Dodaj do ulubionych

Sylwester-samotnie w domu

28.12.05, 15:24
Cześć! Dawno nie wchodziłam na to forum. Nie wiem czy mnie ktoś jeszcze
pamięta.
Ile z Was spędzać będzie Sylwestra w domu..samotnie..? Bo mnie właśnie czeka
taka perspektywa. Wszystkie moje koleżanki gdzieś już "coś" mają..Dobija mnie
trochę ta sytuacja. Myślałam,że w tym roku cos fajnego sobie zorganizuję, bo
w sumie czuję się już lepiej( mam nerwicę lękową z agorafobią). Jedna z
koleżanek trochę mnie zmyliła,bo jakiś czas temu proponowała,żebym przyszła z
nią do jej chłopaka i znajomych. Tydzień temu w końcu powiedziała mi,że idą
do kogoś innego. I zostałam na lodzie. Może ten problem wyda Wam się
błahy,ale czuję się okropnie zdołowana,samotna, do niczego,bezsensu. Mam 22
lata. Chciałabym sie cieszyć,pobawić. Faceta też jeszcze nie mam:(. Jest mi z
tym wszystkim okropnie. I chyba w tym roku poprostu pójdę spać..Nie będę
udawać przed samą sobą,że jest mi dobrze przed telewizorem w udekorowanym
pokoju z jedzeniem na stole..samotnie!. Do rodziców to raczej nie chciałabym
iść,bo będzie tam parę ich znajomych i nie czułabym się z tym dobrze
(męczyłoby mnie to co oni sobie o mnie pomyślą). Trochę inaczej gdyby moi
rodzice byli sami..dobry mamy kontakt i mnie rozumieją.
Kto z Was jest w takiej sytuacji jak ja? Może ta myśl,że nie jesteśmy jedyni
ułatwi nam trochę? Bo nie wiem czy da się jeszcze coś z tym
zrobić..zmienić,zostało kilka dni. Macie jakieś pomysły? Pomóżcie.
Przepraszam za ten trochę chaotyczny post..ale dzisiaj jestem tym tak
zdołowana( nasłuchałam się od innych osób,że gdzieś idą,wyjeżdżają,Ci,których
znam),czuję się gorsza,cały dzień płaczę..może jeszcze ta nerwica pogarsza mi
mój stan. Poradźcie mi coś. Będę wdzięczna. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 15:28

      rzeczywiście - tragedia

      • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 15:44
        Pisałam,że wg Was to pewnie będzie głupi powód do smutku. Raczej chciałam się
        wygadać.Bo dokucza mi samotność. I dla mnie nie jest to miłe. I poprostu
        chciałam sie poradzić innych osób,co o tym wszystkim myśleć. Bo to nie jest u
        mnie pierwszy rok,kiedy jestem w takiej sytuacji.
        A ironii nie potrzebuję...Najwyżej kogo to denerwuje niech dalej nie czyta..
        • anatemka Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 15:48
          rozumiem, w twoim wieku też przed każdym sylwestrem ogarniała mnie panika, że
          tylko ja nie będę miała gdzie pójść. Zawsze gdzieś tam się do kogoś
          podczepiałam. A teraz końmi by mnie na imprezę sylwestrową nie wyciągnęli!
          Teraz bardzo się cieszę jeśli nikt mnie nie zaprasza i mogę posiedzieć
          spokojnie w domu.
          • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 15:55
            dziękuję:) może spróbuję spojrzeć na to bardziej pozytywnie,skoncentruję się na
            korzyściach..,czyli spokoju;) może kiedyś jeszcze nadrobię ten czas.
            Pozdrawiam:)
            • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 15:58
              rada anatemki nie polegała na tym by inaczej spojrzeć
              tylko by się jak ona postarzeć

              ode mnie - poczytaj wojnę i pokój

              co do braku zapotrzebowania na ironię - ty mieć go nie musisz
              wystarczy, że ja mam
              • majka733 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:05
                jak mnie denerwuja takie gbury. nie dosc, ze nie pociesza, to jeszcze
                czlowiekowi dowala. nie martw sie. jestes mloda i odbijesz to sobie nie raz. ja
                tez nigdzie nie ide (bede co prawda z moim narzeczonym), ale generalnie mam
                ochote na spokoj. pozdrawiam Cie serdecznie i mimo wszystko zycze Ci pogody
                ducha...
                • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:23
                  majka733 napisała:

