naturalwonder
10.10.05, 14:43
Ja to chyba nienawidzę ludzi. Jestem do wszystkich negatywnie nastawiona.
Zazdroszczę, że inni działaja, pracuja, osiagaja coś w życiu, każda droga jest
lepsza niż moja. Kiedy słysze, że komuś się powiodło to boli mnie brzuch, bo
mnie sie nic nie udaje, tylko odwlekam np. znalezienie, ba poszukiwanie nawet,
pracy. To wszystko wyglada tak jakbym proawdziła się do samodestrukcji i nie
zasługiwała na sukces, ani nawet na zwyczajne zycie. Ja musze miec ciężko i
oczywiście do niczego się nie nadaje. Nie wiem jak ale skonczyłam studia,
teraz powinnam szukac pracy, ale uciekam od tego we wszystko inne. Boję się
komputera i samego hasła praca, no po prostu boje się że tę pracę znajdę a
przeciez nic nie umiem!! Wszyscy inni lepiej sie nadają i wiedzą więcej,
najchetniej to uciekłabym z tego świata, tak strasznie się boję swojego
działania. Jestem sparalizowana i przez to nie znoszę całego świata, który
mnie otacza.I ludzi. A to tak strasznie boli....