milou_milou
26.04.05, 20:54
mam problem z mezem...
Przechodzi kryzys po tym, jak mu "wykrecilam numer" pol roku temu, do tej pory
nie moze do siebie dojsc, sa dobre chwile, ale czasem nachodza go leki, zeby
to sie nie stalo ponownie... Pomimo moich zapewnien on nie moze uwierzyc w
siebie, zaczal miec kompleksy i winic siebie za to, co ja zrobilam... Czasem,
w najgorszych momentach nachodza go nawet mysli samobojcze, juz nie wiem co
mam robic...
poleccie prosze, kogos dobrego, terapia par, malzenstw, lęki... sama nie wiem...
z góry dziekuje...