martyna2525
02.11.05, 09:10
Nieuniknione
Normalne
A gdy będę umierać
Nikt nie przyjdzie
Zapomni...
Bo milion
Banalnych, nieuniknionych
Normalnych
Spraw zaprząta mu głowę
Nikt nie zapłacze , nie westchnie
Tym bardziej nikt nie zemdleje,
Czy nie krzyknie, ze moja śmierćią
Przestał istnieć jego świat
Poza tym cmentarz
Jest pod górę
Nie będzie się nikomu chciało
Wejść...
Bo to korzonki czy żylaki...
Bo to będzie padał deszcz...
Nawet liście drzew nie zaszumią
Bo odejdą .....przede mną
Nawet księdza nie bedzie..
Kto go przywiezie na miejsce mojego spoczynku?
Umrzeć? banalnie...
Nieuniknione
Normalne
Umrzeć? Jedyna własnomoja rzecz..........