat ale
          bycie nauczycilka z nerwica lekowa to mozesz sobie wyobraic ze nie jest fajnie.
          czasami jade pociagiem do pracy i mnie skreca ale jade. sa lepsze dni i gorsze.
          narazie tez mam obawy przed praca na caly etat bo zawsze mysle " a co bedzie
          jak bed emiec depreche??" a nic nie bedzie! i niedlugo pojde na etat do pracy.
    • awanturka Re: boję się powrotu do pracy 11.04.05, 20:28
      yasmeen!

      Twoja reakcja wskazuje, że nie jesteś jeszcze na powrót do pracy gotowa. Na razie jeszcze odpoczywasz po depresyjnych przejściach i cieszysz się swieżo odzyskaną równowagą psychiczną. Poza tym myślę, że długo pracowałaś "na siłę","zaciskająć zęby" zanim ostatecznie przyznałaś, że juz nie dajesz rady. Nic więc dziwnego, że na myśl o pracy teraz cierpnie Ci skóra.

      Jeżeli możesz, to daj sobie czas aby w sposób naturalny zatęsknić za pójściem do pracy. Myślę, że to nastapi prędzej czy później.

      A gadaniem o ambicji się nie przejmuj - takie gadanie to sposób w jaki ludzie usiłują wywierać presję na innych by żyli według ich wyobrażeń. Im wcześniej sobie ten fakt uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie.

      awanturka
    • ria2 Re: boję się powrotu do pracy 12.04.05, 00:20
      Cześć!

      Jak się boisz, to jeszcze poczekaj. Z doświdczenia wiem, że jak się wróci na
      uniwerek, do pisania to stres jest tak wielki, że może wrócić smutek.

      Wróć, gdy przestaniesz się tak bać i po prostu zatęsknisz za tym młynem i całą
      resztą ;-). Wiem, że stanie się to szybciej niż myślisz :).

      A tak na marginesie - ja dopiero skończyłam dziś pracę ;-). Normalni ludzie
      teraz albo śpią, albo się relaksują.
      A u mnie system japoński, hehe.

      Trzymam kciuki!
      Ria

      P.S. Niestety u mnie smutek zawsze "jest" (już niemal uosobiony) - gdy pracuję,
      to jakby w "tle", ale teraz wyłazi... aż boli. Noc z głowy :(.
    • urszulai Re: boję się powrotu do pracy 12.04.05, 21:55
      Tez bardzo sie balam.Rozumiem cie.Do tej pory gdybym mogla nie pracowalabym.Sa
      dni gdy tak ciezko mi wyjsc do ludzi.Musze sie zmuszac.Czasem sie buntuje, sama
      pomagam ludzim, a sobie nie potrafie.W pracy nikt nie wie ze 2 lata chorowalam
      na depresje, bralam leki i zylam jak we mgle.To moja tajemnica.Mam taki zawod,
      ze wyjawienie tego mogloby mi zaszkodzic.nie wszyscy by zrozumieli.A moze
      stwierdziliby,ze nie powinnam wykonywac tego zawodu ze wzgledu na problemy z
      sama soba.Nie zmuszaj sie do niczego.Pamietaj nic na sile.Zycie jest zbyt
      krotkie by ciagle sie do czegos zmuszac.Pozdrawiam Cie serdecznie.
    • agasik4 Re: boję się powrotu do pracy 12.04.05, 22:55
      Jesli mozesz jescze pobyc w domu na zwolnieniu bez szkody zawodowej to poczekaj
      z powrotem do pracy. Ja rozumiem jak to jest. Kilka lat sie leczyłam i nikt o
      tym nie wiedzial. Pech chcial ze wyladowalam na dlugo do szpitala i w zakladzie
      pracy wszyscy sie dowiedzieli. Bałam sie wrocic ale wrocilam bo musialam. Od
      razu, jeszcze nie zdazylam sciagnac plaszcza dostalam wypowiedzenie i
      zwolnienie z obowiazku swiadczenia pracy. Od dyrektorki dowiedzialam sie ze
      prezes nie chce osoby spychicznej dopuszczac do pracy zeby nic nie nabroila.
      Dlatego jesli masz mozliwosc pracowac to wroc do pracy.
Pełna wersja