Dodaj do ulubionych

Po prostu depresja

26.05.05, 21:14
Myslę, że wszelkie rady typu weź się w garść, znajdź sobie hobby, coś w czym
się realizujesz są ok, ale nie dla tych co mają depresję, ale jakiś sezonowy
mniejszy czy większy dołek. Można to wszystko robić i warto owszem, ale jeśli
depresja jest w Tobie nic Ci nie da radości czy satysfakcji, bo depresja sama
w sobie jest niemozliwością odczuwania, błędem logicznym jest zakładać, że coś
nas rozbawi, ukoi itp
Mam pracę, którą sama sobie wymysliłam, lubię ją wykonywać. Kocham mojego psa,
lubię ją szkolić, to coś w rodzaju hobby. Lubię dbać o siebie, dobrze
wyglądac, kupowac ciuchy. Mam znajmoych, łatwo nawiązuję kontakt z ludźmi, ale
znikąd nie mam zadowolenia, spokoju. Wszystko jest takie jałowe.
Przesypiam większość doby, jeśli mogę, jesli muszę iść do szkoły czy do pracy
lub wyjśc z psem. Zmuszam się do pójścia do pubu z kumplem,ale to mnie nei
kręci. Jeżeli nie muszę, to niczego nie robię. Mogłabym poczytać teraz jakąś
ksiązkę zamiast siedzieć na forum lub pouczyć się języka - mam do tego
smykałkę, miałam w tym kiedyś sukcesy, ale po prostu nie chcę. Koleżanki
mówią, że jestem ładna i bez problemu już mogłabym mieć kolesia i zmienić na
innego. Nie kręcą mnie randki, nie chce mi się usmiechać i wdzięczyć, nudzi
mnie to, co kolesie mają mi do powiedzenia, mimo, że niektórzy z nich to
naprawdę sympatyczni, interesujący mężcyźni. Kiedyś byłabym w stanie miło i
ciekawie spędzić z nimi czas.
Cieszę się, że mija kolejny dzień. Jutrzejszy prześpię do połowy, druga
połowa jakoś mi zleci. W ten sposób mija kolejny rok. wkurzają mnie ludzie
mówiący mi, że marnuję najlepsze lata swojego zycia. Wcale nie są najlepsze.
To potwornie smutny sen. W trakcie terapii grupowych poznałam sporo osób z
podobnym problemem, wielu z nich z tego wyszło i nie rozumieją jak to jest.
Nie oczekuję zrozumienia ani tego, ze z kimś o moim nastawieniu będą chcieli
spędzać czas. Potrafię jeszcze pogadać o niczym, ale to nic mi nie daje. Mogę
ukryć dołek w kontaktach topwarzyskich przynajmniej częściowo. ale to nie o to
chodzi kontakty towarzyskei mają służyć ludziom i sprawiać jakąś satysfakcję,
a mnie po prostu nic nie obchodzi.
Obserwuj wątek
    • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:25
      lizavieta1 napisała:


      > kontakty towarzyskei mają służyć ludziom i sprawiać jakąś satysfakcję,
      > a mnie po prostu nic nie obchodzi.

      zaciekawiło mnie to zdanie, a zwłaszcza dwa w nim określenia "służyć ludziom"
      oraz "sprawiać satysfakcję".
      może po prostu nie lubisz "służyć ludziom" i "sprawiać sobie satysfakcji"?
      może po prostu jesteś zwyczajnie zmęczona takimi oczekiwaniami od ciebie, które
      pewnie sobie sama kiedyś tam narzuciłaś lub nie miałaś otoczenie narzuciło
      tobie, a ty tak naprawdę w takiej roli nie czujesz się najlepiej?
      • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:44
        kontakty towarzyskie mają służyć ludziom - zobacz co jest podmiotem w zdaniu.
        Nie chodzi o to, ze ja służe tylko kontakty mnie.
        • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:51
          lizavieta1 napisała:

          > kontakty towarzyskie mają służyć ludziom - zobacz co jest podmiotem w zdaniu.
          > Nie chodzi o to, ze ja służe tylko kontakty mnie.

          czy podmiot w zdaniu jest ważny czy raczej to, iż Ty masz poczuć się podmiotem
          swojego życia?
          jeśli kontakty towarzyskie przestają sprawiać tobie przyjemność to czy jest
          sens się przymuszać, bo "kontakty towarzyskie mają służyć ludziom"?
          boisz się, ze bez tych "kontaktów" nadejdzie chwila, że poczujesz samotność i
          opuszczenie przez innych?
      • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:47
        Ale co do sedna twojej wypowiedzi, chyba tak jest, że otoczenie woli
        usmiechnietych ,wyluzowanych i tych w otoczeniu których bedzie się świetnie
        bawić.Naturalna ludzka tendencja do unikania tego co przykre.
        • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:53
          lizavieta1 napisała:

          > Ale co do sedna twojej wypowiedzi, chyba tak jest, że otoczenie woli
          > usmiechnietych ,wyluzowanych i tych w otoczeniu których bedzie się świetnie
          > bawić.Naturalna ludzka tendencja do unikania tego co przykre.

          każdy woli być młody piękny i bogaty oraz zdrowy i aby tak przez całe życie
    • mattbel Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:35
      mam cos podobnego. tylko, ze u mnie jest tak, ze jak juz mi sie chce cos robic,
      to pojawia sie lęk, a jak nie ma lęku, to nic mi sie nie chce. mysle, ze to dwie
      strony tej samej monety. po prostu ten lęk po jakims czasie zamienia sie w
      zmeczenie i zniechecenie.
      • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:47
        mattbel napisała:

        > mam cos podobnego. tylko, ze u mnie jest tak, ze jak juz mi sie chce cos
        robic,
        > to pojawia sie lęk, a jak nie ma lęku, to nic mi sie nie chce. mysle, ze to
        dwi
        > e
        > strony tej samej monety. po prostu ten lęk po jakims czasie zamienia sie w
        > zmeczenie i zniechecenie.

        i pętla depresji się zaciska....
        coś trzeba zrobić
        tylko co?
        trudna sprawa
        najprościej siegnąć po tabletkę
        ale cudownej tabletki nie ma
        zmuszać się do pokonywania lęku,zmęczenia i zniechęcenia?
        a jest inne wyjście?
        • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:49
          Jak się do czegoś zmusisz, to g.. ci z tego wyjdzie. Pokonać to wszystko mozna z
          własnej inicjatywy i świadomą walka. Zmuszamy się do okaznaia pozorów.
          • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 21:57
            lizavieta1 napisała:

            > Jak się do czegoś zmusisz, to g.. ci z tego wyjdzie. Pokonać to wszystko
            mozna
            > z
            > własnej inicjatywy i świadomą walka.

            ale nie ma cudów
            na tą świadomą walkę o dojrzenie do własnej inicjatywy potrzebny jest czas i
            środki, chociażby do dożycia do tej chwili "inicjatywy" własnej
        • mattbel Re: Po prostu depresja 26.05.05, 22:01
          > i pętla depresji się zaciska....
          > coś trzeba zrobić
          > tylko co?
          > trudna sprawa
          > najprościej siegnąć po tabletkę
          > ale cudownej tabletki nie ma
          > zmuszać się do pokonywania lęku,zmęczenia i zniechęcenia?
          > a jest inne wyjście?

          no ja niestety nie mam innego wyjscia jak leki. inaczej nie moglabym ani spac,
          ani jesc ani nic robic. jak probowalam to ignorowac, albo przezwyciezyc to
          poglebiala mi sie depresja i lęki, a teraz pojawila sie depresja maskowana
          objawami somatycznymi. chociaz teraz sie juz poglebia i przechodzi chyba w
          normalna depresje.
          jak ktos ma depresje spowodowana jakas sytuacja to spoko psychoterapia i te
          sprawy moga pomoc. ale ja mam to od zawsze. tylko przybiera to to rozne formy.
          do tego natrectwa - tez od kiedy pamietam. jeszcze nie slyszalam o skutecznym
          zwalczaniu natrectw silna wola albo psychoterapia...
          • aspolecznie Re: Po prostu depresja 26.05.05, 22:25
            mattbel napisała:

