Dodaj do ulubionych

nawrót choroby u mamy

03.10.05, 00:28
piszę, bo nie wiem co mam robic. moja mama chyba ma nawrót schizofrenii,
przedtem chorowała 14 lat temu, ale brała leki i jakoś to ucichło. od ładnych
paru miesięcy jest coraz gorzej, widzi w każdym wroga (tzn. że wszyscy jej
robią na złośc), nasz dom jest tak toksyczny przez nią, że nie da się
wytrzymac. będę się widziała z lekarką, która mogłaby pomóc (zna tą
historię), ale najwcześniej za 2 tyg a nie wiem czy wytrzymamy ze sobą do tej
pory. pomóżcie, proszę....
Obserwuj wątek
    • blue_a Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 00:46
      nie wiem, jak pomóc, ale zgłaszam swoje dobre chęci...
      • hasanet Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 05:52
        Budować mury, sypać okopy, zalegnąć. No wiesz, strategicznie. Nie da rady
        inaczej: spieprzać, i to jak najdalej.
        • hasanet Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 05:53
          To też strategicznie: wycofać się na z góry upatrzone pozycje. Przegrać bitwę,
          nie znaczy wojnę.
          • chomiczek4 Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 13:56
            chodzi mi też o to, że nie wiem, jak z nią postępowac - czy udawac, że jest ok,
            czy kłócic się a może byc stanowczym i "nie dac sie". ona jest tak przekonana o
            swoich racjach, że żadne rozmowy (chyba) nie mają sensu, ale z drugiej
            strony "jeździ" po nas w domu, wszystko co zrobimy jest źle...
            • uri_ja Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 17:36
              schizofrenia jest chorobą nieuleczalną. można doprowadzić do długotrwałej
              remisji, ale jest to związane ze stałym przyjmowaniem leków. przerwanie brania
              leków albo zmniejszenie wrażliwosci na nie powoduje nawrót.
              ponieważ nawrót choroby może przejść w stan "ostry", powinnaś mamę zaprowadzić
              jak najszybciej do lekarza.
              ale nie wolno Ci się z nią kłócić! spokojnie namawiać ją. jeśli jej się
              pogorszy- wezwać pogotowie.
              z doświadczenia napiszę ci, ze bardzo trudno jest przekonać do brania leków-
              chora osoba ma urojenia, ze chce się ją otruć na ten przykład. a Twoja mama ma
              akurat tego typu urojenia,że na pewno będzie problemem nawet wizyta u lekarza.
              trudno mi jest Ci to napisać, ale może być tak, że w trosce o jej lub Wasze
              bezpieczeństwo będziesz musiała wezwać to pogotowie.

              trzymam kciuki.
              Uri.

              P.S. pamiętaj, zawsze możesz do mnie napisać na priva. mój ojciec też był
              chory, więc mogę Ci udzielić praktycznych wskazówek, dotyczących tego jak sobie
              radzić... SOBIE, bo mamą najpierw powinni zająć się lekarze.
              a, jeszcze jedno. nigdy, przenigdy nie próbuj jej oszukać i nie podawaj jej
              leków w jedzeniu lub piciu.przemyt może się nie udać (co jest bardziej
              prawdopodobne niż to, że się uda) i to będzie klęska.
            • mskaiq Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 17:45
              Nie zmienisz na sile Jej sposobu myslenia. Jest bardzo wrogi, Ona jest tak samo
              wroga do Siebie jak i do otoczenia. To poglebia zlosc w Niej.
              Sprobuj rozumiec ze zachowuje sie w taki sposob bo przezywa wewnatrz Siebie
              pieklo z ktorym nie moze Sobie poradzic.
              Staraj sie okazywac Jej milosc, nawet jesli jest nie do zniesienia. To po
              pewnym czasie oslbi w Niej agresje, nie mozesz jednak dac sie Jej sprowokowac a
              bedzie probowala to zrobic.
              To rani bo na dobre uczucia bedzie odpowiadala zlymi, musisz nauczyc sie to
              ignorowac. Mysle ze bardzo pomoglyby Ci codzienne dlugie spacery, musisz
              pozbywac sie stresu ktory zwykle sie pojawia kiedy masz do czynienia z osoba
              ktora ma wiele problemow ze soba.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • uri_ja Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 18:20
                jakie piekło? jakie poradzić? wiesz co? piiiiiiiiip
                • chomiczek4 Re: nawrót choroby u mamy 03.10.05, 21:28
                  dzięki wszystkim za pomoc. mogłam o tym rozmawiac tylko z tatą, przecież nie
                  będę znajomym opowiadac takich osobistych rzeczy :(
                  spróbuję pójśc do lekarza jak najszybciej - myślę, że szpital chyba nie będzie
                  konieczny, nie jest tak źle jak kiedyś, ale leki - na pewno.
                  tak sobie myślałam o tych spacerach - i przypomniało mi się, jak kiedyś trochę
                  biegałam, jak było źle - do oporu, żeby padac ze zmęczenia, naprawdę pomagało.
                  chyba czas wrócic do tego...
                  najgorsze jest to, że rozumiem moją mamę, ale to co robi cholernie boli i czuję
                  się wtedy zupełnie bezradna i świat się wali...
                  dzięki jeszcze raz za pomoc i zrozumienie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka