Dodaj do ulubionych

Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy!

20.04.05, 21:48
Witam serdecznie!
Od jakiegoś czasu meczy mnie pewna rzecz...
Otóż od dwóch lat mniej więcej, co kilka dni, czasem częściej, czasem
rzadziej, przed zaśnięciem dzieje się ze mną coś dziwnego... Trudno to
opisać, ale postaram się to zrobić najlepiej, jak potrafię:
Leżę w łożklu przed zaśnięciem, myślę o czymś spokojnym, relaksującym, prawie
usypiam... Nagle moje myśli stają się bardzo niespokojnie, wręcz nerwowe -
przed oczyma miga mi wiele obrazów, mam wrazenie, ze wszystko wokół wiruje,
że wszystko się kręci. Tempo zaczyna przyśpieszac, tak ze nie jestem w stanie
stwierdzić nawet, co to za obazy, co ja właściwie widzę widzę.... Czuję
potworny niepokój, boję się. Mam swiadomość, że to dzieje się tylko w mojej
głowie, że z moim ciałem wszystko jest ok, ale mam wrażenie, że moja głowa
zaraz eksploduje... Otwieram oczy, nadal czuję te dziwne wibracje, nadal
czuję lęk, mimo ze wszystko widzę normalnie. To "coś" trwa około 15 minut, po
czym konczy się i mogę wtedy spokojnie usnąć. Jest to bardzo nieprzyjemne,
nie umiem sobie z tym poradzić, jak już sie zacznie, to wiem, ze musze to
przeczekać, że nic nie pomoze :(
Jak napisałam wcześniej - trwa to juz jakies 2 lata, ale do tej pory wszystko
lekceważyłam, bo za dnia nie wydaje się być to takie straszne...
Czy ktoś miał coś podobnego? Co to może być? Jakaś nerwica? Lęki?
Proszę o odpowiedzi!
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • bei Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 22:27
      Siedziałam kiedyś z kobietą........
      kawiarnia...stolik.... wszedł mężczyzna- przechodzil obok...
      a ja odczułam taka olbrzymią panikę- tylko w głowie- pomieszanie starchu,
      euforii i nie wiem czego...kobieta spojrzała na mnie....
      powiedziała mi- "wiem co czujesz- bo siedząc przy mnie odczuwasz to- co ja"
      Ona była- jest "uzdrowicielką"....odczuwa przy ludziach ich- problemy
      zdrowotne....tak mi to wytłumaczyła....
      ja tego nadal nie rozumiem...ani nie wierze w cudowne moce uzdrawiające...


      innym razem szłam przez senną ulice- skąpana w lipcowym południowym
      słońcu...pusty ..szeroki chodnik...
      na przeciw szła kobieta..ok czterdziestu kilku lat...schludnie ubrana...w
      zielony kostiumik...
      i nie wiem dlaczego- wyminęłam ją szeeeeeeeerokim łukiem...poczułam dziwna
      panikę....
      ja nawet brudnych bezdomnych...albo pijaków- tak nie omijam...przechodze zawsze
      blisko obok...
      Byłam zdziwiona swoja reakcją...
      weszłam do sklepiku- bio-relax....
      nowy sklepik...byłam ciekawa- co w nim oferują do sprzedaży....
      na malutkiej powierzchni regaliki..na nich kamienie
      pólszlachetne...talizmany///amulety...itp..
      mala...moze 12 letnia dziewczynka zamiatała posadzkę zmiotką..jakas lampa sie
      potłukła w dziwny sposób...patrzyłam jak zmagała sie z okruszkami szkła...i
      nagle...
      poczułam ten paniczny lęk w głowie..taką burzę strachu....cos ściskało
      mnie ..przygniatało do ziemi......było mi gorąco- a przecież w sklepiku panowal
      tak przyjemny chłod...odwróciłam głowe.....do sklepiku weszła ta kobieta z
      ulicy...ta w zielonym kostiumiku...
      Postanowiłam poradzić sobie z głupim uczuciem...
      zaczęłam z nia rozmawiac...okazało sie, że jest właścicielka tego
      sklepu....konczyła kursy Reiki...prowadziła na zapleczu gabinet masażu...i
      konchowanie uszu...
      Zapytałam- co oznacza taki napad paniki w obecnosci jakiejs osoby...poradziła
      mi- by słuchać natury...i omijać taka osobę szerokim łukiem:)
      Mówiła o swoich zdolnosciach...że wykonuje BEZKRWAWE operacje- czyli wyciąga
      chore rzeczy z zywego organizmu...
      usmiechałam sie...pomyślałam- co z niej za nadprzyrodzona moc- skoro nie wie-
      że to ja czułam ten dziwny lęk w głowie...
      pożegnałam sie...:):)
    • koaa Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 22:38
      aq nie sa to czasem objawy padaczki?
      • amo_la_musica_jazz Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 23:54
        koaa napisał:

        > aq nie sa to czasem objawy padaczki?


        Raczej nie, bo gdy otwieram oczy, to widzę, że moje ciało leży nieruchomo.
        To "coś" wibruje w mojej głowie... Sprawa jest o tyle skomplikowana, że trudno
        jest mi to opisać - ubrać w słowa... Sama nie umiem sobie wytłumaczyć, co to
        może być.
      • bei Koaa.... 21.04.05, 00:29
        ja mam padaczkę- pourazową......
        ale to nie jest podobne do moich padaczkowych sensacji......ja wtedy jestem
        przytomna- mój umysł pracuje...staram sie racjonalnie wytłumaczyć - sobie- że
        to co odczuwam- to tylko jakis dziwny błąd postrzegania świata...że te moje
        doswiadczanie panicznego strachu...ten chaos w głowie- to tylko chwila, ze to
        przejdzie....i staram sie bardzo- by sie tego lęku pozbyc....
    • sam20 Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 22:53
      wiesz ja tez mam czasem cos takiego tyle ze u mnie przed zasnieciem lub w
      trakcie pojawiają sie jakies obrazy pozornie wogóle ze sobą nie powiązane
      jakies rzeczy miejsca badz osoby których nigdy nie widziałem i takie zupełnie
      znajome przewijają mi sie przez głowe, mój umysł próbuje to jakos wszystko
      poskładac do kupy i wychodzi w sumie z tego jeden wielki haos i budze sie
      wtedy z takim bałaganem na strychu próbując bezskutecznie dojsc do wniosku co
      mi sie sniło, po kilku głebszych oddechach uspokajam sie nieco i spie dalej
      • amo_la_musica_jazz Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 23:51
        sam20 napisał:

        > wiesz ja tez mam czasem cos takiego tyle ze u mnie przed zasnieciem lub w
        > trakcie pojawiają sie jakies obrazy pozornie wogóle ze sobą nie powiązane
        > jakies rzeczy miejsca badz osoby których nigdy nie widziałem i takie zupełnie
        > znajome przewijają mi sie przez głowe, mój umysł próbuje to jakos wszystko
        > poskładac do kupy i wychodzi w sumie z tego jeden wielki haos i budze sie
        > wtedy z takim bałaganem na strychu próbując bezskutecznie dojsc do wniosku co
        > mi sie sniło, po kilku głebszych oddechach uspokajam sie nieco i spie dalej



        Tylko, że mi się to nie śni... to się dzieje naprawdę (o zgrozo!), widzę
        tysiące obrazów, które bardzo szybko się zmieniają, mijają, wirują... Nie wiem
        jak to opisać, mam wrażenie, że wszystkie moje narządy wewnętrzne wirują, że
        wszystko we mnie drży... Gdy otwieram oczy, to widzę, że leżę nieruchomo...
        Czasem nawet mierze sobie puls i wiem ze moje serce pracuje w normalnym
        tempie...
        Nie wiem czy powiedziec o tym lekarzowi, boje się, że przepisze mi jakieś
        mocnejsze leki, a bardzo nie chciałabym ich brać :(
        Dodam jeszcze, że z moją psychiką bywało różnie. Miałam bulimię, depresję,
        krótki epizod narkomański, znów depresję... Od roku żyję bez leków i nawet daję
        sobie z tym wszystkim. Wcześniej brałam Seronil, który bardzo mi pomógł, ale
        wiem, że wyjście z choroby zawdzięczam przede wszystkim terapaii i pracy nad
        sobą. Niestety - od miesiąca coś zaczęło się ze mną dziać... Mam gorszy
        nastrój, kilka problemów, czuję się źle, jest mi słabo, mam zwroty głowy. Byłam
        u lekarza pierwszego kontaktu. Zrobiłam badania i okazało się, że mam lekką
        anemię. Ponad to lekarz przepisał mi Coaxil. Mam wątpliwości, czy powinnam go
        brać, choć przyznam że biorę... Dziś minął trzeci dzień. Wiem, że jest to słaby
        lek, więc nie mam większych obaw związanych z jego przyjmowaniem. Boję się
        natomiast silnych leków, które otepiają, zbytnio uspokajają. Boję się, że
        lekarz stwierdzi, iż aby wyleczyć opisywane przeze mnie dziwne "coś", potrzebne
        są jakieś psychotropy... Dlatego pytam czy ktoś ma podobnego typu "lęki", jeśli
        tak, to jak to leczy...
        Pozdrawiam!
    • ekumenon Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 20.04.05, 23:20
      moze jestes medium ?
    • amo_la_musica_jazz up 21.04.05, 14:40
      up
    • ynnes Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 21.04.05, 16:34
      Zmów zawsze pacierz wieczorem i czasami Różaniec!
    • mskaiq Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 21.04.05, 16:50
      To co piszesz zdarza sie czesto, obrazy albo czasem nawal mysli potrafi pojawic
      sie a potem odchodzi.
      Wiem ze probujesz to zrozumiec, analizujesz to co sie z Toba dzieje ale w ten
      sposob budujesz lek i on jest niebezpieczny. Lek burzy spokoj a to zawsze
      przynosi niedobre mysli i negatywny nastroj. Ignoruj te obrazy, mysl o tych
      rzeczach ktore sa mile i czekaj spokojnie na sen. Trzymaj sie Swoich mysli, pod
      zadnym pozorem nie rozwazaj tych obrazow bo to buduje lek.
      My czesto budujemy rowniez niepokoj zwiazany ze snem, sa sny ktore burza
      spokoj. Analizowanie takich snow przynosi to samo co analizowanie tych obrazow
      ktore odbierasz tzn niepokoj ktory przechodzi w strach.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • amo_la_musica_jazz Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 22.04.05, 10:23
        Mskaiq - wiem, że powinnam myśleć o czymś innym, ale wtedy się nie da. Zresztą,
        nie obary są tu straszne... Nie staram sie ich analizować... Często otwieram
        oczy - wtedy nie widzę tych obrazów, ale czuję te dziwne "wibracje - i to one
        są najgorsze, to co dzieje się z moim ciałem... O tym nie da się nie myśleć, bo
        ja to czuję, choć wiem, że jest to wytwór mojej głowy...
        Ech... ciężko to opiać :(
        Pozdrawiam!
    • mskaiq Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 23.04.05, 00:58
      Mysle ze wiem o czym piszesz. Jest cala grupa rozmaitych sensacji przez ktore
      przeszedlem. Moga byc to wibracje, moga pojawiac sie dreszcze przechodzace
      falami przez cialo, albo dreszcze w nogach, rekach itp.
      Teraz juz nie pojawiaja sie, ignoruje je. Rozumiem Twoj niepokoj bo przeszedlem
      przez podobny. Te sensacje beda pojawialy sie tak dlugo jak dlugo bedziesz sie
      ich bala. Traca racje bytu kiedy przestajesz sie ich bac. Lek i strach buduja
      depresje, to najczestsza jej przyczyna a te sensacje wlasnie daza do tego aby
      wrocila depresja.
      Czy mozna myslec o czyms innym, mi sie to udaje. Dzisiaj przychodzi mi to
      latwo, zasypiam myslac o kims kogo kocham.
      Probuj afirmowac dobre mysli, a reszte ignoruj. Po pewnym czasie nauczysz sie
      tego i problem zniknie.
      Serdeczne pozdrowienia.



      Mskaiq - wiem, że powinnam myśleć o czymś innym, ale wtedy się nie da. Zresztą,
      nie obary są tu straszne... Nie staram sie ich analizować... Często otwieram
      oczy - wtedy nie widzę tych obrazów, ale czuję te dziwne "wibracje - i to one
      są najgorsze, to co dzieje się z moim ciałem... O tym nie da się nie myśleć, bo
      ja to czuję, choć wiem, że jest to wytwór mojej głowy...
      Ech... ciężko to opiać :(
      Pozdrawiam!
    • marenta Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 23.04.05, 05:22
      o, też to miałam, ale zanim się obudziłam, fakt, straszne
      nie zgrzytasz przypadkiem zębami?
      pozdrawiam
      spazmatyczna marenta
    • pppppo Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 01.05.05, 04:44
      Wierz albo nie jak sama hcesz
      ale to nie zadne urojenia tlyko omamy ale wstep
      do OoBE (projekcja aostralna itp)
      mozesz yjsc z ciala i podruzowac gdzie hcesz spotykac postacie, duchy
      i wieliele wiele innyh: > ja ciagle to cwicze a toie to przyghodzi jsuz od dawna sorubuj sie odkleic id ciala i wyrfrunac tlyk o sie niebuj bostrahwsytko spuje narty papap
      • amo_la_musica_jazz Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 02.05.05, 12:30
        Nie strasz mnie :P
        Ostatnio nawet jakoś sobie z tym poradziłam...
        Zapaliłam światło, usiadłam na łóżku i przeczekałam te wibracje...
        10 minut i było już po wszystkim - normalnie, spokojnie zasnęłam...
    • mskaiq Re: Coś okropnego przed zaśnięciem. Pomocy! 02.05.05, 16:33
      To najlepszy sposob, robilem to samo. Kiedy przychodzily sensacje zapalalem
      swiatlo, zwykle zjadalem jakis owoc i po paru minutach kladlem sie spac.
      Najgorsza rzecza jest zmuszanie sie na sile do snu, albo zastanawic sie co to
      moze byc. Wtedy budujesz strach ze nie zasniesz albo ze to cos jest zle z Toba.
      Czasem mam wrazenie ze sztuka zycia polega na ignorowaniu tego co jest
      przeciwko nam.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka