aooh
17.11.05, 13:48
stwierdziłam ze czas wreszcie tu coś napisać, bo obserwuje to forum już od
kilku dobrych miesiecy...i tylko potrafie patrzeć, z jakąś wypowiedzią jest
dużo trudniej, być może wynika to z tego ze tak naprawdę nie wiem co mi jest
i czego chcę od życia...ale od początku
tak więc mam 18 lat, moze to za mało żeby już popadać notorycznie w ciagłe
doły..mój problem polega na tym że nie mogę dogadać się z ludźmi, miewam
silne lęki, które bardzo utrudniają mi codzienne zycie, głównie przez
nękającą mnie ze wszystkich stron samotność, często porównuje się do innych i
to sprawia ze czuję się jeszcze bardziej przybita i zdołowana, nawet
najmniejsze niepowodzenie traktuje jako potwierdzenie tego jaka jestem
beznadziejna, a za to wszystko obwiniam głównie siebie...
jeżeli moja wypowiedź okazała się chaotyczna i głupia to przepraszam...
pozdrawiam