iii10
11.12.05, 09:42
Witajcie,
Zastanawiam się jak to z nią jest, czy ona może być silniejsza od nas,
przecież psychika to ja.
Biorę od 2 miesiecy leki antydepresyjne raz jest gorzej a raz lepiej juz sama
nie wiem czy to dzialanie leku czy to ja. Mam tak ze po gorszym tygodniu
podnoszę sie i żyję normalnie(i wtedy myslę że lo lek mi pomaga) ale gdy mija
tydzień pojawia sie we mnie obawa ze pewnie teraz przyjdzie ten zly czas i co
sie dzieje? przychodzi. Czy samemu można sie tak nakręcić aby mieć dobre
wręcz normalne i złe samopoczucie (ze strasznymi nerwówkami), czy to lek tak
dziala ze ma sie wahania, może to jego wina i trzeba go wymienic na cos
innego, ale z drugiej strony widze poprawe.
Co o tym myslicie, moze ktos ma tak samo.