                  > jak mnie denerwuja takie gbury.

                  gbury są wstrętne



                  > nie martw sie. jestes mloda i odbijesz to sobie nie raz.

                  w XIX stuleciu, Ewa byłaby już uważana za starą pannę



                  > i mimo wszystko zycze Ci pogody ducha...

                  pogoda ducha bardzo się przydaje w przypadku deprywacji sylwestrowych uniesień
                  • troopek Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:25
                    w XIX wieku gburowate panie nie miałyby dostepu do internetu
                    • majka733 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:28
                      jestes naprawde bardzo dowcipny. musisz zarzucac jakis silny psychotrop albo
                      pomyliles forum.
                    • beno_2 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:34
                      Dynat czy nekrofil?
                • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:45
                  Dzięki za wsparcie:) Pozdrawiam i życzę miłego Sylwestra:).
    • troopek Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:27
      jak ktos jest z warszawywy i jest depresyjny, i nie ma gdzie isc, a nie chce
      siedziec w domu, niech sie wpisuje. moze zrobimy jakis flakon na miescie?
      • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:28
        inicjatywa obywatelska! czarujące!!
        • anatemka Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:31
          ale dlaczego nie? gdybym nie miała innych planów w stylu siedzenie przed tv i
          byłabym z wawy to może bym się skusiła:)
          • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:33
            albo depresje i nerwice są tu przereklamowywane
            albo impreza byłaby do ... ucha
            • anatemka Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:34
              dlaczego? zrobilibysmy sobie zrzutkową sałatkę z tabletek, popili flaszeczką
              hydroxyzyny, ubaw byłby po pachy!
              • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 16:36
                troopek & company
                • jako_70856 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:03
                  sourpuss napisała:

                  > troopek & company

                  ja też podłączyłbym się z chęcią do tego teamu. Przyniósłbym ze sobą butelkę
                  wina na dobicie, żeby utrawlić stan radości w naszych chorych umysłach
            • troopek Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:02
              sourpuss napisała:

              > albo depresje i nerwice są tu przereklamowywane
              > albo impreza byłaby do ... ucha

              a ty do czego jesteś zrzedliwa babo?
        • troopek Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:02
          sourpuss napisała:

          > inicjatywa obywatelska! czarujące!!

          i po co ten komentarz? jakim trzeba być żenującym człowiekiem, żeby wejsc do
          internetu, żeby dać taki komentarz.
          • jako_70856 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:04
            troopek napisał:

            > sourpuss napisała:
            >
            > > inicjatywa obywatelska! czarujące!!
            >
            > i po co ten komentarz? jakim trzeba być żenującym człowiekiem, żeby wejsc do
            > internetu, żeby dać taki komentarz.




            chyba zdesperowanym a nie żenującym
          • anatemka Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:12
            troopek, coś ty taki nerwowy? wyluzuj...
          • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 17:23
            troopek, no co ty... to nie będziemy kolegami?


            <zdefiniuj żenujący człowiek>
            <zdefiniuj prawomyślny cel wchodzenia do internetu>

    • diolka Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 19:27
      Hej
      Ja tez spedze sylwestra samotnie! To już bedzie moj trzeci pod rzad... ten
      pierwszy to bylo zaraz po rozstaniu wiec sie upilam i za bardzo nic nie
      pamietam;) Rok temu zostalam sama i trzezwa(juz nie poczulam potrzeby) Poszlam
      szybko spac(co nie bylo latwe przy tych wszystkich petardach;) i mialam gdzies
      co sobie ktos o mnie pomysli... trudno nie jestem towarzyska... najgorzej nie
      znosze aktow laski... ktos mnie zaprasza i mysli ze na pewno przyjde bo to moja
      jedyna opcja... olac to!!! i teraz tez zamierzam spedzic go sama... Nie bede na
      sile nigdzie szla:) Jak juz sie kiedys wybiore to w miejsce i z ludzmi, z
      ktorymi bede chciala:) Takze nie martw sie... nie jestes sama:))
      Pozdrawiam:)
      • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 20:48
        No to jesteśmy już przynajmniej dwie;). Pozdrawiam!
        • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 20:49
          ..oczywiście same w tą noc:)
          • marial16 Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 20:52
            Dołączam do Was, więc jesteśmy trzy, a do soboty znajdzie się nas na pewno dużo
            więcej.Pozdrawiam gorąco.
    • mlasskacz Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja będę 28.12.05, 20:59
      siedział prawdopodobnie w domu, ale co z tego? Wiele osób będzie sobie siedziało w domu. Kichać na to.
      • anatemka Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 28.12.05, 21:03
        słuchajcie, przecież spędzicie rewelacyjnego sylwestra na forum depresja:))) Ja
        się do was niestety nie przyłączę. Będę oglądać tv w pracy:(
        • hasanet Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 29.12.05, 21:24
          anatemka napisała:

          > słuchajcie, przecież spędzicie rewelacyjnego sylwestra na forum depresja:)))
          W zeszłym roku sylwester na Forumie skończył się awanturą w okolicach północy.
          Lepiej sie tak nie ustawiać.
          • anatemka Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 29.12.05, 21:48
            hehehe, awantury na imprezach są najlepsze! ta adrenalina... i najgorsze, że na
            forum nikomu przywalić nie można:(
            • hasanet Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 29.12.05, 22:00
              anatemka napisała:

              > na
              >
              > forum nikomu przywalić nie można:(
              Oj, można..można..i to jak. Nie uwierzyłabyś, nawet gdybym Ci opowiedzieła.
              • anatemka Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 29.12.05, 22:03
                nic nie odda smaku zatapiania sie pięści w tej parszywej mordzie....
                nie wiem, hasa, oprócz paru kopniaków staremu nikomu nigdy nie przywaliłam:)
      • czolgami Re: Dałaś sobie wcisnąć ten chłam do głowy...Ja b 29.12.05, 22:16
        mlasskacz napisał:

        > siedział prawdopodobnie w domu, ale co z tego? Wiele osób będzie sobie siedział
        > o w domu. Kichać na to.


        umiesz odroznic na forum szczera potrzebe od wmowienia?

        --

        o ile weselsze byłoby życie gdyby niektorym depresja nie mylila sie z nirvaną
    • smierc_za_75_godzin Re: Sylwester-samotnie w domu 28.12.05, 21:08
      Moje postanowienie noworoczne : kolejny rok męczyć sie nie zamierzam.
      • diolka Re: Sylwester-samotnie w domu 29.12.05, 15:21
        mam nadzieje ze to nie powaznie??
        • sourpuss Re: Sylwester-samotnie w domu 29.12.05, 15:29
          jeśli poważnie, to już mniej
          • 10_sekund Re: Sylwester-samotnie w domu 29.12.05, 22:01
            co wam odbiło ?
            rozumiem przymuszanie do szpitala,
            ale do sylwestra ?
            • borysso Re: Sylwester-samotnie w domu 29.12.05, 22:41
              heh, no tak bywa... ten narzucony przykaz, ze w tym dniu/nocy wypada, wręcz trzeba się bawić. jakby nie było pozostałych trzystu paru innych dni. ludzie, jak nie teraz to kiedy indziej. nie ma co smutać ;)
              • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 30.12.05, 09:25
                Dokładnie, bawić się można nie gorzej w ciągu roku. A podejście,że w Sylwestra
                trzeba jest dołujące dla osób, które akurat nie mają takiej możliwości, nawet
                są same. Wiem to po sobie;(. Ale trudno,przeżyje się;). A z czasem zawsze można
                to sobie odbić. Pozdrawiam!
                • insignificant Re: Sylwester-samotnie w domu 30.12.05, 10:22
                  odbijesz sobie..
                  • marcinsz0 Re: Sylwester-samotnie w domu 31.12.05, 13:20
                    ja niestety tez sam bede siedział dzisiaj w domu ,przez moje lęki i depresję nie mam nawet ochoty sie bawic i imprezowac ,ale wiem ze bede mial wieczorem strasznego dola widząc i slysząc jak ludzie sie bawia ;((((((((((((((((((((
                    • ewa9616 Re: Sylwester-samotnie w domu 31.12.05, 14:35
                      Mnie też jest dzisiaj znowu smutno i ciężko;(((.
                      Ale jakoś przetrzymamy ten czas;). Później będzie lepiej.
                      Pozdrawiam ciepło i trzymaj się:).
    • dance_macabre czym ty się przejmujesz?;-) 31.12.05, 20:02
      Wieczór jak wieczór, tylko nieco głośno za oknami i pełno drących ryje
      oszołomów na ulicach. Ja sobie siedzę w szlafroczku, zerkam na tv, czytam różne
      bzdury w sieci, potem wezmę antydepresant, nasenne i lulu, może nawet przed
      północą. Wielkie mi halo sylwester.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka