vargquorthon
16.02.06, 15:06
Ciagle przypominaja mi sie najgorsze momenty z zycia i powtarzam w swojej
glowie wszystkie potkniecia zyciowe rozdrapujac co by bylo jakbym zrobil
inaczej (nawet te z czasow szkoly podstawowej) i czuje sie momentami tak zle
jak wtedy gdy to sie dzialo. Natrectwo w sprawdzaniu gazu, drzwi, szarpanie
za klamki, powtarzaniu materialu z nauki jezyka czy oby napewno nie
zapomnialem. Cal zycie zajmuje mi to powtarzanie ktore prowadzi do wiecznego
dola.
Czeka mnie EEG, czasem juz wczesniej leciala mi krew z nosa a teraz jest to
czestsze, sam ze soba nie wytrzymuje, nadmierne picie alkocholu (choc
ostatnio bardzo je przystopowalem ale nadal mam wrazenie ze mnie to bardzo
pociaga).
Ciagle jestem poddenerwowany i ze soba nie wytrzymuje, myslac o tym co bylo
mam ciagle leki co do przyszlosci ze juz zawsze tak musi byc jak cale moje
zycie.
Jestem perfekcjonista i jak cos robie musi byc zapiete na ostatni guzik
inaczej sie zadrecze ze nie wyszlo idealnie, jesli cos robie to na calego ale
jesli mam zrobic kilka rzeczy to potrafilbym nie wstac z lozka i nic nie
zrobic i choc kazda czynnosc zajela by kilak minut umiem ja zpychac do oporu
byle sie do tego nie zabrac wcale, gubie sie jak mam kilka spraw na raz i
zawieszam.
W papierach podejrzenie o "czynnik epi". Do tego nie wiem czy to ma jakis
zwiazek ale udokumentowany bardzo wysoki iloraz IQ i jak twoerdza duze
mozliwosci intelektualne, niby dobrze ale dla mnie to chyba oznacza jeszcze
szcezgolowsze rozdrapywanie wariantow drzewa zycia i co by bylo gdyby bylo,
do tego pamiec idealna ktora pozwala na rozdrapywanie potkniec nawet z
zerowki.
denerwuje mnie powtarzalnosc moze dlatego ze sam mam to natrectwo wewnetrzne,
jesli ktosmi w kolko albo kilka razy cos powtarza co uslyszalem to reaguje w
koncu agresja, nic mnie bardziej nie denerwuje.
Jak sie napije mam jeszcze czestysze powtarzanie sie, jak cos powiem
przypominam sobie ze juz kilka razy to powiedzialem, w zyciu tak samo ale nie
tak nasilone jak po alkocholu. Zapominam zupelnie ze cos mowiel, taka lepkosc
zachowania.
Zle mi bardzo, moze dlatego to wszystko napisalem. Strasznie sie mecze.
Chodze juz do psychologa i niedlugo mam wizyte u psychiatry od spraw natrectw
czy czegos tam i bedzie juz cos ponoc wiadomo co robic. Co mi moze byc ?.
pozdrawiam