11.12.05, 09:42
Witajcie,
Zastanawiam się jak to z nią jest, czy ona może być silniejsza od nas,
przecież psychika to ja.
Biorę od 2 miesiecy leki antydepresyjne raz jest gorzej a raz lepiej juz sama
nie wiem czy to dzialanie leku czy to ja. Mam tak ze po gorszym tygodniu
podnoszę sie i żyję normalnie(i wtedy myslę że lo lek mi pomaga) ale gdy mija
tydzień pojawia sie we mnie obawa ze pewnie teraz przyjdzie ten zly czas i co
sie dzieje? przychodzi. Czy samemu można sie tak nakręcić aby mieć dobre
wręcz normalne i złe samopoczucie (ze strasznymi nerwówkami), czy to lek tak
dziala ze ma sie wahania, może to jego wina i trzeba go wymienic na cos
innego, ale z drugiej strony widze poprawe.
Co o tym myslicie, moze ktos ma tak samo.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: psychika 11.12.05, 14:45
      Tak, samemu mozna sie tak nakrecic, Twoj strach to nakreca. To nie ma znaczenia
      czy bierzesz lek czy nie. Kiedy akceptujesz strach automatycznie jest zle,
      kiedy nie ma strachu zyjesz normalnie.
      Nie ma lekow na strach, musisz nauczyc sie nie ulegac strachowi. Zwroc uwage ze
      zamiast wybierac strach przed zlym czasem powinnas zrobic wszystko aby uwierzyc
      ze bedzie dobry.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • morela12 Re: psychika 12.12.05, 06:09
        Ja tez ciagle sie zastanawiam nad moją psychiką dlaczego sie tak dzieje? Mnie
        męczą natrętne mysli i nie moge sobie z tym poradzić? Psychika to a te mysli
        powstają wbrew mojej woli,pozdrawiam
        • mskaiq Re: psychika 12.12.05, 06:38
          To prawda ze mysli powstaja wbrew naszej woli, te zle przychodza same. Kazdy
          czlowiek ma to samo, tyle ze ludzie bez depresji zwykle nie maja czasu poddawac
          sie tym myslom.
          Kazda osoba moze wpasc w depresje kiedy pojawia sie wiele wolnego czasu. Wtedy
          zwykle pojawia sie smutek, wszystko traci sens, zaczyna sie placz. Zwykle nic
          sie nie chce, zamiast wyjsc na ulice przesiaduje sie w lozku, pojawia sie
          zmeczenie z ktorym nie mozna sobie poradzic.
          Wystarczy jednak wrocic do aktywnosci, wtedy te smutne mysli nie maja jak sie
          rozwijac w nas, nie ma na nie czasu.
          Trzeba rowniez myslec ciagle pozytywnie, zrodlem wielu zlych mysli jest
          krytyka. Nie mozna krytykowac, krytyka przynosi wiele szkody, szczegolnie gdy
          jest to krytyka nas samych.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • morela12 Re: psychika 12.12.05, 07:02
            mskaiq
            Bardzo ładnie to napisałeś. Ja jestem osobą bardzo aktywną i pozytywnie myślącą
            a mnimo wszystko myśli mnie męczą. Tłumaczę sa to sobie, że kiedyś przejdą a
            nerwica na którą cierpie będzie tylko wspomnieniem, pozdrawiam
            • normaalka Re: psychika 12.12.05, 11:04
              morela12 napisała:

              > myśli mnie męczą. Tłumaczę sa to sobie, że kiedyś przejdą a
              > nerwica na którą cierpie będzie tylko wspomnienie
              Zostanie Ci wzorzec, daj Boze, żeby nie na całe życie, a może rozumuję
              nieslusznie, bo przecież to dobrze umieć rozpoznać symptomy choroby.
              Profilaktyka, leczenie we wczesnym stadium i takie tam różne.
          • normaalka Re: psychika 12.12.05, 10:38
            mskaiq napisał:

            > Kazda osoba moze wpasc w depresje kiedy pojawia sie wiele wolnego czasu.
            Wtedy
            > zwykle pojawia sie smutek, wszystko traci sens, zaczyna sie placz. Zwykle nic
            > sie nie chce, zamiast wyjsc na ulice przesiaduje sie w lozku, pojawia sie
            > zmeczenie z ktorym nie mozna sobie poradzic.
            > Wystarczy jednak wrocic do aktywnosci, wtedy te smutne mysli nie maja jak sie
            > rozwijac w nas, nie ma na nie czasu.
            Mask, chwyć te myśli za łeb. Jesteś twardy facet, dasz radę, tylko zechciej.
            > Trzeba rowniez myslec ciagle pozytywnie, zrodlem wielu zlych mysli jest
            > krytyka. Nie mozna krytykowac, krytyka przynosi wiele szkody, szczegolnie gdy
            > jest to krytyka nas samych.
            Znajdź odpowiednie lustro, na pewno gdzieś jest. To by Ci pomogło, choć nie
            rozwiąże problemu, z ktorym każdy uporać musi sie sam. Psycholog nie jest złym
            pomysłem. Zdobądź sie na odwagę. Wyciągnij wnioski i idź do tejo, który da Ci
            wsparcie.
            > Serdeczne pozdrowienia.
        • normaalka Re: psychika 12.12.05, 10:29
          morela12 napisała:

          > Mnie
          > męczą natrętne mysli i nie moge sobie z tym poradzić?
          Zrytmizowana fraza, cytaty, cytaty.., melodia i text... Znam to, znam... To
          moze doprowadzić do szaleństwa... i głos, którego nigdy w życiu nie słyszałam,
          a wszystko zagłusza, miesza szyki, mąci... To schizo.
          • morela12 Re: psychika 12.12.05, 16:55
            normaalka napisała:

            > morela12 napisała:
            >
            > > Mnie
            > > męczą natrętne mysli i nie moge sobie z tym poradzić?
            > Zrytmizowana fraza, cytaty, cytaty.., melodia i text... Znam to, znam... To
            > moze doprowadzić do szaleństwa... i głos, którego nigdy w życiu nie
            słyszałam,
            > a wszystko zagłusza, miesza szyki, mąci... To schizo.


            Nie za bardzo rozumiem Twoją wypowiedź, pozdrawiam
      • normaalka Re: psychika 12.12.05, 10:20
        mskaiq napisał:

        > Kiedy akceptujesz strach automatycznie jest zle,
        > kiedy nie ma strachu zyjesz normalnie.
        Najlepszy lek przeciwko strachowi to OZS, ignorując lęk, jesteś w jego mocy.
        Dam Ci grudeczkę ziemi, hoduj OZSa. Inna rzecz, co z nią zrobisz. Pewnie
        wyrzucisz, zadepcesz, a może.., ale to to już nie moja sprawa. To byłby ode
        mnie prezent i zadośćuczynienie, o ile przyjmiesz coś od Dziadka Mroza, o ile
        będziesz umiał, o ile będziesz chciał. Zależy mi na tym. Fakt, że tylko do
        pewnego stopnia.
        > Nie ma lekow na strach, musisz nauczyc sie nie ulegac strachowi. Zwroc uwage
        ze
        >
        > zamiast wybierac strach przed zlym czasem powinnas zrobic wszystko aby
        uwierzyc
        >
        > ze bedzie dobry.
        Lepiej wiedzieć niż wierzyć, przynajmniej dla zdrowia.
    • iii10 Re: psychika 12.12.05, 09:06
      Zgadzam sie z wami w pełni, to wszystko my nakrecamy sami, przynajmniej u mnie
      tak jest, najgorsze sa poranki bo zaczym wstane po przbudzeniu leze w łóżku i
      nie chcąc same przychodzą te negatywne mysli otym jaki to bedzie dzień i sama
      sie juz nakrecam i jak wstaje jest juz mi nie dobrze i działają mi nerwy, wtedy
      musze zażyś chociaż ćwiartkę uspokajacza i powoli przechodzi.
      Mskaiq powiedz jakie Ty masz metody aby pozbyc sie strachu, aby do nas nie
      przychodził a jeśli już przyjdzie jak go ignorować, może wiesz?
      Morela12 jakie bierzesz leki, jeśli je bierzesz?
      pozdrawiam
      • morela12 Re: psychika 12.12.05, 16:17
        Biorę Cipramil 40 mg i Zalastę 0,5mg na noc,pozdrawiam
    • dorcia1974 Re: psychika 12.12.05, 09:57
      ja mam juz dosc siebie i swojej psychiki:( zastanawiam sie dlaczego akurat mnie
      to spotkało...moje kolezanki z masą problemów w tym finansowych jakos sobie
      radzą a ja muszę jechac na antydepresantach i codziennie rano wsłuchiwac sie w
      siebie i myslec jaki dzis bedzie dzien...eeeh zycie...
      • normaalka Re: psychika 12.12.05, 11:11
        dorcia1974 napisała:

        > ja muszę jechac na antydepresantach i codziennie rano wsłuchiwac sie w
        > siebie i myslec jaki dzis bedzie dzien...eeeh zycie...
        Zmieniło coś to Twoje poranne myślenie?
        • dorcia1974 Re: psychika 12.12.05, 11:15
          tak,na gorsze.Ale nie potrafie tego wyeliminowac,poza tym nie spie dobrze,więc
          budze sie od razu nabuzowana
    • mskaiq Re: psychika 12.12.05, 15:26
      Co zrobic z porannym lekiem, kiedy wstaje to jedna z pierwszych czynnosci jest
      bieg. Zwalnia emocje, poczucie leku jest wtedy znacznie slabsze.
      Pozniej jestem zbyt zajety aby myslec o leku, staram sie skupic na tym co robie
      wtedy nie pojawiaja sie mysli wywolujace strach, a jesli sie pojawiaja to latwo
      je ignorowac.
      Jesli lek jest nerwicowy to ignoruje objawy somatyczne, ignorowane szybko
      znikaja, przestaja powracac.
      Jesli chodzi o lek typu zyciowego, to wierze ze uda mi sie zrobic to co
      zamierzam, bo zwykle lek otrzed zyciem bierze sie ze strachu ze jestesmy gorsi
      ze sie nie uda. Kiedy wierze zawsze mi sie udaje, kiedy nie, wtedy wszystko
      idzie zle.
      Wiara jest o tyle wazna ze bez niej przekreslamy mozliwosc zrealizowania tego
      co chcemy. Jest niemozliwe osiagnac cos kiedy nie wierzymy, sami storpedujemy
      nasz wysilek, wycofamy sie.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka