scarlet111
29.07.05, 13:39
mam takie pytanko, jak to sie dzieje ze umieraja ludzie (popelniaja
samobojstwo) osoby z depresja, cierpiace na leki, musi tutaj wystepowac
jakies zaburzenie chemiczne, nie da sie tego inaczej uzasadnic,
biorac pod uwage, ze poza smiercia nie ma w czlowieku silniejszego leku,
podobno ludzie ktorzy zagladali smierci w oczy nie lekaja sie juz niczego,
dla tego ze okielznali jeden z najwiekszych ludzkich lekow,
a ludzie cierpiacy na nerwice, leki zadaja sobie sami krzywde i maja odwage
sami pozbawic sie zycia. Jak to w koncu jest?