ellen
14.04.05, 00:48
Bliska mi osoba cierpi na depresje od wielu miesiecy. Nie chce przyjmowac
lekow, twierdzi, ze tak jej dobrze - bez pracy (do ktorej rzecz jasna nie
chodzi), bez ludzi (ktorzy przestali sie pojawiac), w swoim wlasnym swiecie,
do ktorego coraz bardziej sie oddala, bez zadnych bodzcow, powinnosci. Jedno
co robi to regularnie chodzi na psychoterapie, jak widac bez rezulatow. Czy
jest cos co moge zrobic? Serce mi peka jak patrze, gdy usycha i przestaje zyc
za zycia. Czy w ogole cokolwiek mozna zrobic gdy dorosly czlowiek nie chce
sie leczyc? Poza bezustannym namawianiem go do tego (ktore nie przynosci
skutku)?