            > no ja niestety nie mam innego wyjscia jak leki. inaczej nie moglabym ani spac,
            > ani jesc ani nic robic. jak probowalam to ignorowac, albo przezwyciezyc to
            > poglebiala mi sie depresja i lęki, a teraz pojawila sie depresja maskowana
            > objawami somatycznymi. chociaz teraz sie juz poglebia i przechodzi chyba w
            > normalna depresje.
            > jak ktos ma depresje spowodowana jakas sytuacja to spoko psychoterapia i te
            > sprawy moga pomoc. ale ja mam to od zawsze. tylko przybiera to to rozne formy.
            > do tego natrectwa - tez od kiedy pamietam. jeszcze nie slyszalam o skutecznym
            > zwalczaniu natrectw silna wola albo psychoterapia...

            chciałabym coś pocieszającego napisać, ale doprawdy nie bardzo wiem co.
            osobiście uważam, ze depresja jest jedną z najcięższych chorób jakie bywają
            udziałem człowieka, bo obezwładnia nie tylko ciało, ale i siłe woli.
            woli do życia i do pokonywania trudności.
            jednym się udaje wyjść z tej "klatki" niemożności innym nie.
            ale przecież w innych chorobach jest podobnie.
            trzeba wierzyć, ze Tobie akurat się uda
            • mattbel Re: Po prostu depresja 27.05.05, 11:12
              na szczescie nie jestem lekooporna i te leki calkiem dobrze na mnie dzialaja. ja
              sobie to tlumacze tak, ze np. dziecko, ktore ma za malo hormonu wzrostu albo
              innego hormonu musi go brac w tabletkach. a ja akurat mam za malo serotoniny w
              mozgu i tez musze brac leki, ktore zwieksza jej ilosc. a ze mimo brania lekow i
              tak sie trzeba w zyciu napracowac nad soba to juz druga sprawa...
    • marenta Re: Po prostu depresja 26.05.05, 23:24
      Liza, ty zdaje się kochałaś kogoś niedawno?
      Mi się wydaje, że po prostu wyciszasz się po tamtych emocjach, wreszcie
      patrzysz sama na siebie samą, a nie poprzez świat z zewnątrz i oczy innych
      ludzi, nie nakręcasz się niczym z zewnątrz. Daj sobie czas. Wszystko będzie OK.
      Pozdrawiam
      • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 26.05.05, 23:44
        wyciszenei się jest dla mnie czymś innym. to taki swiadomy stan. A mój jest
        czymś chorobowym. Patrzę na mój dzisiejszy dołek jako kontynuacje trwającej
        kilka lat choroby, tylko z modyfikacjami. Nie cieszą mnie kontakty z ludźmi, nie
        kręci mnie nic. Potrzebuję ludzi, bliskości, a jednoczesnie oni wydają mi się
        tacy nudni, puści.
        • marenta Re: Po prostu depresja 26.05.05, 23:52
          jeżeli nie chcesz albo nie kręcą Cię już rzeczy, które kiedyś poprawiały Ci
          humor to jesteś teraz trochę jak taki alkoholik, który zrozumiał, że picie to
          błędne koło
          dlatego ta pustka i smutek to smutek prawdziwy
          teraz pora żeby poznać tę "kruchą i emocjonalną" Liz i uśmiechnąć się do niej,
          że już się nie oszukuje, nie ucieka
          teraz możesz zacząć się nauczyć zdrowych reakcji, nie tych nałogowych, na
          krótką metę
          • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 26.05.05, 23:56
            No fakt. Ale brak radości czy jakichkolwiek pozytywnych reakcji nie jest normalny.
            • aspolecznie Re: Po prostu depresja 27.05.05, 00:04
              lizavieta1 napisała:

              > No fakt. Ale brak radości czy jakichkolwiek pozytywnych reakcji nie jest
              normal
              > ny.

              a mi się wydaje, że Marenta ma rację w tym co napisała o Twoim obecnym stanie i
              że teraz Twój stan można uznać za normalny przy wychodzeniu z uzależnienia.
              daj sobie jeszcze czas i może tu znajdziesz ludzi, którzy nie wydadzą ci się
              tacy "puści" i tobie całkiem obcy i obojętni
              w końcu to tu jedziemy na tym samym wózku, a raczej pchamy go po wyboistej
              drodze z różnymi dołkami
            • marenta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 00:20
              a musisz mieć powód, żeby się uśmiechnąć? musisz mieć najpierw faceta? nowy
              ciuch? nowe komplementy? nowe zabaweczki?
              a do tej kruchej i emocjonalnej Liz takiej jaka jest teraz, tej prawdziwie
              słabej, nie umiesz się uśmiechnąć?
              Albo pomimo tego smutku, który Cię przygniata, jutro do napotkanej pierwszej
              osoby
              nie pozwól sobą "manipulować" nie manipuluj sobą samą, niepotrzebne Ci żadne
              zabawki, żeby poczuć się dobrze
              • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 27.05.05, 00:28
                Pewnie, że niepotrzebne. Mma je i co? I jestem przeraźliwie smutna. Ale fajnie
                je mieć, np ubranka. Ja tylko chcę się cieszyć. W 1 poście podważyłam sensownośc
                rad tych, którzy mówią zrób coś dla siebie, idź do kosmetyczki, humor Ci się
                polepszy.
                Jest różnica, kolosalna mdzy chwilowym dołkiem, emocjonalnością, a depresją.
                Martwi mnie to, że żadne rodzaj aktywności nie jest źródlem niczego pozytywnego
                w moim zyciu.
                • marenta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 01:03
                  powiem Ci tak, trzeba zaakceptować ten smutek
                  będzie Ci towarzyszył za każdym razem, gdy ktoś odbierze Ci jakąś kolejną
                  zabawkę i zostaniesz sama
                  nikt Cię nie nauczy obchodzić się ze swoim smutkiem, ale im bardziej go oswoisz
                  tym mniej się go będziesz bała, gdy znowu życie cię odrzuci zamiast przytulić
                  im bardziej oswoisz ten stan, tym mniej życie i ludzie będą mogli Cię
                  nim "szantażować"
                  jeżeli teraz jakaś radość - to najszczersza i najbardziej bezinteresowna
                  jeżeli jakaś chęć zmiany na lepsze - to najbardziej wobec siebie uczciwa
                  pozdrawiam
                  ---
                  "taka jest moja koncepcja tak ja to widzę"Kazik
                  • lizavieta1 Re: Po prostu depresja 27.05.05, 01:34
                    Hmm tak. Ale czy to zaakceptowanie oznacza rezygnację? Rezygnację z randek,
                    kumplowanai się, chodzenia gdzieś, założenia w przyszłości rodziny, dobrej
                    pracy, gdzie trzeba trochę entuzjazmu, przekonania i wiary, bo jak będzie
                    trudno, rzucę ją nie mając powyższych. To także rezygnacja z wyjścia z domu na
                    spacer i wdychania świeżego powietrza i rozkoszowanai się nim i szumem drzewek.
                    Odrzucam wszystkie te zabawki. Ale bunt się we mnie rodzi. Chciałabym to
                    wszystko poczuć lub chociaż cześc z tych rzeczy. A ja czuję nicośc, nawet jej
                    nei czuję, tylko ona po prostu jest. Nie ejst mi dobrze z rezygnacją z zabawek
                    takich jak przyjaźń, próba jej nawiązania, chcęc poszukiwania sensownych rzeczy.
                    A praca, nauka to też zabawki wg ciebie. Rezygnuję nawet z wartości. Kiedyś tak
                    nie było u mnie. Kiedyś an pewnych rzeczach mi zależało. do dziś odnoiszę się do
                    nich z szacunkiem, ale nie chcę po nie sięgać, a nawet niszczę i psuję pewne
                    rzeczy przez swoją bierną, indyferentną postawę.
                    To nie jest moja decyzja - ta rezygnacja. To choroba mi to zabiera. ja nie cchę
                    spędzać w letargu 24 h na dobę ponmnozone przez resztę mojej wegetacji np. 50
                    lat, jeśli wcześneij nie dostanę raka czy zawału. To letarg. Czekam aż minie
                    następny dzień i następny. Sen przez większość czasu, trochę neta, to co muszę
                    zrobić.
                    • aspolecznie Re: Po prostu depresja 27.05.05, 08:39
                      lizavieta1 napisała:

                      > To nie jest moja decyzja - ta rezygnacja. To choroba mi to zabiera. ja nie
                      cchę
                      > spędzać w letargu 24 h na dobę ponmnozone przez resztę mojej wegetacji np. 50
                      > lat, jeśli wcześneij nie dostanę raka czy zawału. To letarg. Czekam aż minie
                      > następny dzień i następny. Sen przez większość czasu, trochę neta, to co muszę
                      > zrobić.

                      Liz
                      przeczytaj jeszcze raz wszystko to co napisała Marenta. czytaj tak długo aż
                      zrozumiesz i zapamiętasz.
                      nie podoba ci się życie w "letargu"?
                      to dobrze, że ci się nie podoba.
                      bo jest szansa, że jednak coś ci się uda z tym swoim życiem zrobić.
                      ale najpierw "obniż loty" swoich oczekiwań od dostarczania tobie radości życia
                      od innych. a smutek? naprawdę można ten smutek polubić. i jestem pewna, że
                      któregoś dnia z tego twojego smutku narodzi się twój najpiękniejszy uśmiech do
                      przypadkowego przechodnia.
                      • aneta10ta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 19:35
                        aspolecznie napisał:

                        > jestem pewna, że
                        > któregoś dnia z tego twojego smutku narodzi się twój najpiękniejszy uśmiech
                        do
                        > przypadkowego przechodnia.
                        Może to będzie jakiś znużony wędrowiec?
                        Aneta
                    • marenta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 15:46
                      dobrze, zdrowo, używać wszystkiego umie tylko człowiek wolny, tylko on zna
                      prawdziwą wartość wszystkiego
                      bo nic sobie nie załatwia dodatkowo używaniem czegoś
                      znasz tą ciemną, nałogową stronę wielu rzeczy - miłości, pieniędzy, itd
                      za każdym razem kiedy poczujesz ich "brud" będziesz wiedziała, że uciekasz od
                      czegoś, od siebie?
                      Dlaczego tamta Liz umiała byc szczęśliwa? Dlaczego ktoś musiał ją trzymać za
                      rękę, żeby czuła to szczęście. W czym była lepsza? A może nie była lepsza? Może
                      to była ta "brudna" strona miłości?
                      Spróbuj być wolna Liz i zachowaj spokój. Spróbuj się cieszyć tym co masz od
                      zera, a nie od miejsca pt."należy mi się, zasługuję"
                      Wczoraj był wybuch nuklearny, ale dzisiaj znowu świeci słońce i trzeba wyjść
                      spod kamienia na słońce i toczyć swoją kulkę z gnoju. Nie potrzebujesz
                      koszmaru, kopa od losu w postaci kilku dodatkowych zmarszczek, itp. masz dość
                      wyobraźni. A może dopiero musisz sie zagryźć w sobie.

                      Scarlett O'Hara miała dwie odpowiedzi w ciężkiej sytuacji
                      a) pomyślę o tym jutro, a jak juz się tak nie dało to:
                      b) Wracam do Tary
                      Co jest Twoją Tarą, Liz? Co jest Twoim DOBRYM budującym kruchą i emocjonalną
                      Liz sposobem radzenia sobie na "zło", które Cię spotyka? Co jest Twoją
                      odpowiedzią na głód, który czujesz. A jak jeszcze nie wiesz, to może sobie
                      wyobraź co powinno nią być.
                      Poznaj dobrze swój stan, przyczyny, w przyszłości kiedy poczujesz się tak samo,
                      zobaczysz, że na "dół" odpowiedzią jest nie ten automatyczny smutek, który
                      czujesz, (to tylko odpowiedz organizmu na głód), tylko zrozumienie i prawdziwy
                      ratunek, Twoja Tara. To dzięki niej nauczysz się "latać". Pozdrawiam
    • marenta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 18:19
      Tyle już gram - co z tego mam
      Tyle lat gram - gram tu i tam
      Grałem pop Grałem jazz
      Grałem roka
      Ale teraz jakaś inna jest epoka - jestem sam

      Nie dla mnie gwar srebrny pył
      Nie dla mnie splendor i sława
      Nie dla mnie ta cała zabawa
      Nie dla mnie te wszystkie brawa nie dla mnie nie dla mnie nie dla mnie
      Jestem sam

      Rzuciłem dom i rodzinę
      Poznałem egzotyczną dziewczynę
      Piękna była to dziewczyna
      Miała na imię heroina
      Leciałem Leciałem
      Leciałem
      Chciałem umrzeć ale nie umarłem
      Leżałem Leżałem Leżałem
      Wszystkie programy przeleciałem

      To nie to to nie to
      To co widzę w telewizji to dno
      Przecież ja dużo lepiej gram
      Więc dlaczego dlaczego dlaczego jestam sam?

      Nic mi się nie chce
      Ciągle bym tylko spał
      Seks mnie nie łechce
      Nic mi się nie chce - jestem sam
      Tyle już gram
      Co z tego mam
      Tyle lat gram- jestem sam

      Nie dla mnie gwar srebrny pył...
      Pudelsi/Jestem sam
      • aspolecznie Re: Po prostu depresja 27.05.05, 21:11
        Marento
        bardzo mi się podobają twoje wypowiedzi w tym wątku.
        Czytam i widzę, że znasz temat "od środka" i chyba umiesz nie tylko sama sobie
        radzić, ale także wspierać mądrze innych.
        a ta piosenka o samotności?
        przychodzi moment, kiedy się już nie tylko wie, ale i czuje, że nie jest się
        samotnym nawet wśród ludzi....tak samo samotnych.
        to piękny moment kiedy poczuje się, że ktoś inny niby obcy obcym jednak nie
        jest.
        świetne dziewczyny jesteście, a może chłopaki też tu są tacy świetni?
        • aneta10ta Re: Po prostu depresja 27.05.05, 22:25
          aspolecznie napisał:

          > świetne dziewczyny jesteście, a może chłopaki też tu są tacy świetni?
          Łapiesz górkę?
          Aneta
          • aspolecznie Re: Po prostu depresja 28.05.05, 06:36
            aneta10ta napisała:

            > aspolecznie napisał:
            >
            > > świetne dziewczyny jesteście, a może chłopaki też tu są tacy świetni?
            > Łapiesz górkę?
            > Aneta

            a nie zrobiło ci się przyjemnie?
            nie wstydź się miłych uczuć.
            co do "górki" to jak tu weszłam na forum na depresję patrzyłam "z gory"
            jeśli wiesz co w ten sposób chcę przekazać
            • aneta10ta Re: Po prostu depresja 28.05.05, 11:05
              aspolecznie napisał:

              > aneta10ta napisała:
              >
              > > aspolecznie napisał:
              > >
              > > > świetne dziewczyny jesteście, a może chłopaki też tu są tacy świetn
              > i?
              > > Łapiesz górkę?
              > > Aneta
              >
              > a nie zrobiło ci się przyjemnie?
              Nie. Twoje oświadczyny wydają mi się być z lekka podejrzane. Może chcesz mnie
              wkręcić w jakiegoś matrixa?
              Aneta
              • aspolecznie Re: Po prostu depresja 28.05.05, 11:44
                aneta10ta napisała:

