Dodaj do ulubionych

bez leków - jak?

20.08.02, 08:59
Odmówiłam brania psychotropów, myślałam, że przy wsparciu bliskiej osoby dam
radę. Jednak osoba, na której pomoc liczyłam, ma teraz inne ważne sprawy na
głowie i nie może mi pomagać. Boję się, że sama nie dam rady, znowu jest
gorzej. Czy ktoś z was próbował sobie radzić bez leków? Jak można sobie pomóc?
I jeszcze jedno: jak wytłumaczyć najbliższym swój stan tak, żeby zrozumieli?
Mój chłopak mówi, że jestem sierota i że nic nie robię. Próbowałam mu
wyjaśnić, jak dużo wkładam wysiłku, żeby zrobić cokolwiek, ale on się śmieje,
że potrzebuję wsparcia nawet, żeby pozmywać naczynia. Nie rozumie, o co
chodzi, mimo że niedawno jego koleżanka chora na depresję popełniła
samobójstwo. Co zrobić, zeby zrozumiał?
Obserwuj wątek
    • wazs Re: bez leków - jak? 22.08.02, 22:45
      zmien przyjaciela !!!
      latwo powiedziec ale sprobwac trzeba bo bedzie jak z ta poprzednia.
      • Gość: midm Re: bez leków - jak? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 07:27
        Bez przesady. Takie rzeczy jest naprawde trudno zrozumiec. Moze podsun mu
        jakies broszurki o depresji, publikacje czy niech porozmawia z kims z otoczenia
        tej chorej kolezanki, ktora popelnila samobojstwo.
    • Gość: alinca Re: bez leków - jak? IP: *.nowy-sacz-zawada.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 08:51
      Po [ierwsze dlaczego niechcesz brac lekow? Bralas juz i masz zle doswiadczenia
      czy boisz sie na zapas? Leczysz sie? Jak sobie radzisz, jakas psychoterapia? Od
      siebie moge dodac, ze leki to nie najgorsze roziazanie. Czasem jedyne mozliwe.
      A chlopak - mojemu tez na poczatku trudno bylo zrozumiec, o co biega. Ale widze
      postep. Jesli stara sie Ciebie zrozumiec to chyba wszystko ok.
      • Gość: lula4 Re: bez leków - jak? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 11:13
        dziekuje serdecznie,moze faktycznie podsune mu cos do przeczytania
        a co do lekow, to boje sie,ze:
        nie bede potrafila potem ich odstawic
        jeszcze bardziej strace kontakt z z rzeczywistoscia (one niby maja pomoc w
        normalnym funkcjonowaniu, ale jakos nie potrafie zaufac takim zapewnieniom)
        jak pomysle,ze potrzebne mi sa leki,zeby normalnie funkcjonowac, to mysle,ze
        juz naprawde jestem nikim
        a z drugiej strony,kiedy biore leki na grype,to tak nie mysle,prawda?

        dziekuje za odzew i pozdrawiam

        • Gość: midm Re: bez leków - jak? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 12:58
          I... nie powinnas. Choc czy brac, to nie wiem. Ale jesli bys brala, to kontaktu
          z rzeczywistoscia nie stracisz, mozesz byc czasem troche przymulona, ale to
          jest nic w porownaniu z niemozliwoscia robienia czegokolwiek (a tak w depresji
          jest jak juz sama przynajmniej troche zobaczylas). Na poczatku przyjmowania
          mozesz miec rozne nieprzyjemne dolegliwosci, ale powinny potem minac, czasem
          przy wiekszych dawkach u ludzi o malej tolerancji czy czyms tam jeszcze, cos
          moze dokuczac, ale jesli bardzo, to mozna brac cos dodatkowo na to albo zmienic
          na inny. Jest teraz duzo tych lekow. Wiekszosc z nich nie powoduje
          uzaleznienia. Trzeba tez raczej uwazac na czynnosci wymagajace duzej precyzji i
          refleksu, a takze unikac alkoholu.
          • Gość: midm Re: bez leków - jak? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 13:12
            Moze jeszcze jesli chodzilo Ci bardziej o uzaleznienie psychiczne niz fizyczne,
            to... wbrew temu co wielu ludzi mysli leki antydepresyjne maja jedynie
            niwelowac depresje, a wiec doprowadzic i to w najlepszym przypadku do
            wyrownania nastroju, wszelkie chwile szczescia zaleza juz od Ciebie (choc
            oczywiscie to tez w jakims sensie jest), poza tym nie dzialaja tak jak np. leki
            przeciwbole, ze bierzesz i 15 minut i mija, poza tym to co juz pisalam, no i to
            kosztuje, tak wiec wcale nie tak latwo sie tak uzaleznic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka