Dodaj do ulubionych

Napady paniki a depresja.

14.02.06, 16:28
Czy da sie rozroznic napady paniki zwiazane z nerwica od depresji.I czy jedno
wyklucza drugie?
thx.
Obserwuj wątek
    • zonica Re: Napady paniki a depresja. 14.02.06, 17:43
      No wlasnie tez bym chciala to wiedziec. Czy nagle napady paniki (nawet bardzo
      silnej) to juz choroba - depresja, nerwica, czy tylko zaburzenie?
      Pozdr.
      • lucyna_n Re: Napady paniki a depresja. 14.02.06, 19:02
        nie wiem może to się jakoś różni ale psychiatrzy też każdy inaczej to diagnozują.
    • mamusia1999 Re: Napady paniki a depresja. 14.02.06, 20:51
      dwoch psychiatrow mowi, ze mam nerwice lekowa, psychoterapeuta, ze depresje z
      symptomem wiodacym czyli lekiem.
      sprawy sie zazebiaja, nie wiem czy mozna je do konca rozroznic.
      bo oczywiscie osoba cierpiaca na stany lekowe i wrecz ataki paniki w koncu jest
      tym stanem zdeprymowana.
      o sobie moge powiedziec, ze nie mam poczucia beznadziei, niecheci do
      jakichkolwiek dzialan (poza gospodarstwem domowym), wyciagnelam na narty
      kolezanki - zaltwilam kwatery, przelot, opieke dla moich dzieci, zalatwilam
      podobny urlop mezowi zeby nie zazdroscil.
      jesli cos mnie martwi, to fakt, ze nerwica lekowa mi zostanie na cale zycie, a
      z nia prochy i ich skutki uboczne.
      • rebekka Re: Napady paniki a depresja. 14.02.06, 22:05
        a kto Ci powiedzial. ze nerwica lekowa zostaje na cale zycie???
        To nie jest prawda..moza sie z tego wyleczyc.
        • betka-b Re: Napady paniki a depresja. 14.02.06, 23:36
          Wlasnie co za bzdury!Mozna sie pozbyc na cale zycie a mozna miec nawroty (tak
          jak ja teraz)po calkiem dlugich okresach zdowia.Uwazam,ze od nas tez duzo
          zalezy jak pzyjmiemy ten nawrot-ja tym razem znosze go lepiej ,bo juz znam te
          fancę!!!A leki?no coz ,jest wiele chorob na, ktore bierze sie proszki do konca
          zycia a w nerwicy czy depresji nie jest powiedziane ,ze zawsze leki beda
          potrzebne.
          Mysle ,ze powinno sie w takim "dobrym" okresie zadbac o relaksacje nauczyc sie
          odprezac ...to moze na dlugo lub uwolnic od lekow,tylko jak duzo osob potrafi ?
          Tu jest problem,wracamy do ponownego trybu zycia,nawykow ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka