27.02.06, 09:58
Od dłuższego czasu bo od 2 m-cy biore antydepresant, jest dużo lepiej, czuje
że powoli wracam do życia. Ale martwią mnie takie złe dni które sie
powtarzają co jakiś czas, np 2 tyg. jest dobrze a potem bum i 2 dni podłego
nastroju i samopoczucia. Czy Wy też tak macie i czy to normalne, czy nie
powinno być tak, ze jak jest już lepiej to tylko lepiej?
Obserwuj wątek
    • sneeper Re: złe dni 27.02.06, 10:05
      to pewnie z pod ziemii przyłazi , "z poprzedniego wcielenia"
    • anjakarenina Re: złe dni 27.02.06, 10:06
      ja tak mam. myślę, że w życiu nie da się uniknąć gorszych dni, problem w tym,
      żeby nie działały one tak silnie, żeby aż kłaść nas do łóżka. liczę na to, że w
      tym pomoże psychoterapia. zresztą już pomogła. a teraz znowu okresowe doły
      wrociły. wydaje mi się jednak, że ostatnie dwu-trzydniowe doły wynikają z
      trudnych spraw, o których tam mówimy. mam nadzieję, że działa tu mechanizm: musi
      być gorzej, żeby mogło być lepiej.
      • iii10 Re: złe dni 27.02.06, 10:12
        też taką mam nadzieje i tak sobie to tłumacze że nawet zdrowe osoby mają złe
        dni, ale ja tak bardzo chce by ich już nie było.
        Anjakarenina a długo sie leczysz już? (bierzesz jakieś leki?)
        Moje gorsze dni są też ścisle zwiazane z problemem przez który wpadłam w
        depresje.
        • anjakarenina Re: złe dni 27.02.06, 10:30
          biorę efectin od roku, wcześniej brałam bioxetin. od przeszło pół roku chodzę
          regularnie na psychoterapię, wcześniej miałam taką pomoc, ale mało intensywną.
          dzięki lekowi nie odczuwam dolegliwości somatycznych. z psychiką jest, jak
          napisałam. psychoterapia naprawdę pomaga poradzić sobie z problemami i w jakiś
          czarodziejski sposób je zmniejszyć:) ale trzeba też się liczyć z dołami,
          powodowanymi właśnie terapią..
    • justyna41 Re: złe dni 27.02.06, 10:32
      Złe dni bedą zawsze, nawet jak będziesz w remisji. W życiu nie ma tylko górek,
      są też doły, trzeba się z tym pogodzić. Jeżeli trwają tylko dzień, dwa, to da
      sie przeżyć :)
      Kiedyś podobało mi się takie porównanie, że powrót do zdrowia to nie linia
      prost, która wspina się do góry, ale linia falista.
      • iii10 Re: złe dni 28.02.06, 09:49
        dzieki za odzew, dzisiaj jest już lepiej, może dlatego że za oknem świeci
        słonko :)
        • iso1 Re: złe dni 01.03.06, 17:30
          Ciesz się z tego że to "tylko" 2 dni.
          Ja dałbym wiele żeby mieć 2 tygodnie normalne. Od roku normalnych miałem może z
          10 dni.
          • looserka Re: złe dni 01.03.06, 17:31
            Leczysz się chociaż?
          • iii10 Re: złe dni 02.03.06, 15:30
            Cieszę się, chociaż wiesz nie ma dnia żebym nie myślała i nie bała sie że to
            najgorsze wróci i strasznie się wsłuchuje w sibie, to mnie denerwuje.
            Iso1 a leczysz sie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka