Dodaj do ulubionych

jeszcze ja do towarzystwa

21.05.05, 20:10
Witam!
przejrzalam kilka z waszych postow i zastanwiam sie czy dobrze trafilam... to
moze cos o sobie.

Na nerwice lekowa ( taka sobie wystawilam diagnoze) cierpie od od. roku.
Pierwszy raz jak mnie zlapalo, bylam przerazona. ale do rzeczy: szybkie i
niewiadomo od czego bicie a wlasciwie walenie serca, sciskajacy bol w klatce
( albo w sercu), wrazenie ze jestem niedotleniona ( glowa) , potliwosc rak,
strach, uginanie sie nog...
stan tez pojawia sie nie wiedziec czemu i nie jest bezposrednio wywolany
jakims stresowym wydarzeniem. Byc moze akumulacja wczesniejszych stresow to
powoduje ale przyznam sie, ze jest to podle uczucie. I jak juz pislaam
wczesniej, pojawia sie dosc czesto- za czesto- co miesiac, raz a nawet kilka
razy. Wybralam sie do lekarza jak cisnienie ktoregos razu podskoczylo mi do
ponad 150... pani doktor stwierdzila ze to nerwica i przepisala leki na
uspokojenie ( afobam, atarax). Wlasnie dzis w nocy mialam kolejna jazde... do
wszystkich wymienionych objawow dolaczylo sie trzesienie calego ciala...
Polknelam wiec czarodziejska tabletke i jest lepiej... jednakze do dzis czuje
sie jakos tak niepewnie ( troche trzesa mi sie rece). Aby zakonczyc ten nieco
przydlugi post, mam pytanie- czy tez tak macie? i jak z tym wlaczycie? Tez
lykacie prochy?
pozdrawiam nerwowcow i zycze spokoju.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka