Dodaj do ulubionych

dziekuje Wam

19.12.05, 16:50
witajcie. jestem z Wami od dwoch tygodni. czytam Wasze posty. najczesciej
smutne, pełne zalu i wyrzutow. o niedobrych rodzicach, beznadziejnej pracy,
braku checi i sil do dzialania, braku pieniedzy, braku oparcia, braku pomocy
i samotnosci. o leku i dziwnych stanach ducha.zastanawiam sie: co ja tutaj
robie? przeciez mam depresje z wlasnej glupoty. przez faceta. a to wszystko
nie jest wazne. mialam i mam super rodzicow. mam extra prace i zero problemow
finansowych. mam fajnego narzeczonego i wkrotce wychodze zamaz. Mam super
przyjaciolke, ktora zawsze jest ze mna. czy ja mam prawo byc nieszczesliwa?
jestem zdrowa (poza depresja, ktora w zasadzie meczy mnie tylko z powodu
bezsennosci). Czy ja mam w ogole prawo Wam doradzac, czy ja umiem zrozumiec
co Wy czujecie? Kurcze ... nic juz nie wiem. Ale Wam dziękuje. Pomogliscie mi
cos zrozumiec. Cos waznego. Pozdrawiam Was cieplo i zycze... tego
wszystkiego, co chcecie uslyszec.
Obserwuj wątek
    • smierc_za_294_godziny Re: dziekuje Wam 19.12.05, 17:36
      > Ale Wam dziękuje. Pomogliscie mi
      > cos zrozumiec. Cos waznego.

      Spoko. Nie ma za co, też poczułbym sie lepiej jakbym nie był sobą i zobaczył
      takiego jak ja gdzies w swiecie.
      • anatemka Re: dziekuje Wam 19.12.05, 17:46
        dlaczego za 294 godziny?
    • bambomurzynzafryko Re: dziekuje Wam 19.12.05, 17:44
      Nie ma co. Jest po co żyć.
      Skąd inąd, śmierć..., z taką ksywką powinieneś ożywić upadly wątek:
      depresiątka, co robicie w sylwestra czy cos takiego. Bo widze że masz calkiem
      konkretne plany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka