08.12.05, 01:13
na razie - tylko obawa
jeszcze nie lęk
ale czai się ten niepokój już
niepokój o to
że po tym
jak skończę wyczyniać te wszystkie rzeczy
o ktorych zdolność wykonania nigdy bym się nie podejrzewała
że wtedy
dopadnie mnie
Smutek Porażajacy
i nastąpi
Wielki Upadek
załamanie totalne
nastroju
i degrengolada, już teraz tak umordowanego, ciała

bo jak to możliwe
że ja
taka rozwalona od środka
i przez sytuację, która tak trudna i trwa już latami
i ja
przygnieciona swym Uczuciem
które mnie niszczy
jak mówił doktor w szpitalu -
endogennie
psychogennie
pourazowo obciązona
że taka ja
dam radę :
samiutka sprzedać mieszkanie
samiutka kupić inne
pozałatwiać setki spraw
w urzędach
z papierami
spraw
ktorych nigdy nie załatwiałam
a przynajmniej nie załatwiałam sama

a teraz
całkiem samiutka
na dodatek bez samochodu
i kogokolwiek
kto mógłby mnie zawieźć
tu i tam
kupuję codziennie
pełno różnych materiałów
budowlanych
i co chwila transport organizuję
i popakowałam sama też ogrom rzeczy w kartony
przygotowując przeprowadzkę
i kieruję dwoma budowlańcami
by z nabytej przeze mnie rudery
zrobić coś milutkiego

moja ciocia
z S.
mówi mi
że już ją przeskoczyłam
bo ona zbudowała 3 domy
sprzedała jeden
i mieszkanie
i działki budowlane
ale
stwierdza, że pomagała jej cala rodzina
a ja - mam tylko swój mózg, w stanie, czasem, kiepskim
i ciocia mówi
że jest ze mnie dumna
i że jestem dzielna

i a. też tak mówi
że jest dumny
dzwoni do mnie regularnie
z tak daleka
z dolnej półkuli
i mnie chwali
dziś przestrzegał
przed wpadaniem w korkociag smutnych mysli

ja to wiem
że jak się w to wpada
to wciąga wtedy Studnia Rozpaczy
i Paniki
nie mogę sobie na to pozwolić
trzeba jeszcze założyć telefon
iść do gazowni, by odcięli licznik
spisac umowę z energetykami
codziennie biegać do nowego lokalu
zanosić robotnikom jedzenie
konsultowac co i jak zrobić...

tyle rzeczy tam wyburzyli
wyskrobali ze ścian
zerwali podłogi...
ale wiem
że choć uciekam od złych mysli
to ta rozpacz
panika - one się czają
czyhając na dogodny moment
i niepokoję się
że
jesli pozwolę sobie na chwilę odpoczynku
oddechu
od zakupów gipsu
czy suporeksu
rur
kranów
wanien
glazury
płyt regipsowych
etc.
etc.
to wtedy spadnie na mnie COŚ
COŚ STRASZNEGO
i że ten kolejny raz
ze Studni Rozpaczy
to ja już
nie wypełznę

ale sza...
nie wolno o tym mysleć, nie wolno o tym mysleć, nie wolno o tym mysleć....

a.
Obserwuj wątek
    • daneeka Re: niepokój 08.12.05, 12:16
      niepokoi mnie nieopanowane mnożenie słów
      • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 12:22
        Daj spokoj zrobiła ogromne postępy. Nie wierzysz, zajrzyj do archiwum.
      • sirin Re: niepokój 08.12.05, 13:08
        daneeka napisała:

        > niepokoi mnie nieopanowane mnożenie słów

        a mnie niepokoi opanowana redukcja słów.
        • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 15:52
          Zwięzłość wypowiedzi dyscyplinuje myśli.
          • sirin Re: niepokój 08.12.05, 16:08
            hasanet napisała:

            > Zwięzłość wypowiedzi dyscyplinuje myśli.

            Zdyscyplinowane myśli więzią uczucia.
            • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 16:18
              To myśli pod rządami rozsądku z logiką.
              • sirin Re: niepokój 08.12.05, 16:31
                Pod rządami strachu.
                • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 16:41
                  Nie podejmuję dyskusji.
                  Co do starchu - racjonalna obawa nieraz ratowała życie.
    • tristezza Re: niepokój 08.12.05, 12:30
      ciesze sie, ze zmobilizowalas sie do tak wielkiego wysilku..
      przeprowadzki, remonty to horror

      daj sobie spokoj ze studniami rozpaczy, ktore jeszcze nie wiedziec po co duza
      litera honorujesz...

      trzymam za Ciebie kciuki!
      t.
      • sirin Re: niepokój 08.12.05, 13:24
        > daj sobie spokoj ze studniami rozpaczy, ktore jeszcze nie wiedziec po co duza
        > litera honorujesz...

        Tristezza filisterko, to poezja, jak a Ani z Zielonego : Polana Utraconej
        Nadzieji, Wzgorze Siedmu Uniesien, Staw Jesiennej Nostalgii.
        • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 16:16
          i na zielono przefarbowany łeb.
          Jeśli już to _Włóczęgi Północy_,Pan Tadeusz, pamiętniki więźniów obozów konc.,
          Jasnorzewska, Łuk Kurski, platerówki, stare domowe śpiewniki:
          _...płynęli po morzu bez fali...szczęśliwi, bo płynęli sami...a wraz znimi
          płynął cały świat.._.
          • sirin Re: niepokój 08.12.05, 16:39
            Odmienił cie ten watek hasanet, jakos tak inaczej piszesz, w innych watkach
            zdajesz sie ukaszona Maskiem, czy to Aida przywraca cie do zycia? Nostalgia za
            minionym forumem?
            • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 16:46
              sirin napisał:

              > Nostalgia za
              > minionym forumem?
              Pod rządami GTW wciąż świeciło słońce.
              Poza tym: NIGDY WIĘCEJ, Forum musi być wolny.
      • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 15:57
        tristezza napisała:

        > daj sobie spokoj ze studniami rozpaczy, ktore jeszcze nie wiedziec po co duza
        > litera honorujesz...
        Przecież to jest Aida!
        hehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehhehehehehehehehhehehhehehehhehehheh

    • sirin Re: niepokój 08.12.05, 13:13
      I jak ci idzie obcowanie z budowlańcami? Równe chłopaki czy jakby z koparki
      dopiero wyleźli?
    • hasanet Re: niepokój 08.12.05, 15:43
      aidka napisała:

      > jak skończę wyczyniać te wszystkie rzeczy
      > o ktorych zdolność wykonania nigdy bym się nie podejrzewała
      > że wtedy
      > dopadnie mnie
      > Smutek Porażajacy
      > i nastąpi
      > Wielki Upadek
      Właśnie go sobie planujesz.

      > jak to możliwe
      > że taka ja
      > dam radę :
      > samiutka sprzedać mieszkanie
      > samiutka kupić inne
      > pozałatwiać setki spraw
      > ktorych nigdy nie załatwiałam
      > a przynajmniej nie załatwiałam sama
      >
      > a teraz
      > całkiem samiutka
      Naprawdę???

      > a ja - mam tylko swój mózg,
      Twierdzisz, że reszta towarzystwa bezmózgi???
      > w stanie, czasem, kiepskim
      Norma.

      > i a. też tak mówi
      > że jest dumny
      > dzwoni do mnie regularnie
      > z tak daleka
      > z dolnej półkuli
      Rachunki kto płaci? Pomyśl o tym.

      > dziś przestrzegał
      > przed wpadaniem w korkociag smutnych mysli
      >
      > ja to wiem
      > że jak się w to wpada
      > to wciąga wtedy Studnia Rozpaczy
      > i Paniki
      > nie mogę sobie na to pozwolić
      Właśnie. Siedzenie w SR pochłania wiele czasu, ponadto jest nudne.

      > ale wiem
      > że choć uciekam od złych mysli
      > to ta rozpacz
      > panika - one się czają
      > czyhając na dogodny moment
      > i niepokoję się
      > że
      > jesli pozwolę sobie na chwilę odpoczynku

      > to wtedy spadnie na mnie COŚ
      > COŚ STRASZNEGO
      > i że ten kolejny raz
      > ze Studni Rozpaczy
      > to ja już
      > nie wypełznę
      >
      Wyleziesz, w Twoim wieku ma się trochę wprawy. Nie rozumiem jednego: po co
      miałabyś się tam w ogóle pakować?

    • aidka Re: niepokój 09.12.05, 21:22
      " nie myśleć o tym,
      co boli
      zbyt pali gorzkie wspomnienie
      tyle innych rzeczy
      spotykam ciągle
      z bliska
      i z oddali

      o wszystkim
      byle nie o tamtym jeno
      o czymbądźkolwiek
      ciągle
      nieprzerwanie "

      Ciekawe z kim On teraz jest.
      I gdzie....?
      Nie myśleć o tym !
      Za nic nie mysleć o tym !!!
      ....
      Ale za to myslę
      o odstawieniu lerivonu...
      Tyle czasu go biorę
      Wiem, co by powiedział profesor mój..
      I doktor też...
      Że za nic nie odstawiać.
      Ale te pieniądze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka