22.07.05, 19:21
moje dni są jak przekalkowane a ja nie mam siły, żeby to zmienić...
Obserwuj wątek
    • niedozwolonyznak Re: dół 23.07.05, 11:11
      Hej! Wiem, że cokolwiek bym nie napisała to będą tylko słowa i byc może wydadza się mało wiarygodne, ale spróbuję...Kiedy wszystko jest niczym czasem jest cos malutkiego co jednak jest czymś. Znam uczucie, które pojawia sie pod koniec dnia i karze mysleć, że właśnie mija kolejny bezsensowny dzień, który nic nie wniósł i wiem jak dobijajace potrafi być takie myślenie i jak trudno przestac, ale wiem też, że to jest możliwe...myśli odgania się co prawda dużo trudniej niż wściekłe psy, ale to sie może udać...czasem pomaga, gdy się trochę pobędzie w świecie czegoś co się lubi...mnie osobiście ratowały wycieczki rowerowe, które wymusiła chęć zaoszczędzenia na przejazdach MPK...gdy ciało zmusi sie do ruchu a umysł musi się skoncentropwac na danej chwili zmory myślowe muszą choc troche ustąpić...nie twierdzę że to panaceum, ale być moze każdy ma cos takiego co go wciąga i choc trudno sie zebrać warto spróbować dać sie zając umysłowi a on byc może odwdzięczy się tym, że odpuści sobie kopiowanie złych mysli...a to już coś...kiedy sie złapie choć krótki oddech zmiany moga się narodzić...
      • alienka2 Re: dół 23.07.05, 18:55
        właśnie dziś rano jeździłam na rowerze ale chyba dlatego tak dobrze mi się
        jeździło, bo wczoraj wypiłam trochę alkoholu i dziś jestem trochę wciąż
        wyluzowana...bardzo lubię jeżdzić na rowerze, chciałabym mieć taki z
        amortyztorami, co by jak zjeżdżam z krawężnika nie było tyle łomotu co teraz...
        Ale czasem i tak nie umiem się wyluzować.

        Znam uczucie, które pojawia sie pod koniec dnia i karze mysleć, że właśnie mija
        kolejny bezsensowny dzień, który nic nie wni
        > ósł
        najgorsza jest ta pustka, która czasem przychodzi, czasem mam wrażenie, że się
        zestarzeję w tych czterech ścianach...

    • matka_nadzieja Re: dół 23.07.05, 15:37
      moje są jak wydrukowane na Hewlett-Packard Photo w wysokiej rozdzielczości
    • danuski Re: dół 23.07.05, 17:03
      alienka2 napisała:

      > moje dni są jak przekalkowane a ja nie mam siły, żeby to zmienić...

      99% ludzi tak ma
      dzieńn podobny do dnia
      tylko dobre dni chcielibyśmy kalkować
      czy to możliwe?
      chyba nie...
      chyba nikomu się to nie udało
      ale dobre chwile już "kalkować " możemy
      zacznij od kalkowania chwil
      po co od razu cały dzień?
      może za tydzień kalkowania całego dobrego dnia też miałabyś tych dni już dość?
      może nie po tygodniu, ale po...może roku?
      piękny tytuł kiedyś słyszałam.
      Zanussiego on był:"Rok spokojnego słońca"
      • alienka2 Re: dół 23.07.05, 18:57
        tylko ja nie potrafię zauważać tych dobrych
        rok spokojnego słońca...ja chcę spokoju...
        ale nie chcę kalkować pustych dni kiedy nie potrafię się za nic wziąść
        • danuski Re: dół 23.07.05, 20:39
          alienka2 napisała:

          > ale nie chcę kalkować pustych dni kiedy nie potrafię się za nic wziąść

          jaak nie masz siły "za nic się wziąć" to weź się za sprucie nielubianego swetra
          to tak na początek, bo prucie nielubianych swetrów jest najprostrzą ze znanych
          mi czynności, które można wykonać "nic nie robiąc"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka