29.07.05, 13:39
mam takie pytanko, jak to sie dzieje ze umieraja ludzie (popelniaja
samobojstwo) osoby z depresja, cierpiace na leki, musi tutaj wystepowac
jakies zaburzenie chemiczne, nie da sie tego inaczej uzasadnic,

biorac pod uwage, ze poza smiercia nie ma w czlowieku silniejszego leku,
podobno ludzie ktorzy zagladali smierci w oczy nie lekaja sie juz niczego,
dla tego ze okielznali jeden z najwiekszych ludzkich lekow,

a ludzie cierpiacy na nerwice, leki zadaja sobie sami krzywde i maja odwage
sami pozbawic sie zycia. Jak to w koncu jest?
Obserwuj wątek
    • hasanet Re: smierc 29.07.05, 14:33
      scarlet111 napisała:
      > ludzie cierpiacy na nerwice, leki zadaja sobie sami krzywde i maja odwage
      > sami pozbawic sie zycia. Jak to w koncu jest?
      Widać udziałem tych ludzi stają się doznania bardziej przerażające od śmierci.
      asa
    • vinxxx Re: smierc 29.07.05, 14:40
      lek przed smiercia jest lekiem pierwotnym. a lęk wynikajacy z depresji czy
      nerwicy wlasciwie choroba cywilizacyjna. sam sobie odpowiedz jak bardzo musi
      cierpiec ktos kto boi sie bardziej zycia niz smierci. zatracamy instynkty...cóż

      pozdrawiam
    • mskaiq Re: smierc 30.07.05, 02:40
      Mowienie o samobojstwie, to sa tylko mysli, przychodza i odchodza, one prowadza
      do samobojstwa, buduja emocje.
      Samo samobojstwo popelniane jest wtedy kiedy emocje blokuja nasza inteligencje
      rozsadek. Nie mozna popelnic samobojstwa kiedy nasza inteligencja i rozsadek
      decyduja. Samobojstwo nie ma nic wspolnego z odwaga, jest to rodzaj
      niepoczytalnosci.
      Ten kto zagladal w oczy smierci a nawet zadawal ja sobie, czesto wraca do tego
      ponownie. Powoden sa emocje ktore narastaja ponownie i wylaczaja nasza
      inteligencje.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka