25.05.05, 19:48
No właśnie dlaczego nic mi się znowu nie chce. Dlaczego nie chce sie żyć?
Boże jak to boli kiedy się ma świadomość życia. Przetrwam. Przetrwam ten
czas, bo wiem, że to uczucie nie będzie trwało wiecznie. Może pogoda tak mnie
wpływa. Pozdrawiam Was wszystkich.
Obserwuj wątek
    • dorka1001 Re: dlaczego 25.05.05, 22:07
      Pociesze Cie ze ja rowniez stracilam sens dalszej walki co nie znaczy ze sie
      poddaje.Ktos niedawno mi powiedzial ze maj jest miesiacem niekorzystnym dla
      wrazliwcow i cos w tym chyba jest! Pomimo zieleni za oknem, zapachu drzew i
      budzacej sie tak cudnie przyrody na duszy jakos ciezko- moze poprostu
      zatracilismy w chorobie mozliwosc prawdziwej radosci? Przyroda budzi sie do
      zycia a my jakby na przekor odwrotnie.Na pocieszenie ta sama osoba powiedziala
      ze czerwiec bedzie juz lepszy, szczesliwszy zycze Tobie a takze sobie by tak
      sie stalo!
      • aneta10ta Re: dlaczego 25.05.05, 22:21
        dorka1001 napisała:

        > Pociesze Cie ze ja rowniez stracilam sens dalszej walki co nie znaczy ze sie
        > poddaje.
        Zaległaś w okopach? To ładnie.
        > Ktos niedawno mi powiedzial ze maj jest miesiacem niekorzystnym dla
        > wrazliwcow
        Znasz korzystny?
        > ta sama osoba powiedziala
        > ze czerwiec bedzie juz lepszy, szczesliwszy
        A dalej, tak do końca roku? Też bym sie chciała trzymać jakiejś dobrej myśli.
        Aneta

        • anatemka Re: dlaczego 26.05.05, 15:42
          > A dalej, tak do końca roku? Też bym sie chciała trzymać jakiejś dobrej
          myśli.
          > Aneta

          hje
          hje, ja sie trzymałam: oby do lata, i pytam: CO DALEJ? :))
          • aneta10ta Re: dlaczego 26.05.05, 17:31
            anatemka napisała:

            > ja sie trzymałam: oby do lata, i pytam: CO DALEJ? :))
            KLAPA
    • mskaiq Re: dlaczego 26.05.05, 15:20
      To prawda ze te zle uczucia odejda, one nie trwaja wiecznie. Nie mniej one
      wroca, tylko Ty mozesz sie ich pozbyc.
      My sami budujemy nasz nastroj. Jesli akceptujesz takie mysli jak
      "znowu jestem beznadziejny(a)", "nie chce mi się", "nie dam rady", "gdzie by tu
      sie schować", "w życiu mi sie to nie uda", "to nie ma sensu" i t.d.
      to sama sprowadzasz na Siebie depresje.
      Sprobuj blokowac takie mysli w Sobie, walcz o przeciwne mysli. Kiedy sie nie
      chce zrob wszystko aby zrobic. zamiast akceptowac ze mi sie nie dam rady
      akceptuj ze dasz.
      Udowodnij Sobie ze wszystko moze Ci sie udac. Wierz mi wszystko jest w Twoim
      zasiegu jesli wierzysz w to.

      Aneto, zaniepokoila mnie Twoja odpowiedz. Nie mozesz przestac wierzyc, Ty
      pokonasz depresje. Musisz o to walczyc. Jest droga Aneto, z depresja mozna
      wygrac, to jest tylko kwestia zrozumienia co prowadzi do jej pokonania,
      odnajdziesz ta droge i pokonasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: dlaczego 26.05.05, 17:34
        mskaiq napisał:

        > Jest droga Aneto, z depresja mozna
        > wygrac, to jest tylko kwestia zrozumienia co prowadzi do jej pokonania,
        > odnajdziesz ta droge i pokonasz.
        Jeśli Ty tak mówisz..
        Pozdrawiam
        Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka