sathan
18.02.06, 23:57
nie proszki, nie tabletki, tylko alkohol spożywany często i zawsze w nadmiarze. czy to już oznaka totalnej i ostatecznej destrukcji? może to się wydawać zabawne, ale piję dużo odkąd zauważyłem jakie po spożyciu mam mega zapędy samobójcze. tak jakbym na siłę szukał tej śmieci. paranoja.