powa1
27.04.05, 10:03
Chce mi się płakać , wyć . Już nie mogę wytrzymać w bólu z wielu chorób
biedy , nędzy , braku pieniędzy .Mam rencinę , niecałe 400,- ale jak to
podzielić na 4 osobową rodzinę jak na same leki wydaję ok 150,- miesięcznie
(reumatyzn , zwyrodnienie kręgosłupa , depresja , nadciśnienie , astma ,
schorzenia nefrologiczne i urologiczne) Gdyby żona nie miała jakiejś pracy to
pozdychalibyśmy z głodu, też nie jest wesoło bo zarabia ok 800,- na rękę...
Psychiatra już nie wie jak mnie leczyć .
Jeszcze w zeszłym roku jak zdrowie pozwalało to udawało mi się dorobić
(oczywiście na czarno i dorywczo) nawet do 1000,- , teraz już niestety ani
zdrowie nie pozwala , ani nie ma gdzie i jak.
Mam to szczęście że mogę sobie czasem kożystać z komputera sąsiada kiedy on
jest w pracy , i poczytać jego gazety...
Praca ... hm bardzo bym chciał pracować ale gdzie mnie ktoś przyjmie z moimi
schorzeniami ? Szkoda pisać ile wydałem na telefony i bilety na autobus w
poszukiwaniu jej. Teraz już nawet nie mam telefonu , ani pieniędzy na bilety.
Leków też wszystkich nie wykupuję bo nie mam za co.........................
Przez te ostatnie miesiące bez pracy , teraz nastąpił szczyt mojej depresji ,
już dłużej nie wytrzymam , żonie będzie łatwiej gdy nie będzie musiała mnie
utrzymywać ... Nie wiem jeszcze czy lina , czy leki ? ale muszę to zrobić bo
jakie mam wyjście ?? Kłuci to się z moimi przekonaniami i wiarą , ale czy
bycie dla kogoś ciężarem jest normalne ?? Ile czasu można nadwyrężać czyjąś
cierpliwość ??
Już nie widzę żadnej perspektywy , żadnej nadzieji..................
Ogromny smutek , lęk , niepewność jutra , bezradność , wstyd z braku
zaradności. Mój krzyk rozpaczy jest prawdziwy . Może to że znalazłem wasze
forum w internecie i wyżalenie się pomoże mi przetrwać jeszcze kilka chwil,
może dni ? Nie wiem ............? Ale ja już mam dość życia ............
Chwała politykierom, krętaczom, prezesom, i innym cwanbiakom na stołkach z
pensjami 3-6-10 tyś złotych , czy jeszcze więcej ? I jeszcze im mało .
Ku...a mać: kto na was za kilka lat będzie pracował ? ...............
To życie już nie ma sensu , zresztą jakie życie ?
WEGETACJA !!!
Pozdrawiam całe Wasze forum. Dobrze że jesteście. Może ileś duszyczek
uratujecie , ale mnie już na pewno nie .
Ps . idę szukać puszek i butelek ... jak sprzedam będę miał na linę...)))