                > aspolecznie napisał:
                >
                > > aneta10ta napisała:
                > >
                > > > aspolecznie napisał:
                > > >
                > > > > świetne dziewczyny jesteście, a może chłopaki też tu są tacy
                > świetn
                > > i?
                > > > Łapiesz górkę?
                > > > Aneta
                > >
                > > a nie zrobiło ci się przyjemnie?
                > Nie. Twoje oświadczyny wydają mi się być z lekka podejrzane. Może chcesz mnie
                > wkręcić w jakiegoś matrixa?
                > Aneta

                wyobraź sobie Aneto, ze po prostu w przypływie dobrego nastroju uśmiechnęłam
                się do ciebie bezinteresownie.
                ty nigdy nie przeżyłaś takiej chwili?
                a może masz podstawy aby mi nie ufać?
                albo tak na wszelki wypadek...bo tyle już razy ten lub tamta oszukali,
                zmanipulowali coś chcieli,potem dowalili itd.
                rozumiem ciebie i twoje obawy oraz nieufność
                tym bardziej, że nie jest wykluczone iz mając inny nastrój napiszę -ach te
                wstrętne baby
                trzymaj się nadal swojego sarkazmu
                on mi się naprawdę zacząl podobać
                • aneta10ta Re: Po prostu depresja 28.05.05, 12:02
                  aspolecznie napisał:

                  > wyobraź sobie Aneto, ze po prostu w przypływie dobrego nastroju uśmiechnęłam
                  > się do ciebie bezinteresownie.
                  > ty nigdy nie przeżyłaś takiej chwili?
                  Zdarzyło mi się na widok noworodka.
                  > trzymaj się nadal swojego sarkazmu
                  > on mi się naprawdę zacząl podobać
                  Atrakcyjne urojenia usystematyzowane.
                  Aneta
                  • aspolecznie Re: Po prostu depresja 28.05.05, 12:19
                    aneta10ta napisała:

                    > Atrakcyjne urojenia usystematyzowane.
                    > Aneta

                    na zwyczajny ludzki gest odpowiadasz diagnozą psychologiczno-psychiatryczną?
                    ty masz tak zawsze?
                    a może tylko wtedy, kiedy chcesz skryć swoje zakłopotanie?
                    • aneta10ta Re: Po prostu depresja 28.05.05, 12:40
                      aspolecznie napisał:

                      > na zwyczajny ludzki gest odpowiadasz diagnozą psychologiczno-psychiatryczną?
                      > ty masz tak zawsze?
                      Ależ skąd. To tylko wprawki przed egzaminem.
                      > a może tylko wtedy, kiedy chcesz skryć swoje zakłopotanie?
                      Niełatwo wprawić mnie w zakłopotanie. Jeśli już.. pokrywam je szorstkim gestem
                      poniekąd męskiej przyjaźni.
                      Aneta
                      • aspolecznie Re: Po prostu depresja 28.05.05, 13:05
                        aneta10ta napisała:

                        > Niełatwo wprawić mnie w zakłopotanie. Jeśli już.. pokrywam je szorstkim
                        gestem
                        > poniekąd męskiej przyjaźni.
                        > Aneta

                        znam męskie gesty szorstkiej przyjaźni
                        dobrze, że użyłaś słowa "poniekąd"
                        miłego dnia życzę z tymi gestami "poniekąd" męskiej przyjaźni
        • marenta Re: Po prostu depresja 29.05.05, 21:52
          Moc jest z nami chłopakami, dziewczynami
          Ekstaza i udręka, pamiętaj
          Żelazo nie klęka!

          Ból jest duży, to już koniec podróży
          Czysta dusza, silna ręka, na zawsze
          Żelazo nie klęka!

          Głód jest silny, ale stan stabilny
          Słaabo?! Silna ręka, pamiętaj
          Żelazo nie klęka!
          Żelazo nie klęka/Kazik
    • mskaiq Re: Po prostu depresja 28.05.05, 01:10
      Mysle ze zycie jest wyborem pomiedzy miloscia, radoscia, entuzjazmem, itp a
      smutkiem, strachem, obojetnoscia, itp.
      Ty wybierasz bardzo czesto ta negatywna strone, masz wrazenie ze lepiej sie w
      niej czujesz. Ucieczka w sen zwykle konczy sie i wtedy sen sen staje sie
      koszmarem.
      O dobre mysli i o siebie musimy walczyc. Zle mysli przychodza same, zniechecaja
      do wszystkiego co jest pozytywne.
      Jesli pozwolisz im decydowac o Sobie to zabiera Ci wszystko. Wtedy zostaje
      przerazliwa pustka i bol zycia staje sie nie do zniesienia.
      W tej chwili mozesz latwo wrocic do tej pozytywnej strony zycia, pod warunkiem
      ze zaczniesz o nia walczyc. Jesli zdecydujesz sie na ta druga strone, jesli
      uznasz ze nie masz energi, ochoty walczyc o Siebie to wszystko bedzie sie
      poglebialo.
      Walcz o Siebie, zycie potrafi byc piekne. Znasz smak radosci, jesli bedziesz
      walczyla o ta dobra strone to jalowosc, pustka odejdzie. Ja trzeba pokonac, ona
      jest do pokonania.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marenta Re: Po prostu depresja 29.05.05, 21:56
        U Marianny orzechy z miodem
        U Marianny szampan pod lodem
        U Marianny krwawa langusta
        Ma Marianna ćwiczone usta
        Bielizna z polotem, na ekler majtki złote
        Chłopców judzi, ale się nudzi
        Lecz na szczęście w swoim zamczysku
        Wśród zbrój starych, Azefa listów
        W policyjnych aurze romantyk
        Czuwa ciotka Idalia Antyk
        Ta jej przychyli nieba, ta wie co dziecku trzeba
        Wnet jej wtyka romans barykad
        O jak klawo, o jaka draka
        Można śmiać się, można i płakać
        Wnet zapomnieć na dupie krosty
        Zamiast krzywych nogi mieć proste
        Przeliczne podniety i nowe wciąż gadgety
        Kat, ofiara, Che Guevara
        A ciotka Idalia miesza cykutę
        Zdejmuje ze ściany włócznie zatrute
        Czerwoną gwiazdeczkę, portrecik cara
        W kuferku Mariannie wysyła zaraz
        Wszak dziecko spleen dławi, niech trochę się zabawi
        Niech pofika, Nike barykad
        U Marianny książeczki Mao
        Sierp i młotek, trójząb ze strzałą
        Dzieł batiuszki półeczka spora
        Notatniki agitatora
        A w lektur swych przerwach już wie jak się rozerwać
        Tam pomyka gdzie zgiełk barykad
        A ciotka Idalia jeść kurkom sypie
        Brutalne metody nie są w jej typie
        Do drzemki na ganku pachnie kwiat wiśni
        Społeczność współczesna wnet jej się przyśni
        A za nią do mokrej roboty wnet się kopnie
        W zwartych szykach armia barykad
        Przez Marianne w nocy polucja
        Całe szczęście jest rewolucja
        Śmietnik płonie, policja pędzi
        No co z tą pałą do ku.. nędzy
        Łap pióro, ponuro w odezwie opisz flika
        Gwałcącego panny z barykad
        A ciotka Idalia żuje obiadek
        Sto batów Praksedzie na goły zadek
        Na sybir Macieja, do pierdla Hryćka
        Ogrody, szynszyle, róż na policzkach
        Krucyfiks, z nim w zgodzie fotosik na komodzie
        Panna dzika, Nike barykad
        Ech Marianno, zrzuć no suknie
        Jutro rano trzydziestka stuknie
        Chodź no z nami wynajmiem szalet
        Odgryziem szyjke, zrobimy balet
        I pokażemy, bo znamy te problemy
        Co wynika z ognia barykad
        Nas ciotka Idalia nie może złapać
        My ciotkę Idalię zaklniemy w capa
        Przepchniemy baniole przez Laissez-passee
        Tygrysa do baku i wio na trasę
        W słońca migotanie, za nami świat zostanie
        I panika ery barykad
        Morda flika, wojsko w łazikach
        Polityka, klasa i klika
        Wiece w rękach, partia, syndykat, dialektyka i w ogóle wszystko
        co nam przeszkadza spokojnie leżeć na słońcu trzymając ręce
        na piersiach panienki patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym,
        Natomiast niebo jest przy tym niebieskie
        Marianna/Kult
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka