suchyxxx
24.09.05, 16:13
Śmiejcie się ale nie umiem pisać de żawi po francusku.Chodzi o to że jest coś
takiego co czasami się powtarza i trwa 5-10 sekund.Wtedy stajemy osłupieni i
jesteśmy przekonani że uż kiedyś to robiłem i byłem w tym miejscu itp.Wniosek
jest taki że nasze życie po śmierci si powtarza i cofamy się do narodzin po
czym żyjemy jeszcze raz i tak wkółko.Wiem że to trochę dziwnie ale raz jak
miałem coś takiego w szkole w gimnazjum to mnie uratowało od obrażen.Bo
koledzy żucali się po klasie otwrtym cyrklem i ja nagle złapałem te de żawi i
nagle stwierdziłem że za sekundę dosdtanę na 100% cyrklem w głowę wic się
schyliłem i nagle cyrkiel przeleciał obok głowy.Niby w jaki sposób
przewidziałem że mnie cyrkiel zaraz walnie? Przecież jasnowidzem nie
jestem.Wnioskuję że życie się powtarza po czym przy narodzinach ,kasuje się
nam pamięć ale jak widać nie do końca bo jakieś zdarzenia zostają i ukazują
się w postaci de żawi.Życie musi się powtarzać bo dla mnie nie ma pojęcia
nicość.Zebrało mi się na filozofowanie :)