31.08.10, 23:26
Jak się ich definitywnie pozbyć z balkonu?
Nie mam już do nich siły.
Podobno jest jakiś środek do spryskiwania balkonów - nie wiem tylko
czy faktycznie działa.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Gołębie 01.09.10, 09:22
      Kot?
      Duży pies?
    • patrycja22wiosny Re: Gołębie 01.09.10, 11:11
      ja walczę z gołębiami 4 lata i narazie wygrywam.Nasze gołębie nie
      boją się niczego.Nie dziłają na nie ani rozwieszone reklamówki,płyty
      cd,wiatraczki,nie działa też rozpylany preparat....nicccc
      Można skutecznie osłonić sobie balkon jakąś siatką.My byliśmy
      zmuszeni do drastyczniejszych środków tzn.przeganianie gołębi
      wszyskim czym się da,była to najczęściej miotła,a zdażało się też
      strzelanie z zabawkowego pistoletu na kulki.Byliśmy do tego
      zmuszeni,ponieważ gołębie były baaardzo męczoce.Balkon wygladał
      strasznie.Cała balustrada była w ich odchodach,smród
      niesamowity,żaden środek dezynfekcyjny nie dał rady,tylko skrobanie
      szpachelką.Co gorsza robiły gniazda na balkonie,składały jaja.
      Tak że z mojego doświadczenia polecam je wystraszać.
    • marzeka1 Re: Gołębie 01.09.10, 13:27
      U mnie zadziałało odstraszanie, niedopuszczenie, aby zrobiły sobie
      gniazdo; nad balkonem mam taką półkę konstrukcyjną bloku, na której
      uwielbiały siadać, przy okazji załatwiając się na mój balkon.Pomogło
      zamontowanie takich kolców na tej półce (koleżanka zamontowała je
      też sobie na balustradzie) - nareszcie problem gołębi zniknął, nie
      sprzątałam ptasich odchodów od 3 miesięcy, a niedawno każdy ranek
      zaczynał się od sprzątania balkonu.
      Takie kolce przeciwko ptakom można też kupić w necie.
    • asfo Re: Gołębie 01.09.10, 16:45
      Można założyć siatkę anty-kotową na balkon. Sprzedają takie np. w zooplus.pl,
      ale trzeba sobie dokupić więcej haczyków, bo w zestawie dają za mało. Formalnie
      to jest siatka chroniąca koty przed wypadnięciem z balkonu, ale z głębiami też
      mam przy okazji spokój.
      • k1234561 Re: Gołębie 01.09.10, 17:31
        Ja też polecam kolce.Pamiętam,że w necie szukałam to pod hasłem
        system antyptak.
    • ginalina Re: Gołębie 02.09.10, 00:06
      > Podobno jest jakiś środek do spryskiwania balkonów - nie wiem tylko
      > czy faktycznie działa.

      Nie działa. Wyrzuciłam całą butlę.

      Działają kolce. Czasem są w marketach, kupiłam w Leroy Merlin.
    • zavsze_usmiechnieta Prośba od serca... 04.09.10, 16:28
      Jestem wielką miłośniczką zwierząt.
      Ale staram się zrozumieć obie strony.
      Wiem Drogie Panie i rozumiem Was, że zabrudzony przez ptasie odchody balkon jest uciążliwy, brzydki, a nawet szkodliwy.
      Doskonale rozumiem, że nie chcecie aby ptaki załatwiały na nim swoje potrzeby.
      Jednak apelują do wszystkich o to aby walczyli z gołębiami w humanitarny sposób.
      Nie róbcie im krzywdy, bo one choć uciążliwe, to na nią nie zasługują.
      Serce mi się kraja, gdy widzę ptaszynę, która zamiast nóg ma dwa kikuty, bo ktoś przeganiał gołębie w makabryczny sposób.
      Także walczcie z nimi, ale w sposób nie zagrażający ich życiu i zdrowiu.
      Popieram najrozsądniejszy sposób walki z gołębiami, czyli wszelkie siatki, siateczki i zasłony balkonowe.
      Dzięki nim i właściciel jest zadowolony i gołębie ocalone.
      Dziękuję i pozdrawiam ^_^
      • corneliss gołębie 04.09.10, 21:17
        ja niestety bylam zmuszona zlikwidowac gniazdo na wiosne - mialam zabrudzone
        parapet, krzewy, odchody w ogrodzie, w jesieni obs**ne winogrona
        niestety mialam strasznego moralniaka, bo widzialam pozniej ta golebice
        wielokrotnie szukajaca swojego gniazda, ale juz sie nie pojawily; teraz znow
        przylatuja, bo dojrzewa winogrono, jak widze wybiegam i klaszcze, uciekaja
        w bloku na 9 pietrze mialam drobna siatke, ale wpierw trzeba bylo ten balkon
        doczyscic - maska na twarz i gumowe rekawice, szpachla, a pozniej litry domestosa
      • budzik11 Re: Prośba od serca... 04.09.10, 21:25
        zavsze_usmiechnieta napisała:


        > Serce mi się kraja, gdy widzę ptaszynę, która zamiast nóg ma dwa kikuty, bo kto
        > ś przeganiał gołębie w makabryczny sposób.

        Też jestem miłośniczką zwierząt, ale nie wyobrażam sobie, żeby od przeganiania
        gołębie traciły łapy - niby w jaki sposób? IMO to efekt odmrożeń. Kolce
        zapobiegają chyba po prostu siadaniu, nie robią krzywdy ptakom, przecież chyba
        się na nie nadziewają. Powiedzcie, że nie?
        • ginalina Re: Prośba od serca... 05.09.10, 17:53
          budzik11 napisała:

          Kolce
          > zapobiegają chyba po prostu siadaniu, nie robią krzywdy ptakom, przecież chyba
          > się na nie nadziewają. Powiedzcie, że nie?
          >

          Nie robią krzywdy ptakom. Byłam kiedyś w Pradze i tam po raz pierwszy
          zobaczyłam, że są stosowane na taką skalę. Gdyby były tak złe dla ptaków, to
          nie byłoby ich na każdej kamienicy na gzymsach w tak wielkiej ilości. Natomiast
          na figury na elewacjach nakłada się siatki.
    • zavsze_usmiechnieta Re: Gołębie 04.09.10, 22:21
      Rozmawiałam kiedyś z takim panem, który zajmował się hodowlą gołębi pocztowych.
      Rozmowa zeszła właśnie na temat odstraszania ptaków.
      Ten pan mi powiedział, że takie kikuty u ptaków biorą się:
      * albo z powodu odmrożeń - (tak jak napisałaś)
      * albo z powodu kolców - niektóre gołębie, zwłaszcza na początku, gdy dopiero pojawiały się kolce, to nie wiedziały, że są one niebezpieczne dla nich i próbowały siadać jednocześnie się na nie nadziewając. Rezultatem tego były poranione końcówki nóg, które gołąb sobie oddziobywał, aby móc się uwolnić i przeżyć.
      * albo kiedyś, dawno temu ludzie, stosowali jakieś kleiste mazie, smoły itp do odstraszania gołębi. Skąd gołąb miał wiedzieć, że coś jest na parapecie czy dachu? Siadał w takie miejsce i również przylepiały mu się kończyny i zmuszony był sobie je oddziobać.

      Wiem, że to drastyczne ale tak było.
      Teraz, mam nadzieję, że gołębie są mądrzejsze i wiedzą, żeby na kolce nie siadać.
      Jestem przeciwna takim działaniom jak na przykład: strzelanie do gołębi, z procy, zabawkowych pistoletów na kulki i tak dalej. Bo co innego strzelać do ptaków jakimś ciałem obym, a co innego tylko straszyć je hukowo.
      A co do gniazd to - trzeba po prostu w porę zauważyć, kiedy gołąb uwija gniazdo. Przecież gołębica nie przylatuje w dziobie od razu z gotowym gniazdem i nie składa tam jajek w przeciągu kilku godzin.
      Trzeba odwieźć gołębicę od robienia gniazda, po pierwszych oznakach, a nie potem niszczyć gniazdo razem z jajkami lub pisklętami.
    • nowak_sylwia Re: Gołębie 04.09.10, 22:25
      Niezawodny sposób na gołębie to KOT 100% skuteczności, mieliśmy tak owego zwierza  (swoją drogą to straszna małpa z naszej kotki była – złośliwe stworzenie – ale bardzo przez nas kochane, niestety okazało się, że cierpi na nietolerancje dzieci – więc mieszka obecnie na wsi).
      Jest to naprawdę niezawodny odstraszasz gołębi. Okazało się również, że sztuczny kot równie dobrze odstrasza gołębie siadające na parapetach naszego mieszkania. Odkąd zaczęliśmy sadzać kota na parapecie (sztucznego) to żaden śmierdzący gołąb nie siadł i nie – delikatnie ujmując- zanieczyścił parapetu.
      Niestety mamy tylko dwa koty sztuczne i chyba zaopatrzymy się w więcej bo są bardzo skuteczne.
      • ginalina Re: Gołębie 05.09.10, 17:49
        nowak_sylwia napisała:

        > Niezawodny sposób na gołębie to KOT 100% skuteczności,

        Moje 2 prawdziwe miały może ze 30% skuteczności. Z okno nie wypuszczałam, więc
        odstraszanie szło im tak sobie.
    • zavsze_usmiechnieta Re: Gołębie 05.09.10, 16:12
      Pierwsze słyszę z tym kotem. Ale skoro mówisz, że skuteczne - to, to się liczy smile
      Ja zauważyłam, że niektórzy ludzie stawiają na balustradzie balkonów sztucznego
      kruka.
      Bo ponoć gołębie się go boją. Niestety nie wiem na ile to skuteczne smile
      Ale widuję ich coraz więcej, więc może jakoś to działa smile
      Pozdrawiam ^_^
      • figamarta Re: Gołębie 05.09.10, 21:55
        Na balkonie oraz parapertach mam rozciagnieta linke, golebie nie siadaja, nie maja tez szans sie
        pokaleczyc.

        Na parapety przyklielam plastikowe haczyki-wieszaczki i na tym rozciagnelam linke, taka jak do
        wieszania prania. Jest ona okolo 1,5 cm nad parapetem. Tak samona gornej krawedzi balustrady
        balkonu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka